andziulec
21.04.09, 11:22
Wczoraj "obcy człowiek w todze stwierdził, że nie jestem już mężatką". Ulga
jaką poczułam w tym dniu z niczym nie może się równać. Nareszcie koniec tego
koszmaru. Wiem, że może być czasem ciężko (o alimentach mogę pomarzyć), ale
wolę być sama i spokojniejsza o bezpieczeństwo moje i młodego. I mam nadzieję
już wiecej tego człowieka nie spotkać w swoim życiu. Uff