Komunia dziecka, a Ex

10.05.09, 11:48
Witam Was dziewczyny.
Jak się zapatrujecie na tą trochę niezręczną sytuację? W momencie
Komunii Św syna będziemy z Exem 3 lata po rozwodzie. Oczywiście on
przyjdzie do kościoła, ale co potem?
Pewnie przyjdzie z Nexia, która brała czynny udział w rozpadzie
naszego związku, ja jeszcze nie zamieniłam z nią ani jednego zdania.
Moi rodzice już zapowiedzieli, że jak na przyjęciu będzie Ex, to oni
będą się źle czuli, oni i większość mojej rodziny.
Jest także sprawa rodziców Exa. Zarówno z nimi, jak i z nim
utrzymuję dobre kontakty.
No i co byście zrobiły? Czy Ex ma przyjsć tylko do kościoła? Ale z
drugiej strony pewnie jego rodzice przyjdą do lokalu. Czy może
poprosić go, zeby przyszedł sam? - no ale to trochę głupio będzie
wyglądało. Dodam, że ja sama będę się pewnie źle czuła w
towarzystwie Nexii Exa. Tym bardziej, że wywinęła kilka przykrych
numerów podczas naszego rozstania z Exem.
Sytuacja bez dobrego wyjściasad
    • 18_lipcowa1 Re: Komunia dziecka, a Ex 10.05.09, 11:55
      jesli ex ojcem jest i wykonuje obowiazki rodzicielskie bez zarzutow
      to dlaczego ma nie przychodzic?
      i od kiedy na komunii dziecka bierze sie pod uwage odczucia
      nadwrazliwych dziadkow i reszty rodziny a nie DZIECKA?
      to jest dziecka swieto, jak ono chce by tata byl to niech ojciec
      bedzie a dziadkowie morda w kubel i niech przetrzymaja.


      inna sprawa, to to ze gdybym ja byla nexia to bym wyslala meza
      samego na taka komunie, nie pchalabym sie
      • sanna.i Re: Komunia dziecka, a Ex 10.05.09, 15:16
        Zaproś eksa bez neksi.Prosto, konkretnie i już.Neksia rodziną dla twojego
        dziecka nie jest,ani nikim bliskim.Powiedz, że to uroczystość dla osób bliskich
        twojemu dziecku.Jak się obrazi i nie przyjdzie - trudno,sama zaprosiłaś.Jak
        przyjdzie sam - tym lepiej.
    • ollele Re: Komunia dziecka, a Ex 10.05.09, 11:57
      eee, to komunia Waszego dziecka więc nexia nie ma czego tam szukać!
      powiedziałabym exowi, że nexia nie jest proszona, ani do kościoła ani na przyjęcie.
      • bambi29 Re: Komunia dziecka, a Ex 10.05.09, 12:00
        Znając Nexie, to nie odpuści okazjismile nawet kiedy omawiamy z Exem
        jakieś sprawy związane z synem to ona jest obecna i zza szyby
        samochodu kontroluje sytuację, ew dzwoni (tak, tak, dzwonismile
        Tym bardziej teraz, kiedy jest w ciąży. Czasami mam wrażenie, ze on
        ma w tym związku niewiele do powiedzenia, więc....
        W kościele tata na pewno będzie, pytanie co dalej?
        • 18_lipcowa1 Re: Komunia dziecka, a Ex 10.05.09, 12:02
          Czasami mam wrażenie, ze on
          > ma w tym związku niewiele do powiedzenia, więc....



          Tak tak biedny misio bez jaj

          Tata ma byc- na komunii i w kosciele
        • estelka1 Re: Komunia dziecka, a Ex 10.05.09, 12:22
          Chyba nie masz co bawić w delikatność, ani liczyć, że ex się
          domyśli, że nexia niemile widziana na komunii. Do kościoła nie
          zabronisz jej przyjść, ale co do przyjęcia, to powiedz gościowi
          wprost, że tylko on jest zaproszony i że obecności nexi sobie nie
          życzycie.
          • protozoa Re: Komunia dziecka, a Ex 11.05.09, 10:19
            Jak znam życie to będzie w związku z tym mało przyjemnie. Ex wyjdzie z ciężarna
            żona ( czemu trudno sie dziwić), a dziecko będzie miało przykrość, że na
            przyjęciu nie ma taty. Nie osłodzą tego ani prezenty ani dziadkowie. A mamusia i
            dziadkowie dorzucą jaki to ten tata wredny..
            • titta Re: Komunia dziecka, a Ex 12.05.09, 16:22
              Ale to chyba juz jego problem (jak sobie relacje ulozy i sytuacje
              rozwiaze)?
            • zoe125 Re: Komunia dziecka, a Ex 12.05.09, 19:06
              Jeśli ojciec nie przyjdzie tylko dlatego, że został zaproszony bez obecnej żony,
              to sam sobie wystawi świadectwo.

              A ciężarna Pani jeden dzień może sobie spędzić sama.

              W kwestii rodziców autorki wątku - dla dziecka najważniejsza jest obecnośc
              rodziców, a nie dziadkow. Jesli nie potrafia się zachować jak ludzie, niech
              wyjasnią dziecku, że z powodu swoich fochow nie będa u niego na komunii. Niech
              się czują nieswojo, moga to jakoś przezyć.
    • mruwa9 Re: Komunia dziecka, a Ex 10.05.09, 11:59
      jak dziewczyny powyzej- ex - jak najbardziej, w koncu jest ojcem
      bohatera dnia, ale sam.
    • e_r_i_n Re: Komunia dziecka, a Ex 10.05.09, 11:59
      Skąd założenie, że next przyjdzie? Ja się na komunię syna mojego męża nie
      wybierałam i nawet mi to go głowy nie przyszło.
      W temacie imprezy - ustalić z dzieckiem przede wszystkim.
      • sanna.i Re: Komunia dziecka, a Ex 10.05.09, 15:18
        Erin, nie każda neksia ma tyle wyczucia co ty, trust me wink
        Niektórym trzeba wprost jak obuchem między oczy.A pewnie i tak będzie protest i
        przepychanki.
        • 18_lipcowa1 Re: Komunia dziecka, a Ex 10.05.09, 15:44
          sanna.i napisała:

          > Erin, nie każda neksia ma tyle wyczucia co ty,



          buahahaaaaaa!!!!!!!
    • skarolina Re: Komunia dziecka, a Ex 10.05.09, 12:00
      Cytat> Moi rodzice już zapowiedzieli, że jak na przyjęciu będzie Ex, to oni
      będą się źle czuli, oni i większość mojej rodziny.


      A dziecko? Jakie ma z ojcem stosunki? To przede wszystkim święto dziecka i od
      tego należy zacząć rozważanie zaproszenia go bądź nie. Jeśli dziecku zepsuje
      dzień nieobecność ojca - zaproś go jednak, jeśli zepsuje obecność - nie zapraszaj.
      Samopoczucie Twoich rodziców ma akurat w tej sytuacji znaczenie drugorzędne - to
      jest święto dziecka, nie dziadków.

      Moi znajomi, nie akceptując nowej żony ojca, na wszelkie rodzinne uroczystości
      wypisują zaproszenie tylko dla niego i sprawa jest jasna.
    • burza4 Re: Komunia dziecka, a Ex 10.05.09, 12:27
      Ojciec nie tylko powinien być, ale i zapłacić za swoją część
      rodziny. Natomiast nie widzę cienia powodu zeby zapraszać next w
      takim układzie, bo nie ma tam czego szukać. Cóż - siłą rzeczy ty
      jesteś gospodynią imprezy, nie tyle powinnaś prosić żeby przyszedł
      sam, co zapowiedzieć że ona ma się tam nie pokazywać.
      Niech to biedny żuczek sam z nią załatwi.
    • adsa_21 Re: Komunia dziecka, a Ex 10.05.09, 13:16
      mam niemal identyczna sytuacje jak Twoja. I postanowilam, ze do
      kosciola beda zaproszeni wszyscy. Pozniej obiad w restauracji ale
      tylko dla chrzestnych z rodzinami + ojciec (bez swojej
      dziewczyny).Nie mam ani kasy ani odpowiedniego lokum na
      organizowanie wypasionej imprezy. Wole za te pieniadze kupic dziecku
      jakis porzadny prezent.
    • dag_dag Re: Komunia dziecka, a Ex 10.05.09, 14:24
      Sytuacja rzeczywiście nieciekawa, ale głównie dlatego, że ani razu nie
      wspomniałaś nic o swoim synu. Za to poznaliśmy odczucia Twoje i większości
      Twojej rodziny. To Twoja i ich uroczystość, czy Twojego dziecka? Na to pytanie
      sobie odpowiedz, może łatwiej Ci będzie nie myśleć przede wszystkim o sobie.
      • gryzelda71 Re: Komunia dziecka, a Ex 10.05.09, 14:25
        Jej,wszak płaci za nią wink
    • zebra12 Ja nie zaprosiłam exa 10.05.09, 14:42
      W ogóle go nie poinformowałam o komunii. Przychodzi do dzieci raz na tydzień,
      zabiera średnią do siebie na co drugi weekend. Komunia wypadła w mój weekend.
      Byli goście z mojej strony. Od nich nikt. Ale u mnie była taka sytuacja, że mąż
      nie zgadzał się na chrzest dzieci i chrzciłam je dopiero jak już nie byliśmy
      razem. Wtedy jego rodzina nie przyszła, mimo, że ich zaprosiłam. Więc tym razem
      ja ich olałam. Moja rodzina również nie zasiadłaby do stołu z moim exem i jego
      rodziną.
      A co do dzieci i ich odczuć: nigdy z ojcem w kościele nie były, a to uroczystość
      religijna. On ma odmienne poglądy. Nie było problemu.
    • azile.oli Re: Komunia dziecka, a Ex 10.05.09, 18:41
      Jeśli dziecko ma dobre kontakty z ojcem i dziadkami z jego strony
      jak najbardziej zaprosić. Swoim rodzicom powiedzieć, że ojciec i
      tamci dziadkowie to dla syna ważne osoby, to święto dziecka i nie ma
      co robić fochów, nie muszą się kochać, wystarczy, jeśli zachowają
      się kulturalnie i tyle. Natomiast byłemu powiedziałabym wyraźnie ,
      że ma przyjść bez nexi i tyle. To zupełnie normalne, że nie masz
      ochoty jej oglądać. To święto waszego dziecka i tej pani nic do tego.
    • kingaolsz Re: Komunia dziecka, a Ex 10.05.09, 18:59
      A moze warto przestac myslec o sobie i o tym jak beda sie czuli Twoi rodzice,
      ale zaczac myslec co chcialoby w tym dniu dziecko? Przeciez dorosli ludzie moga
      spedzic pare godzin ze soba i poudawac dla dobra dziecka, i zrobic mu tym
      przyjemnosc.
      Co do Nexi to bym otwarcie powiedziala, ze zaproszony jest Ex, ale nie ona.
      Tylko obawiam sie, ze skoro ona w ciazy i go kontroluje to odstawi jakis cyrk ze
      zlym samopoczuciem tego dnia i tatus moze sie nie zjawic - a wtedy dalby dowod,
      ze ojciec z niego cienki uncertain

      Takze przestan sie przejmowac co Ty i Twoi rodzice beda czuc - porozmawiaj z
      wlasnym dzieckiem i spytaj ( bez sugerowania mozliwych odpowiedzi) kogo by
      chcialo miec tego dnia przy sobie.
    • protozoa Re: Komunia dziecka, a Ex 11.05.09, 09:50
      No oczywiście - najlepiej odseparować dziecko od ojca i jego rodziny!!!!
      A Nexię pobić, pokazać drzwi, upokorzyć i dać odwet za swoją
      krzywdę/zdradę/rozwód........
      No bo jest ku temu znakomita okazja bez względu na uczucia dziecka.
      A czy nie mozna inaczej, bardziej dojrzale i w sposób cywilizowany? Po prostu
      urządzić przyjęcie komunijne ( przy wspólfinansowaniu ojca) dla całej szerokiej
      rodziny - z Nexia włacznie!!! Jest to osoba bliska ojcu i dlaczego ma udawać, że
      jej nie ma?
      Rok temu byłam na slubie.W kościele byli małżonkowie stali koło siebie ( Nexia z
      przyrodnim rodzeństwem kawałek dalej) , na weselu zaś przy stole siedzieli w
      sposób następujący Pan Młody, Jego Mama, Jego Tata, i .... Nexia. No, ale byli
      to ludzie którzy potrafili zrozumieć, że do końca życia będą ich łączyć dzieci .
      Od rozwodu minęło trochę czasu, Exia i Nexia nawet się polubiły.
      • azile.oli Re: Komunia dziecka, a Ex 11.05.09, 10:02
        Dla dziecka rodzina jest ojciec i jego rodzice, a nie druga żona.
        Ślub to inna sytuacja, bo wszyscy są dorośli. Dziecko ma w tym dniu
        czuć, że jest ważne dla ojca. Stosunek do jego nowej partnerki nie
        musi być wypadkową tego, że to dla tatusia ważna osoba. Bo dla
        dziecka ważni są rodzice.
        • protozoa Re: Komunia dziecka, a Ex 11.05.09, 10:15
          Niewątpliwie stosunek do nowej partnerki wynika z wielu czynników. I jesli
          mamusia mówi o niej ta wydra, która zabrała Ci ojca to nietrudno odgadnąć co
          będzie czuło dziecko.
          Rodzina rozpadła się, trudno. Zwykle z winy obojga ( znów mi sie dostanie),
          ojciec na druga zonę, czasem inne dzieci i jest to w jakims stopniu rodzina.
          Nawet na sprawie sądowej macocha/ojczym może skorzystać z prawa do odmowy
          składania zeznań, bo jest rodziną.
          • burza4 Re: Komunia dziecka, a Ex 11.05.09, 11:20
            Najczęściej lubienie/nielubienie neksi nie ma wiele wspólnego z tym
            co mówi matka. Nawet kilkuletnie dziecko wyciąga logiczne wnioski z
            tego co widzi.

            W większości wypadków neksia jest dla dziecka po prostu obcą babą, a
            nawet jeśli dziecko ją lubi - to jeszcze nie powód, żeby ją
            zapraszać, bo nie jest to jedyna lubiana osoba, która na komunii się
            nie znajdzie - zaprasza się najbliższą rodzinę a nie wszystkich
            krewnych i znajomych królika. Tym bardziej jeśli nikt inny jej nie
            trawi, łacznie z rodzicami eksa.
            • protozoa Re: Komunia dziecka, a Ex 11.05.09, 11:40
              Dzieci , nie tylko kilkuletnie, ale i starsze, przyjmują to co mówi matka. A
              żal, zawiedzione nadzieje, zawiedzione uczucia przesłaniaja jej wszystko i
              gotowe są oblewać Nexie pomyjami. Inaczej o niej nie mówia jak ta wstrętna baba,
              która zabrała ci ojca, gdyby nie ona mieszkałby z nami, a tak kocha ja a jeszcze
              bardziej swoje nowe dzieci!!!
              No i dziecko jest urobione.
              Nexia nie jest jedną z krewnych i znajomych królika. Jest osobą bliska ojcu,
              czasem matka przyrodniego rodzeństwa bohatera dnia.
              Oczywiście można w sposób egoistyczny powiedzieć "nieeeeeeeee!!!", tylko potem
              przestańcie się dziwic, że dzieci maja pretensje. I to nie do ojców czy Nexi.
              Nie dziwcie się, że potajemnie spotykają sie z drugą częścią rodziny.
              • burza4 Re: Komunia dziecka, a Ex 11.05.09, 16:00
                Nastawianie dziecka to daleko idące uproszczenie, które często
                stanowi wygodne wytłumaczenie sytuacji, niekoniecznie mające wiele
                wspólnego z prawdą. Zapewniam cię, że cobym nie mówiła o eksie i
                neksi, na córkę by to nie wpłynęło bo byłoby to w sprzeczności z tym
                co sama widzi.

                Fakt, ze jest to osoba bliska ojcu nie ma dla wielu dzieci żadnego
                znaczenia. W niczym to nie zmienia jej pozycji w hierarchii osób
                bliskich dziecku. Choćby urodziła ojcu 10 dzieci to nadal jest tylko
                te dzieci są rodziną, nie ona.
                MOŻE być lubianą osobą jeśli JEST fajna, a nie dlatego, że jest
                bliska ojcu, bo ten aspekt akurat guzik dzieciaka obchodzi. MOŻE
                równie dobrze dla dziecka być emocjonalnie obca, albo może wręcz być
                zbędnym dodatkiem do ojca. Tak czy inaczej - fakt bycia z facetem z
                nie upoważnia żeby rościć sobie jakieś prawa, szczegónie żeby pchać
                się tam gdzie nikt nas nie chce. Dziecko lubie wiele osób, sąsiadki
                czy panią od polskiego a one tez nie bywają na komuniach, bo nie są
                rodziną.
      • sanna.i Re: Komunia dziecka, a Ex 11.05.09, 19:12
        Neksia nie jest rodziną dziecka.Na komunii powinny być osoby bliskie temu
        dziecku, a nie ojcu dziecka. Zwłaszcza jeśli neksia wyrządziła tej rodzinie
        niemało krzywd, nie powinna się teraz na siłę wpychać na takie uroczystości.
      • titta Re: Komunia dziecka, a Ex 12.05.09, 16:29
        Chyba duzo zalezy od tego w jakich okolicznosciach Eksia i Nekasia
        sie takowymi staly.
    • wieczna-gosia Re: Komunia dziecka, a Ex 11.05.09, 10:00
      a w jakich stosunkach jest dziecko z nexia? Bo to jest chyba najwaznejsze- jesli
      jest juz dla dziecka staly i zwyczajnym obrazem, to rozstadzic na dwoch koncach
      stolu, rozdzielic neutralnymi goscmi i 2 godziny dadza rade.

      Jestem swiezo po negocjacjach z tesciom i jego corka ktorzy byli laskawi pozrec
      sie w okolicach swiat, nie odzywaja sie i w zwiazku z tym corka stwedzila ze ona
      na komunie nie przyjdzie, skutkiem czego mloda sie poplakala bo strasznie ja
      lubi. Pojechalam wiec do niej, a nastepnie pojechalam do tescia (nadal sie) i
      powiedzialam ze swieto jest dziecka, gosci bedzie 20 i oczekuje od niego ze
      przez 3 godzinki bedzie omija corke wzrokiem a poprac sie moga po wyjsciu z
      restauracji smile
    • kia5 Re: Komunia dziecka, a Ex 11.05.09, 10:20
      wiesz, to jest święto dziecka, więc animozja dorosłych i ich
      samopoczucie powinno się schowac głeboko. Dziecko (jesli chce)
      ppwinno miec oboje rodziców i w kościele i na przyjęciu. A kwestia
      partnerki exa, hmmm, wiem, że trudne, ale może ten jedne raz machnij
      reką. Dla dziecka.
    • mam_to_w_nosie Re: Komunia dziecka, a Ex 11.05.09, 12:31
      Nie rozumiem w ogóle dylematu, dla mnie sprawa jest prosta i oczywista.
      Jeśli ex jest ojcem dziecka i jesteście w dobrych stosunkach (Ty, ex i dziecko)
      to powinien być na komunii, zarówno w kościele jak i na przyjęciu. Jeśli
      z jego obecną partnerką jest niehalo, to powiedz, żeby przyszedł bez niej,
      zresztą jako dorosły facet powinien sam wiedzieć, że w takiej sytuacji
      nowi partnerzy niekoniecznie są mile widziani. A co do samopoczucia na imprezie
      twoich rodziców to nie przejmowałabym się tym kompletnie, są dorośli
      i poradzą sobie z dyskomfortem przez kilka godzin, imho w takim dniu
      najważniejsze jest dziecko i obecność ojca, dla niego (dziecka) to zapewne
      ważne.
      Kwestia rodziców exa - jeśli dziecko ma znimi kontakt i są dla niego dziadkami
      to również nie widzę najmniejszego powodu, dla którego miałoby ich nie być.
      Jedyną osobą, której nieobecność należy rozważyć jest obecna partnerka ex.
    • drinkit Re: Komunia dziecka, a Ex 11.05.09, 16:03
      Jeżeli masz z eksem dobre kontakty, to poproś go żeby przyszedł bez swojej
      kobiety. Tym bardziej że dobre wychowanie tego wymaga.
      • kotbehemot6 Re: Komunia dziecka, a Ex 11.05.09, 16:07
        Bardzo pzrepraszam -czego to niby wymaga dobre wychowanie??? W/g mnie tego,ze
        sie zprasza gości z obecnymi partnerami a nie prosi o przyjścire tylko bez tej
        twojej obecnej-mega niegrzeczne.
        Zaprosiłabym i męż i jego obecną.
        • pelzaczkowa Re: Komunia dziecka, a Ex 11.05.09, 16:29
          od wczoraj mam juz sprawe komunii za soba. wybralismy wariant
          najmilszy dla corki, czyli wszyscy jej bliscy na jednej imprezie.
          bylo duzo nerwow wczesniej, bo moj niewierzacy "byly" nagle sie
          zaczal udzielac w kosciele i w lokalu tak by przejac cala
          organizacje- my mielismy tylko dac kase za swoich gosci.
          to mu sie nie udalo, ale trzeba bylo sie z nim wrecz przepychac o
          wszystko- na wyscigi kupowal albe, buty, wianki itp.
          miarke w swoim "bucowaniu" i checi dominacji przebral, kiedy zglosil
          chec ze w niedziele rano zabierze corke, aby ja przygotowac i ubrac
          u siebie- tu dostal kosza i sie uspokoil.
          takze, duzo trzeba cierpliwosci, aby taka uroczystosc przygotowac i
          przetrwac z kims kto tak dziala na nerwy. pomaga tylko mysl, ze sie
          to robi dla dziecka i ze trzeba dac rade.
          moj "byly" nie ma oficjalnej nex, takze pousmiechalam sie sztucznie
          tylko do: jego mamusi, siostry z mezem, siostrzenca i siostrzenicy z
          partnerem.
          ale w samym lokalu wbrew temu co sie zapowiadalo nie bylo tak zle-
          po prostu wszyscy byli kulturalni, zeby dziecko milo to wspominalo.
          moj maz oczywiscie tez byl i nawet jego rodzice- to tez sa teraz
          bliscy dziecka i to ona ich zaprosila. maz tylko usiadl o jedno
          miejsce dalej ode mnie i corki,ustepujac jako "nierodzic"
          chrzestnemu i tym gestem dal do zrozumienia, ze nie wpycha sie na
          jakas role, jedynie uczestniczy w swiecie corki swojej zony.

          ciesze sie, ze juz jest po wszystkim- bierzmowanie nie wymaga
          imprezy, a na swoim slubie, corka bedzie organizowac i gosci
          zapraszac w swoim zakresie i mnie juz o to glowa bolec nie bedzie smile
        • burza4 Re: Komunia dziecka, a Ex 11.05.09, 17:09
          owszem, zaprasza się pary, ale to specyficzny przypadek. Normalnie
          nie zaprosiłaby TEJ PARY, dla ojca robi się wyjątek, bo to ojciec.
          Przed partnerką nie trzeba się pochylać, bo jest nikim.

          A czy to mega niegrzeczne? nawet jeśli - to jest to adekwatne do
          sytuacji - większość osób nie zaprasza swoich wrogów.
          • protozoa Re: Komunia dziecka, a Ex 12.05.09, 08:13
            Czy, w świetle postu Pełzaczkowej, żona ojca to nikt, natomiast mąż matki to juz
            ktoś????
            • pelzaczkowa Re: Komunia dziecka, a Ex 12.05.09, 09:07
              "Czy, w świetle postu Pełzaczkowej, żona ojca to nikt, natomiast mąż
              matki to juz ktoś????"

              Ojej, a to tak zabrzmialo? Dementi.

              W przypadku mojej corki, jej ojciec nie ma zony ani partnerki, wiec
              podalam jak rozwiazalismy to w sytuacji odwrotnej: impreza komunijna
              z mezem mamy.
              Wartosciuje czy roznicuje tylko pod wzgledem, czy ta osoba cos dla
              dziecka znaczy.
              Zreszta, czy np. maz kuzynki jest bliskim mojej corki to raczej nie,
              wiec jest tez grupa osob, ktore zaprasza sie do pary (zatem dobrze
              jest placic tylko za swoich gosci wink
              Pozdrowionka!
              • protozoa Re: Komunia dziecka, a Ex 12.05.09, 10:08
                Zaprosiłaś swojego obecnego męża, natomiast gros emam twierdzi, ze nie należy
                zapraszać nowej zony dziecka. Oczywiście, ze jeśli mama jest bez partnera i
                małżeństwo rozpadło się z winy ojca o Nexi mówi się same złe rzeczy i to samo
                mysli dziecko. Natomiast jesli mąż matki mieszka z dzieckiem wtedy automatycznie
                mówi się o nim dobrze i staje sie bliski. Dla mnie to mocno pokrętne.
                Uważam, ze albo zaprasza sie biologicznych(!!) rodziców, chrzestnych ,
                ewentualnie rodzeństwo, dziadków, albo robi większe przyjęcie dla partnerów
                rozwiedzionych rodziców.
                • pelzaczkowa Re: Komunia dziecka, a Ex 12.05.09, 11:52
                  no sorry, jestem za rownouprawnieniem, ale nie takim ktore prowadzi
                  do absurdu... wink

                  z powodu tego ze "byly" nie ma pary, to maz mamy "komunistki" ma
                  zostac w domu?
                  maz chrzestnej i zona chrzestnego tez sie nie załapują tym bardziej ?

                  ustalilismy, ze kazdy zaprasza gosci ze swojej strony wg wlasnego-
                  rozsadnego uznania.
                  nie wyobrazam sobie sytuacji, ze we wspomnieniach corki bylby tez
                  taki fakt: a Michala na komunii nie bylo- wiekszy to zgrzyt i zal
                  dla dziecka niz trzymanie sie z uporem jakis ilosciowo-krewniackich
                  zasad.
                  partnerka "bylego", nawet jesliby byla moim wrogiem nr1, na
                  uroczystosci takiej jak komunia moglaby siedziec spokojnie- wszelkie
                  wojny sie zawiesza, bo to swieto dziecka i kropka.
                  • protozoa Re: Komunia dziecka, a Ex 12.05.09, 12:30
                    No przecież usiłuję wytłumaczyć mniej więcej to samo. Jeśli ex mąż ma partnerkę
                    to powinna się zjawić na uroczystości. Forumowiczki usiłuja zostawić ja w domu,
                    bo nie jest osoba bliska dziecku. Ja uwazam odwrotnie.
                    • sanna.i Re: Komunia dziecka, a Ex 12.05.09, 12:35
                      Ja uważam, że to dziecko powinno decydować kto ma przyjść i kto zasługuje na
                      miano bliskiej osoby.To w końcu jego uroczystość.
                      • pelzaczkowa Re: Komunia dziecka, a Ex 12.05.09, 12:48
                        8,9-letnie dziecko nie powie :"tej cioci nie chce" "kolegi mamy nie
                        lubie" jesli chce byc lojalne wobec rodzicow.

                        Nie spychalabym na dziecko kwestii ustalania listy osob.

                        U nas kazde z rodzicow ustalilo, kto z ich strony ma przyjsc- i
                        drugie nie komentowalo. Ja pomyslalam, ze te i te osoby sa dziecku
                        bliskie, a "byly" adekwatnie dobral u siebie.
                        Jesli kiedys corka bedzie zglaszac pretensje, to bedzie wiedziala do
                        kogo wink
                        ale nie sadze by przezyla jakas traume, skoro byla sympatyczna
                        atmosfera i mogla sie skupic na samym wydarzeniu przystapienia do
                        komunii.

                        Proteoza- to mamy jasnosc i wspolnosc opinii wink
                        • sanna.i Re: Komunia dziecka, a Ex 12.05.09, 14:20
                          >Ja pomyslalam, ze te i te osoby sa dziecku
                          > bliskie, a "byly" adekwatnie dobral u siebie.

                          No ale z postu autorki wynika, ze neksia nie jest osobą bliską. Droga autorko,
                          napisz tu raz na amen: czy dziecko lubi neksię, czy wręcz przeciwnie, nie znosi?
                          Bo jeśli jej nie lubi, to niby z jakiej racji uprzykrzać dziecku jego uroczystość?
                  • burza4 Re: Komunia dziecka, a Ex 12.05.09, 14:04
                    Na zapraszanie next mogą się pokusić takie osoby jak ja - nie była
                    powodem rozstania, nic do niej nie mam, nic nie mieszała, nie było
                    między nami zadrażnień, jest dla córki fajną ciocią, córka strasznie
                    ją lubi.

                    ale w tym przypadku nie ma o tym słowa - jest natomiast informacja,
                    że zrobiła tej rodzinie wiele złego. I dlatego nie widzę powodu
                    kłaniać się komuś takiemu w pas i udawać że wszystko gra. Teoria o
                    drugim policzku nigdy do mnie nie przemawiała, a w takich
                    przypadkach jak ten uważam takie gesty za wręcz niepedagogiczne.
                    Jeśli ktoś zrobił coś złego, to powinno to być napiętnowane, inaczej
                    sankcjonuje się takie postępowanie jako swego rodzaju normę. Czemu
                    ma służyć udawanie że nic się nie stało i odgrywanie wielkiej,
                    szczęśliwej rodziny?

                    W przeciwieństwie do wesela, komunia nie jest imprezą, na której
                    next jest NIEZBĘDNA, szczególnie jesli nawet rodzina eksa jej nie
                    toleruje. Trochę pokory.
                    • bsl Re: Komunia dziecka, a Ex 12.05.09, 14:26
                      dokładnie
                      punkt widzenia od punktu siedzenia
                      • protozoa Re: Komunia dziecka, a Ex 12.05.09, 15:10
                        Ależ mój punkt siedzenia ( a przy okazji widzenia) jest zupełnie innym. Nie
                        jestem ani Exią ani Nexią, to samo dotyczy mojego męża. Ale jakoś tak fajnie
                        patrzeć jak ludzie po rozwodzie mogą ze soba przyjaźnie(!) rozmawiać a nie
                        skaczą sobie do oczu i nie nastawiają przeciwko sobie dzieci.
                        • bsl Re: Komunia dziecka, a Ex 12.05.09, 15:22
                          oczywiście ze fajnie by było
                          ale czasami sie nie da , a udawać nie ma po co
                          • bsl Re: Komunia dziecka, a Ex 12.05.09, 15:28
                            moze nei powinnam tego pisać bo to nie wątek na temat mojej historii
                            ale nie wyobrzam sobei przyjazni z exem i jego pania i zaproszenie
                            jej na uroczystosc ( w moim przypadku pierwsze były chrzciny ) skoro
                            pan mąz wyprowadził sie do nowej partnerki miesiąc przed urodzeniem
                            naszego dziecka

                            z komuniami córek dałam rade , bo w kosciele bylismy razem ex i ja ,
                            po południu ojciec przyjechał i zabrał dzieci do swojej mamy ,
                            nie robiłam przyjęcia
                        • burza4 Re: Komunia dziecka, a Ex 12.05.09, 19:03
                          Protoza, ale jak najbardziej jest miło, jeśli ludzie się zachowują
                          normalnie, ale bez przegięć. Normalnie - znaczy przyzwoicie o ile
                          los i okoliczności wymuszają spotkanie.

                          I to jest wg mnie max na co może liczyć ktoś, kto zrobił komuś tego
                          kalibru świństwo. I nie chodzi nawet o sam fakt zdrady, ale
                          okoliczności dodatkowe, o których autorka wspomniała. O ile jestem w
                          stanie zrozumieć jakieś love story, o tyle nie znajduję
                          usprawiedliwienia dla wycinania dodatkowych numerów.

                          w tym wypadku potrzeby spotkania z next nie ma, autorka musiałaby
                          psuć dzień sobie, swojej rodzinie, ba - nawet rodzinie eksa, ma się
                          na to skazać z własnej woli, tylko nie bardzo wiadomo w imię czego i
                          po co? bo taka moda? bo wypada poudawać? toż to lekcja czystej
                          hipokryzji.

                          Nie neguję, że trafiają się Matki Teresy, ale oczekiwanie, że
                          machnie się ręką na rozwalenie rodziny i będzie się przyjaźnić z
                          taką neksią jest zwyczajnie nadmiarowe.
                          • bambi29 Re: Komunia dziecka, a Ex 14.05.09, 22:46
                            Witajcie
                            Już wyjaśniam kilka spraw. Dziecko ma kontakt z Nexia, niczego mu
                            nie zabraniam, ani nie nastawiam go, właściwie nic mu nie mówię o
                            niej. Spotyka się z nią wtedy, kiedy przebywa u ojca no i u
                            przyrodniej siostry.
                            Syn nie pała szczególną sympatią do Nexii. Czasami narzeka na nią i
                            mówi, ze nie jest fajna, no ale stosuniki są poprawne.
                            Next była powodem naszego ostatecznego rozejścia się, wiadomo, że
                            działo się różnie, jej pojawienie się było jednak impulsem do
                            wyprowadzki męża. Wiem, bo rozmawialiśmy o tym, gdy po kilku
                            tygodniach chciał wrócić, ale okazało się, że ona już jest w ciąży.
                            A numery Nexii? Np. przelew drobnej sumy na nasze wspólne konto,
                            jeszcze przed rozwodem, z dopiskiem "za sex"smile
                            Mały nie jest specjalnie mocno związany z ojcem. Ojciec zabiera go
                            do siebie raz w miesiącu na 2-3 dni. Oddalił się, odkąd urodziło mu
                            się 2 dziecko i Next bardzo go angażuje w tamtą rodzinę. Mój nowy
                            partner zajmuje się moim synkiem na codzień i mały mówi, że ma 2
                            tatuisiów, więc nie zamierzam wypraszać mojego partnera z przyjęcia
                            dlatego, że np. nie będzie Nexiismile
                            Mały jest bardzo mocno związany z moimi rodzicami i tu właśnie
                            pojawia się problem, bo oni stwierdzili, że nie przyjdą na komunię,
                            jeżeli będzie ojciec, tzn. w kościele ok, ale do stołu razem z nim
                            nie usiądą za to jak się zachował. Zostawił mnie w bardzo ciężkim
                            dla mnie momencie, gdy byłam bez pracy itp.
                            Jak już pisałam, ja nie żywię urazy do Exa. Myślę, że zachowanie z
                            mojej strony jest bardzo ok, np. zawsze pamiętam o prezencie dla
                            jego córeczki, w końcu jest przyrodnią siostrą mojego dziecka i
                            chcę, żeby mieli dobry kontakt. Więc ja wwychodze z tą pozytywną
                            inicjatywą.
                            No to właściwie na tyle, jeszcze nie podjęłam decyzji.
Pełna wersja