an_gie
11.05.09, 12:16
wśród moich znajomych istnieje jakaś niepisana tradycja zapraszania na
pierwsze dwa tygodnie życia maluszka mamy/babci do domu do pomocy. Jeżeli
relacja mama-córka są w porządku, uważam, że pomocy nigdy za wiele. Moje
relacje są - że tak powiem - poprawne, wiem, że moja mama bardzo by chciała na
siłę coś zmienić, ale nie jest to w moim odczuciu już w tej chwili możliwe.
Długo by opowiadać..
Pierwsze tygodnie z dziecinką są czymś intymnym. Chciałabym nauczyć się jak
najwięcej przed narodzinami i chciałabym spędzić te pierwsze tygodnie tylko w
trójkę. Czy siedząc w domku z niemowlakiem, partner w pracy, poradziłyście
sobie bez problemu? jak się na to przygotować, boję się, że sama się nie
spodziewam, jak ciężko jest na początku, wymięknę i zadzwonię po pomoc.
Dałyście radę, albo dałybyście radę bez pomocy rodziców?