monsyl26 18.05.09, 22:41 moj facet siedzi sobie w barze z siostra i szwagrem a ja zostalam z dzieckiem w domu. gdzie tu sprawiedliwosc. czy nie mogli zostac w domu? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
szyszunia11 Re: moj facet.. 18.05.09, 22:43 w jakim wieku masz dziecko? nie mogliście iśc wszyscy? Odpowiedz Link Zgłoś
travka1 Re: moj facet.. 18.05.09, 23:23 a powiedzialas ,ze moga zostac? moze nie chcieli Ci robic klopotu...Moze nie chcieli dziecku przeszkadzac...moze cie nie lubia...moze mialas mine, o siezuu - mam wam zrobic kolacje i co jeszcze? podejrzewam,ze gdyby nie male "jakies ale" to pewnie by zostali Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: moj facet.. 19.05.09, 00:03 no ale co? tak sobie po prostu poszli? nie zapytali Cie, czy nie chcesz isc z nimi? a Ty sama nie mialas ochoty na wyjscie z domu? Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: moj facet.. 19.05.09, 01:08 Domyslam sie, ze w przyszly weekend Ty bedziesz siedziec w barze z siostra, bratem czy kuzynem, popijac dobre wino czerwone (bo zdrowe dla kobiet ) a Twoj facet bedzie siedzial w domu, rozwiazywal krzyzowki i wsluchiwal sie w rowny odech spiacego dziecka - tak to bywa z mlodymi rodzicami Relax - masz dom dla siebie, to tez bonus! Odpowiedz Link Zgłoś
monsyl26 Re: moj facet.. 19.05.09, 11:14 hej mialam wielka ochote isc ale nie bylo z kim zostawic dziecka.oni wrocili o 1 w nocy w swietnych humorach. aaa szskoda gadac. Odpowiedz Link Zgłoś
zazdrosna.1 Re: moj facet.. 19.05.09, 11:19 Hej Mój mąż właśnie wraca z imprezy integracyjnej. Teraz sobie smacznie śpi w aucie ale czuje ze jak wróci bedzie niezła jadka. Odpowiedz Link Zgłoś
zazdrosna.1 Re: moj facet.. 19.05.09, 11:32 Jego wczorajsze zachowanie dawało wiele do życzenia... Przzykład: nasze dziecko do niego dzwoni a on nie ma czasu bo jest zajety rozmową...mówi zadzwonię za chwile to ok... ale ta chwila trwała dwi godziny gdzie to ja zadzwoniłam że dziciak nie doczekal się na telefon i poszedł spać ciągle mnie pytając dlaczego tata nie zadzwonił do mnie?! Kawał chama, jak można tak własne dziecko traktować. Znajomi ponad rodzine?! Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: moj facet.. 19.05.09, 12:50 Ale ile on byl na tym wyjezdzie? 2 miesiace? Nie moze facet kilku dni spedzic bez telefonow od dzieci, zony itp.? Odpowiedz Link Zgłoś
zazdrosna.1 Re: moj facet.. 19.05.09, 12:54 Czy to ma jakieś znaczenie ile go nie ma?! O ile ja nie muszę telefonować to dziecku chyba kilka minut powinien poświęcić!!! Co miałam dzieciakowi powiedzieć..."tatuś zajety jest znajomymi i przykro mi ale nie ma dla ciebie czasu"...dlaczego ja mam za tatuśka okłamywać dziecko i kryć prawdę żeby ojca nie oczernic?! Odpowiedz Link Zgłoś
monsyl26 Re: moj facet.. 19.05.09, 12:59 w 100% sie z Toba zgadzam.Dziecko czy koledzy wazniejsi? Odpowiedz Link Zgłoś
maniusza Re: moj facet.. 19.05.09, 13:37 a ja z kolei cieszę się że nie jestem facetem a zazdrosna moją zona matko daj czasem facetowi trochę wolności bo się udusi! on jest mężem i ojcem ale nie przestał byc sobą, odrębną jednostką.. Odpowiedz Link Zgłoś
beacia09 Re: moj facet.. 19.05.09, 13:44 > matko daj czasem facetowi trochę wolności bo się udusi! on jest > mężem i ojcem ale nie przestał byc sobą, odrębną jednostką.. > Absolutnie się nie zgadzam...dziecko nie rozumie co to wolność czy wychodne któregoś z rodzica. Ubyło by go gdyby zadzwonił na minutę do dzieciaka?! No chyba nie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maniusza Re: moj facet.. 19.05.09, 13:48 o matko a dziecko przepraszam będzie miało jakąs traumę do końca zycia przez to czy co?? nie przesadzajmy to nie była nieobecność parotygodniowa czy nawet parodniowa. poza tym smiem wysunąc przypuszczenie że czytając inny watek zazdrosnej akurat to czy oddzwonił do dziecka czy nie ma charakter drugoplanowy - a ważniejsze było CO ROBIŁ ŻE NIE ODDZWONIŁ więc nie mylmy pojęć.. Odpowiedz Link Zgłoś
beacia09 Re: moj facet.. 19.05.09, 13:53 Czytając wyżej wypowiedź zazdrosnej pisała, że obiecał zadzwonić za chwilkę do dziecka...nie dotrzymał słowa...Nie powinien postąpić. skoro obiecał to jako przykład ojca powinien słowa dotrzymać. U mnie przynajmniej w domy tak jest...choćby skały srały dziecko jest na pierwszym miejscu i zawsze dotrzymujemy danego słowa dziecku, a co za tym idzie, dziecko uczy się szanowac innych. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: moj facet.. 19.05.09, 13:54 Dla higieny psychicznej- wazne jest jedno i drugie. Gdyby mnie rodzina absorbowala na wyjezdzie to bym po prostu wylaczyla telefon.Z wyjazdu dzwonie ja, albo nie dzwonie, to zalezy. A dziecko dobrze wie, ze ma nie wydzwaniac. Odpowiedz Link Zgłoś
beacia09 Re: moj facet.. 19.05.09, 13:59 Też zależy w jakim wieku jest dziecko...Jeśli nastolatek to zrozumie ale gdy kilku latek to inna sprawa... Mówiłabys do pięciolatka: ":nie przszkdzaj tatusiowi/mamusi na wyjeździe"...nie sądzę. Gdy wyjeżdzam służbowo dzwonie do domu w każdej wolnej chwili - zwyczajne tęsknię Odpowiedz Link Zgłoś
maniusza Re: moj facet.. 19.05.09, 14:08 no Ty może tak ale może ktoś po prostu chce na jeden dzień oderwać się od codzienności i pożyć "kawalersko" (oczywiście w rozsądnych granicach ? jesu to nie zbrodnia dziewczyny czy Wy już tylko matkami jesteście?? ja jestem matką ale jestem też kobietą i żoną i mimo że kocham moje dzieciaki jak wariatka to dla higieny psychicznej lubię od czasu do czasu wyjśc z koleżanką czy np w ten piatek yes yes) dzieci spią u dziadków bo mam randkę z męzem własnym i nie będę do nich dzwonić w środku randki zapewniam mój syn ma 5 lat żeby nie było Odpowiedz Link Zgłoś
beacia09 Re: moj facet.. 19.05.09, 14:14 A ja dzwonię do dzieci nawet w środku randki z mężem Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: moj facet.. 19.05.09, 21:32 Nie tyle od wieku dziecka, co od zwyczajow. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: moj facet.. 19.05.09, 23:03 monsyl26 napisała: > w 100% sie z Toba zgadzam.Dziecko czy koledzy wazniejsi? To zalezy od okolicznosci - im czesciej koledzy wazniejsi tym czesto lepiej dla dziecka - rodzic tez musi miec swoje zycie a dzieciak musi sie nauczyc poczekac. Normalka! Odpowiedz Link Zgłoś