Dodaj do ulubionych

Ludzka kultura...

25.05.09, 15:31
Poszlam dzisiaj do sklepu mięsnego. Gwałtownie zmieniła się pogoda i kiepsko
się dzisiaj czuje. Weszłam do tego sklepu, stanęlam w kolejce opierając się
lekko o ściane... Chyba było widac że kiepsko się czuję bo ekspedientka
postanowiła obsłużyć mnie bez kolejki. Na to pan który stał przedemna zaczął
się awanturować a stojąca z nim żona oświadczyła że też chodziła w ciąży i
żyje... Na koniec jeszcze usłyszalam że chamstwa z poza Warszawy się
nasprowadzało i chce przywilejów... LUDZIE CO Z WAMI!!!!
Obserwuj wątek
    • batutka Re: Ludzka kultura... 25.05.09, 15:37
      ło matko - nigdy sie z czyms takim nie spotkalam
      oczywsicie nie zawsze ludzie sami z wlasnej woli ustepowali miejsc, ale jak
      weszlam na poczatek kolejki (w kasie uprzywilejowanej), to nikt sie nie czepial
      i nie slyszalam takich komentarzy jak Ty
      no, ale niestety ludzie sa rozni - nie przejmuj sie na drugi raz, chamstwo
      ciezko wyleczyc...
    • yoga24 Re: Ludzka kultura... 25.05.09, 15:41
      A to chamy! Współczuję Ci, to na pewno musiało być przykre sad
      Na pewno za to co Ci powiedzieli też Pan Bóg ich ukarze w starości i jakiś młody
      człowiek nie ustąpi im miejsca w autobusie smile
      • gosiaczek265 Re: Ludzka kultura... 25.05.09, 15:48
        Najbardziej to szkoda mi było tej ekspedientki bo chciała dobrze a najbardziej
        jej się oberwało...
    • ewcia1980 Re: Ludzka kultura... 25.05.09, 15:45
      właśnie takiego ataku bałam sie gdy weszłam do piekarni gdzie zawsze
      jest kilometrowa kolejka i kobieta przede mna zaproponowała zeby nie
      stała w kolejce tylko od razu podeszła do lady.
      ja byłam w troche innej sytuacji bo nie byłam w ciazy ale z małym
      dzieckiem "na reku" (no dobra w foteliku wink
      i byłam ogromnie zdziwiona bo ludzie z tej kolejki dosłownie
      wypchneli mnie na poczatek.
      wiec na pocieszenie - bywaja i "przyjemni" ludzie.

      a sytuacji Ci współczuje.
      napewno nie było przyjemnie.
    • maesstra Re: Ludzka kultura... 25.05.09, 16:12
      mnie Pan zrobił niemalże awanture jak chciałam stanąć na początku kolejki w
      kasie pierwszeństwa, bo jakże to można w 9 miesiącu z dużym brzuchem tak się
      pchać. A po zrobieniu zkupów w hipermarkecie zaczeły mnie boleć nogi i pierwszy
      raz skorzystałam z takiej opcji. A potem jeszcze mi coś tam dogryzał bardzo
      nieprzyjemnie. Byłam w szoku, Pan wyglądał na zdrowego lat ok 35-40 lat.
      • madeira.online Re: Ludzka kultura... 25.05.09, 16:26
        u mnie kolo bloku jest taki mięsny gdzie kolejki nie raz od 4 rano
        już są ludzie stoją i czekają ,a otwierają o 9 rano a mieszkam w
        mieście a wygladą jak na wsi big_grin no to jak ja bym tam poszła to by
        mnie zjedli ze im chce wykupić wszystko big_grin(kiedyś jak jeszcze nie
        byłam w ciąży poszłam tam kupić mięso i ta ekspedientka do takiej
        starszej pani mówi żeby podeszła to ją bez kolejki obsłuży to Ci
        ludzie już zaczęli gadać, że oni tu od rana stoja a taka przyjdzie i
        ma bez kolejki wchodzić ) co do kolejek to ja jestem w 35tc a tylko
        raz jedna pani mnie przepuscila mialam tylko chleb wiec jej to nie
        robilo ze mnie przepusci ale milo mi się zrobiło to fakt , a ogólnie
        to nawet w kasach pierwszeństwa nie ustępuja sugerują , że każdy ma
        stać w kolejce .A jak jeżdze autobusem do lekarki to jak nie ma
        miejsca to jak wchodze kazdy obraca glowe w okno albo czyta gazete to
        tez jest madre ostatnio jechalam z moim P z sklepu i taka pani stala
        z wozkiem i z mezem i z 2 dzieci jeszcze i mowi na autobus kobieta w
        ciazy a nikt nie ustapi miejsca myslisz ze ktos ustapil? oczywiscie
        ze nie :] Dopiero jak bodajze na 3 przystanku ktos wysiadal to
        usiadlam bo sie zwolnilo miejsca to jeszcze stara baba obok co
        siedziala patrzala sie na mnie ze ja usiadlam a nie zostawilam
        wolnego miejsca dla kogos innego (dopisze ze od 24tc mam szew na
        szyjce ) wiem ze jak wchodze do autobusu czy do sklepu ludzie nie
        wiedza o tym a ja z kartka wypisana na czole MAM ZALOZONY SZEW nie
        bede chodzila .Dzieki bogu dobrze sie czuje i mam gdzies tych ludzi
        ale tobie wspolczuje takie zachowania w sklepie znajac mnie ja bym
        odpyskowala .Pozdrawiam i nie przejmuj się smile)
        • gosiaczek265 Re: Ludzka kultura... 25.05.09, 16:32
          To też właśnie odpysknęłam. Powiedziałam do tego pana że jakbyśmy porównali
          nasze rodowody to by wyszlo kto jest ze wsi a kto nie. Dodam, że nie mam nic do
          ludzi ze wsi. Ja wprawdzie urodziłam się w Warszawie i moi wszyscy dziadkowie i
          pradziadkowie też ale bardzo szanuje ludzi ze wsi za ich pracowitość, chart
          ducha. A wiem coś na ten temat bo mój mąż pochodzi włąsnie ze wsi...
        • hanalui Re: Ludzka kultura... 25.05.09, 22:13
          madeira.online napisała:

          > u mnie kolo bloku jest taki mięsny gdzie kolejki nie raz od 4 rano
          > już są ludzie stoją i czekają ,a otwierają o 9 rano

          Cos ci sie epoki nie pomylily??? MOze to o ciazy sprzed 20 lat
          mowisz big_grin
          Bo jak o wspolczesnych czasach to chyba darmo to mieso daja i
          dlatego takie kolejki bo w dzisiejszych czasach nikt za miesem od 4
          rano nie stoji big_grin
      • barbarka.1 Re: Ludzka kultura... 25.05.09, 16:29
        Ludziom to się w du.... przewraca! Brak słów!
    • pagaa Re: Ludzka kultura... 25.05.09, 16:49
      nóz się w kieszeni otwiera..
      ja kiedyś na poczcie weszłam, nawet nie próbowałam iść bez kolejki, jakaś pani
      chciała mnie przepuścic, a na to facet się odwrócił i orzekł, że nigdzie nie ma
      kartki, że ktoś ma pierwszeństwo..w myślach tylko przemknęło mi, żeby nigdy nie
      doczekał się takiej odpowiedzi jak będzie stary, schorowany..
      a w kolejce dla ciężarnych raz usłyszałam od mniej więcej 30latka, że te
      ciężarówy to się wszędzie panoszą...stał w kasie dla ciężarnych.
      A już najgorsze to są właśnie te starsze panie, które "też były w ciąży i
      stały"...mi to się tak wydaje, że zapomniał wół jak cielęciem był..
      • anick5791 Re: Ludzka kultura... 25.05.09, 17:18
        Współczuję. Raz w ciąży miałam podobną sytuację. Nawet pani skontrolowała, czy
        mam obrączkę (nie miałam, bo paluchy spuchnięte) i dopiero zaczęła mnie wyzywać.
        Ale jak dziewczyny piszą - byli i tacy, którzy sami mnie 'wpychali' na początek
        kolejki smile Ludzie są różni. Tyle, że jak spotyka się z takim chamstwem, to
        przykro się robi.
        • madeira.online Re: Ludzka kultura... 25.05.09, 17:42
          ja tez nie mam nic do ludzi ze wsi zazdroszcze im troche .Ja juz mam
          dosc tego miasta spalin i w ogole ale za to oni maja wiele do roboty
          ale zawsze chcialam mieszkac na wsi no coz moze mi sie uda wink). I
          dobrze ze mu odpowiedzialas swoim slowem niech wie ze nie dasz sobie
          w kasze dmuchac
      • gumi02 Re: Ludzka kultura... 25.05.09, 20:07
        a mnie ostatnio ekspedientka w supermarkecie opierniczyła za to że stałam w
        kolejce zamiast podejść pierwsza.Byłam mile zaskoczona
    • easyblue Re: Ludzka kultura... 25.05.09, 19:50
      Ludzie to potrafią się popisać głupotą bezdennąuncertain
      • micha2428 Re: Ludzka kultura... 25.05.09, 20:05
        Naprawdę sie dziwicie. Ja przywykłam do tego, że w Polsce mieszkamy
        i jeden na drugiego wilkiem patrzy. Tu nie ma zadnych praw, tylko
        obowiązki.
        • green_land Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 08:43
          Nie przesadzajmy. Polska nie jest ani lepsza, ani gorsza od innych krajów.
    • drosophila.melanogaster Re: Ludzka kultura... 25.05.09, 20:20
      Przykre sad Nie przejmuj sie,nie wszyscy sa tacy przeciez.A takie zachowanie tylko swiadczy o chamstwie i poziomie tamtych ludzi.Ja wierze,ze wszystko co robisz wraca do ciebie.Jesli oni maja takie podejscie do zycia i do innych ludzi,to predzej czy pozniej odbije sie to na nich i z podwoja sila ugryzie ich w d... wink
    • hanalui Re: Ludzka kultura... 25.05.09, 22:03
      gosiaczek265 napisała:

      > Poszlam dzisiaj do sklepu mięsnego. Gwałtownie zmieniła się pogoda
      i kiepsko
      > się dzisiaj czuje
      .

      Fenomenem sa dla mnie gwiazdy co to nawet jak sie zle czuja lataja
      po sklepach. Do domu trza bylo wracac jak sie zle czuje, jedynie
      zrozumialabym w kolejce u lekarza lub w aptece...reszta...jak ma
      fanaberie latac przy zlym samopoczuciu to niech i ma fanaberie stac

      > LUDZIE CO Z WAMI!!!!
      No wlasnie co z toba??? Normalni ludzie jak sie zle czuja to nie
      lataja po sklepach tylko wracaja do domu by wypoczac...
      • nglka Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 00:06
        Zwróć uwagę, że Ona poczuła się źle po wyjściu z domu a nie przed.. Niektórzy
        prócz tego, że mają brzuch, kiepskie samopoczucie, mają też dzieci do
        wykarmienia a mężowie nierzadko pracują do wystarczająco późnych godzin o
        których mięsa się nie dostanie. Ja w ciąży czułam się źle przez cały czas
        (pierwsze dwa trymestry rzygałam jak kot a w trzecim byłam taka spuchnięta, że
        ledwo z łóżka wstawałam).
        Zwróć też uwagę, że wyrwałaś z kontekstu. Autorka pyta się "ludzie, co z wami"
        odnośnie chamstwa, jakie Ją bez wątpienia dotknęło. nigdzie się nie wpychała,
        więc teoretycznie nie miało ŻADNEGO znaczenia jak się czuła. Znaczenie miało to,
        że Ekspedientka poprosiła o przepuszczenie Autorki a publika urządziła sobie
        teatrzyk. To było chamstwo pierwszej wody, totalne zburaczenie, czy jakkolwiek
        nazwać takie zachowanie. Niezależnie czy w stosunku do ciężarnej, czy do
        staruszki, czy do inwalidy, czy do matki z małym dzieckiem. Widocznie było widać
        że źle się czuje. no jeszcze odbierz Je prawo do złego samopoczucia i najlepiej
        odwalaj wolontariat i lataj po zakupy tym, które się źle czują. No chyba, że
        mają paść z głodu, ewentualnie wysyłać męża do supermarketu po pracy po mięso
        napakowane samymi hormonami i chemią. Finito.
        W zasadzie Twoje zrozumienie głównej kwestii mocno kuleje.
      • gosiaczek265 Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 00:16
        Zwłaszcza jak mąż 200km od domu na chleb zarabia więc zakupów zrobić nie może, a
        w domu dwoje dzieci które po powrocie ze szkoły będą głodne i na obiad się będą
        rzucać... Wybacz ale z ciebie jest najwyraźniej gwiazda - tyle że ciemna...
        • hanalui Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 01:26
          gosiaczek265 napisała:

          > Zwłaszcza jak mąż 200km od domu na chleb zarabia więc zakupów
          zrobić nie może,
          > a
          > w domu dwoje dzieci które po powrocie ze szkoły będą głodne i na
          obiad się będą
          > rzucać... Wybacz ale z ciebie jest najwyraźniej gwiazda - tyle że
          ciemna...

          Kochaniutka...skoro juz 2 razy wczesniej w ciazy byla i wie jak sie
          czasem mozna czuc to zupelnie nie rozumiem o czym ty pleciesz. Chyba
          wiedziakas na co sie decydujesz, wiedzias ze zostaniesz sama z
          obowiazkami jak wyslesz meza 200 km dalej pracowac, wiedzialas ze
          majac 2 dzieci cos jesc potrzebuja...chyba mozna to jakos
          zorganizowac, kogos poprosic o zrobienie zakupow, jakas rodzina
          istnieje, znajomi, moza zrobic raz w tygodniu zakupy...a jak sie
          czlowiek zle czuje to po prostu zostaje w domu a nie obnosi sie ze
          swoim cierpieniem po swiecie i narzeka ze obcy zle gdy jednoczenie
          najblizsi tez cie w d...maja i pracuja 200 km dalej.

          Fakt...scenka niespecjalna, ale poniekad sama sobie jestes
          winna...ludzie co sie zle czuja powinni siedziec w domu a nie liczyc
          na laske czy nielaske obcych.
          Zaczynasz sie czuc zle wracasz do domu i wykonujesz telefon pomocowy
          do tych co ci powinni pomagac w tym momencie: rodzina, siostra,
          brat, tesciowa, maz...i kto tam jeszcze...to te osoby obwiniaj a nie
          wszystkich innych ze chamscy i niegrzeczni. Fakt...chamscy byli w
          tym sklepie, ale tak samo niemili i chamscy sa ci z twojej rodziny,
          ktorzy maja cie gdzies jesli sie zle czujesz i nic nie robia nawet w
          tej kwestii, nic nie mowia, a to wlasnie na nich spoczywa obowiazek
          troszczenia sie o ciebie.
          Zanim zaczniesz oskarzac wszystkich innych, obcych moze wartaloby
          pogrzebac wokol siebie i tutaj znalezc niedociagniecia.

          Aaaaa....i dzieciaki codziennie miecha jesc nie musza, z glodu nie
          umra, jak sie mama zle czuje to mozna rownie dobrze jakies jajka
          sadzone zrobic lub przygotowac cos z tego co sie akurat ma w domu,
          to w koncu sytuacja awaryjna i juz..
          • nglka Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 01:42
            hanalui napisała:


            > Fakt...scenka niespecjalna, ale poniekad sama sobie jestes
            > winna...ludzie co sie zle czuja powinni siedziec w domu a nie liczyc
            > na laske czy nielaske obcych.
            > Zaczynasz sie czuc zle wracasz do domu i wykonujesz telefon pomocowy
            > do tych co ci powinni pomagac w tym momencie: rodzina, siostra,
            > brat, tesciowa, maz...i kto tam jeszcze...to te osoby obwiniaj a nie
            > wszystkich innych ze chamscy i niegrzeczni.

            Śmieszna jesteś smile I Tyle wink
            "Cześć mamo, mogłabyś 550 km zrobić? Bo tak się złożyło, że się źle czuję od 3
            dni a trzeba leki wykupić w aptece no a teściowej przecież nie będę prosić,
            biedaczka ma aż 600 km ode mnie".
            Zatem najpierw radzę, byś dobrze zastanowiła się nad pisanym słowem. Są ludzie,
            którzy liczyć muszą na siebie i nic Tobie do tego, że mają takie środowisko a
            nie inne, taką sytuację a nie inną, że MUSZĄ wyjść z domu. Nie biadolą na to, że
            nikt im miejsca nie ustąpi ale piszą post o chamstwie niezależnie od stanu
            fizjologicznego. Na prawdę masz AŻ TAKI PROBLEM z dostrzeżeniem głównego
            problemu zawartego w pierwszym poście?
            Skoro źle się czuję przez 9 miesięcy to powinnam przez miesięcy siedzieć w
            domu? Zatem życzę Ci, żeby kiedyś wyobraźnia spadła Ci z nieba, jak gwiazdka.
            Przyda Ci się wink Zgodnie z tym, co piszesz, na ulicy nie powinno być żadnej
            osoby starszej, żadnej kobiety, która ma bóle menstruacyjne akurat i tak dalej.
            Nie słyszałam o masowych zwolnieniach ze szkoły i pracy w imię "jak źle się
            czujesz, to siedź w domu".

            > Zanim zaczniesz oskarzac wszystkich innych, obcych moze wartaloby
            > pogrzebac wokol siebie i tutaj znalezc niedociagniecia.

            Oskarżać O CO? Nikt tu nikogo nie oskarża (i nie wszystkich) o brak pomocy ale o
            CHAMSTWO. Mona komuś kulturalnie powiedzieć "nie przepuszczę pani, bo sie
            spieszę, proszę mnie zrozumieć" a można kogoś pojechać w tak prymitywny sposób,
            w jaki postąpiono z Autorką.
            • ktosiowa.waw Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 09:06
              nglka - uwielbiam Twoje posty, są tak zdroworozsądkowe i tak dobrze
              sformułowane, że nie dodałabym nic więcej wink

              A co do hanalui - Autorka postu sama sobie jest winna? surprised Winna, że chamidła
              niewychowane krążą w przestrzeni publicznej?
            • hanalui Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 10:14
              nglka napisała:
              > Śmieszna jesteś smile I Tyle wink
              > "Cześć mamo, mogłabyś 550 km zrobić? Bo tak się złożyło, że się
              źle czuję od 3
              > dni a trzeba leki wykupić w aptece no a teściowej przecież nie
              będę prosić,
              > biedaczka ma aż 600 km ode mnie".

              A przepraszam co to jakiegos pana w sklepie miesnym obchodzi surprised?
              Czemu oczekujesz ze bedzie cie przepuszczal, patrzyl czy nie
              mdlejesz, czy masz co do gara dzieciom wlozyc skoro twoich
              najblizszych to nie obchodzi surprised?
              Fakt...nie musza tego w niegrzeczny sposob komentowac...ale i tez
              nie musza cie przepuszczac nawet jesli pani z miesnego ma ochote cie
              obsluzyc pierwsza. TO dobra wola stojacych przed toba i tyle, moga
              jej byc pozbawienie tak jak i twoi najblizsi ktorzy jakos nie rwa
              sie do pomocy i przyjazdu blizej by ci pomoc

              > Są ludzie,
              > którzy liczyć muszą na siebie i nic Tobie do tego, że mają takie
              środowisko a
              > nie inne, taką sytuację a nie inną, że MUSZĄ wyjść z domu. Nie
              biadolą na to, ż
              > e
              > nikt im miejsca nie ustąpi ale piszą post o chamstwie niezależnie
              od stanu
              > fizjologicznego.

              Skoro wiesz jak jest to o co halo...ludzie sa jacy sa jedni mili
              drudzy nie, nad czym tu rwac wlosy z glowy. Dziwne tylko ze akurat
              ciezarne ta agresje wywoluja??? Jakos studentki, przecietni
              smiertelnicy plci zenskiej czy meskiej bez brzucha az tyle agresji
              nie wywoluja? Czyzby to wlasnie ich zachowanie bylo zapalnikiem

              > Skoro źle się czuję przez 9 miesięcy to powinnam przez miesięcy
              siedzieć w domu?

              Naprawde jesli sie 9 mies zle czujesz to musisz obarczac tym
              cierpieniem wszystkich obcych na ulicy i miec do nich pretensje ze
              sie nie wzruszaja?
              To twoj i twojej rodziny biznes, chcesz lazic i mdlec na ulicach, to
              twoja sprawa, na glupote w tym wypadku ciezarnej i jej najblizszych
              nie poradze, ale i wzruszac sie tez nie zamierzam.
              Normalny przecietny czlowiek jak sie zle czuje to wypoczywa w domu,
              jak ma wystarczajaco dosyc sily to zalatwia swoje sprawy i opierajac
              sie o sciane w jakims sklepie nie moze liczyc ze go pani akurat bez
              kolejki obsluzy bo ma katar i bol glowy.
              Ja jak sie zle czuje, slabo mi sie robi bez wzgledu czy w ciazy czy
              nie wracam do domu, biore taksowke, dzwonie o pomoc do rodziny,
              ewentualnie prosze kogos by mi ta taksowke wezwal, a nie lece do
              ciasnego, dusznego miesnego gdzie i zdrowy moze sie zle poczuc od
              zapachow...sorry...troche zdrowego rozsadku trzeba miec

              > Zgodnie z tym, co piszesz, na ulicy nie powinno być żadnej
              > osoby starszej, żadnej kobiety, która ma bóle menstruacyjne akurat
              i tak dalej.
              > Nie słyszałam o masowych zwolnieniach ze szkoły i pracy w
              imię "jak źle się
              > czujesz, to siedź w domu".

              A slyszalas by jakies baby mialy pretensje ze ich sie nie
              przepuszcza w kolejce bo ma bol menstruacyjny, albo ze jej nikt
              miejsca w autobusie nie zrobil bo ma bol glowy i katar??? Jesli
              pracuje i sie zle czuje to widocznie to zle sie czucie jest na tyle
              male ze pozwala danej osobie pracowac i kropka. Jak ktos sie
              naprawde zle czuje wraca do domu wypoczywac i tyle. Autorka jak
              mniemam z pewnoscia nie umierala skoro nawet do smierdzacego
              miesnego poszla

              > Oskarżać O CO? Nikt tu nikogo nie oskarża (i nie wszystkich) o
              brak pomocy ale o CHAMSTWO.

              Ale to bylo jest i bedzie smile


              > Mona komuś kulturalnie powiedzieć "nie przepuszczę pani, bo sie
              > spieszę, proszę mnie zrozumieć" a można kogoś pojechać w tak
              prymitywny sposób,
              > w jaki postąpiono z Autorką.

              Fakt..odzywka byla niemila...ale ja nie musze ci sie tlumaczyc czemu
              cie nie przepuszczam. Poza tym jak znam zycie bylby zaraz post jacy
              to ludzie niekulturalni bo nie przepuszaczaja kobiet w ciazy...bez
              wzgledu czy ktos sie odezwie czy nie i tak bedzie zle...jak
              chociazby te tysiace przykladow o autobusach ze sie ludzie do szyby
              odwracaja big_grin...i nawet jak nic nie mowia to sa ZLI smile
              >
              >
              • wilma.flintstone Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 10:59

                Coz sie dziwic, Hanalui, ze ludzie w kolejce sa chamscy skoro po
                sweicie chosdza baby tak durne jak ty.
                • hanalui Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 11:10
                  wilma.flintstone napisała:

                  >
                  > Coz sie dziwic, Hanalui, ze ludzie w kolejce sa chamscy skoro po
                  > sweicie chosdza baby tak durne jak ty.

                  Wole byc na swoj sposob "durna" i przy omdleniu wypoczywac na lawce
                  na swiezym powietrzu niz byc wielce madra, mdlejaca ciezarna,
                  podpierajaca sciane w smierdzacym i dusznym miesnym, wysluchujaca
                  nieciekawych gadek.
                  Ale jak widze ty rowniez uwazasz ze miesny to fantastyczne miejsce
                  wypoczynku dla mdlejacych ciezarnych.
                  Gdyby wiec twoja glupota miala skrzydla pewnie latala bys jak
                  golebica big_grin
                  • wilma.flintstone Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 11:22

                    Nie, kolezanko, uwazam ze miesny to miejsce gdzie ciezarna ma prawo
                    isc i kupic sobie kawalek poledwicy lub szynki, bo ciaza to nie jest
                    kalectwo czy choroba zakazna ze trzeba siedziec w domu i wyslugiwac
                    sie rodzina. Jednakze jest to stan, w ktorym moze sie zdarzyc ze
                    koieta nagle poczuje sie gorzej, tyle ze z powodu takiej mozliwosci
                    takze nie musi siedziec w domu pod namiotem tlenowym. W
                    cywilizowanym bowiem swiecie ma prawo wrecz oczekiwac, ze ktos jej w
                    takiej sytuacji pomoze, ustapi miejsca czy potraktuje po ludzku. No
                    ale po swiecie chodza takie jak ty, wiec jest tak jak jest...

                    Twoich jakze blyskotliwych uwag o fruwaniu i golebicach komentowac
                    nie bede, bo oznaczaloby to chec dalszej polemiki, a z kims takim
                    jak ty to nie ma za bardzo o czym.
                    • hanalui Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 11:38
                      wilma.flintstone napisała:

                      >
                      > Nie, kolezanko, uwazam ze miesny to miejsce gdzie ciezarna ma
                      prawo
                      > isc i kupic sobie kawalek poledwicy lub szynki, bo ciaza to nie
                      jest
                      > kalectwo czy choroba zakazna ze trzeba siedziec w domu i
                      wyslugiwac
                      > sie rodzina.

                      O no popatrz sie. Ja tez tak uwazam big_grin

                      > Jednakze jest to stan, w ktorym moze sie zdarzyc ze
                      > koieta nagle poczuje sie gorzej, tyle ze z powodu takiej
                      mozliwosci
                      > takze nie musi siedziec w domu pod namiotem tlenowym.

                      Wtedy moze skorzystac z opcji podanych przeze mnie wczesniej. Lawka,
                      apteka, woda...miesny darowac sobie i wrocic do niego za 15-20 min
                      lub na nastepny dzien. No chyba przez 1 dzien bez poledwicy nie umrze

                      > W cywilizowanym bowiem swiecie ma prawo wrecz oczekiwac, ze ktos
                      jej w
                      > takiej sytuacji pomoze, ustapi miejsca czy potraktuje po ludzku.

                      W cywilizowanym swiecie jak ktos sie nawet w miesnym zle poczuje to
                      prosi o wode, wezwanie taksowki i pomoc w jaknajszybszym udaniu sie
                      do domu, szpitala, a nie o przepuszaczaniu i robieniu zakupow.
                      Ostatnia rzecza o jakiej sie wtedy mysli to jest 10dkg szynki.
                      Wiem akurat bo zdarzylo mi sie kilka razy z choroby, ale nie ciazy
                      zaslabnac na ulicy, wlasnie w tym cywilizowanym swiecie...i naprawde
                      ostatnia rzecz jaka mialam w glowie bylo to zeby mieso kupowac big_grin
                      (choc moze ja "durna" jestem i powinnam wtedy korzystac i sie
                      przepychac w kolejkach i pierwszenstwo wymuszac, bo zielen mam na
                      twarzy big_grin)

                      > No
                      > ale po swiecie chodza takie jak ty, wiec jest tak jak jest...

                      I chodza tez takie jak ty...co to mdlejac, slaniajac sie ledwo na
                      nogach nawet szynke i mieso beda kupowac, miast na lawce i swiezym
                      powietrzu lapac tlen, a co!!!...matki polki cierpietnice: zginie,
                      padnie na kolana, zemdleje a 10dkg wedlinki do domu przyniesie bo
                      musi byc big_grin!!!!! Good luck big_grin
                      • wilma.flintstone Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 12:14

                        https://emoty.blox.pl/resource/bla.gif
                        • hanalui Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 12:24
                          Wiesz...nawet znaczacy jest tytul zalozycielki "Ludzka kultura.."
                          Ciekawa jestem gdzie ona miala kulture zalozycielka idac kiepsko sie
                          czujac miast po pomoc to na zakupy.
                          Jesli oczekuje sie od kogos kultry tez samemu ja trzeba miec. Ludzie
                          kulturalni jesli zle sie czuja to ida tam gdzie ta pomoc moga
                          uzyskac w miejsca do tego przeznaczone a nie narazaja inne osoby na
                          klopotliwe sytuacje, jak koniecznosc wzywania karetki, strach ze nie
                          bedzie sie wiedzialo co robic, jak udzielic pomocy jak taka baba
                          zemdleje itd., zwlaszcza ze to ciaza i nie wszystko mozna...
                          • wilma.flintstone Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 12:35
                            hanalui napisała:

                            >> Ciekawa jestem gdzie ona miala kulture zalozycielka idac kiepsko
                            >sie czujac miast po pomoc to na zakupy.


                            A co to ma wspolnego z kultura???
                            https://emoty.blox.pl/resource/651.gif

                            Zastanow sie co piszesz, kobieto, przez takie jak ty przeczytalam
                            kiedys w dyskusji o aborcji z przyczyn takich jak zagrozenie zycia
                            matki czy ciezkie uszkodzenie plodu, ze baba mogla sie nie gzic
                            , a nie potem uzalac sie ze zdycha. Szacunku troche, jesli nawet
                            nie dla innych, to dla siebie samej jako kobiety!
                            • hanalui Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 12:49
                              wilma.flintstone napisała:
                              > hanalui napisała:
                              >
                              > >> Ciekawa jestem gdzie ona miala kulture zalozycielka idac
                              kiepsko
                              > >sie czujac miast po pomoc to na zakupy.
                              >
                              > A co to ma wspolnego z kultura???

                              Nie no....nic nie ma big_grin. Rozmumiem ze dla ciebie kultura to tylko
                              teatr, filharmonia i klanianie sie w pas ciezarnej. big_grin
                              No jak u ciebie z takimi podstawami kiepsko i zadajesz takie pytania
                              to odsylam do jakiegokolwiek ksiazki o savoir-vivre i przeczytac co
                              powinna, majaca deko oglady osoba gdy kiepsko sie czuje lub jest
                              chora zrobic.
                              • wilma.flintstone Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 12:54

                                Bla, bla, bla, bla, bla......
                          • insomnia0 co ty wygadujesz??? 26.05.09, 14:46
                            to wyszło na to ze autorka nie kulkturalna bo?? bo źle się czuła i poszła kupić
                            sobie mieso???
                            Nie no moze sie dziewczyno nie pogrążaj..
                            No mozna by rzec ze dziewczyna lekkomyslna.. ale ze niekulturalna???
                            • hanalui Re: co ty wygadujesz??? 26.05.09, 16:15
                              insomnia0 napisała:

                              > to wyszło na to ze autorka nie kulkturalna bo?? bo źle się czuła i
                              poszła kupić
                              > sobie mieso???

                              Ty naprawde tego nie rozumiesz czy udajesz?
                              Zapytam inaczej...jak masz chore dziecko, mdleje, zyga, leci przez
                              rece to tez je ciagasz na zakupy po mieso, wedlinke czy lecisz z
                              dzieciakiem prosto do lekarza, do domu, do apteki a robienie zakupow
                              nie pierwszej potrzeby zostawiasz na potem????

                              > No mozna by rzec ze dziewczyna lekkomyslna.. ale ze
                              niekulturalna???

                              Lekkomyslnosc a w zasadzie jej brak podobnie jak punktualnosc jest
                              jednym z elementow naszej kultury, oglady, dobrego wychowania. Jesli
                              ktos jest kulturalny to stara sie nie stawiac ludzi w dwuznacznych
                              kontrowersyjnych sytuacjach, stara sie nie wywolywac zaklopotania,
                              zamieszania, stara sie nie wywolywac awantur lub byc ich przyczyna.

                              • insomnia0 Re: co ty wygadujesz??? 26.05.09, 19:50
                                nie pogrążaj juz sie.. bo to załosne..
                              • wilma.flintstone Re: co ty wygadujesz??? 26.05.09, 20:08
                                hanalui napisała:

                                > Lekkomyslnosc a w zasadzie jej brak podobnie jak punktualnosc jest
                                > jednym z elementow naszej kultury, oglady, dobrego wychowania.


                                Element kultury i oglady to jest ubior stosowny do okazji,
                                wyjmowanie lyzeczki ze szklanki podczas picia herbaty oraz
                                wycieranie nosa w chusteczke miast w rekaw. Lekkomyslnosc to cecha
                                charakteru, osobowosci, podobnie jak porywczosc czy mrukowatosc.
                                Powiedziala co wiedziala.
                                • hanalui Re: co ty wygadujesz??? 26.05.09, 20:28
                                  wilma.flintstone napisała:
                                  > Element kultury i oglady to jest ubior stosowny do okazji,
                                  > wyjmowanie lyzeczki ze szklanki podczas picia herbaty oraz
                                  > wycieranie nosa w chusteczke miast w rekaw. Lekkomyslnosc to cecha
                                  > charakteru, osobowosci, podobnie jak porywczosc czy mrukowatosc.
                                  > Powiedziala co wiedziala.

                                  Czyli zachowania w pewnych sytuacjach lultura juz nie sa? surprised?
                                  Rozumiem ze osoba zielona na twarzy, ledwo widzaca na oczy
                                  zasiadajaca do waznej kolacji jest niezmiernie kulturalna. Tudziez
                                  pani puszczajaca z bolu pawia na owa kolacje wiedzac ze zapachy
                                  spowoduja u niej taki odruch tez jest szczytem kultury.
                                  Chwala Bogu ze nie jestes moja znajoma...bo lyzeczke to ja mam w
                                  d...jesli mi ohaftujesz cale przyjecie big_grin, bo jestes taka
                                  kulturalna big_grin
                                  • wilma.flintstone Re: co ty wygadujesz??? 26.05.09, 20:35

                                    Niewiem co ty przypalasz, ale zdecydowanie ci to nie sluzy.
                  • insomnia0 Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 13:13
                    no jasne ja na wczasy to tylko do mięsnego wyjeżdżam.. a ty nie ?wink
                    buahahhaa
                    normalnie mam polewkę z tych twoich wywodów..
              • nglka Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 11:47
                hanalui.
                Albo masz 15 lat i poziom inteligencji dostosowany do tegoż albo...
                Tak, jak przypusczałam, nie zrozumiałaś nie tylko głównego problemu Autorki ani
                tym bardziej mojej wypowiedzi, odnosisz się bowiem do czegoś zupełnie innego,
                niż zostało napisane (ponownie!).

                Zatem.. z Bogiem koleżanko, tyle pozostało mi Tobie życzyć, bo nadziei brak wink
                • hanalui Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 12:06
                  nglka napisała:
                  > Tak, jak przypusczałam, nie zrozumiałaś nie tylko głównego
                  problemu Autorki ani
                  > tym bardziej mojej wypowiedzi, odnosisz się bowiem do czegoś
                  zupełnie innego,
                  > niż zostało napisane (ponownie!).

                  A czego tu nie rozumiec??? Baba w ciazy caly dzien sie kiepsko czuje
                  ale pomimo tego idzie do miesnego na zakupy (bo jest bohaterka,
                  matka polka cierpietnica), z cierpieniem na twarzy podpiera sciane,
                  ekspedientka wg uznania stwierdzila ze ja obsluzy bez kolejki, co
                  sie innym nie spodobalo i dostala baba w ciazy wiazanke, ale dopiela
                  swego mieso kupila

                  Odwrocmy sytuacje: baba w ciazy sie zle czuje i: 1. zostaje w domu -
                  nie ma tylko miesa w domu, 2. odpoczywa na lawce skoro nie ma sily i
                  wraca na zakupy jak poczuje sie lepiej - lepszy stan ciezarnej w
                  ostatecznosc ale tez moze brak miesa w domu jesli do sklepu nie
                  dotrze 3. nie pojawia sie slaniajaca na nogach w sklepie i moze
                  spowodowac zaklopotanie i strach ekspedientki ze np zacznie rodzic,
                  ze bedzie musiala wzywac pogotowie, ze bedzie musiala zamknac sklep
                  jesli sie jej cos stanie, ze nie bedzie mogla wykonywac swoich
                  obowiazkow dlatego tez pewnie dla swietego spokoju by sie jej pozbyc
                  ze sklepu postanawia obsluzy ja piewsza.

                  Widzisz...takie jedno niewinne wyjscie na zakupy kiepsko czujacej
                  sie ciezarnej moze spowodowac tyle rzeczy...warto czasem o tym
                  pomyslec. A tak...bylby tylko ostatecznie brak miesa w domu smile.

                  • insomnia0 Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 13:18
                    Cytat
                    Baba w ciazy caly dzien sie kiepsko czuje
                    > ale pomimo tego idzie do miesnego na zakupy


                    a gdzie autorka napisała ze cały dzień sie słabo czuła?
                    weź dziewczyno pomysl..
                    ciezarnej moze zrobić słabo w kazdej czesci dnia.. czyli w ogole nie powinna
                    wychodzićz domu ??
                    • hanalui Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 21:46
                      insomnia0 napisała:
                      > a gdzie autorka napisała ze cały dzień sie słabo czuła?

                      Ano tu:
                      "Poszlam dzisiaj do sklepu mięsnego. Gwałtownie zmieniła się pogoda
                      i kiepsko
                      się dzisiaj czuje
                      !

                      > weź dziewczyno pomysl..
                      > ciezarnej moze zrobić słabo w kazdej czesci dnia.. czyli w ogole
                      nie powinna wychodzićz domu ??

                      A pomysl co ty robisz nie bedac w ciazy jak nagle slabo sie
                      poczujesz w dowolnej czesci dnia, zaczyna ci sie krecic w glowie,
                      masz mroczki przed oczami.
                      Rozumiem ze akurat wlasnie wtedy planujesz zakupy w dusznych
                      sklepach, koniecznie wtedy wsiadasz do najbardziej tlocznego
                      autobusu, koniecznie wtedy musisz zalatwiac pilne sprawy.

                      Bo widzisz ja i wiekszosc znanych mi osob wraca czem predzej do
                      domu, ciagnie do lozka by sie polozyc big_grin
      • insomnia0 hanalui 26.05.09, 09:32
        to wlasnie taka osoba, co gdyby przyszło jej przepuscić kob. w ciązy.. to
        predzej by jej wlosy wyrwała z glowy i pazurami oczy wydrapała!! wink???

        No a ty ciezarna siedz w domu
        najlepiej tez sie nie maluj i nie myj.. bo skoro miałaś na to czas... to mozesz
        postać!!wink
        • gosiaczek265 Re: hanalui 26.05.09, 09:37
          Nawet się zastanawiałam czy czasem hanalui nie jest żoną tego pana ze sklepu... wink
          • insomnia0 Re: hanalui 26.05.09, 09:50
            możliwe.. dlatego wie, ze trzeba przewidzieć, ze się źle poczujesz..a ty co? nie
            jestes jasnowidzem??? wstydz sie.. kobieta w cizy powinna przewidywać!!!! wink
            • hanalui Re: hanalui 26.05.09, 10:52
              insomnia0 napisała:

              > możliwe.. dlatego wie, ze trzeba przewidzieć, ze się źle
              poczujesz..a ty co? nie
              > jestes jasnowidzem??? wstydz sie.. kobieta w cizy powinna
              przewidywać!!!
              > ! wink

              Alez do tego nie trzeba byc jasnowidzem...trzeba byc tylko troche
              kumatym i tyle. Nawet male dzieci sobie z tym radza. Jak sie nagle
              zle czuja to siadaja z boku, rzucaja zabawki w kat, przestaja sie
              bawic, klada sie na podlodze, szukaja mamy, czy opiekunki.
              I dziwi mnie ze kobieta w ciazy, majac juz 2 dzieci w momencie kiedy
              nagle zle sie poczula nie postanowila znalezc jakiejs lawki w parku
              by poczekac i ochlonac, nie usiadla i odpoczela na swiezym
              powietrzu, nie poszukala apteki gdzie moga jej udzielic pomocy, dac
              wody, nie udala sie w miejsce gdzie moze dostac lub kupic wode cos
              do przekaszenia bo moze glod spowodowal taki stan, nie pomyslala ze
              mozna wziac taksowke i wrocic do domu by sie polozyc, zadzwonic do
              kogos o pomoc tylko polazla do smierdzacego, dusznego, pelnego ludzi
              miesnego, ostatniego miejsca gdzie mdlejaca ciezarna powinna sie
              znajdowac.
              Naprawde nie trzeba byc wybitnie inteligentnym zeby cos takiego
              wymyslic smile
              • wilma.flintstone Re: hanalui 26.05.09, 11:02
                hanalui napisała:

                > Naprawde nie trzeba byc wybitnie inteligentnym zeby cos takiego
                > wymyslic

                Fakt, ze ty na to wpadlas rzeczywiscie potwierdza powyzsza
                hipoteze...https://emoty.blox.pl/resource/061.gif
                • hanalui Re: hanalui 26.05.09, 11:14
                  wilma.flintstone napisała:

                  > hanalui napisała:
                  >
                  > > Naprawde nie trzeba byc wybitnie inteligentnym zeby cos takiego
                  > > wymyslic
                  >
                  > Fakt, ze ty na to wpadlas rzeczywiscie potwierdza powyzsza
                  > hipoteze

                  Ty jakos nie wpadlas, autorka rowniez...a moje 2 letnie dziecko
                  nawet na to wpada smile.
                  Wniosek: ty i autorka macie mniej oleju w glowie niz moj 2 latek smile
              • insomnia0 Re: hanalui 26.05.09, 13:10
                no tak.. bo przeciez jak chcesz zrobić zwykłe zakupy..i na chwlkę zrobi sie
                słabo.. to najlepiej wezwać pogotowie wow..wink no albo taksówką szybko do
                domu wink

                dobre...

                bo co sie facetowi stało jakby przepuścił kobiete? no co powiedz mi????
                Nie kulturalne było zachowanie pana.. bo jesli on stoi i dobrze się czuje.. to
                bez problemu mogł przepuiscić..a nie sie wykłócać ...

                Nawet jesli kobieta w ciazy czuje sie dobrze mozna ją przepuścić a nie patrzyć
                wilkiem..korona z głowy spadnie?????

                Ja nie bedąc w ciązy przepuszczam - i nie trzeba mi az mówića juz nigdy
                nie wpadłabym na pomysł robić raban kobiecie w ciązy..

                to nic takiego... być uprzejmym dla innych.

                A to co Ty wymysliłaś..z tymi"sposobami radzenia sobie - gdy cos nie tak z
                samopoczuciem" to głupota totalna.. bo kazdy wie..ze jesli cos go mocno
                niepokoi.. to regauje..
                a tu widocznie az taka reakcja nie musiała nastąpić... pani - kupiłaby szybko i
                wyszła na powietrze.. i naprawde dziwie się ludziom,którzy "opluwają ciezarne
                czy starców ".. bo jesli ja sie dobrze czuję.. to nie mam powodu aby robić
                afere..a jesli sie chocby spiesze.. to tez nigdy tak nie zareagowałam.
                • hanalui Re: hanalui 26.05.09, 13:26
                  insomnia0 napisała:

                  > no tak.. bo przeciez jak chcesz zrobić zwykłe zakupy..i na chwlkę
                  zrobi sie
                  > słabo.. to najlepiej wezwać pogotowie wow..wink no albo
                  taksówką szybko do
                  > domu wink

                  Dziwne ze zauwazylas tylko to a nie zauwazylas najprostszego wyjscia
                  jakim bylo wyjscie na swieze powietrze.
                  No i poza tym autorka caly dzien kiepsko sie czula wiec skoro to jej
                  3 ciaza to chyba winna wiedziec co robic w takich wypadkach
                  ...
                  >
                  > bo co sie facetowi stało jakby przepuścił kobiete? no co powiedz
                  mi????

                  Nie wiem...moze spoznilby sie na wazne spotkanie, moze miala
                  wyliczony czas na spotkanie z lekarzem na ktorego czeka od miesiaca,
                  moze mial autobus by zdarzyc odebrac dziecko...wymieniac dalej????

                  > Nie kulturalne było zachowanie pana.. bo jesli on stoi i dobrze
                  się czuje.. to
                  > bez problemu mogł przepuiscić..a nie sie wykłócać ...

                  Mogl sobie darowac komentarze to bez 2 zdan, a przepuszczac wcale
                  nie musial chociazby ze wzgledu na nie bo nie, bo to tylko jego
                  dobra wola i tyle. I skad wiesz ze dobrze sie czuje...to ze nie ma
                  tego na czole wypisane to nie znaczy ze tak jest, moze go napieprza
                  noga w stawie biodrowym, dopoki nie zacznie kustykac to nie masz o
                  tym bladego pojecia smile

                  > Nawet jesli kobieta w ciazy czuje sie dobrze mozna ją przepuścić a
                  nie patrzyć
                  > wilkiem..korona z głowy spadnie?????

                  Moze i nie spadnie, ale moze moja korona wazniejsza niz
                  ciezarnej big_grin, moze ja mam wazniejsze sprawy niz ciezarna...moze sie
                  smiesze do szpitala, moze ...tysiace powodow a nie koniecznie zla
                  wola

                  > Ja nie bedąc w ciązy przepuszczam - i nie trzeba mi az mówić
                  a juz nigdy
                  > nie wpadłabym na pomysł robić raban kobiecie w ciązy..

                  Widocznie nie masz zadnych problemow, masz kupe wolnego czasu,
                  nigdzie ci sie nie spieszy...ja go nie mam, wiec nawet ludzi i
                  znajomych nie widze na ulicy jak lece zalatwiac swoje rzeczy, a w
                  pociagach i autobusach, sklepach sie nie rozgladam bo zwykle pilnuje
                  zwiewajacego mi 2-latka i klamotow ktore taszcze big_grin. Wszyscy dookola
                  lacznie z ciezarnymi i personelem sklepow sa dla mnie jedna masa,
                  ktora jak chce zwrocic moja uwage musi mnie pociagnac za reke bo ani
                  ich nie widze ani nie slysze smile

                  > A to co Ty wymysliłaś..z tymi"sposobami radzenia sobie - gdy cos
                  nie tak z
                  > samopoczuciem" to głupota totalna.. bo kazdy wie..ze jesli cos go
                  mocno
                  > niepokoi.. to regauje..

                  Wniosek wiec ze z autorka nie bylo tak zle skoro zadnego innego
                  sposobu radzenia innego nie obrala smile

                  > a tu widocznie az taka reakcja nie musiała nastąpić... pani -
                  kupiłaby szybko i
                  > wyszła na powietrze..

                  Jakby pani mdlala to ostatnia rzecza na liscie bylyby zakupy.
                  Mdlalas kiedys???? Zapewniam cie ze masz wtedy wszystko w d..., byle
                  tylko miekko ladowac i miec czym dychac smile

                  i naprawde dziwie się ludziom,którzy "opluwają ciezarne
                  > czy starców ".. bo jesli ja sie dobrze czuję.. to nie mam powodu
                  aby robić
                  > afere..a jesli sie chocby spiesze.. to tez nigdy tak nie
                  zareagowałam.

                  Bo widzisz roszczeniowy stosunek jednej grupy wywoluje reakcje
                  obronna. Ja sie akurat nigdy z tym nie spotkalam, ale tez i nie
                  oczekiwalam ze swiat ma mi pomagac bom w ciazy
                  • wilma.flintstone Re: hanalui 26.05.09, 13:28
                    hanalui napisała:

                    > Widocznie nie masz zadnych problemow, masz kupe wolnego czasu,
                    > nigdzie ci sie nie spieszy...ja go nie mam,


                    Tjaaa, pol dnia na forum i czasu nie ma. Dobre.
                    • hanalui Re: hanalui 26.05.09, 13:59
                      wilma.flintstone napisała:

                      > hanalui napisała:
                      >
                      > > Widocznie nie masz zadnych problemow, masz kupe wolnego czasu,
                      > > nigdzie ci sie nie spieszy...ja go nie mam,
                      >
                      > Tjaaa, pol dnia na forum i czasu nie ma. Dobre.

                      O urlopach, wakacjach slyszala???? smile
                  • insomnia0 Re: hanalui 26.05.09, 13:34
                    bo to zalezy od nastawienia..
                    nie bede sie powtarzała.

                    Napiszę jedynie, ze moja korona nie jest wazniejsza od korony innej ciezarnej..
                    i ludzie, którym się robi słabo czy są chorzy nigdy nie wywołują we mnie
                    agresji..a wspolczucie moze..dlatego nigdy bym tak nie zareagowała.

                    Mam problemy..zapewne jak kazdy.. ale wole ustąpić tego miejsca,...niz mieć
                    przeswiadczenie ze nie pomogłam -nie ustąpiłam a kobiecie coś sie stało..czy jej
                    dziecku..

                    Zwykła życzliwość wobec ludzi..a nie złosliwość..

                    https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;109/st/20091016/k/0486/preg.png
                    [/url]
                    • hanalui Re: hanalui 26.05.09, 13:56
                      insomnia0 napisała:
                      > Napiszę jedynie, ze moja korona nie jest wazniejsza od korony
                      innej ciezarnej.

                      No widzisz a moja korona wazniejsza, moje chore dziecko wazniejsze
                      niez 50 ciezarnych, moj napieprzajacy staw biodrowy tez wazniejszy
                      niz jakas tam ciezarna.
                      Swoja droga jak na porodowce bedziesz ty ciezarna rodzaca i druga
                      ciezarna rodzaca - to samo zaawansowanie, a tylko jedno lozko to z
                      usmiechem na ustach zrobisz jej miejsce? big_grin

                      > i ludzie, którym się robi słabo czy są chorzy nigdy nie wywołują
                      we mnie
                      > agresji..a wspolczucie moze..dlatego nigdy bym tak nie
                      zareagowała.

                      U mnie rowniez...ale w momecie kiedy ci chorzy nagle robia sie na
                      tyle zdrowi zeby robic zakupy niz ratowac swoje zdrowie przestaja
                      budzic moje wspolczucie. Sa zwyczajnymi oszustami wykorzystujacymi
                      swoj troche gorszy stan do uzyskania jakis przywilejow. To takie
                      bardzo tanie i zalosne

                      > Mam problemy..zapewne jak kazdy.. ale wole ustąpić tego
                      miejsca,...niz mieć
                      > przeswiadczenie ze nie pomogłam -nie ustąpiłam a kobiecie coś sie
                      stało..czy jej dziecku..

                      Tiaaaaa....10dkg szynki i mieso z pewnoscia uratuje im zycie, z
                      glodu nie padna. smile

                      • insomnia0 Re: hanalui 26.05.09, 14:43
                        Tiaaaaa....10dkg szynki i mieso z pewnoscia uratuje im zycie, z
                        > glodu nie padna. smile

                        raczej chodziło mi ze ta ciezarna moze upaść(przewrócić się) i np stracić
                        dziecko.. a nie umrzeć z głodu..

                        I jakoś z zalozenia nie oskarzam ciearnych o oszustwo.. bo chca wykorzystywac
                        swoj stan aby kupić cos bez kolejki...
          • hanalui Re: hanalui 26.05.09, 10:23
            gosiaczek265 napisała:

            > Nawet się zastanawiałam czy czasem hanalui nie jest żoną tego pana
            ze sklepu...
            > wink

            Nie kochaniutka...ja warszawke to szerokim lukiem omijam, omijalam i
            omijac bede big_grin
            • gosiaczek265 Re: hanalui 26.05.09, 18:09
              Po pierwsze wychodząc z domu czułam się dobrze. Po drugie, ja, moje dzieci ucze,
              że osoby starsze, kobiety w ciąży mogą potrzebować pomocy. Cieżarnej w autobusie
              bądź tramwaju ustępuje się miejsca nie dlatego że jest udzielną księżną a
              dlatego że jak szarpnie autobus, a ona się przewróci, to może zrobić krzywdę
              sobie lub dziecku które nosi w łonie. Mam już dwoje dzieci i nigdy nie
              wykorzystywałam żadnych przywilejów.
              • hanalui Re: hanalui 26.05.09, 19:57
                gosiaczek265 napisała:

                > Po pierwsze wychodząc z domu czułam się dobrze.

                A w zalozycielskim poscie mowisz cos nieco innego:
                "Poszlam dzisiaj do sklepu mięsnego. Gwałtownie zmieniła się pogoda
                i kiepsko
                się dzisiaj czuje
                ."
                Jak poczulas sie zle to powinnas wrocic do domu bo to robia rozsadne
                osoby dbajace o siebie i o swoje dziecko.
                Widzis kiedys mialam niewatpliwa przyjemnosc widziec faceta ktory
                nagle w piekarenko-cukierence rano kiedy ludziska sobie sniadania
                kupowali do pracy, dostal nagle autku padaczki, wyrabal glowa o
                stolik, rozcial glowe, krew siknela dookola, on w tym ataku, biedna
                mloda ekspedientka w szoku, sparalizowana ze strachu, klienci
                rowniez, nikt za bardzo nie wiedzial co robic, w koncu wezwano
                pogotowie, gosciu lezal w kaluzy krwi chyba z godzine. Potem zarowno
                ja, jak i moj znajomy trzeslismy sie na mysl ze moglibysmy tam
                jeszcze przyjsc i cos kupic...jakos ta plama krwi i przerazenie we
                mnie zostalo, omijalam to miejsce lukiem szerokim choc fantastyczne
                pieczywo tam mieli. A widzisz akurat ten gosciu nie wybieral, nie
                widzial ze tak sie moze stac bo to chyba raczej nagle przychodzi.
                Dlatego nie jestem w stanie zrozumiec ze ktos moze sie tak narazac
                jednoczesnie wiedzac ze to narazanie mozna jakos ograniczyc, bo w
                przypadku ciazy istnieje taka mozliwosc.
                I drugi przyklad, kolezanka z pracy, w 9 miesiacu slabo jej sie
                zrobilo na zakupach, bylo po deszczu podlogi mokre, ledwo sie wlekla
                w koncu sie posliznela i wyrabala. Wcale nie byla sama bo z mezem i
                siostra na tych zakupach a jednak. Przyjechalo pogotowie, na czas
                badania wszystko z nia i z dzieckiem bylo ok, po kilku dniach
                okazalo sie ze sie lozysko odkleilo czy naderwalo. Dlatego zle sie
                czujesz, slabo szukaj lawki, wracaj do somu, pros o pomoc w
                bezpiecznym dowleczeniu sie do miejsca gdzie mozesz usiasc a nie po
                zakupy

                > Po drugie, ja, moje dzieci ucze,
                > że osoby starsze, kobiety w ciąży mogą potrzebować pomocy.

                Super...czyli rozumiem ze twoj dzieciak zrozumialby dlaczego dzis
                nie ma miesa na obiad, czy szynki na kolacje

                > Cieżarnej w autobusie
                > bądź tramwaju ustępuje się miejsca nie dlatego że jest udzielną
                księżną a
                > dlatego że jak szarpnie autobus, a ona się przewróci, to może
                zrobić krzywdę
                > sobie lub dziecku które nosi w łonie.

                Fajnie...ja tez to robie, pod warunkiem ze nie odlece gdzies myslami
                i zwyczajnie nie zauwaze, bo niestety nie mam oczu wokol glowy, a
                jak mam to znaczy ze jestem z moim dzieckiem i poza nim swiata
                niestety nie widze wink

                > Mam już dwoje dzieci i nigdy nie
                > wykorzystywałam żadnych przywilejów.

                I w tym wszystkim co sie wydarzylo najmniej twojej winy bylo i
                faktycznie nie chcialas sie wpychac, i stalas w kolejce, i to
                ekspedientka zrobila ci niedzwiedzia przysluge, niemniej jak sie zle
                poczulas to moglas zwyczajnie wrocic do domu a cierpietniczo
                podpierac sciane, bo swiat by sie nie zawalil jesli bys tego miesa
                nie przyniosla do domu, a skoro dzieci tak dobrze wychowywane to
                przeciez by zrozumialy lub podziekowac ekspedience za pierwszenstwo
                i stac dalej.
    • delfina77 Re: Ludzka kultura... 25.05.09, 22:49
      Mysle, ze skoro sklepowa sama ci to zaproponowala to ci ludzie mogli sie rownie
      dobrze przymknac. Ale nie przejmuj sie, niektorzy tacy juz sa, wielkie paniska a
      sloma z butow wychodzi na kazdym kroku
      • estelka1 Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 09:20
        Sytuacja w sklepie faktycznie nie do pozazdroszczenia to fakt. Ale w
        związku w wypowiedziami części pozostałych dziewczyn, poza
        założycielką wątku, a także po lekturze podobnych dyskusji na emamie
        nasuwa mi się pewna refleksja. Skąd u Was mamy
        (zarówno "ciężarówki", jak i te z małymi dziećmi) tyle agresji i
        roszczeń? Taką postawą może i wymusicie pomoc od innych ludzi, ale
        na pewno nie będzie to niczyja dobra wola. Krew mnie zalewa gdy
        czytam "trzeba było zrobić awanturę", "należy mi się" i tym podobne
        teksty. A już do furii doprowadzają mnie sytuacje, kiedy kobietka w
        ciąży lub z małym dzieckiem pcha się do kasy bez kolejki, oczywiście
        wózek wyładowany po brzegi, a z tyłu czai się mąż. No wybaczcie, ale
        to mi zakrawa wyłącznie na cwaniactwo.
        Co do założycielki wątku, faktycznie w organizacji Twojego domu coś
        nie gra. Zdaję sobie sprawę, że Twoje złe samopoczucie mogło być
        tylko incydentem i radzisz sobie ok. Ale musisz mieć jakiś wariant
        awaryjny. Zakupy na cały tydzień niech może robi mąż, mięsko i tym
        podobne można przecież zamrozić. A chleb, mleko i inne drobiazgi
        mogą przecież kupić dzieci. W końcu szkolniaki to już całkiem spore
        osóbki i mogą pomóc mamie. Nie traktuj przypadkiem moich słów, jako
        złośliwości. Pamiętaj, że dla dobra całej rodzinki, maleństwa które
        nosisz w brzuchu oraz oczywiście dla siebie samej musisz być na
        chodzie i w dobrej kondycji. Pozdrawiam
    • deodyma Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 09:30
      chamstwo dotyka wszytstkich niezaleznie od tego, czy jet sie w
      ciazy, czy nie.
      jesli o mnie chodzi, ludzie wobec mnie na ogol sa mili, chociaz
      jakies 4 lata temu w jednym ze sklepow rowniez spotkalam sie z
      chamstwem, tyle tylko, ze wtedy nie bylam jeszcze w ciazy.
      przed praca postanowilam kupic sobie cos do jedzenia, wiec weszlam
      do sklepu, kupilam bulki, jakas wedline i zmierzalam do kasy.
      jedna z kas akurat byla wolna, wiec gdy do niej szlam poczulam, jak
      ktos mnie lapie za reke, szarpie i slysze jakiegos faceta ktory mowi
      oburzonym glosem " ja ta kase wolna pierwszy zobaczylem!!! wiec to
      ja bede pierwszy w kolejce!!!".
      a ja nie zastanawiajaac sie ani chwili wyrwalam mu sie i piscilam
      taka wiazanke, ze od razu przeszla mu ochote na szarpanine ze mna.
      od razu mnie puscil. mam nadzieje, ze ta historia czegos go nauczyla
      i wiecej z niki tego nie powtorzy.
      no, ale jak to kidys ktos powiedzial" sa ludzie i parapety"big_grin
    • joanieczka Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 10:37
      Całe szczęście nie spotkałam się z takim zachowaniem.
      Powiem szczerze, że nigdy nie wpychałam się na siłę w kolejkę ani
      też nie wymuszałam żeby ktoś ustąpił mi miejsca w pociągu czy
      autobusie. Jednak sam fakt, że ludzie reagują w tak chamski sposób w
      stosunku do Ciebie jest przykry.
      I naprawdę robiło mi się bardzo głupio, kiedy miejsca w autobusie
      ustępuje mi kobieta w wieku mojej mamy lub nawet trochę starsza, a
      młode dziewczyny, można powiedzieć w wieku gimnazjalnym patrzą na
      ciebie jak na jakiś wybryk natury i nawet nie pomyślą że możesz źle
      się poczuć. Spotykałam się nawet że miejsca ustępowali mi mężczyźni
      w wieku 30-35 lat, natomiast ci starsi trzymali już miejsce dla
      żonki, która wsiadała przystanek dalej. No nie było to fajne tym
      bardziej, że stała nad nimi baba z brzuchem i tak sobie sapała. Bo
      przecież nikt nie każe jej normalnie pracować. A i tłok robi w
      autobusie???
      Tak samo nie pcham się w kolejkach w sklepie, bo chcę oszczędzić
      sobie krzyków i pretensji. Nie potrzebuję dodatkowych stresów. A
      jednak spotykam się z reakcją, kiedy jakiś facet zacznie na mnie
      patrzeć spode łba, że w ogóle weszłam do sklepu.Mimo tego że stoi w
      kolejce do kasy obok.
      Ale są i miłe reakcje, kiedy ludzie patrzą na ciebie z uśmiechem na
      twarzy i widać, że dobrze ci życzą.
      A z tym złym samopoczuciem to jest różnie. Czasem zdarzy się, że
      wychodząc z domu czuję się dobrze,ale np. muszę pojechać do pracy
      załatwić drobne sprawy w kadrach, czy nawet podjechać do lekarza,ale
      np. w drodzę poczuję sie słabo, bo akurat w autobusie jest duszno...
      a ludzie zamykają okienka bo zimno, bo wieje...
      Obecnie siedzę w domku na zwolnieniu, bo nie dawałam już rady
      siedzieć po 8 godzin przy komputerze, tak samo dojazdy do pracy mnie
      męczyły - dwie przesiadki, pociąg, metro. Zresztą i nie muszę się
      martwić, czy mnie ktoś objedzie bo młoda gó...ara siedzi i nie
      ustąpi miejsca starszej osobie czy poprostu pcha się tym bębnem na
      kogoś smile

      Niestety ludzi już nie zmienimy. A ja szczerze mówiąc mam gdzieś
      ludzi i to co gadająsmile
    • anieszka76 Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 11:18
      same dziwne postawy, ja też staram sobie radzić sama mimo, iż rodzinę mam "na
      miejscu" czy to źle????, najlepiej jak się tylko źle poczuje położyć się i leżeć
      bo wszyscy inni MUSZĄ MI pomóc .... co za społeczeństwo... idę do sklepu czy
      jestem chora czy zdrowa... sprzątam, prasuje, odbieram/zawożę syna do
      przedszkola i nie widzę w tym nic złego... jeśli ktoś mnie przepuści w kolejce
      to dobrze, jeśli nie to nie widzę problemu, a chamstwa nie znoszę i nic ludziom
      do tego, że ktoś mnie poprosi bez kolejki -
      • california-only Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 12:37
        A ja zupelnie nie rozumiem dlaczego po prostu nie poprosic o
        wpuszczenie do kolejki/ustapienie miejsca itp.itd. Po prostu, po
        ludzku -zamiast slaniac sie pod sciana i miec nadzieje,ze ktos
        zauwazy; lub slabnac w autobusie. Po co robic z siebie meczennice-to
        czesto prowokuje zlosc u innych ( u mnie czesto tez, musze przyznac).
        Bardzo czesto pytalam - grzecznie i z usmiechem 'przepraszam, bardzo
        zle sie czuje, czy moglby pan/pani ustapic mi miejsca'i pamietalam
        zeby podziekowac.
        Nie zdarzylo sie NIGDY zeby ktos odmowil albo skomentowal
        nieprzyjemnie.
        • hanalui Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 12:56
          california-only napisała:

          > A ja zupelnie nie rozumiem dlaczego po prostu nie poprosic o
          > wpuszczenie do kolejki/ustapienie miejsca itp.itd. Po prostu, po
          > ludzku -zamiast slaniac sie pod sciana i miec nadzieje,ze ktos
          > zauwazy; lub slabnac w autobusie. Po co robic z siebie meczennice-
          to
          > czesto prowokuje zlosc u innych ( u mnie czesto tez, musze
          przyznac).
          > Bardzo czesto pytalam - grzecznie i z usmiechem 'przepraszam,
          bardzo
          > zle sie czuje, czy moglby pan/pani ustapic mi miejsca'i pamietalam
          > zeby podziekowac.

          Ustapic miejsca w autobusie TAK, ustapic miejsca w kolejce do
          miesnego NIE -wtedy to sie prosi o pomoc by usiasc, wezwac taksowke,
          dac wode itp, a nie dzieki temu ze mdleje szybkie zakupki sobie
          strzelic - to rodzi agresje, a nie pomoc adekwatna do sytuacji sama
          w sobie. Bo o ile w autobusie siedzenie jest wlasnie najpilniejsza
          potrzeba mdlejacej ciezarnej to w miesnym rowniez mozliwosc
          klapniecia na tylku, woda tez jest najpilniejsza potrzeba a nie
          10dkg szynki
          • insomnia0 Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 13:25
            Cytat
            ustapic miejsca w kolejce do
            > miesnego NIE -wtedy to sie prosi o pomoc by usiasc, wezwac taksowke,
            > dac wode itp, a nie dzieki temu ze mdleje szybkie zakupki sobie
            > strzelic - to rodzi agresje, a nie pomoc adekwatna do sytuacji sama
            > w sobie.



            ale dlaczego rodzi to w Tobie agresję??
            we mnie we rodzi.. we mniewzbudza sie uczucie..aby nieść pomoc- czyli niech
            kobitka kupi sobie..i nawet bym z nią wyszła na powietrze.. w zyciu by mi nie
            przysżło do głowy robić jej afere.. i nigdy nie wzbudziło by tomojej agresji..
            to nieporozumienie.. nie dziwie sie ze jest taki swiat.. jak kobieta w ciazy
            rodzi u Ciebie i nie tylko Ciebie agresję... sad
            • wilma.flintstone Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 13:26
              insomnia0 napisała:

              > ale dlaczego rodzi to w Tobie agresję??


              Niektorzy tak maja, czasem to wrodzone, czasem nabyte...cholera wie.
            • hanalui Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 13:46
              insomnia0 napisała:

              > Cytat
              > ustapic miejsca w kolejce do
              > > miesnego NIE -wtedy to sie prosi o pomoc by usiasc, wezwac
              taksowke,
              > > dac wode itp, a nie dzieki temu ze mdleje szybkie zakupki sobie
              > > strzelic - to rodzi agresje, a nie pomoc adekwatna do
              sytuacji sama
              > > w sobie.

              >

              >
              > ale dlaczego rodzi to w Tobie agresję??

              Agresje rodzi jej durne zachowanie...miast po pomoc w dowleczneniu
              sie do lawki, kubka wody, na zakupy i wymuszanie pierwszenstwa
              (akurat autorka stala wiec to nie o niej, ale o calych tabunach
              ciagle tu piszacych ciezarnych co na widok kolejki w markecie zawsze
              sie zle czuja choc 5 min wczesniej jak koziolki brykaly po calym
              markecie). Miast na swieze powietrze, smierdzacy miesny.

              > we mnie we rodzi.. we mniewzbudza sie uczucie..aby nieść pomoc-
              czyli niech
              > kobitka kupi sobie..i nawet bym z nią wyszła na powietrze.. w
              zyciu by mi nie
              > przysżło do głowy robić jej afere.. i nigdy nie wzbudziło by
              tomojej agresji..

              Afery robic tez bym nie robila, ale spieszac sie po dziecko w zlobku
              bylabym nieco wsciekla ze sie mie tu wpycha a ja mam czas policzony.
              No i juz mowilam masz duzo wolnego czasu i sie nudzisz skoro
              mialabys czas na bawienie sie w matke terese. Proponuje ugadac sie a
              autorka i robic jej zakupy...nie bedzie postow w tym stylu smile

              > to nieporozumienie.. nie dziwie sie ze jest taki swiat.. jak
              kobieta w ciazy
              > rodzi u Ciebie i nie tylko Ciebie agresję... sad

              Alez nie kobieta w ciazy tylko jej roszczeniowa postawa, tych jakos
              w Polsce strasznie duzo i stad ludzie tak sa agresywni w stosunku do
              ciezarnych.
              Ja tam nie oczekiwalam przepuszaczan, pierwszenstw w kolejkach bedac
              z dzieckiem, pomocy z wozkiem i doznalam ostatnio szoku bedac w PL
              ze ludzie sie sami rwali do pomocy. Po lekturze tutejszych postow
              sadzilam ze beda pluc na moj widok byle tylko nie pomoc, a tu bardzo
              mila niespodzianka. Nigdy najsmieszniejsze nie prosilam, nawet nie
              mialam szansy poprosic bo zwykle ktos mnie uprzedzal i sam pytal czy
              nie pomoc. WIdzisz...milych ludzi spotykaja mile rzeczy i tyle big_grin.
              • insomnia0 Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 14:52
                Agresje rodzi jej durne zachowanie.
                ???????????
                co????? durna postawa jaka???
                ze ekspedientka poprosiła ją do poczatku kolejki??? to jej wina?
                Cytat
                Alez nie kobieta w ciazy tylko jej roszczeniowa postawa


                sorr ale jak na razie to widze jedynie roszczeniową postawę TWOJĄ... nie autorki
                wątku..

                Sprawiłaś (jak dla mnie) wrazenie :"najwazniejszej "

                Są w sklepach sosby uprzywilejowane tj kobiety w ciży z dzieckiem małym czy
                inwalidzi...starsi..
                czego im zazdroscić????
                chyba tego przywileju..
                jesli komus to przeszkadza... to nic nie poradzi.. bo takie przywileje to norma..
                • hanalui Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 16:00
                  insomnia0 napisała:

                  > Agresje rodzi jej durne zachowanie.
                  > ???????????
                  > co????? durna postawa jaka???
                  > ze ekspedientka poprosiła ją do poczatku kolejki??? to jej wina?

                  Alez oczywiscie ze nie jej wina ze ja poproszono bez kolejki...jej
                  wina jest ze przylazla do sklepu wiedzac ze od poczatku dnia ze
                  czuje sie nie za dobrze. Kuma??? Zle sie czujemy, mozemy zemdlec to
                  zostajemy w domu lub idziemy do lekarza a nie na zakupy. TO takie
                  trudne do pojecia????

                  > Cytat
                  > Alez nie kobieta w ciazy tylko jej roszczeniowa postawa
                  >

                  >
                  > sorr ale jak na razie to widze jedynie roszczeniową postawę
                  TWOJĄ... nie autork
                  > i wątku..

                  Akurat do zalozycielki nic nie mam bo stala w kolejce i nie chciala
                  pierwszenstwa, glupota jak dla mnie jest jedynie ze gdzies lazi i
                  naraza swoje dziecko na to ze gdzies glebnie i sie obije, stwarza
                  zagrozenie sobie i dziecu, naraza innych na nieprzyjemne sytuacje
                  itd. To nalezy pietnowac

                  > Są w sklepach sosby uprzywilejowane tj kobiety w ciży z dzieckiem
                  małym czy
                  > inwalidzi...starsi..

                  Jesli dany sklep, instytucja ma taki regulamin to sa, jesli nie ma
                  to nie ma. Prawodawstwo polskie znioslo to do czego sie odnosisz
                  kilkanascie lat temu smile.
                  W niektorych tylko miejscach, na widzimisie danej instytucji sa
                  takie miejsca jak kasy pierwszenstwa, pierwszensto w kolejce np
                  poczta czy bank i to tez pewnie nie wszedzie...reszta dobra wola
                  wspolkolejkowiczow, nie pani ekspedientki skoro regulamin sklepu
                  tego nie przewiduje.
                  A to ze pani ekspedjentka ma widzimisie i akurat teraz chce obsluzyc
                  pierwsze ciezarna, a potem pania w rozowym sweterku, ale ta w
                  niebieskim nie, a pana z zapita geba to juz w ogole choc przed nimi
                  wszystkimi to jej problem i mam prawo sie burzyc i niezgadzac by byc
                  gorzej traktowanym bo ktos ma jakies widzimisie i sobie dobrowolnie
                  ustala kto ma byc pierwszy mimo ze regulamin tego nie przewiduje.
                  Jak juz chciala takie niedzwiedzie przyslugi robic to mogla
                  wszystkich zapytac...i widac jak sie to w przypadku autorki
                  skonczylo.

                  > czego im zazdroscić????
                  > chyba tego przywileju..
                  > jesli komus to przeszkadza... to nic nie poradzi.. bo takie
                  przywileje to norma

                  No tak...jak brak argumentow to ostatecznym moze byc ZAZDROSC big_grin.
                  A i gdyby to bylo norma to nie byloby tutaj takich postow.
                  To przywileje ktore tkwia w perelowskich glowach ciezarnych, a ze
                  nie istnieja to probuja je wymusic, kiedy sie nie daje okazuje sie
                  ze same chamy bo w autobusach smia gazety czytac, w okno patrzyc i
                  gimnazjalistki nie smia wiedziec ze taka ciezarna to sie zle czuje
                  choc kilka minut wczesniej jak kozica na zapupach pomykala.
                  • insomnia0 Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 19:48
                    ale bredzisz jakie peerelowskie ???? Ty sie zastanow..a nie pałaj nienawiścią
                    niemal.. bo ciezarna chce wyegzekwować swoj przywilej!!
                    Słyszałaś o kampanii Odmienny stan - odmienne traktowanie" to poczytaj...
                    bo do Ciebie jest chyba ono skierowane.. czyli do ludzi, którzy są negatywnie
                    nastawieni na kobiety w ciaży..
                    praca.gazetaprawna.pl/artykuly/314361,rozpoczela_sie_kampania_odmienny_stan_odmienne_traktowanie.html
                    i naprawde wiecej szacunku księżniczko do kobiet w ciąży... nic dziwnego ze
                    musza powstawac takie projekty skoro są tacy ludzie jak Ty.
                    • hanalui Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 20:22
                      insomnia0 napisała:

                      > ale bredzisz jakie peerelowskie ???? Ty sie zastanow..a nie pałaj
                      nienawiścią
                      > niemal.. bo ciezarna chce wyegzekwować swoj przywilej!!

                      Do badan? Do miejsca z krzyzykiem w autobusie? do kasy
                      pierwszenstwa? Do przestrzegania przepisow w pracy?..ja nic
                      przeciwko temu nie mam. smile

                      > Słyszałaś o kampanii Odmienny stan - odmienne traktowanie"
                      to poczytaj..

                      Tak...i o tysiacach bzdurnych innych...ktos za to wezmie kasiore, a
                      w osiedlowym sklepiku albo cie milo potraktuja albo nie.
                      WIdzisz...szacunku do kobiet w ciazy uczy sie w domu. mnie nauczono
                      im miejsca ustepowac, ale nauczono mnie tez by nie dawac sie robic w
                      bambuko przez tych co chca niektorych rzeczy naduzywac lub oczekuja
                      mojej kultury jednoczesnie chamsko mnie traktujac smile
                      > .
                      > bo do Ciebie jest chyba ono skierowane.. czyli do ludzi, którzy są
                      negatywnie nastawieni na kobiety w ciaży..

                      Tak...bo oczekuje ze ciezarna czasem ruszy makowka i sie zastanowi
                      nim zacznie przestawiac wszystkich dookola big_grin. Ze przestanie sie
                      lekkomyslnie zachowywac i zacznie rowniez liczyc na pomoc
                      najblizszych a nie tylko obcych ktorzy winni jej pomagac.
                      Mam cicha nadzieje ze mezowie tych mdlejacych ciezarnych przejma sie
                      i wyrecza je nieco w obowiazkach smile

                      > i naprawde wiecej szacunku księżniczko do kobiet w ciąży... nic
                      dziwnego ze
                      > musza powstawac takie projekty skoro są tacy ludzie jak Ty.

                      Tiaaaaaaaaaaa...mysle ze jeszcze jeden projekt powinien
                      powstac...usmiadamiajacy ciezarnym ze skoro zdecydowaly sie na ciaze
                      to w pierwszej kolejnosci powinny same zaczas zachowywac sie jak
                      dorosle odpowiedzialne osoby, ze w pierwszej kolejnosci powinny
                      liczyc na pomoc rodziny, meza, potem obcych.
                      A...jak mniemam...skonczy sie ten podany przz ciebie projekt na tym
                      ze ludzie jeszcze bardziej nie beda cierpiec ciezarnych bo te
                      zacznal conajwyzej jeszcze bardziej pieniacko sie zachowywac, a
                      ludzie jeszcze bardziej okoniem stawac big_grin.

                      U mnie na szczescie takich zalosnych akcji nie ma. Jedni ustepuja,
                      drudzy nie, a jak mdlejesz i prosisz o pomoc to zawsze znajdzie sie
                      kubek wody i laweczka. Ciezarnych u mnie sporo, matek z dziecmi
                      rowniez...i kurcze nigdy nie widzialam mdlejacych ciezarnych, procz
                      tych co w szpitalu, nie widzialam nigdy by jakakolwiek prosila o
                      przepuszczenie, ale widocznie u mnie mieszkaja takie rozsadne co to
                      wiedza czy sa w stanie robic zakupy czy nie big_grin
                      • insomnia0 Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 09:16
                        ciebie nauczono ustepować? i szanować ciezarne?
                        smile koń by sie uśmiał..
                        uczono ze bedzie ktos robił Cie w "bambuko"?.. no widocznie to powszechne u
                        Ciebie w rodzinie..kazdy ocenia po sobie..

                        Cytat
                        > U mnie na szczescie takich zalosnych akcji nie ma.


                        na szczescie???
                        gratuluje podejscia...
                        dalej pielegnuj w sobie negatywne postawy do ciezarnych...
                        smutne to..

                        ps.. jesli nie mieszkasz w Polsce to możliwe ze kampania Cie nie dotyczy bo
                        jesli nie.. to dotyczy... szkoda..ze i tak taka kampania nie przemawia do tych
                        do ktorych jest skierowana.
                        • hanalui Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 10:10
                          insomnia0 napisała:

                          > ciebie nauczono ustepować? i szanować ciezarne?

                          A wiesz gdzie ja mam to czy mi wierzysz czy nie big_grin?
                          Ty sikasz po nogach na akcje...dla mnie to najnormalniejsza
                          oczywistosc big_grin

                          > uczono ze bedzie ktos robił Cie w "bambuko"?.. no widocznie to
                          powszechne u
                          > Ciebie w rodzinie..kazdy ocenia po sobie..

                          I co??? Myslisz ze ciezarne takie krysztalowe??? Proponuje
                          przeleciec watki o lewych zwolnieniach, oszukiwaniu na zasilkach i
                          innych. Gdyby byly takie idealne to ludzie te kampanie i akcje nie
                          bylyby potrzebne.
                          A ja sama za duzo widzialam kolezanek w pracy co na 2 kreseczki laly
                          na wszystko i wszystkich, symulowaly cierpienie a potem jak kozice
                          pomykaly po miescie. WIem...pewnie masz podwojna moralnosc wiec ci
                          to ryba.

                          > Cytat
                          > > U mnie na szczescie takich zalosnych akcji nie ma.
                          >

                          >
                          > na szczescie???
                          > gratuluje podejscia...
                          > dalej pielegnuj w sobie negatywne postawy do ciezarnych...
                          > smutne to..

                          Alez ja nie mam negatywnego stosunku do ciezarnych samych w sobie.
                          Ja mam negatywny stosunek do naciagaczy, klamcow i oszustow. I
                          dopoki owa dama jest prawa to ok...w momencie kiedy zaczyna
                          zachowywac sie jak zwykly zlodziej to nie wazne czy z brzuchem czy
                          bez bede miec do niej negatywny stosunek smile.Kuma?
                          A...i u mnie takich akcji nie ma bo i tez jakis przywilejow
                          specjalnych nie ma dla ciezarnych w urzedach i sklepach. Tu nikt nie
                          musi nawolywac zeby nie pluc na ciezarno bo ta ciezarna nigdy sie
                          nikomu do kolejki nie wpycha, kas pierwszenstwa nie ma big_grin.
                          >
                          > ps.. jesli nie mieszkasz w Polsce to możliwe ze kampania Cie nie
                          dotyczy bo
                          > jesli nie.. to dotyczy... szkoda..ze i tak taka kampania nie
                          przemawia do tych do ktorych jest skierowana.

                          No popatrz...czyli ciezarne sie podniecaja ze maja akcje...podobnie
                          jak ta o nienacinaniu krocza, a tu dupa...bo i tak ludzie to maja w
                          d..., a krocza jak mialy ciete w latach 70tych to nadal maja big_grin.
                          • insomnia0 Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 10:35
                            Cytat

                            A wiesz gdzie ja mam to czy mi wierzysz czy nie big_grin?
                            > Ty sikasz po nogach na akcje...dla mnie to najnormalniejsza
                            > oczywistosc


                            oo kultura ...

                            nawet mi sie nie chce komentować tego co piszesz.. ahh te złe ciezarne oszustki
                            - naciągaczki i jesczze chą przywilejów..

                            przerazające że są tacy ludzie jak Ty.. z takim nastawieniem do innych..patrzący
                            przez pryznam przekrętów..

                            Ale jak juz pisałam patrzysz przez pryznam siebie.. widocznie..
                            ja tak nie oceniam ludzi.
                            • hanalui Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 10:47
                              insomnia0 napisała:
                              > przerazające że są tacy ludzie jak Ty.. z takim nastawieniem do
                              innych..patrzący
                              > przez pryznam przekrętów..

                              Przerazajace jest to ze naiwnie wierzysz ze wsrod ciezarnych nie ma
                              takich co robia przekrety. Przerazajace jest ze przy otwartym
                              przyznawaniu sie do chodzenia na lewe zwolnienia, do rad jakie sobie
                              udzielaja ciezarne by naciagnac pracodawce podatnika, wykorzystac co
                              sie da i jak sie da, nawet po trupach nadal wierzysz ze ta grupa
                              jest taka krysztalowa.
                              Ja nie watpie ze sa uczciwe...te pewnie jednak w sporej mniejszosci
                              i jak mniemam jeszcze im sie obrywa i sa wysmiewane ze glupie sa i
                              nie korzystaja smile
                              >
                              > Ale jak juz pisałam patrzysz przez pryznam siebie.. widocznie..
                              >
                              ja tak nie oceniam ludzi.

                              Tiaaaa....nei oceniasz powiadasz wink.

                              Tak patrze przez pryzmat siebie i szlak mnie trafia jak widze niunie
                              ktorym sie nie chce ruszac makowka, nie chce sie pracowac bo 2
                              kreseczki ujrzaly, za to maja duza morde i chca przestawiac wszystko
                              i wszystkich.
                              I kurcze...czemu to mi chamscy ludzie na drodze nie staja????
                              • insomnia0 Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 11:32
                                wiesz.. a ja wole nie oceniać tak ludzi.. bo lepiej się pomylić i pozniej
                                uchwycić to oszustwo..niż skrzywdzić człowieka przez taką ocenę czy krytykę.

                                Nie dojde z Tobą do consensusu bo jak widac mamy odmienną hierarchię wartości.
                                • hanalui Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 11:55
                                  insomnia0 napisała:
                                  > wiesz.. a ja wole nie oceniać tak ludzi.. bo lepiej się pomylić i
                                  pozniej uchwycić to oszustwo..niż skrzywdzić człowieka przez taką
                                  ocenę czy krytykę.

                                  Tia...ile razy donioslas do zusu ze twoja kolezanka ma lewe
                                  zwolnienie - wiesz bo ci o tym powiedziala, ile razy zglaszalas
                                  ludzi za zle parkowanie, ile razy radzilas jak naciagnac pracodawce,
                                  ile razy mialas w d... ze twoj szwagier siada po kielonku za
                                  kierownice itd? Tak z ciekawosci pytam.
                                  Bo widzisz takie krysztaly jak ty to nie chca skrzywdzic
                                  czlowieka ... i pod tym szumnym stwierdzeniem nie robia nic,
                                  przymykaja rownoczenie oko na tluczenie dzieci i bab w mieszkaniu
                                  obok, na zlodziejstwo w zakladzie pracy, na jazde po pijaku itd
                                  >
                                  > Nie dojde z Tobą do consensusu bo jak widac mamy odmienną
                                  hierarchię wartości.

                                  Tak...masz inna, tumiwisizm
                                  • green_naranja Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 12:09
                                    "Tak...masz inna, tumiwisizm"

                                    Lubie to forum. Zwlaszcza tasiemcowe pie....nie w wykonaniu osob, ktore kazdym
                                    kolejnym postem same sobie zaprzeczaja. Tu bylo, zdaje sie, cos na temat
                                    nieoceniania...big_grin
                                    • hanalui Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 12:20
                                      green_naranja napisała:
                                      > Tu bylo, zdaje sie, cos na temat
                                      > nieoceniania...big_grin

                                      Alez skad...tu nikt nic nie ocenia, zwlaszcze krysztalu stojace na
                                      strazy ciezarnych by nikt nie smial zlego slowa chlapnac bo inaczej
                                      niechybnie ciezarna przedwczesnie z nerwa powije.
                                      Tu wszystkie gwiazdunie wpsolnymi silami i chorem zwalczaja kazdego
                                      kto smie miec inne zdanie i poglad na ciezarne i nie smie sikac po
                                      nogach na ich widok i smie sie burzyc na ich wszechobecna
                                      roszczeniowa postawe, reprezentowana tak nawet licznie w tym watku.
                                      Tu kazdy kto nie jest z chorem jest przeciwko i jest trollem big_grin
                                      • insomnia0 Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 12:28
                                        jak nikt ty oceniasz.. krytykujesz..
                                        ehh juz teraz sie pogłubilas w tym wszystkim..
                                  • insomnia0 Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 12:27
                                    ty sie chyba źle juz czujesz..wymyslając juz sama nie wiesz co..
                                    poza tym idz sie przebadaj bo masz jakies natrectwa.. wszyscy spiskują co?
                                    Na nikogo nigdy nie doniosłam..w moim srodowisku nie ma oszustów
                                • hanalui Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 15:13
                                  insomnia0 napisała:

                                  > wiesz.. a ja wole nie oceniać tak ludzi.. bo lepiej się pomylić i
                                  pozniej uchwycić to oszustwo..niż skrzywdzić człowieka przez taką
                                  ocenę czy krytykę.

                                  A jak oceniasz tego "krysztala" zaciazonego?:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=95806230&a=95847382
                                  Dziewczyny nie moge słuchac tych ktore maja pretensje do lasek ktore
                                  od tak ida
                                  na zwolnienie .. KURNA!!!! maja takie prawo!!!!! a
                                  najbardziej wkurzaja mnie
                                  pracocholiczki ktore mysla tylko o pracy, zamiast o sobie. Ciąza
                                  jest to
                                  niesamowity "STAN" i nalezy nam sie wyjatkowe traktowanie
                                  !

                                  Tej to chyba juz nie trza uswiadamiac jakie ma prawa big_grin...
                                  Aaaa....boldy moje zeby nie bylo
                  • wilma.flintstone Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 19:57
                    hanalui napisała:



                    > Jesli dany sklep, instytucja ma taki regulamin to sa, jesli nie ma
                    > to nie ma. Prawodawstwo polskie znioslo to do czego sie odnosisz
                    > kilkanascie lat temu



                    Ufff, jak to dobrze ze nie znioslo zasad kultury, dobrego wychowania
                    i wspolzycia spolecznego, aczkolwiek ze wzgledu na co poniektorych
                    zachowania zwyczajnie uprzejme powinny byc okreslone odgornym
                    przepisem lub wrecz ustawa.
                    • hanalui Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 21:33
                      wilma.flintstone napisała:
                      > Ufff, jak to dobrze ze nie znioslo zasad kultury, dobrego
                      wychowania
                      > i wspolzycia spolecznego, aczkolwiek ze wzgledu na co poniektorych
                      > zachowania zwyczajnie uprzejme powinny byc okreslone odgornym
                      > przepisem lub wrecz ustawa.

                      I myslisz ze przepis czy ustawa cos moze w tej kwestii zmienic?
                      Wlasnie dlatego ja zniesiono bo bla martwym przepisem smile
                      No a dzis sa przepisy co do miejsc parkingowych dla
                      niepelnosprawnych i kuknij kto tam prakuje. Sa przepisy kodeksu
                      drogowego i popatrz jak czesto sa lamane. Widzisz ...jak to pewnie
                      wiekszosc ci powie...przepisy sa po to by je lamac. big_grin
                      Uprzejmosci przepisem nie narzucisz...patrz urzedniczki w urzedach smile
                      • wilma.flintstone Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 10:02
                        hanalui napisała:

                        > Uprzejmosci przepisem nie narzucisz...patrz urzedniczki w urzedach

                        Piszac o ustawowym narzucaniu uprzejmosci mialam na mysli ciebie, bo
                        to tacy jak ty z samych siebie nie daja rady. Sam fakt, ze w tej
                        dyskusji poparl cie tylkko tutejszy etatowy troll mowi za siebie.
                        • hanalui Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 10:19
                          wilma.flintstone napisała:
                          > Piszac o ustawowym narzucaniu uprzejmosci mialam na mysli ciebie,
                          bo
                          > to tacy jak ty z samych siebie nie daja rady.

                          Ustawowo to jest sporo przepisow ktore ludzie maja w d...(np kodeks
                          drogowy, przepisy dotyczace zwolnien itd), lacznie z samymi
                          ciezarnymi. Widzisz jak Kuba Bogu tak i Bog Kubie. big_grin

                          > Sam fakt, ze w tej
                          > dyskusji poparl cie tylkko tutejszy etatowy troll mowi za siebie.

                          Serio smile. Czuje sie wiec zaszczycona. A trolem jest bo nie sika po
                          nogach na widok zaciazonej gwiazdy smile i olewa gwiazdunie ktorych
                          gdyby mialy skrzydlata glupote to mogly by dzieki niej fruwac big_grin
        • estelka1 Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 12:59
          Otóż to smile grzecznie poprosić o pomoc, niż oczekiwać, żądać, kazać
          się domyślać całemu światu, o co Ci biega. Oczywiście nie zapomnieć
          grzecznie podziękować. I tak przy okazji (to do tych roszczeniowych
          pań, którym wydaje się, że cały świat winien kręcić się wokół ich
          ciąży), zanim zaczniecie nazywać chamami wszystkich tych, którzy nie
          zrywają się, żeby ustąpić Wam miejsca, przepuścić w kolejce, czy co
          tam jeszcze lub nawet na Waszą prośbę odmówią udzielenia pomocy,
          zwróćcie uwagę na to, że ten "cham" też może źle się czuć, źle
          znosić jazdę itd. Tak to jakoś natura urządziła, że ciąża nie
          choroba, ale dość szybko ją widać, a wiele ciężkich wyczerpujących
          chorób nie daje zewnętrznych oznak.
          • california-only Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 13:08
            Dodam jeszcze,ze zauwazylam,ze ludzie LUBIA pomagac, naprawdesmile
            Ale musza miec swiadomosc,ze sami o tym zadecydowali, ze nie zostalo
            to wymuszone
            • marmalada Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 13:54
              a ja nie proszę o pomoc ani z niej nie korzystam jeśli ktoś zaproponuje -
              właśnie po to by nie prowokować sytuacji jaka przydarzyła się autorce. W
              poprzedniej ciąży pewien pan przepuścił mnie w kolejce a cała reszta
              kolejkowiczów zaczęła mruczeć i dogadywać i mi i temu panu. dla mnie gra nie
              warta świeczki. po co mam się niepotrzebnie denerwować? zakupy staram się robić
              w dużych marketach, gdzie jest wiele kas. też się zdarza że robi mi się słabo.
              zostawiam wtedy koszyk przy kasie prosząc żeby go nie zabierano i idę napić się
              wody. wolę zrezygnować pod sam koniec kupowania niż narażać się na czyjąś złość.
              w tej ciąży (31tc) zdarzyło się tylko raz, że pan stojący przede mną chciał mnie
              przepuścić. jak odmówiłam to zaczął organizować przeniesienie moich zakupów do
              kasy z pierwszeństwem. podziękowałam i odstałam swoje jak reszta ludzi.
              Sama zawsze przepuszczam jak ktoś poprosi (ostatnio np przepuściłam panią która
              chciała kupić tylko papierosy bo - cytuję - nie chciało jej się stać w takiej
              długiej kolejce po jedną rzecz...). jak nie jestem w ciąży to sama proponuję
              zajęcie miejsca przede mną w kolejce - nie ważne czy to ciężarna, inwalida czy
              staruszek.
              a wracając do kas z pierwszeństwem - nie wiem czy zauważyłyście, że te kasy
              zawsze są najbardziej oblegane smile
              rozumiem autorkę wątku i współczuję. raz się znalazłam w podobnej sytuacji i już
              nigdy nie pozwolę by spotkało mnie to ponownie.
              na razie jeszcze pracuję i zdarza mi się kupować jakieś drobiazgi typu jogurt w
              sklepiku obok pracy. zazwyczaj czynna jest tylko jedna kasa. kolejki zawsze
              długie. nikt jeszcze nie wpadł na pomysł żeby przepuścić. może to i dobrze. nie
              muszę się tłumaczyć dlaczego nie. szkoda tylko że niektórzy nie potrafią
              podarować sobie wyścigu do kasy - wiecie - taki sklepikowy bieg z przeszkodamismile
              podeptać, popchnąć ale wyprzedzić chociaż jedną osobęsmile śmiesznie i przykre
              jednocześnie smile
            • hanalui Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 22:06
              california-only napisała:

              > Dodam jeszcze,ze zauwazylam,ze ludzie LUBIA pomagac, naprawdesmile
              > Ale musza miec swiadomosc,ze sami o tym zadecydowali, ze nie
              zostalo
              > to wymuszone

              Podpisuje sie pod tym dwoma lapkami.
              Bylam niedawno w PL. Ludzie wrecz sami rzucali sie do pomocy, sami
              pytali, zaczepiali. O zniesienie wozka na schodach 3 osoby sie mnie
              pytalo, przy wnoszeniu do autobusu zawsze jakis mezczyzna sie
              znalazl co pytal czy nie pomoc i nawet jeden sam mowil ze rozumie
              bo ma dzieci smile. W sklepach tez jakos nienawisci nie widzialam (a
              moze za malo i za slabo sie rozgladalam wink), ale dla mnie akurat
              bycie druga w kolejce nawet z wyjacym dzieciakiem co wlasnie w tym
              momencie chce zobaczony jogurt nie bylo problemem.
          • insomnia0 Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 19:56
            nie choroba ale odmienny stan... jak to napisał prof kotarski:
            Cytat
            Ciąża jest stanem fizjologicznym. Musimy zdawać sobie sprawę, że jest ogromnym
            wyzwaniem metabolicznym i biologicznym - powiedział prof. Jan Kotarski, prezes
            Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. - Głównym problemem jest to, że każda
            ciężarna kobieta przejściowo może czuć się źle. To jest nieprzewidywalne i
            musimy się zastanowić, w jakim stopniu możemy jej wtedy pomóc" - dodał.

            naprawde nie rozumiem, ze tak niektórych boli, ze musieliby pomoc czy ustąpić
            miejsca ciezarnej..
            i nie dziwie się, ze musza powstawac takie kampanie jak ta Odmienny stan -
            odmienne traktowanie
            aby niektórzy ludzie nabywali choćby nawyki pozytywnego
            podejscia do ciezarnych.
            • estelka1 Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 21:09
              A nie zastanowiłaś się dlaczego kobiety w ciąży wzbudzają taką
              niechęć, wręcz agresję? Niestety dlatego, że wiele z nich sama
              agresywnie wymusza przywileje. Ja naprawdę nie jestem bezduszną suką
              i jeśli widzę, że ktoś faktycznie kiepsko się czuje, pomagam mu,
              ustępuję miejsca itd. Nie pakuję się w autobusie na miejsce siedzące
              dla niepełnosprawnych, kobiet z dziećmi, nie parkuję na miejscach
              dla inwalidów i korona z głowy mi nie spada, jeśli muszę przepuścić
              w/w osobę w kolejce. Ale będzie mnie wkurzać zawsze, gdy taka osoba
              dziarsko galopuje po sklepie, by nagle zaniemóc przy kasie, jeśli
              babeczka w ciąży, czy mama z dzieckiem będzie żądała przepuszczenia,
              bo JEJ SIĘ NALEŻY, a nawet przez moment się nie zastanowi, że może
              ktoś jest w gorszej kondycji, czy sytuacji, niż ona. Kultura byłaby
              wskazana dla obydwu stron, nie sądzisz??? Naucz się odróżniać prośbę
              od żądania, to zrozumiesz, o co mi chodzi. Grzeczna prośba nie rodzi
              agresji, no chyba że u skrajnie patologicznych osobników. Pozdrawiam
              • anik0987 Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 21:21
                Ale o czym ty piszesz? Przecież autorka wątku nie galopowała do kasy, nie
                domagała się przepuszczenia w kolejce. To ekspedientka, widząc, że autorka wątku
                źle się czuje, poprosiła ją do kasy, na co państwo w kolejce zareagowali głupimi
                odzywkami. I to świadczy o braku kultury. Bynajmniej nie świadczy o tym, że
                ludzie lubią pomagać, jak się ich grzecznie poprosi.
                Tak swoją drogą to rzadko zdarza mi się widzieć ciężarną "domagającą" się swoich
                przywilejów. Ja sama również się ich nie domagam. Mało tego, nie udało mi się
                ich nawet wykorzystać w kasie pierwszeństwa. I zachowanie osób w kolejce przede
                mną nazywam zwykłym chamstwem. Przecież w kolejce trafia się najwyżej jedna
                ciężarna. Jakoś nigdy nie widziałam ani w sklepach, ani na poczcie, ani w
                autobusach tabuny ciężarnych domagających się głośno swoich praw. Rzeczywiście
                trudno jest ustąpić miejsca czy przepuścić w kolejce jedną ciężarną. Mam
                wrażenie, że to po prostu świetny temat do bicia piany i wylewania pomyj na te
                wredne, roszczeniowe ciężarne.
                • estelka1 Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 21:43
                  Moja droga, w którym miejscu ja krytykuję autorkę wątku??? Taka
                  sytuacja, w jakiej przyszło jej się znaleźć, nie powinna mieć
                  miejsca. Mój ostatni wpis odnosił się do wypowiedzi insomni.
                  Niestety z roszczeniowymi kobietami w ciąży mam wątpliwą przyjemność
                  stykać się dość często. A wypowiedzi znacznej części dziewczyn
                  piszących tu na forum niestety potwierdzają, iż agresja ciężarnych
                  oraz ich oczekiwania, że każdy będzie skakał nad nimi, nie jest
                  rzadkim zjawiskiem. Jest to równie żenujące, jak zachowanie "pana z
                  kolejki", który tak dopiekł autorce wątku.
                  • anik0987 Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 22:07
                    Moja droga, nie wiem wobec tego, gdzie ty owe roszczeniowe ciężarne spotykasz.
                    Agresja ciężarnych? Raczej nie jest to nagminne zjawisko. Ja do tej pory takowe
                    panie mogłabym policzyć na palcach jednej ręki, a na tym świecie już trochę
                    żyję. Problem jest, skoro organizowane są akcje społeczne mające na celu zmienić
                    stosunek do ciężarnych. Obawiam się, że skutek będzie marny, bo trudno zmienić
                    mentalność społeczeństwa.
                    • yesss Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 22:24
                      przeczytałam tą dyskusję z zainteresowaniem. naprawdę. sama jestem w
                      39 tygodniu ciąży i niestety jest tak jak piszecie. Nie ma ludzi
                      którzy ustapią miejsca, puszczą w kolejce, gdziekolwiek. akurat ja
                      się czuję dobrze, nadal jeżdżę autem i to daleko, sama robię zakupy,
                      opiekuję się starszą córką. Mało tego nie obciążam swoją ciążą
                      nikogo, nie jeżdżę komunikacją miejską, nie zajmuję kolejek u
                      lekarza. I na te całe 9 miesięcy ciąży jeden jedyny raz kobita na
                      kasie w Tesco wywołała mnie z kolejki żeby mnie obsłużyć poza
                      kolejnością. stałam w kasie uprzywilejowanej a przede mną był jeden
                      pan z winem i drugi z zakupami - żaden nawet nie spojrzałsad
                      Kasjerka w sumie mnie ofuknęła że po co stoję skoro mogę się
                      upomnieć o swoje pierwszeństwo, ale ja też jestem taka że póki mogę
                      to wszystko "siama". Za to panowie na Shellu zawsze pomagają
                      tankować, ale oni to robią bez względu na ciążę czy jej braksmile
                      Reasumując: najgorsze przypadki "bezlitosnych" dla ciężarnych to te
                      które już urodziły, takie jak jedna tutaj niestety. Obyś nigdy nie
                      musiała w ciąży czy bez trafić na taką jaka sama jesteś.
                      W ogóle to się nie tyczy tylko kobiet w ciąży, wszyscy dziś są
                      strasznymi egoistami, patrzącymi tylko w swoją michę, gó... ich
                      obchodzi co się dzieje w mieszkaniu obok. Totalna znieczulica. Ale
                      potem raz w roku wycierają skazę z sumienia podając w Picie 37 nazwę
                      organizacji pp - bo to łatwe, najłatwiejsze. Albo kupią serduszko
                      Owsiaka w styczniu i jestem taka chodząca empatia, prawda?
                      • hanalui Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 22:45
                        yesss napisała:
                        > Reasumując: najgorsze przypadki "bezlitosnych" dla ciężarnych to
                        te
                        > które już urodziły, takie jak jedna tutaj niestety. Obyś nigdy nie
                        > musiała w ciąży czy bez trafić na taką jaka sama jesteś.

                        Pewnie to o mnie. Nie wiem gdzie ty ta znieczulice widzisz skoro
                        wszystko sama, z komunikacji miejskiej nie korzysta itd.

                        Skoro tez uwazasz ze najbardziej bezlitosne dla ciezarnych sa te
                        ktore urodzily to moze wartalo by sie zastanowic czemu??? Moze
                        dlatego ze jestescie konkurencja w przywilejach to raz? Po dwa: bo
                        moze wiedza ze wiekszosc tych "mdlejacych" ciezarnych to zwykle
                        naciagactwo i wykorzystywanie naiwniakow ktorzy sie na bole plecow i
                        zmeczenie w ciazy nabiora, ale one stare wyjadaczki skoro przez to
                        przeszly wiedza ze to pic na wode, ze tak naprawde wiekszosc czuje
                        sie dobrze przez wiekszosc czasu, ale skoro mozna to czemu nie
                        korzystac z glupoty naiwniakow big_grin

                        > W ogóle to się nie tyczy tylko kobiet w ciąży, wszyscy dziś są
                        > strasznymi egoistami, patrzącymi tylko w swoją michę, gó... ich
                        > obchodzi co się dzieje w mieszkaniu obok. Totalna znieczulica.

                        No i ja juz pisalam ze bylam w niezmiernym szoku jak mi sie ludzie
                        sami rwali do pomocy przy znoszeniu wozka, wsiadaniu do autobusu i
                        to nie jedna osoba czasem a kilka, bez proszenia, nawet zdazyc nie
                        pomyslalam a juz ktos pytal smile
                        Widzisz...moze sama jestes taka egoistka i masz to wipisane na
                        twarzy stad tak cie tak traktuja skoro masz takie spostrzezenie i
                        doswiadczenia. Ja na palcach jednej reki moge policzyc kiedy w ogole
                        mnie zle gdziekolwiek potraktowano. Widzisz moja mama mawiala:
                        pokorne ciele 2 matki ssie i ze uprzejmoscia mozna bardzo wiele
                        zalatwic big_grin
                        Moze stad ja mam 3 gosci do wnoszenia wozka do autobusu, a niektorzy
                        nie dostaja nikogo big_grin, bo milych ludzi spotykaja mile rzeczy mimo ze
                        nawet tego nie oczekuja. big_grin
                        • yesss homo humanum lupus est 26.05.09, 22:57
                          Powiem Ci tylko - nie sądź wszystkich wedle siebie - tego
                          mama nie uczyła? Przecież to że ty dobrze się w ciąży czułaś to nie
                          znaczy że każda tak ma, nie sądzisz? Dla ciebie może bóle w ciąży i
                          zmęczenie to pikuś, ale inne kobiety boli bardziej? Różne są progi
                          bólu u różnych osób.
                          Na tą znieczulicę się napatrzę się wystarczająco w supermarketach,
                          bo gdzieś zakupy chcąc nie chcąc muszę robić.

                          Każdy jest pewnie w jakimś stopniu egoistą, ale o naszym
                          człowieczeństwie świadczy to jak się odnosi do słabszych, chorych,
                          upośledzonych etc. I mnie się bynajmniej ciśnienie nie podnosi nawet
                          jeśli jakaś ciężarna w kolejce wykorzysta swój stan po to by
                          szybciej zrobić zakupy. Po prostu to rozumiem.
                          • hanalui Re: homo humanum lupus est 26.05.09, 23:10
                            yesss napisała:

                            > Przecież to że ty dobrze się w ciąży czułaś to nie
                            > znaczy że każda tak ma, nie sądzisz? Dla ciebie może bóle w ciąży
                            i
                            > zmęczenie to pikuś, ale inne kobiety boli bardziej? Różne są progi
                            > bólu u różnych osób.
                            > Na tą znieczulicę się napatrzę się wystarczająco w supermarketach,
                            > bo gdzieś zakupy chcąc nie chcąc muszę robić.

                            NO reasumujac..skoro tyle tych ciezarnych zle jest traktowanych, to
                            istnieja ci co je zle traktuja. Skoro wiekszosc z nich to kobiety co
                            urodzily jak stwierdzilas w poprzednim poscie to wynika z tego ze ta
                            wiekszosc kobiet co urodzily, i co zle traktuje ciezarne dobrze sie
                            czula podczas ciazy i wie ze te mdlenia to pic na wode w wiekszosci
                            wypadkow. big_grin

                            > I mnie się bynajmniej ciśnienie nie podnosi nawet
                            > jeśli jakaś ciężarna w kolejce wykorzysta swój stan po to by
                            > szybciej zrobić zakupy. Po prostu to rozumiem.

                            Tiaaa...bo pewnie siedzisz w domu i pierdzisz w slotek i nawet z
                            nudy wolisz przepuscic zeby sobie w markecie dluzej postac bo zawsze
                            to jakas rozrywka w nudnym dniu wygladajacym tak samo big_grin
                            Moze jak bedziesz miec napiete terminy, umowione wizyty u lekarza,
                            korki, na czas odebrac dziecko z lekcji, przedszkola to pogaday czy
                            taka bedziesz wyrozumiala dla wszystkich co chca naduzywac
                            • yesss Re: homo humanum lupus est 26.05.09, 23:19
                              A wiesz że całą ciążę pracuję, jak i zresztą poprzednią, ale nie
                              muszę ci się tłumaczyć. Nie pierdziel mi o napiętych terminach, bo
                              nie wiesz jakie ja mam napięte i co muszę robić codziennie. Też
                              stoję w korkach w godzinach szczytu odbieram starszą córkę ze
                              szkoly, zasuwam z nią także do lekarza i załatwiam sama swoje sprawy
                              tam gdzie muszę, nie oczekując specjalnegbo traktowania bo jestem w
                              ciąży, ale dziwię się niektórym ludziom że mogą być tacy wredni a
                              potem móc co wieczór spojrzeć sobie w oczy w lustrze.
                              Nie ty jedna masz napięte terminy, dziecko w żłobku etc. więc nie
                              użalaj się nad sobą i nie wyżywaj na innych, szczególnie bogu ducha
                              winnych ciężarnych.
                              • hanalui Re: homo humanum lupus est 26.05.09, 23:28
                                > Nie ty jedna masz napięte terminy, dziecko w żłobku etc. więc nie
                                > użalaj się nad sobą i nie wyżywaj na innych, szczególnie bogu
                                > ducha winnych ciężarnych.

                                Chyba niezle ci musial ktos na odcisk w tej ciazy nadepnac skros
                                taka cieta smile
                                Nie tylko tez ciezarne maja klopoty, wazne sprawy i moze wartalo by
                                aby tez zobaczyly ludzi w innych a nie tylko chamow co nie chca
                                ustepowac miejsca. big_grin I ostatnie rzcza jaka robie to uzalanie sie
                                nad soba...to wlsnie ty i tobie podobne sie uzalaja jaki ten swiat
                                dla nich zly smile.

                                A...ja tez cala ciaze pracowalam, nawet jak mi wody odeszly to
                                polecialam jeszcze szafke uporzadkowac wiec sorry nie truj mi o
                                swoim bohaterstwie big_grin
                                • yesss Re: homo humanum lupus est 26.05.09, 23:37
                                  Daleka jestem od bohaterstwa - dlatego ci to napisałam bo
                                  twierdziłaś że pierdzę w stołek i urozmaicam sobie życie szwendaniem
                                  się w ciąży po marketach.
                                  Sama jesteś cięta - może powinnaś skorzystać ze swoich dobrych rad -
                                  wykorzystaj do pomocy mame, teściową, męża, siostrę, koleżankę. Może
                                  przez to że nikt ci nie pomaga a ty masz dużo spraw na głowie to
                                  odreagowujesz na innych? Ja się nie doszukuję w ludziach chamów -
                                  widzę co widzę, a że chamstwa jest sporo, to co ja poradzę? I
                                  bynajmniej nie użalam się nad sobą, to że jestem w ciąży to
                                  przemyślana decyzja, jak i poprzednia. Dlatego nie mam w sobie jadu
                                  i złości że ktoś obok ma lepiej ode mniebig_grin
                                  • hanalui Re: homo humanum lupus est 26.05.09, 23:56
                                    yesss napisała:
                                    > Sama jesteś cięta - może powinnaś skorzystać ze swoich dobrych
                                    rad -
                                    > wykorzystaj do pomocy mame, teściową, męża, siostrę, koleżankę.

                                    Ale po co??? Ja sobie niezle radze sama, a jak bede miec problem to
                                    poprosze o pomoc bliskich a nie bede jej oczekiwac od obcej baby lub
                                    faceta na ulicy i miec pretensje do calego swiata ze mi nie pomaga
                                    jednoczesnie nie oczekujac tej pomocy od najblizszych.
                                    No chyba ze to bedzie nagly wypadek. Mialam juz taki ze zaslablam na
                                    ulicy i nawet w ciazy nie bylam i nie w glowie mi bylo bieganie za
                                    wedlina wtedy tylko prosilam o pomoc w zamowieniu mi taksowki lub
                                    pomoc w dowleczeniu sie do postoju taksi. I myslisz ze ktos wilkiem
                                    na mnie patrzyl...zaraz znalezli sie chetni do pomocy big_grin

                                    > Może
                                    > przez to że nikt ci nie pomaga a ty masz dużo spraw na głowie to
                                    > odreagowujesz na innych?

                                    Co niby odrreagowuje...ze nie pozwalam sie robic w bambuko,
                                    wykorzystywac? Ze lania z brzuchem biegajaca po markecie nie wzrusza
                                    mnie kiedy mdleja akurat na widok kolejki do kasy? Ze kozica w
                                    przychodni potrafi swanture wywolac bo ona ma brzuch a juz kobita z
                                    rakiem to malo wazna???
                                    Wiesz ile moich kolezanek w pracy jeszcze w Pl tak biegalo po
                                    marketach, sklepach, a potem...chodz przepchniemy sie pierwsze bo ja
                                    z brzuchem to moge sie zle czuc...wiesz ile razy to slyszalam?
                                    Wiesz ile jawnie mowilo ze idze na zwolnienie bo musi sobie
                                    odpoczac, bo po co do pracy chodzic jak kasa za nicnierobienie ta
                                    sama, a potem przychodzily ze sie nudza i nie maja co w domu robic?
                                    Grono glosnych oszustek, pieniaczek z brzuchami robi niedzwiedza
                                    przysluge i opinie tej garstce prawych i uczciwych i ludzie traktuja
                                    wszystkie tak jak traktuja.

                                    > Ja się nie doszukuję w ludziach chamów -
                                    > widzę co widzę, a że chamstwa jest sporo, to co ja poradzę?

                                    No kurcze to czemu mi tyle chetnych do pomocy z tym wozkiem bylo
                                    kiedy w PL bylam? surprised.

                                    > bynajmniej nie użalam się nad sobą, to że jestem w ciąży to
                                    > przemyślana decyzja, jak i poprzednia. Dlatego nie mam w sobie
                                    jadu i złości że ktoś obok ma lepiej ode mniebig_grin

                                    Eeee...jak slysze o jadach to z pewnoscia sie uzalasz big_grin.
                                    • yesss Re: homo humanum lupus est 27.05.09, 00:12
                                      fajne masz koleżanki, nie ma co...

                                      Nie mam takich doświadczeń, większość moich znajomych to osoby które
                                      do końca ciąży pracowały, wręcz zapieprzały, bo zależało im na tym
                                      co zostawią po sobie w pracy. I co będzie po macierzyńskim, a nie
                                      tylko teraz w tym momencie.
                                      Poza tym cały czas upierasz się przy oczekiwaniu pomocy przez
                                      cieżarne od innych, a to nie o to chodzi. Mnie chodzilo o to że w
                                      tej głupiej kasie dla kobiet w ciąży stoją pijaczki, zdrowi faceci
                                      co urwali się z roboty na zakupy, a ja czy inna z brzuchem w
                                      widocznej ciązy stoi i czeka aż jaśniepan zakupi porannego klinika.
                                      nie oczekuje żeby mi ktoś pakował zakupy do auta, ale żeby
                                      mi "mojej" kasy nie zajmował, ani "ciążowego" miejsca w autobusie
                                      czy gdzie tam. Rzuć okiem - pod Ikeą są 4 miejsca parkingowe dla
                                      matek z dziećmi - na przeciwko wejścia. Nigdy nie są wolne - ale czy
                                      któryś palant przyjechał z dzieckiem?! To jest właśnie to chamstwo.
                                      • hanalui Re: homo humanum lupus est 27.05.09, 01:11
                                        yesss napisała:

                                        > fajne masz koleżanki, nie ma co...

                                        Szuminie nazwane...nazwalabym raczej to osoby z ktorymi pracowalam i
                                        utrzymywalam z nimi kontakty po pracy np w postaci kawy lub
                                        zakupow big_grin.

                                        > Nie mam takich doświadczeń, większość moich znajomych to osoby
                                        które
                                        > do końca ciąży pracowały, wręcz zapieprzały, bo zależało im na tym
                                        > co zostawią po sobie w pracy. I co będzie po macierzyńskim, a nie
                                        > tylko teraz w tym momencie.

                                        Wypowiadalas sie w watku o mowieniu w pracy o ciazy. Czy zauwazylas
                                        ile tam od razu czmych na zwolnionko? No moze zbieg okolicznosci ze
                                        wszystkie akurat takie schorowane wypowiadaly sie w tym watkuwink.
                                        Moje kolezanki z pracy mogly sobie pozwalac na nudzenie sie bo wtedy
                                        byl okres prosperity...a ciezko plakaly jak lata chude przyszly i
                                        pierwsze je odstrzelono w zwolnieniach grupowych.

                                        > Poza tym cały czas upierasz się przy oczekiwaniu pomocy przez
                                        > cieżarne od innych, a to nie o to chodzi. Mnie chodzilo o to że w
                                        > tej głupiej kasie dla kobiet w ciąży stoją pijaczki, zdrowi faceci
                                        > co urwali się z roboty na zakupy, a ja czy inna z brzuchem w
                                        > widocznej ciązy stoi i czeka aż jaśniepan zakupi porannego
                                        klinika.
                                        > nie oczekuje żeby mi ktoś pakował zakupy do auta, ale żeby
                                        > mi "mojej" kasy nie zajmował, ani "ciążowego" miejsca w autobusie
                                        > czy gdzie tam.

                                        Alez ja tez jestem za tym...tam gdzie sa miejsca do tego
                                        przeznaczone niech sobie z nich ciezrne korzystaja, jak miejsc
                                        takich nie ma to musza sie liczyc z dobra wola kilejkowiczow i tyle.
                                        W poscie zalozycielki byl zwykly miesny, gdzie przyszedl sobie
                                        zwykly czlowiek kupic mieso i nie stal i nie zajmowal tej ciezarnej
                                        uprzywilejowanego miejsca wiec wg mnie mial prawo sie nie zgodzic na
                                        obsluzenie jej poza kolejnoscia i fakt...mogl to zrobic w bardziej
                                        kulturalny sposob, choc obawiam sie ze jakikolwiek sposob by t nie
                                        byl z milczeniem wlacznie bedzie to zly sposob big_grin

                                        > Rzuć okiem - pod Ikeą są 4 miejsca parkingowe dla
                                        > matek z dziećmi - na przeciwko wejścia. Nigdy nie są wolne - ale
                                        czy
                                        > któryś palant przyjechał z dzieckiem?! To jest właśnie to chamstwo.

                                        A zglaszalas to w sklepie? Jesli jestes pewna ze w tym aucie nie ma
                                        dzieci to to zglos...obys sie tylko nie naciela. Ja jak mi van
                                        roboczy staje na moich miejscach dziciowych to ide do ochrony i to
                                        zglaszam. Raz sie nacielam bo przyjchala taka sportowka gdzie w
                                        zyciu bym sie fotelika dzieciecego nie spodziewala, a byl big_grin
                                      • insomnia0 yesss 27.05.09, 09:01
                                        nie ma wlasciciwie o czym dyskutować z tą egoistyczną osobą.. ktora wszytskich
                                        tylko podejrzewa o oszustwa ( czmych zwolnionko, szybkie zakupki..itp)
                                        Jak sie ma takie podejscie do ludzi nie dziwne ze sie na widok choćby ciezarnych
                                        budzi agresja..

                                        jak juz wczesniej mowiłam poczytać powinna o kampaniiodmienny stan odmienne
                                        traktowanie
                                        moze cos zrozumie???
                                • wilma.flintstone Re: homo humanum lupus est 27.05.09, 09:56
                                  hanalui napisała:

                                  > A...ja tez cala ciaze pracowalam, nawet jak mi wody odeszly to
                                  > polecialam jeszcze szafke uporzadkowac


                                  No patrzcie panstwo, jaka matka Polka - wody jej odeszly, a ta
                                  jeszcze poszla porzadki robic. Nie trzeba bylo meza zawolac albo do
                                  mamy zadzwonic?
                                  • hanalui Re: homo humanum lupus est 27.05.09, 10:13
                                    wilma.flintstone napisała:

                                    > hanalui napisała:
                                    >
                                    > > A...ja tez cala ciaze pracowalam, nawet jak mi wody odeszly to
                                    > > polecialam jeszcze szafke uporzadkowac
                                    >
                                    >
                                    > No patrzcie panstwo, jaka matka Polka - wody jej odeszly, a ta
                                    > jeszcze poszla porzadki robic. Nie trzeba bylo meza zawolac albo
                                    do mamy zadzwonic?

                                    A po co do mamy dzwonic??? Rozumiem ze ty bez mamy to ani rusz smile, a
                                    ja do tego to mam meza smile
                                    Poza tym mama nie zyje wiec troche byloby trudno.
                                    Swoja droga skoro tak to widzisz te porzadki to coz...ja zwyczajnie
                                    swoje klamoty z szafki chcialam pozabierac, bo sie dziec za wczesnie
                                    zaczal rodzic big_grin

                                    • wilma.flintstone Re: homo humanum lupus est 27.05.09, 11:03
                                      hanalui napisała:

                                      > A po co do mamy dzwonic???

                                      No jak to, sama gdzies radzilas zeby prosic rodzine o pomoc w kupnie
                                      schabowych, to i o szafke prosic mozna.

                                      >Rozumiem ze ty bez mamy to ani rusz

                                      Bozesz, jaka ty jestes przenikliwa, jak ty wszystko o wszystkich
                                      wiesz! Ty sie zajmij moze jasnowidztwem albo co! Ale tak, moja mama
                                      mieszka pare tysiecy kilometrow ode mnie, wiec jak tylko mi trzeba
                                      pomocy przy schabowych, to natychmiast przybiega.

                                      > swoje klamoty z szafki chcialam pozabierac, bo sie dziec za
                                      wczesnie
                                      > zaczal rodzic big_grin


                                      Sadzac po tym jak nieadekwatne sa te rozesmiane emoty do tresci
                                      twoich postow, wystarczy ci paluszkiem pokiwac...Zalosc.
                                      • hanalui Re: homo humanum lupus est 27.05.09, 11:28
                                        wilma.flintstone napisała:
                                        > hanalui napisała:
                                        >
                                        > > A po co do mamy dzwonic???
                                        >
                                        > No jak to, sama gdzies radzilas zeby prosic rodzine o pomoc w
                                        kupnie
                                        > schabowych, to i o szafke prosic mozna.

                                        Ano mozna...tylko po co to raz? Czy ja gdzies narzekam ze
                                        porzadkowalam ta szafke? Moglam sobie ja darowac, ale syndrom wicia
                                        gniazda byl nadal silny wink
                                        Po 2: ja nie mdlalam z wrazenia ze zaraz zaczne rodzic i ze w te
                                        pedy musze do szpitala by jeszcze ze 3 awantury zrobic smile, prawa
                                        swoja wyluskac, polozne opie...c, powyklocac sie o cos tam
                                        jeszcze smile. Nie mdlalam z wrazenia ze zaraz mi cos wyleci, ze
                                        tysiace bakterii zrobi na mnie zmasowany atak, a dziecko bedzie 500
                                        razy owiniete pepowina i jesli nie ujrze lekarza do pol godziny to
                                        obydwoje zasilimy niebiosa anielskie smile
                                        Po 3: moze jak pracujesz byle gdzie to i byle kto moze wchodzic
                                        gdzie mu sie zywnie podoba, u mnie byle kto nie moze wchodzic wiec
                                        opcji takiej nie ma.
                                        Po 4: mama z niebiosow ciezko byloby sciagnac, mozna sie nauczyc zyc
                                        bez mamy i radzic sobie. A z obserwacji: zwykle najwiecej maja
                                        problemow takie co 10 pomagierow maja

                                        >
                                        > >Rozumiem ze ty bez mamy to ani rusz
                                        >
                                        > Bozesz, jaka ty jestes przenikliwa, jak ty wszystko o wszystkich
                                        > wiesz! Ty sie zajmij moze jasnowidztwem albo co!

                                        No skoro to ci od razu wpada do glowy jak zaczynasaz rodzic..to
                                        widocznie tak masz, bez mamy ani rusz.

                                        > mieszka pare tysiecy kilometrow ode mnie, wiec jak tylko mi trzeba
                                        > pomocy przy schabowych, to natychmiast przybiega.

                                        Trzeba ci pomocy przy schabowych? Naprawde taka niekumata jests ze
                                        sobie z nimi nie radzisz? Wspolczuje

                                        > Sadzac po tym jak nieadekwatne sa te rozesmiane emoty do tresci
                                        > twoich postow, wystarczy ci paluszkiem pokiwac...Zalosc.

                                        Nie no...powinnam to caly czas plakac jak to mam zle...jacy to
                                        chamscy mnie ludzie otaczaja, ze mnie oszukuja, ze nawet dziec mi za
                                        za wczesnie rodzil i ze szafki mi nie mial kto uporzadkowac, no
                                        straszne...wor pokutny se ubiore i biczyskiem sie zaczne tluc po
                                        plecach jak mi zle big_grin
                                        • wilma.flintstone Re: homo humanum lupus est 27.05.09, 12:15

                                          Gdyby glupota mogla fruwac to ty mialabys osiagi airbusa.
                                          • hanalui Re: homo humanum lupus est 27.05.09, 12:21
                                            wilma.flintstone napisała:

                                            > Gdyby glupota mogla fruwac to ty mialabys osiagi airbusa.

                                            Jeszcze mocniej zaczelam sie tluc biczyskiem z rozpaczy big_grin
                            • insomnia0 Re: homo humanum lupus est 27.05.09, 08:56
                              Cytat
                              Tiaaa...bo pewnie siedzisz w domu i pierdzisz w slotek i nawet z
                              > nudy wolisz przepuscic zeby sobie w markecie dluzej postac bo zawsze
                              > to jakas rozrywka w nudnym dniu wygladajacym tak samo big_grin


                              wiesz co Ty jestes zwyczajnie bezczelna.. nie jestes miłą osobą- co chciałaś
                              udowodnić...
                              trzeba widzieć coś wiecej niż koniuszek własnego nosa.

                              Jakoś dziwne ze nie jestes w stanie pojąć..ze ludzie są uprzejmi dla innych..ze
                              przepuszczają ich nie zywiąc agresji czy nienawisci i wcale nie jest to
                              spowodowane ze mają ful wolnego czasu.. po prostu tacy są..
                              Tobie daleko do takich..

                              Obym taką jak Ty nie spotkała na swojej drodze.. bo wczesniej bym się wykończyła
                              niż dostała pomocną dłoń..
                              • hanalui Re: homo humanum lupus est 27.05.09, 09:29
                                insomnia0 napisała:
                                > Jakoś dziwne ze nie jestes w stanie pojąć..ze ludzie są uprzejmi
                                dla innych..ze
                                > przepuszczają ich nie zywiąc agresji czy nienawisci

                                A ty czytac umie....ja wlasnei spotykam tych milych ludzi, bylam w
                                szoku ze wlasnie po lekturze tutejszych postow, nienawisci do matek
                                z dziecmi, ciezarnych tych ludzi jest tak sporo.
                                Tylko widzisz, ja nie mam roszczeniowej postawy jaka ty
                                reprezentujesz...stad moze sikasz po nogach na kampanie ktora
                                nawoluje kobiety do bycia agresywnymi big_grin i myslisz ze to cos zmieni.
                                Zapewniam cie ludzie beda jeszcze bardziej wsciekli jak taka jedna z
                                druga zaczna urzadzac sceny w sklepach czy autobusach
                                • insomnia0 Re: homo humanum lupus est 27.05.09, 10:39
                                  tak wszyscy sikamy po nogach smile
                                  mamy problemy z pecherzem..

                                  zmień tekst bo cały czas to samo piszesz..
                        • insomnia0 Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 08:51
                          "bo milych ludzi spotykaja mile rzeczy mimo ze
                          > nawet tego nie oczekuja. big_grin"

                          buahahhaha no teraz to dałaś do pieca.. miła osobo wink
                          • hanalui Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 09:31
                            insomnia0 napisała:

                            > "bo milych ludzi spotykaja mile rzeczy mimo ze
                            > > nawet tego nie oczekuja. big_grin"
                            >
                            > buahahhaha no teraz to dałaś do pieca.. miła osobo wink

                            A prosze bardzo smiej sie...tyle ci pozostaje skoro nie masz takich
                            milych doswiadczen jak ja big_grin
                            • insomnia0 Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 10:40
                              konfabulujesz..
                    • estelka1 Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 23:27
                      Chcesz koniecznie wiedzieć gdzie? Tam, gdzie kobiet w ciąży jest
                      sporo smile w przychodni - w kolejce do labolatorium i ginekologa oraz
                      okazjonalnie u stomatologa oraz w ośrodku pomocy społecznej, gdzie
                      pracuję. I jestem tą niewyrozumiałą, podłą, co to już dziecko
                      urodziła smile Tylko, o kurczę, ja też jestem w ciąży. I mam to
                      patologiczne podejście do sprawy, że moja ciąża to moje zmartwienie.
                      Dzięki Bogu, czuję się ok, ale to jeszcze początek, więc brzuszka
                      nie widać. Nie mniej już teraz raczej nie wypuszczam się w miejsca,
                      gdzie jest duszno, tłoczno i trzeba stać w kolejce. Ale jak mi się
                      zdarzy nieoczekiwanie zasłabnąć, bo przy pierwszej ciąży tak miałam,
                      to poproszę o pomoc. I choć teoretycznie powinnam liczyć się z
                      odmową lub udawaniem że się tego nie widzi (wszak nikogo nie musi
                      obchodzić mój stan), to jakoś jestem pewna, że nie grozi mi
                      padnięcie na ulicy i leżenie tam bez jakiejkolwiek pomocy.
                      • hanalui Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 23:39
                        estelka1 napisała:

                        > Tam, gdzie kobiet w ciąży jest
                        > sporo smile w przychodni - w kolejce do labolatorium i ginekologa
                        oraz
                        > okazjonalnie u stomatologa oraz w ośrodku pomocy społecznej, gdzie
                        > pracuję.

                        I jak mniemam zra sie ktora wazniejsza, ktorej brzuch ma wieksza
                        wage i pierwszenstwo, i ktora bardziej chorsza i ktora bardziej
                        mdleje big_grin. Kiedys widzialam taka prawie walke brzuchow u mojego gina
                        w PL big_grin

                        U mnie szpitale sa specjalizowane i dla ciezarnych sa tylko i
                        wylacznie poloznicze. Osobne tez jest pogotowie dla ciezarnych ktore
                        zajmuje sie tylko nimi.
                        Polki ze srodowiska polskiego sa oburzone skandalicznym traktowaniem
                        ciezarnych i tym ze musza np czekac w kolejce, a one tu z brzuchem,
                        a przed nimi smie byc 20 innych ciezarnych z jakas potrzeba
                        wymagajaca pogotowia. Wiesz jakie awantury robia...ze ich dzidzia
                        padnie nim sie lekarza doczeka, bo jakas inna z brzuchem smie byc
                        wazniejsza i wczesniej w kolejce smile

                        • insomnia0 Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 09:11
                          no wymyslaj wymyslaj.. bo sie już argumenty skończyły..
                      • gosiaczek265 Do wszystkich! 27.05.09, 08:20
                        Tylko, że w moim poście chodzi właśnie o brak ludzkiej życzliwości. Kilka razy zdarzyło mi się zasłabnąć w autobusie i był taki ścisk że nikt tego nawet nie zauważył. Kiwalam się w tył i w przód na ludziach to jeszcze padały komentarze, że pijana jestem... Nie mówie, że tak jest wszędzie. Nie chodziło nawet o pretensje... Było mi poprostu bardzo przykro, że ktoś oferujący mi pomoc miał jeszcze przez to nieprzyjemności. Było mi tak przykro (pewnie hormony wink ) że pomyślałam że o tym napisze na forum. I przepraszam, że miałam taką chęć bo niektóre panie pluja takim jadem, że teraz chyba jest mi jeszcze bardziej przykro. Zastanawiam się czy nie powinnam tego pana w tym sklepie przeprosić że się źle poczułam i ekspedientka chciała mi pomóc. I wychodzi na to, że powinnam przeprosić za to, że wogóle śmiałam zajść w ciąże...
                        • insomnia0 Re: Do wszystkich! 27.05.09, 09:04
                          ja to rozumiem..ale nie zrozumie to osoba, która z góry zakłada ze chciałaś
                          oszukać te całe biedne towarzystwo w miesnym i kupić polędwice bez kolejki wink


                          https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;109/st/20091016/k/0486/preg.png
                          • hanalui Re: Do wszystkich! 27.05.09, 09:35
                            insomnia0 napisała:

                            > ja to rozumiem..ale nie zrozumie to osoba, która z góry zakłada
                            ze chciałaś
                            > oszukać te całe biedne towarzystwo w miesnym i kupić polędwice bez
                            kolejki wink

                            A ty chyba to naprawde masz problemy z rozumieniem tekstu pisanego.
                            Juz mowilam ze autorka najmniej w tym winna, powinna tylko kiedy sie
                            zle poczula wrocic do domu a nie robic zakupy i tyle.
                        • deodyma Re: Do wszystkich! 27.05.09, 09:28
                          gosiaczek265 napisała:

                          Kilka razy
                          > zdarzyło mi się zasłabnąć w autobusie i był taki ścisk że nikt tego nawet nie z
                          > auważył. Kiwalam się w tył i w przód na ludziach to jeszcze padały komentarze,
                          > że pijana jestem...


                          to wlasnie jest nasze spoleczenstwo.
                          ponad rok temu z mezem wzywalismy karetke do kobiety, ktora lezala w srodku
                          miasta na chodniku. dookola lezacej babki stal tlumek ok 20 gapiow, ale oprocz
                          nas tylko dwie osoby pomyslaly o tym, zeby zadzwonic na pogotowie.
                          babka nie byla pijana, po prostu zemdlala, ale ludziska rozne rzeczy wygadywali.
                          jedna dostala ode mnie zjebke, bo w pewnym momencie zaczela wygadywac takie
                          glupoty, ze nie moglam juz wytrzymac i musialam jej po prostu cos powiedziec.
                          kobieta w srednim wieku rozbawionym tonem komentowala to, ze ona jest ciekawa,
                          co z tego lezenia wyniknie, ze ona sobie tak popatrzy...
                          powiedzialam jej " normalny czlowiek nie stoi i nie gapi sie bezmyslnie, tylko
                          karetke wzywa. jak chce pani sensacji, to proponuje isc do domciu i wlaczyc
                          telewizor.
                          moze jakis film sensacyjny teraz puszczaja".
                          baba sie oburzyla, cos tam zamruczala i przeszla na druga strone ulicy.
                          pogotowie przyjechalo, kobiete zabralo( nadal nie odzyskala przytomnosci) a
                          tamta nadal sobie stala.
                          mysmy przeszli na druga strone ulicy, bo gdzies po drodze akurat szlismy i
                          mijajac ta babke zapytalam ja, czy podobalo sie jej przedstawienie i czy jej
                          ciekawosc zostala zaspokojona.
                          takie jest te nasze spoleczenstwo.
                          stracisz przytomnosc na ulicy? toz to rozrywka dla innych a ilez na ten temat
                          domyslow?
                        • california-only Re: Do wszystkich! 28.05.09, 12:49
                          Pisalam o tym juz wczesniej - ale zapytam raz jeszcze - dlaczego w
                          tych zatloczonych autobusach nie poprosilas o pomoc zamiast chwiac
                          sie na nogach i zataczac w milczeniu????? Ludzie naprawde nie maja
                          obowiazku sie domyslac ze sie zle czujesz. Poproszeni wprost o pomoc
                          naprawde bardzo rzadko odmawiaja....
                • hanalui Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 22:12
                  anik0987 napisała:
                  > Przecież w kolejce trafia się najwyżej jedna
                  > ciężarna. Jakoś nigdy nie widziałam ani w sklepach, ani na
                  poczcie, ani w
                  > autobusach tabuny ciężarnych domagających się głośno swoich praw.

                  To skad tu tyle postow obrazonych na caly swiat ciezarnych ze nikt
                  im nie ustepuje, nie przepuszcza i zle traktuje???? surprised

                  • anik0987 Re: Ludzka asertywnosc... 26.05.09, 22:21
                    Tak się składa, że internet jest dostępny wszędzie. Mogą tu pisać dziewczyny z
                    wawy, krakowa czy pcimia dolnego. Trochę się ich uzbiera. Naprawdę sądzisz, że
                    piszą osoby z jednej kolejki?smile Liczba wpisów świadczy tylko o tym, że problem
                    nie ogranicza się do jednego miejsca i jednej sytuacji. Ale ty i tak wiesz swojesmile
                  • insomnia0 Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 09:08
                    boszzzz..
                    no faktycznie pewnie ze 100 postów pewnie z 20 ciezarnych sie wypowiedziało..
                    az tyle obrazonych ciezarnych???

                    a problem istnieje bo widac bardzo czesto.
                    • anik0987 Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 11:31
                      Wydaje mi się, że pani hanalui dosyć twardą główkę ma i żadne argumenty do niej
                      nie trafią. Wręcz przeciwnie, im więcej się będzie z nią dyskutować, tym
                      bardziej będzie się zaperzać. Ona po prostu ma monopol na prawdę. Nie wiem
                      tylko, dlaczego tak zapracowana osoba z napiętymi terminami marnuje swój cenny
                      czas na głupawe wypociny na forum.
                      • insomnia0 Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 11:37
                        e tam zapracowana.. skąd by wiedziała o tych wszechobecnych
                        oszustwach..matactwach ???? wink
                        wiesz jak jest... wink
                        • hanalui Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 11:56
                          insomnia0 napisała:

                          > e tam zapracowana.. skąd by wiedziała o tych wszechobecnych
                          > oszustwach..matactwach ???? wink

                          No tak...zaczne sie bic jeszcze mocniej biczyskiem ze smiem prase
                          czytac, fora przegladac

                          Swoja co ty tutaj robisz...moze lec jakiejs ciezarnej mdlejacej
                          szukac, zakupy jej rob...marnujesz sie tu ze swoja dobrocia
                          • insomnia0 Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 12:32
                            moze warto na tym urlopie zadbac o zdrowie psychiczne...
                            • hanalui Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 12:39
                              insomnia0 napisała:

                              > moze warto na tym urlopie zadbac o zdrowie psychiczne...

                              Wiesz...byl kiedys taki watek na jednym z forow jakich argumentow
                              ludzie uzywaja by ostatecznie dopiec osobie z forum: w tych swoich 3
                              ostatnich poscikach uzylas chyba w zasadzie wszystkich: od choroby
                              psychicznej, wysylania do lekarza, po jady, zale itd big_grin
                              • insomnia0 .. 27.05.09, 12:47
                                ja nie staram się dopiec..ja widzę..ze masz jakies natręctwa i skumulowaną złość
                                w sobie.

                                na urlopie mozna robić tak duzo przyjemnych rzeczy.. no dziwie się, ze wybrałaś
                                akurat takie spedzanie wolnego czasu..
                                • hanalui Re: .. 27.05.09, 13:10
                                  insomnia0 napisała:

                                  > ja nie staram się dopiec..ja widzę..ze masz jakies natręctwa i
                                  skumulowaną złość w sobie.

                                  Tak..tak...to juz wiem i jady, zolcie, i koniecznosc leczenia i
                                  koniecznosc wizyt u psychatry...to juz mowialas...nie musisz 2 razy
                                  o tym wspominac smile, nadazam za twoim tokiem myslenia smile
                                  I dziekuje ci za taka troske o moje zdrowie...
                                  No widzisz...mile osoby sa jednak...bezinteresownie trosza sie o
                                  mnie nawet czy tego chce czy nie big_grin

                                  >
                                  > na urlopie mozna robić tak duzo przyjemnych rzeczy.. no dziwie
                                  się, ze wybrałaś akurat takie spedzanie wolnego czasu..

                                  Tak, tak....o tym tez wspomne lekarzowi ze smiem spedzac moj wolny
                                  czas w nie taki sposob jakby to chciala forumka insomnia0, bo tylko
                                  ona ma prawo decydowac jakie spedzanie czasu jest prawidlowe zeby
                                  bylo przyjemne.
                                  A na ten czas biczyskiem sie zaczne tluc mocniej w oczekiwaniu na
                                  wizyte u lekarza big_grin big_grin big_grin
                                  • insomnia0 eot 27.05.09, 13:56
                                    widze, ze nerwowo sie już smiejesz.. i dalsza rozmowa nie ma sensu..
                                    EOT
                                    • hanalui Re: eot 27.05.09, 14:20
                                      insomnia0 napisała:

                                      > widze, ze nerwowo sie już smiejesz.. i dalsza rozmowa nie ma
                                      sensu..

                                      Tiak....musialabys troche jeszcze popracowac by wowody o wysylce do
                                      lekarza spowodowaly jakiekolwiek drgniecie mojego nerwa big_grin

                                      Swoja droga to dosyc ciekawe za akurat zwykle na CI...ch wysylki do
                                      lekarze, jady i zolcie tudziez doszukiwanie sie wszelkiej masci
                                      chorob u tych forumek lub forumowiczow co maja odmienne zdanie sa
                                      bardzo czeste. Czy to wynika z tego ze panie Cipowe same tak czesto
                                      bywaja u lekarzy ze wszystkich innych tez tak sla? Czy to z tego ze
                                      same ciagle maja jakies zolcie, jady to na lekarzy, tesciowych,
                                      ludzi co nie ustepuja ze wlasnie one tak czesto o tych jadach i
                                      zolciach trabia big_grin

                      • hanalui Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 11:43
                        anik0987 napisała:
                        > Ona po prostu ma monopol na prawdę.

                        Ale jaki monopol? Na jaka prawde? Ze chce by ciezarne myslaly nim
                        cos zrobia, gdzies mdlejace poleza???
                        No fakt...okropne.
                        Jak mozna tego oczekiwac od takich osob. Najlepiej im kampanie
                        informacyjna zorganizowac i nawolywac wszystkich innych by
                        dostrzegali te istoty i nie deptali

                        > Nie wiem
                        > tylko, dlaczego tak zapracowana osoba z napiętymi terminami
                        marnuje swój cenny czas na głupawe wypociny na forum.

                        Bo jakbys czytala i rozumiala co jest napisane to bys wiedziala big_grin
                        Dla ulatwienia dodam: jestem na urlopie big_grin i nic mnie nie sciga
                        • insomnia0 Re: Ludzka asertywnosc... 27.05.09, 12:31
                          ale nudno spedzasz urlop.. no chyba ze lubisz wylewanie zółci i złosci ..
    • lubie_gazete_comeback Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 12:45
      Ja za 20 dkg polędwicy i schabowego z mięsnego jestem w stanie nawet zginąć,więc rozumiem autorkę wątku.
      Mdleć dla mielonki i polędwicy dla rodziny-oto prawdziwa Matka Polka,
      a nie wygodne lalusie co mężem i sąsiadką się wysługują!
      Brać z niej przykład!
      Za kawałkiem dobrego schabowego stać na straży w kolejce aż do zemdlenia! To prawdziwa kobieta a nie jakieś chucherka co tylko na ławce w parku wypoczywają!
      • wilma.flintstone Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 12:52
        lubie_gazete_comeback napisał:

        > Za kawałkiem dobrego schabowego stać na straży w kolejce aż do
        >zemdlenia!

        Ja, co prawda, mieszkam w kraju gdzie kolejek za miesem nie ma, ale
        niedawno bylam w Polsce i tez nie zauwazylam, wiec nie wiem czy wy
        macie jakies popeerelowskie traumy, czy o co tu chodzi...Czasem sie
        ta jakis ogonek ustawi, ale niewielki, wiec tym bardziej pana czy
        pania jedna z druga nie powinno bolec przepuszczenie kobiety w
        ciazy, bo 14 godzin stac nie musi.
        • nglka Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 13:00
          wilma.flintstone napisała:

          > wiec nie wiem czy wy
          > macie jakies popeerelowskie traumy, czy o co tu chodzi...

          Chyba tak. Jeszcze kilka lat temu babcie ustawiały się o świcie w kolejce
          przed... supermarketem i można było obserwować istne wyścigi do stoiska mięsnego
          tuż po otwarciu drzwi. To nic, że mięso dostępne cały dzień.
        • hanalui Re: Ludzka kultura... 26.05.09, 13:10
          wilma.flintstone napisała:
          > Ja, co prawda, mieszkam w kraju gdzie kolejek za miesem nie ma,
          ale
          > niedawno bylam w Polsce i tez nie zauwazylam, wiec nie wiem czy wy
          > macie jakies popeerelowskie traumy, czy o co tu chodzi...

          No tak...ciezarne jak cala reszcze spoleczenstwa ma ta traume po PRL
          ze trza bez kolejki bo inaczej nic sie nie dostanie big_grin
          Swoja droga nie wiem czy ciezarne wojowniczki pamietaja ze bez
          koleki bylo sie obslugiwanym tez z kolejki stojacej po drugiej
          stronie (bo tez wiecej zwykle uprzywilejowanych bylo) i zwykle na 2-
          3 normalnych osob z kolejki byla obslugiwana 1 uprzywilejowana (w
          zaleznosci jak dluga kolejka i ile uprzywilejowanych). Tak wiec tak
          czy owak staly, tylko ze w krotszych kolejkach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka