Dodaj do ulubionych

Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać?

25.05.09, 20:01
Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać o swych chrzestniakach? Np. z okazji
urodzin czy świąt, czy tak zupełnie bez okazji... Mi jest trochę przykro, że
chrzestna matka nie pamięta przez ponad rok o swojej chrześniaczce. Nie nie
musi to okazywać prezentami ale pamięcią, chociaż co jakiś czas dowiadywać się
co słychać. Moja matka mi mówi abym nie przesadzała, ale jednak miło byłoby
gdyby matka ch. interesowała się od czasu do czasu. Ja o swoim chrześniaku
pamiętam. Okazuję to różnie czy ot tak poprostu dzwonię się dowiedzieć co i
jak, czy też odwiedzam, czy też daję jaki drobiazg.
Obserwuj wątek
    • reteczu Re: Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać? 25.05.09, 20:07
      Uważam, że to miłe, gdy chrzestni pamiętają o swoich chrzcielnych
      dzieciach. Ja pamiętam. Mimo że dzieli mnie od tego dziecka 400km,
      wysyłam kartki na urodziny, imieniny, Dzień Dziecka. Gdy odwiedzam,
      zawsze jakiś prezent mam dla tego dziecka.
    • 18_lipcowa1 Re: Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać? 25.05.09, 20:17
      a wczesniej kontakty byly takie super swietne?
      bo nie sadze jakos
      a wtedy to twoj problem zes taka chrzestna wybrala
      • chimba Re: Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać? 27.05.09, 00:45
        Wiesz może nie supr świetne - ale jdnak częściej się kontaktowaliśmy - już nie
        raz zapraszałam do nas jakoś do tj pory nie skorzystała z zaproszenia.
    • mama_kotula Re: Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać? 25.05.09, 20:23
      Cholera, chrzestna moich ani nie dzwoni, ani się nie dowiaduje, ani tych drobiazgów, hmmm... no ok, przez telefon z nią codziennie gadam, ale ona nie dzwoni po to, by dowiedzieć się jak tam jej chrześniacy, tylko celem terapii swojego odpieluszkowego zapalenia mózgu tongue_out

      Tyle, że mi to, za przeproszeniem, gila. Bardzo luźne podejście mam do instytucji "chrzestnych" i takie również polecam.

      Jak będzie trza dzieci w wierze wychować, to do niej uderzę i wtedy się okaże, czy spełnia warunki ;P;P;P
      • chimba Re: Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać? 27.05.09, 00:46
        I niby mnie to też gila, ale po prostu chciałam widzieć co o tym myślicie.
    • przeciwcialo Re: Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać? 25.05.09, 20:32
      Moim zdaniem od pamietania o urodzinach sa rodzice. Chrzestni maja
      chyba ciut inna role w życiu dziecka pełnić.
      • chimba Re: Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać? 27.05.09, 00:48
        No dobrze - wiem jaką mają rolę pełnić - ale jak mogą to robić bez kontaktu z
        dzieckiem?
    • angazetka Re: Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać? 25.05.09, 20:44
      > Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać o swych chrzestniakach?

      To chyba pytanie retoryczne? Jasne, że powinni. Wypada pamiętać o
      urodzinach, imieninach, egzaminach i innych takich, wypada się
      interesować.
      • eliszka25 Re: Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać? 25.05.09, 21:28
        oczywiscie, ze powinni. nie chodzi o jakies gory prezentow, ale wlasnie o
        pamiec. chrzestny babla nawet ze swoich wojazy po australii przysylal mlodemu
        kartki i jakies drobiazgi w stylu czapka z kangurem, koszulka itp. jak dlugo
        mlodego nie widzi, to sam dzwoni i pyta, czy mamy ochote sie spotkac, bo
        chcialby zobaczyc sie z chrzesniakiem. matka chrzestna ma troche gorzej, bo ma
        do mlodego 1500 km, ale zawsze sie spotykamy, gdy jestesmy w polsce i w razie
        czego nie odmowi pomocy przy mlodym.
    • a_gurk Re: Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać? 26.05.09, 01:44
      Mnie instytucja chrzestnej/ chrzestnego kojarzy sie wylacznie z
      chrztem wlasnie tudziez prezentami z okazji wiekszych uroczystosci
      typu komunia, slub, osiemnastka. Uwazam, ze od zainteresowania i
      pamietania o urodzinch, imieninach etc sa rodzice, dziadkowie i
      bliscy przyjaciele rodziny w tym chrzestni, jezeli do tego kregu sie
      wliczaja. Nie rozumiem, jak moglabym specjalnie interesowac sie
      chrzesniakiem, ktory nawet sobie tego nie zyczy i ktorego
      nastoletnie zycie oraz zainteresowania sa kompletnie rozne od moich?
      Jego tez moje zycze nie zajmuje. Poza tym ze nie mamy zbyt wiele
      mozliwosci porozmawiania. Pytam o niego podczas rozmow z jego
      rodzicami, staram sie pamietac o jego urodzinach i uwazam, ze to
      absolutnie wystarczy. Prawde mowiac jak slysze, jakie obowiazki
      naklada bycie chrzestna, to sie we mnie gotuje. W kosciele
      obiecywalam pomagac rodzicom w wychowywaniu dziecka w wierze
      katolickiej, co staralam sie czynic np. ofiarowujac Pismo Swiete i
      in. wartosciowe ksiazki. Kto wymyslil te prezenty, interesowanie sie
      specjalne (dowiedzenie sie co slychac u dziecka i zwyczajne
      pomaganie rodzinie juz nie wystarczy)? Uwazam, ze czesto wcale nie
      chodzi tutaj o pamiec, milosc itp. tylko o pieniadze, prezenty i
      zwyczajna zwisc.
      • kinga127 Re: Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać? 26.05.09, 06:40
        Dziwne, w jaki niby sposób pomagać w wychowywaniu dziecka w wierze bez kontaktu
        z nim? Cóż, u mnie jest podobnie, chrzestna zapowiadała się super, ale niestety
        mimo, że jest bliską rodziną nie dzwoni, nie pyta co słychać u małej, za to - z
        racji swej "nieomylności" i wyłącznego patentu na rację - podczas wizyty
        potrafiła swego czasu sprawdzić czy moje dziecko nosi odpowiednio wyprofilowane
        (wg niej) buty, czy ma rajstopy pod spodniami albo czy nosi pampersa, ech...
        Ostatnio moje dziecko widuje cioteczkę właściwie wyłącznie podczas urodzin
        własnych lub babci czy dziadka. No , ale za to chrzestny wszystko wynagradzasmile
      • luska_s Re: Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać? 26.05.09, 12:23
        wychować dziecko dając mu książkę? Dobre, muszę mojej podrzucić
        jakiś poradnik, może przeczyta i sama się wychowa.
        Moim zdaniem brak bliskości i więzi z dzieckiem wyklucza udział
        rodzica chrzestnego w wychowaniu. Moje dziecko ufa tylko tej cioci,
        którą zna, która mu pomaga rozwiązywać nawet drobne problemy, która
        słucha, wie jakie bajki lubi, czym się interesuje. Ta ciocia dla
        mojej małej jest chodzącym ideałem i jeżeli kiedykolwiek kogoś
        miałaby się poradzić, czy posłuchać to właśnie jej, a nie wujka,
        który dzwoni raz na rok z pytaniem co kupić, bo on nie ma zielonego
        pojęcia.
      • angazetka Re: Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać? 26.05.09, 12:26
        > Kto wymyslil te prezenty, interesowanie sie
        > specjalne (dowiedzenie sie co slychac u dziecka i zwyczajne
        > pomaganie rodzinie juz nie wystarczy)?

        A powiedz mi, co w tym niezwykłego? Bycie chrzestną to jest jakieś
        zobowiązanie - wypadałoby mieć jakiś kontakt z chrześniakiem, coś o
        nim wiedzieć, starać się go poznać. Inaczej nici z kanonicznego
        obowiązku chrzestnych, czyli pomocy rodzicom w wychowaniu dziecka w
        wierze.
    • wieczna-gosia Re: Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać? 26.05.09, 07:13
      ja chrzesnym smsa wysylam przrd urodzinami- oczywiscie ze chrzesni nie sa od
      tego itd. ale dzieciom po prostu jest milo ze chrzesny o nich pamieta. Bo wbrew
      pozorom dla dzieci ma to jakies znaczenie.
      • joanna35 Re: Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać? 26.05.09, 09:45
        Gosiu to chyba zależy od dziecka, od tego co rodzice mu "włożą" do
        głowy. Nigdy nie robiłam i nie zamierzam robić zamieszania wokół
        chrzestnych i ich "obowiązków" i dlatego do mojego brata żal(chociaż
        to za duże słowo) mam ja, synowi to "dynda", on ma ciocię Iwonkę,
        jej meża i syna i nie ma problemu. Natomiast ja ma chrześnicę, z
        którą udało mi się nawiązać świetną relację jakieś trzy- cztery lata
        temu, w tej chwili ma 21lat. Mimo, że zawsze pamiętałam o tzw.
        okazjach to dla jej mamy to było za mało i swoje rozgoryczenie i
        roszczenia wpajała dziecku, mimochodem, bo nie myślę, że specjalnie
        chciała zrobić dziecku krzywdę. Na chrzestną zostałam poproszona, bo
        żona jej brata była w ciąży, a podobno ciężarnych się nie prosi.
        Przez długie lata, właśnie z powodu tej atmosfery, ten obowiązek był
        mi kulą u nogi. Teraz relacje zmieniły się diametralnie. Chrześnica
        wyrosła na świetną dziewczynę, dobrze się rozumiemy, potrafimy
        godzinami ze sobą gadać przez telefon. Na pewno jest w tym duża
        zasługa jej rodziców i...babci. Aha, obie jesteśmy zadowolone, że
        ciocia Z. była wtedy w ciążywink
    • alabama8 Re: Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać? 26.05.09, 12:03
      Na chrzestną matkę powinnaś był wybrać kogoś bliskiego tobie i
      dziecku a nie najbardziej dzianą ciotkę w rodzinie. Taką matkę
      wybrałaś i taką masz.
      • chimba Re: Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać? 27.05.09, 00:52
        Wyobraź sobie, iż ona nie należy do zamożnej części społeczeństwa. Zamożnych -
        właścicieli salonu samochodowego nie poprosiłam o bycie matką chrzestną bo to
        przcież nie o to chodzi. A ciocia wydawała się właśnie bliska.
    • xxe-lka Re: Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać? 26.05.09, 12:22
      moi nie pamiętają. Nie mam żalu
    • volta2 Re: Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać? 26.05.09, 12:23
      ja staram się ze swoich obowiązków wywiązywać poprzez -
      zabranie do siebie na wakacje
      prezent gwiazdkowy

      i jak rok z rzędu ominęłam te wydarzenia, to trochę mnie sumienie
      gnębiło.
      i tak żeby je uspokoić, pomyślałam sobie, że moja chrześnica nigdy o
      moich urodzinach nie pamięta, imieninach czy gwiazdce.
      a wydaje mi się, że to mogłoby działać w obie strony - a nie tylko
      jednokierunkowo?
    • babcia47 Re: Czy rodzice chrzestni powinni pamiętać? 26.05.09, 12:25
      to chyba działa w obie strony? a czy dziecko pamieta o tym by z
      okazji świąt, urodzin, imienin czy "symbolicznie" z okazji dnia
      matki/ojca wysłać chrzestnej/chrzestnemu kartkę, zrobić laurkę,
      zadzwonic z zyczeniami?..jeżeli dziecko jeszcze za małe jeszcze, to
      zrobienie tego w imieniu dziecka przez rodzica mobilizuje do
      podobnego okazywania pamięci i utrzymywanie kontaktu przez
      chrzestnych..
    • majenkir Re: 27.05.09, 01:46
      Chrzesni w ogole maja przeje.bane.
      Najpierw "nie wypada" odmowic, a potem "wypada" sie udzielac.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka