Dodaj do ulubionych

Czy można uznać kogoś takiego za brudasa?

26.05.09, 13:20
Mąż mojej siostry nie bierze prysznica, robi to raz na jakiś czas, ale rzadko. Myje się 2 razy dziennie nad umywalką itwierdzi, że to wystarcza. Siostra ciągle się skarży i ubolewa, że ma w domu brudasatongue_out Mi szczerze mówiąc troszkę chce się śmiać. Facet jest zadbany wizualnie, nigdy nie poczulam od niego przykrego zapachu, no może czasem śmierdzą mu nogi, ale to po całym dniu w pracy. Czy taką osobę można uznać za brudasa? Dodam, że on tłumaczy, iż nie lubi brać prysznica, woli kąpiele w wannie, a takowej nie mają bo za mała łazienka.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 13:26
      Jak na mój nos gdyby facet był brudasem to byłoby to czuć i widać.
      No ale z tobą nie wchodzi w bliski kontakt fizyczny jak z żoną,więc ona moze
      mieć odmienne zdanie.
      • mimka23 Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 13:29
        No tyż prawda, ale czy nad umywalką nie da się dokładnie umyć? Tym bardziej że niektóre części jest facetowi łatwiej myć w taki sposób, umówmy sięsmile
        • gryzelda71 Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 13:32
          Da się.Wiem,bo sama byłam do tego zmuszona.
          • syriana Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 13:36
            cała się myłaś Gryzelda?
            ale tak naprawdę caaała?

            no dobra, dałabym radę jakbym musiała się tak umyć
            kosztem pewnie zachlapania całej przestrzeni wokół i zmachania się więcej niż to
            warte

            ale codziennie gdy obok stoi prysznic? no niepojęte dla mnie
            • xxe-lka Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 13:38
              wyrazy współczucia dla siostry ;p
            • mama_kotula Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 13:40
              Ja się tak po wielokroć myłam na koloniach letnich i obozach, także w dorosłym juz wieku. Od pasa w górę, potem od pasa w dół tongue_out, czasem i z głową.
              Bywały też czasy, że z koleżankami na koloniach - nastoletnie to czasy - myłysmy się od stóp do głów w bidecie tongue_outtongue_outtongue_out, bidet stał w jedynym miejsce z zamykanymi drzwiami (umywalki były wspólne, kilkanaście sztuk w pomieszczeniu, dla dziewcząt od 6 do 16 lat - teraz bym nie miała oporów do naga się rozebrać, wtedy jednak się wstydziłam suspicious).

              Kwestia zachlapania okolicy, to rozłozony na podłodze ręcznik.

              Ale jakbym miała prysznic, to bym się nie wahała ani przez chwilę.
              • syriana Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 13:51
                no to bidet już poręczniejszy, południową sferę łatwiej opanować
              • elza78 Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 27.05.09, 00:06
                kotula oczyma wyobrazni widze teraz meza siostry autorki watku, jak to w malej
                lazieneczce gdzie wanny nie mozna wstawic a prysznic jest myje sie on w miseczce
                przy umywalce najpierw od pasa w dol potem od pasa w gore i jeszcze glowe...
                no nie no na moje to juz latwiej sie "wyprysznicowac" smile
            • gryzelda71 Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 13:40
              No plecy niekoniecznie.Ale ja nie miałam wyboru,a nie dlatego,ze prysznic gryzie.
        • nangaparbat3 Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 17:12
          Nawet jesli "niektore części" myje nad umywalką, to nie wierzę, zeby wtykal
          stopy pod kran. No chyba ze gimnastyk.
          • szyszunia11 nangaparbat 26.05.09, 21:26
            nangaparbat3 napisała:

            > Nawet jesli "niektore części" myje nad umywalką, to nie wierzę, zeby wtykal
            > stopy pod kran. No chyba ze gimnastyk.

            jestem zdecydowanie zwolenniczką prysznica, ale w sezonie sandałowym , kiedy po przyjściu do domu chcę tylko sobie umyć zakurzone stopy to zawsze ale to zawsze robię to w umywalce - tak się przyzwyczaiłam i tak mi wygodniesmile
            • tomelanka Re: nangaparbat 26.05.09, 21:47
              ja wkładam obie giry do umywalki (nie na raz rzecz jasnasmile), a wygimnastykowana
              nie jestem w ogole, wiec nie wiem co to za wyczyn
          • jowita771 Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 21:51
            > Nawet jesli "niektore części" myje nad umywalką, to nie wierzę, zeby wtykal
            > stopy pod kran. No chyba ze gimnastyk.

            A ja bardzo lubią myć stopy w umywalce i często to robię, a jestem drewniana
            strasznie. Głowę też tak myję, nawet zaraz po prysznicu albo tuz przed.
    • smerfetka8801 Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 13:39
      nad umywalka to można twarz umyć...
      dla mnie to brudas który pewnie smród tuszuje dezodorantem.
      prysznic raz dziennie to absolutna konieczność a jeśli są upały to i dwa razy na
      dzień nie zaszkodzi a pomoże.
      dodam,ze sama wolę wanny a takiej nie mamy mimo to nie uciekam przed prysznicem.
      co to za argument???
      • syriana Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 13:49
        > co to za argument???

        może ma chłopak jakąś traumę
        Hitchcocka się naoglądał albo co
    • angazetka Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 13:49
      Tak, można uznać go za brudasa. Mycie się tylko nad umywalką,
      podczas gdy jest prysznic? No sorry, nie do pojęcia. Poza tym takie
      np. mycie nóg nad umywalką to więcej zachodu niż to warte, więc
      jakoś nie wierzę, by pan mył je zbyt często. Nie dziwota, że mu
      smierdzą...
      • mama_kotula Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 13:52
        CytatPoza tym takie np. mycie nóg nad umywalką to więcej zachodu niż to warte

        Znaczy, czym się różni mycie nóg od mycia rąk w umywalce?
        Jedno i drugie wkładasz do umywalki, myjesz do kolana tongue_outtongue_out (bo wyższe rejony załatwiasz przy okazji mycia tyłka) i finito.

        To rzekłam ja, zaprawiona w kolonijnym myciu ;>

        PS. Oczywiście tak sobie tylko piszę przekornie, dla mnie tez niepojęte, aby myć się w umywalce, gdy obok prysznic jest suspicious
        • syriana Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 13:56
          bo przy myciu rąk łatwiej zachować równowagę?
          bo są mniejsze niż nogi i poręczniej wyglądają w umywalce? wink
        • angazetka Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 13:59
          > Znaczy, czym się różni mycie nóg od mycia rąk w umywalce?
          > Jedno i drugie wkładasz do umywalki, myjesz do kolana

          Możliwe, że jestem szczególną fajtłapą, ale nogi do umywalki bym nie
          włożyła (sprawdziłam przed chwilą). Ręcę są na bardziej sensownej
          wysokości.
          • mama_kotula Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 14:14
            Zaraz się zacznie Ogólnoforumowe Wsadzanie Nóg Do Umywalki <lol>

            Być może to i od umywalki zależy, na jakiej wysokości, czy zabudowana itp.

            Ja mam 160cm wzrostu i wkładam bez problemu, do umywalki, a i zlewozmywak przed chwilą sprawdziłam <rotfl>
            • schiraz Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 17:02
              Ja widocznie jestem jakoś bardziej wygimnastykowana, ale nogi w umywalce myje mi
              się wygodniej jak pod prysznicem, porównywalnie do mycia naczyń, łatwiej mi jest
              umyć coś, co mam przed sobą, na odpowiedniej wysokości. Latem nogi w umywalce
              myję kilka razy w ciągu dnia, bo lubię sandały i klapki, więc nogi są brudne po
              jednym spacerze. Co do umywalki da się tak myć, miałam okazję się przekonać za
              granicą, pracując w Szwajcarii w szklarniach, właściciele udostępnili nam
              łazienki z wc i umywalką, wanny i prysznica niet. Kto pracował kiedykolwiek w
              szklarni ten wie jaka to radość i przyjemność, wieczorem człowiek jest czarny,
              śmierdzący od potu i ogólnie fuj. Przez pół roku opanowałyśmy do perfekcji
              dokładne mycie w umywalce włącznie z plecami, potem odkryłyśmy stacje benzynową
              z prysznicami, cóż to była za ulgasmile
    • ywwy Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 13:51
      można mu wytłumaczyć, że prysznic to ... taka duża umywalka smile
    • mustardseed Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 14:16
      Brudas 100%
    • nangaparbat3 za półbrudasa n/t 26.05.09, 14:36

    • ib_k Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 14:42
      tak jest brudasem i leniem, mycie pod umywalką? to jakiś absurd, przysznic zająłby mu ok 3 min!!
    • marghe_72 Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 14:45
      Kup mu w prezencie "Historię brudu" wink
      historiaimedia.org/2009/04/01/historia-brudu-katherine-ashenburg/
    • ciocia_luta Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 15:26
      ciekawe czy jajka pan też tak dokładnie myje pod umywalką uncertain
      >Siostra ciągl
      > e się skarży i ubolewa, że ma w domu brudasatongue_out
      wie co mówi, doznania ze stref intymnych - bezcenne
      bleeeeeeeeeeeeeeeeeeee
    • michalinka75 Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 15:48
      A moze ten pan sobie jakies przyrzeczenie złozył, albo pokutę zadał, ze nie będzie się pod prysznicem mył smile
    • fajka7 Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 15:56
      Klaustrofobie ma?

      Jestem w stanie umyc sie w kazdych warunkach, gdzie jest dostep do
      wody, ale majac prysznic rzeczywiscie nie ma co narzekac.
      Najwyrazniej higiena nie jest priorytetem dla pana po prostu. Nie
      kazdy lubi mycie.
    • 18_lipcowa1 tak to jest brudas 26.05.09, 16:11
      • phantomka Re: nie, nie jest brudasem 26.05.09, 16:16
        No w koncu brudas to osoba, ktora sie nie myje, a on sie myje
        jednak. Chociaz nadziwic sie nie moge, jak slysze, ze ktos woli
        meczyc sie nad umywalka niz wejsc pod szybki prysznic.
    • mamamonika Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 16:22
      Dla mnie to brudas.
    • aluc Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 20:01
      taka anegdota była o Rudzkim i Kałużyńskim

      "Zygmusiu, ludzie o tobie mówią, żeś brudas"
      "Kaziu, czcze pomówienia, codziennie kąpię się w wannie"
      "Może więc powinieneś zmieniać wodę"

      moja matka po wieczornej wizycie w łazience nieodmiennie nas pytała
      "zęby?"
      "myłam"
      "nie pytam, czy myłaś, tylko czy umyłaś"

      skoro nie śmierdzi, znaczy nie brudas wink
    • asia_i_p Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 21:46
      A mnie po raz kolejny fascynuje, czemu włażenie komuś do sypialni to
      chamstwo i bigoteria, a do łazienki czysta kultura.
      Zwłaszcza w takim przypadku, kiedy nikt z powodu czyichś nawyków
      higienicznych nie cierpi.
      • parasol-ka Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 27.05.09, 04:12
        asia_i_p napisała:

        > A mnie po raz kolejny fascynuje, czemu włażenie komuś do sypialni
        to
        > chamstwo i bigoteria, a do łazienki czysta kultura.
        > Zwłaszcza w takim przypadku, kiedy nikt z powodu czyichś
        nawyków
        > higienicznych nie cierpi.


        Ale przeciez autorka watku pisze, ze jej siostra skarzy sie i
        ubolewa! smile
    • ahhna Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 22:21
      Zdecydowanie jest brudasem. Chcesz powiedzieć, że nad umywalką myje sobie
      dokładnie tyłek, plecy, uda itd..? To wszystko się poci. a facetowi
      szczególnie - i śmierdzi. Masz z nim bliski fizyczny codzienny kontakt?
      Wyobrażam sobie jego zapach po całym dniu, czy tygodniu, zwł. w takie
      upały...
    • lola211 Re: Czy można uznać kogoś takiego za brudasa? 26.05.09, 22:35
      Stopy umyc w umywalce to dla mnie zadna sztuka, potrafie.
      Co do faceta- cóz, z higiena jest na bakier.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka