Mąż mojej siostry nie bierze prysznica, robi to raz na jakiś czas, ale rzadko. Myje się 2 razy dziennie nad umywalką itwierdzi, że to wystarcza. Siostra ciągle się skarży i ubolewa, że ma w domu brudasa

Mi szczerze mówiąc troszkę chce się śmiać. Facet jest zadbany wizualnie, nigdy nie poczulam od niego przykrego zapachu, no może czasem śmierdzą mu nogi, ale to po całym dniu w pracy. Czy taką osobę można uznać za brudasa? Dodam, że on tłumaczy, iż nie lubi brać prysznica, woli kąpiele w wannie, a takowej nie mają bo za mała łazienka.