Dodaj do ulubionych

Awantury na wywiadówkach-zebraniach

28.05.09, 11:22
Czy u was też są takie cyrki na wywiadówkach czy zebraniach w
szkole i przedszkolu?
Moja córka kończy teraz zerówke i na zebraniach wieczne cyrki,aż się
boje co to będzie w szkole bo w większości to będą ci sami rodzice.
Jak jedna matka się zgadza na dany temat to druga nie ,jakikolwiek
temat to zawsze jakieś ale....... ,że już o zbieraniu kasy czy
składkach nie wspomne.........masakara
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 28.05.09, 11:27
      Nie, nie ma.
    • kotbehemot6 Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 28.05.09, 11:28
      Dużo zależy od postawy nauczyciela. Rozmemłana panća nie poradzi sobi z
      roszceniowymi rodzicami. Tu potrzebna jest stanowczośc i tyle.
    • circa.about Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 28.05.09, 11:36
      U mnie awantur nie ma (córka chodzi do 1 klasy)- ale za to większosc mam, to
      takie dziumdzie, co to się na wszystko zgadzają, a gdy przychodzi co do czego,
      to nie płacą ustalonych na zebraniach składek, nie płacą za wyjazdy, ale nie
      wyobrażają sobie, ze ich dzici nie pojadą.
    • lila1974 Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 28.05.09, 12:04
      Dotychczas nie było.
      Faktem jest, że dość mocno ukrócam zapędy naszej przewodniczącej, która lekką
      ręką wydałaby kasę zebraną przez rodziców na prezenty dla nauczycieli - w końcu
      to ja tę kasę trzymam i poniekąd decyduję, czy ją na jakiś tam cel przeznaczymy
      czy nie.

      Większość decyzji staram się skonsultowac z rodzicami na zebraniu i jak dotąd
      nie było kłótni.
    • madalenka25 Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 28.05.09, 12:07
      nie ma - rodzice są sympatyczni i potrafimy osiągnąć kompromis w każdej sprawie
      szkoda tylko że w gimnazjum rozwalą nam klasę i wtedy może być już różńie
    • umasumak Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 28.05.09, 12:12
      Nie chodzę na zebrania już kilka lat, szkoda mi czasu na dyskusje tej wagi, co
      ma być podane na poczęstunek z jakiejś tam okazji: paczki czy drożdżówki tongue_out . Z
      wychowawczynią starszej córki jestem w kontakcie telefonicznym, zresztą nic się
      takiego nie dzieje, coby wymagało mojej interwencji - młoda się uczy b.dobrze.
      Młodsza jest jeszcze w przedszkolu, z wychowawczynią widujemy się codziennie,
      więc jesteśmy na bieżąco.
      • mallard Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 28.05.09, 12:26
        umasumak napisała:

        > szkoda mi czasu na dyskusje tej wagi, co
        > ma być podane na poczęstunek z jakiejś tam okazji

        Rozumiem, że ważniejszych decyzji w klasie twojego dziecka się nie
        podejmuje?
        • umasumak Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 28.05.09, 12:32
          mallard napisał:

          > Rozumiem, że ważniejszych decyzji w klasie twojego dziecka się nie
          > podejmuje?
          >

          Nie. Na wycieczki klasowe nie jeżdżą, bo 3/4 rodziców nie chce za nie płacić,
          jeśli są jakieś wyjazdy to nie klasowe i w związku z tym nie są omawiane na
          wywiadówkach.
      • zonka77 w szkole jest lepiej 28.05.09, 12:31
        U mojej córki w przedszkolu i zerówce bywało różnie, również burzliwie smile W
        szkole jest znacznie spokojniej. Więc chyba nie ma reguły - zależy na jakiego
        wychowawcę i jakich rodziców trafisz. Niekoniecznie musi być gorzej smile
      • avvg Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 29.05.09, 01:13
        > takiego nie dzieje, coby wymagało mojej interwencji -
        młoda się uczy b.dobrze.

        Przykre, że uważasz, że szkolne życie młodej sprowadza
        się tylko do nauki...
        • umasumak Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 29.05.09, 12:13
          avvg napisał:


          > Przykre, że uważasz, że szkolne życie młodej sprowadza
          > się tylko do nauki...

          Nic takiego nie napisałam.
          • avvg Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 29.05.09, 21:58
            Napisałaś. Napisałaś, że nie masz potrzeby
            kontaktu ze szkołą, bo dziecko się dobrze
            uczy - czyli już nic poza tym Cię nie
            interesuje.
            • umasumak Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 29.05.09, 22:00
              Nie napisałam, że nie mam potrzeby kontaktu ze szkołą - czytaj uważnie dziecino.
      • echtom Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 29.05.09, 22:02
        Staram się chodzić i wykazuję nawet sporo cierpliwości. Wymiękam tylko, kiedy
        jakaś mamuśka zaczyna absorbować wszystkich zebranych problemem typu: pani od
        polskiego uwzięła się na jej święte i genialne dziecko.
    • demonii.larua Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 29.05.09, 08:22
      No, cyrki to mało powiedziane big_grin Istna opera mydlana co miesiąc z dramatami i
      elementami komedii, trwająca bite 2 godziny. Czas trwania to zasługa
      wychowawczyni, a dramaty i komedyje to już zasługa rodziców big_grin Przodują dwie
      panie, które są już emerytkami (późne bardzo mamy) i chyba doskwiera im brak
      wrażeń na co dzień smile
    • aluc Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 29.05.09, 08:28
      nie ma
      zebrania są konkretne, na ważne tematy, komunikacja pomiędzy rodzicami
      i tak się odbywa niemal przez cały czas mejlem
      prawdę mówiąc, sama się dziwię, że tak bezawaryjnie wink
    • irima2 Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 29.05.09, 11:11
      Ja byłam ostatnio na pierwszym takim spotakniu w przedszkolu i byłam
      zszokowana!
      Te dyskusje zupełnie bez sensu - moja ulubiona: w przedszkolu nie ma
      podwieczorku, ostatni posilaek jest o 13:30. Dzieci, które zostaja
      do końca sa po prostu głodne więc padł postulat, czy by nie można
      dawac dzieciom czegoś z domu. Pani dyrektor stwierdziła, że to dobry
      pomysł, tylko prosiła, żeby były to produkty nie psujące się. No i
      dyskusja, bo jedna mama mówi, że ona będzie dawać jabłko, a duga że
      banana. Na to ta pierwsza "ale my mieszkamy w Polsce a nie Afryce".
      Cała dyskysja trwała jakieś 10 min i była kompletenie bez sensu - bo
      przeciez i tak każdy będzie dawał to co chce...Juz sie boję co na
      kolejnych zebraniach będzie. Aha i tak na marginesie to przedszkole
      katolickie smile
      • patka_s Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 29.05.09, 14:11
        A tutaj zrobiłabym tak: co miesiac rodzice dokładaja np. po 20 zł do
        całości kosztów przedszkola i predszkole kupuje na podwieczorek
        owoce: jabłko, banan, mandarynki, codziennie coś innego. Przynosenie
        z domu to katastrofa! Już widzę jak kilkoro codziennie zapomina i
        chińskie kombinacje przedszkolanki, albo jak komuś się podoba czyjś
        podwieczorek a swojego nie chce... matko! Ale pomysły. Już się boję
        przedszkola mojej córki.
    • kawka74 Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 29.05.09, 11:15
      Wiele zależy od rodziców, sporo też od wychowawcy. Rodzice są często tacy sami, jak ich potomstwo; z tym że takie zachowanie przystoi małoletnim, dorosłym już nie za bardzo. A rolą wychowawcy jest ograniczyć rodzicielskie swawole, z tym, że nie każdy to potrafi.
      • maxi3 Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 29.05.09, 11:38
        najlepsze jest jeszcze to ,że przy wychowawcy nikt się nie odezwie
        ani nie protestuje ,awantura zaczyna się z chwilą wyjścia wychowawcy
        z klasy lub walą z pretensjami prosto do mnie bo ja przewodnicząca
        komitetu.........
    • patka_s Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 29.05.09, 14:06
      Pracowałam kiedyś w gimnazjum, moim opiekunem stażu był świetny
      wychowawca (kobieta) stanowcza, zorganizowana, optrafiła rodzicom
      odpowiedzieć konkretnie na każde pytanie, ale same konkrety, bez
      przecinków, trzykropków, a może tak, a może tak... najgorzej to dac
      rodzicom o czymś zadecydować. O tym dokąd dzieci mają jechać na
      wycieczkę dyskutowała z uczniami na godz. wych. przedstawiała
      propozycje, plusy, minusy a na wywiadówce infprmowała dokad jadę i
      cały kosztorys. Oczywiście na 30 rodziców zawsze kmuś się podoba,
      komuś nie, ale gdy to oni mają decydować wywiadówka trwa 3 godziny i
      nic z niej nie wynika, a tak stawia się ich przed faktem dokonanym.
      90% zalezy od wychowawcy/nauczyciela to, jak wygląda spotkanie z
      rodzicami.
      • umasumak Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 29.05.09, 15:04
        Zgadzam się w całej rozciągłości. I super, jeśli jest taki wychowawca, jak to
        przedstawiłaś. W pozostałych przypadkach szkoda czasu na uczestnictwo w
        wywiadówkach.
    • yenna_m Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 29.05.09, 14:11
      nie ma i nigdy nie bylo
      ani w szkole ani w przedszkolu (z wyjatkiem jednej sytuacji, gdy rodzice
      zglosili prosbe, by pani przedszkolanka nie darla sie na dzieci - to owszem,
      emocji sporo bylo)
      • grzalka Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 29.05.09, 19:51
        w przedszkolu nie, bo nie ma zebrań, a komunikacja odbywa się jedynie przy
        przyprowadzaniu i odbieraniu dziecka, więc praktycznie jej nie ma

        w szkole też nie, bo wychowawczyni dziecka mego to bardzo konkretna babka i
        zebrania prowadzi sprawnie, a rodzice też chyba niekonfliktowi, bo ani jednej
        kłótni przez ten rok nie było (ale to dopiero pierwsza klasa)
    • escribir Re: Awantury na wywiadówkach-zebraniach 29.05.09, 21:13
      Osobiście jedną nawet wywołałam propozycją, żeby zostały rozliczone składki z
      poprzednich trzech lat, zanim zaczną być zbierane kolejne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka