Dodaj do ulubionych

Myślę o przyszłości-praca

03.06.09, 13:04
Ostatnio zaczęłam dużo myśleć o swoim życiu i o tym co będzie dalej.Na razie
jestem w domu z dzieckiem(ma roczek)i chcę być dopóki nie pójdzie do
przedszkola.Ale myślę już o późniejszej pracy.Mam wykształcenie średnie
handlowe,do tej pory pracowałam przeważnie w sklepach,nie było źle ale wiadomo
że nie jest to dobrze płatna praca.Myślałam o zdobyciu jakiś nowych
kwalifikacji żeby za te dwa lata mieć jakiś większy wybór i szansę na lepszą
pracę.I właśnie nie mam pomysłu co zrobić,może jakiś kurs.Czy wiecie jaki kurs
jest teraz dobrze mieć żeby znaleźć w miarę fajną pracę?
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: Myślę o przyszłości-praca 03.06.09, 13:05
      napoleonka_k napisała:

      > Czy wiecie jaki kurs jest teraz dobrze mieć żeby znaleźć w miarę
      > fajną pracę?

      Nie ma jakiegoś jednego kursu, który cokolwiek gwarantuje.
      Pomyśl, co byś chciała robić, co lubisz robić, co Cię interesuje, a potem
      poczytaj, czy warto w tym kierunku iść.
      Uniwersalna rada? Ludzi z wykształceniem technicznym brakuje.
      • napoleonka_k erin 03.06.09, 13:10
        Myślę że odpowiadałaby mi praca z dziećmi,chociaż na pewno jest niełatwa.Ale to
        pewnie trzeba mieć studia.
        • e_r_i_n Re: erin 03.06.09, 13:12
          No raczej trzeba - może warto pomyśleć o czymś zaocznym - dobry czas na to.
        • big__mama Re: erin 03.06.09, 14:50
          Może jakiś prywatny klubik dla dzieci. Ze żłobkami i przedszkolami
          teraz bida więc mają wzięcie.
      • epistilbit Re: Myślę o przyszłości-praca 03.06.09, 13:12
        Erin ja proszę ciebie.
        Na bezrobociu siedzę.
        Pani inż, niedługo podwójny.
        Ostatnio doradca zawodowy powiedział, żebym wybrała się na kurs księgowości albo
        na zarządzanie i srajketing do wyższej szkoły lansu i bansu bo na biurwy zawsze
        jest zapotrzebowanie.
        • e_r_i_n Re: Myślę o przyszłości-praca 03.06.09, 13:14
          Inżynier czego?
          • epistilbit Re: Myślę o przyszłości-praca 03.06.09, 13:18
            Geodezji.
            • e_r_i_n Re: Myślę o przyszłości-praca 03.06.09, 13:24
              No to dziwne mocno, ze pracy nie masz.
              Ale jednak nie każdy techniczny to 'taki' techniczny - jacyś mechanicy,
              matematycy itp z pracą problemu nie mają.
              • epistilbit Re: Myślę o przyszłości-praca 03.06.09, 13:37
                > Ale jednak nie każdy techniczny to 'taki' techniczny - jacyś mechanicy,
                > matematycy itp z pracą problemu nie mają.

                Ano i tu się zgodzę.
                Jednakże, mocno protestuję słysząc o micie pracy dla inżynierów. Wystarczy
                otworzyć jakikolwiek portal pracowy i porównać liczbę ofert w zakładkach:handel,
                marketing i np geodezja.
                Poza tym:
                stanowisko geodety w moim rodzinnym mieście zajmuje córka wiceburmistrza
                (dopiero na studiach, kierunek:geografia)
                w środowisku panuje mit, że kobieta inżynier jest jak świnka morska: ani nie
                świnka, ani nie morska
                czasami jest tak, że pracy nie ma, bo nie ma i juś. Jeszcze nie czuję oddechu
                głodu na karku, więc mogę powybrzydzać.
                • e_r_i_n Re: Myślę o przyszłości-praca 03.06.09, 13:54
                  Jak się wrzuci w google 'W Pl brakuje inżynierów" to artykułów od groma wyskakuje.
                  Np.: W Polsce brakuje inżynierów elektryków, elektrotechników, elektroników i
                  inżynierów mechaniki. Ostatni boom inwestycyjny sprawił, że brakuje także
                  inżynierów budownictwa.


                  Mam brata na politechnice - studenci już trzeciego roku są wyławiani do pracy.
                  • epistilbit Re: Myślę o przyszłości-praca 03.06.09, 14:29
                    To wrzuć w google słowa >kryzys< i >krach w budownictwie<.
                    Poza tym teza, że brakuje inżynierów była i jest po części wykreowana przez
                    politechniki chcące podebrać studentów, zwłaszcza zaocznych prostszym i mniej
                    płatnym kierunkom.
                    Twój brat twierdzi, że nie ma problemów z pracą, ja twierdzę, że jest. Czyli
                    dalej 0-0.
                    Poza tym nie ma co porównywać sytuacji studentów przychodzących za czapkę
                    śliwek do najgorszej roboty z sytuacją specjalisty-kobiety-matki która za pensję
                    musi się utrzymać i dziecko i się stawia w sprawie delegacji, nadgodzin i takich
                    tam.
                    Ergo, w wielu firmach lepszy pracownik to pracownik tańszy. I w dobie recesji o
                    przydatności dla firmy decyduje nie twoja wiedza, umiejętność, doświadczenie, a
                    taniość.
                    • e_r_i_n Re: Myślę o przyszłości-praca 03.06.09, 14:46
                      epistilbit napisała:

                      > To wrzuć w google słowa >kryzys< i >krach w budownictwie<.

                      Tam budownictwo to na końcu było wink
                      O tym, że brakuje ludzi z wykształceniem technicznym pisano i pisze się nadal.

                      > Poza tym nie ma co porównywać sytuacji studentów przychodzących
                      > za czapkę śliwek do najgorszej roboty z sytuacją specjalisty-
                      > kobiety-matki która za pensję musi się utrzymać i dziecko i się
                      > stawia w sprawie delegacji, nadgodzin i takich tam.

                      Myśl, jeśli chcesz, że to najgorsza praca i za czapkę śliwek. Fakty są nieco
                      inne (żeby nie było, mój brat jeszcze nie pracuje, za to ma multum
                      pracujących kolegów zarabiających naprawdę fajne pieniądze).
                      I raczej specjalista z pracą problemu nie ma, co widzę po swojej sytuacji (z
                      tym, że ja branża nie techniczna). A mało nie życzę sobie.
                      • a-ronka nie każdy ma tatusia 03.06.09, 15:12
                        vicestarostę a więc nie każdy ma plecy.
                        Nie gadaj,że skońcZyłaś super uczelnię bo takich specjalistów jest
                        na pęczki,trzeba tylko mieć odpowiednie oparcie.
                        • e_r_i_n Re: nie każdy ma tatusia 03.06.09, 15:22
                          Nie każdy ma pracę dzięki plecom - ja tylko z ogłoszenia. Nie mierz innych swoją
                          miarą smile
                      • ally Re: Myślę o przyszłości-praca 04.06.09, 10:20
                        erin, dziwi mnie, że jako wysokiej klasy specjalistka kompletnie nie masz
                        wyobrazni wink

                        Ty i Twoi znajomi nie macie (w Wawie!) problemów z pracą - to super, tylko
                        raczej nie wynika z tego, że czyjeś doświadczenie braku pracy jest mniej
                        wiarygodne. ani że ten ktoś jest nieudacznikiem bądź kiepskim specjalistą. bywa
                        różnie. i mówię to jako osoba, która dobrze zarabia na ciekawym i zgodnym z
                        wykształceniem stanowisku.

                        inna sprawa - media wszystko wyolbrzmiają. mam znajomych informatyków na
                        Zachodzie i nieźle się uśmiali, gdy opowiadałam im o tym, jak wyglądają w Polsce
                        doniesienia prasowe nt. braku informatyków i świetlanej kariery w tym zawodzie.
                        • e_r_i_n Re: Myślę o przyszłości-praca 04.06.09, 10:22
                          Po pierwsze nie jestem wysokiej klasy specjalistką smile - po prostu coś tam umiem
                          robić i jest to doceniane.
                          Po drugie, mam znajomych nie tylko w Warszawie - to tak a propos braku wyobraźni wink
                          Po trzecie - pewnie, wszyscy kłamią i mamią smile
                          • ally Re: Myślę o przyszłości-praca 04.06.09, 10:51
                            Warszawa to taki marginalny wątek, bo widzę po znajomych i po sobie, że jednak
                            zmienia optykę.

                            Gdzie twierdziłam, że ktoś kłamie? Pisałam, że media wszystko WYOLBRZYMIAJĄ, bo
                            z tego żyją. Wiem coś o tym, uwierz mi wink
                            • e_r_i_n Re: Myślę o przyszłości-praca 04.06.09, 11:17
                              ally napisała:

                              > Warszawa to taki marginalny wątek, bo widzę po znajomych i po
                              > sobie, że jednak zmienia optykę.

                              Nie wiem jak Ty, ale ja rozmawiam też z ludźmi spoza Warszawy, którzy nie mają
                              zmienionej optyki. I z rozmów z nimi wynika, że nie jest tak, że 99%
                              społeczeństwa w ich mieście zarabia grosze i ma generalnie problemy z pracą.

                              W temacie pracy dla osób z wykształceniem technicznym - nie znam nikogo z takim,
                              kto miałby kłopot z praca.
                              • ally Re: Myślę o przyszłości-praca 04.06.09, 11:29
                                > Nie wiem jak Ty, ale ja rozmawiam też z ludźmi spoza Warszawy, którzy nie mają
                                > zmienionej optyki. I z rozmów z nimi wynika, że nie jest tak, że 99%
                                > społeczeństwa w ich mieście zarabia grosze i ma generalnie problemy z pracą.

                                ale kto mówi o 99%?


                                > W temacie pracy dla osób z wykształceniem technicznym - nie znam nikogo z takim
                                > ,
                                > kto miałby kłopot z praca.

                                a ja nie znam nikogo, kto miałby problem z pracą po stosunkach międzynarodowych.
                                tylko co z tego, że JA takich osób nie znam?
                                • e_r_i_n Re: Myślę o przyszłości-praca 04.06.09, 11:33
                                  Żaden argument, że Ty nie znasz - natomiast chodzi generalnie o trend na rynku.
                                  A te znajome osoby, jako żyjące 'w środowisku' coś tam wiedzą i nie narzekają.
                                  Ale ok, fakt, to żaden wyznacznik. Tak jak i wyznacznikiem nie jest to, że jedna
                                  osoba nie może znaleźć pracy w zawodzie od lat, bo w jej mieście geodetą jest
                                  córka burmistrza.
                                  • epistilbit Re: Myślę o przyszłości-praca 04.06.09, 12:16
                                    Erin upraszczasz.
                                    Bez pracy to ja jestem może od półtorej miesiąca.
                                    I wydajesz krzywdzące opinie, bo masz znajomych którzy gdzieś tam są w środowisku.
                                    • e_r_i_n Re: Myślę o przyszłości-praca 04.06.09, 12:33
                                      Ale jakie krzywdzące opinie? Napisałam tylko, że tak jak wyznacznikiem, że jest
                                      dobrze nie jest to, że moi znajomi pracują, tak i wyznacznikiem, że jest średnio
                                      nie jest to, że Ty szukasz pracy jakiś czas.
                                      Ale ok, wszystko zależy od kilku różnych czynników.
    • duveen Re: Myślę o przyszłości-praca 03.06.09, 13:13
      Czy wiecie jaki kurs jest teraz dobrze mieć żeby znaleźć w miarę
      fajną pracę?


      spawacza... dobrze tez miec kurs na wózki widłowe, tokarze
      poszukiwani...
      • napoleonka_k Re: Myślę o przyszłości-praca 03.06.09, 13:35
        myślę raczej o czymś dla kobietywink
        • adaria38 Re: Myślę o przyszłości-praca 03.06.09, 14:57
          gdybym miała talent w tym kierunku to zostałabym fryzjerką, teraz to na topie i
          kasa niezła. Ale z powodu braku umiejętności strzyżenia włosów muszę
          wykorzystywać moje 3 magistry smilesmilesmile

          możesz zrobić kurs kadry i płace, moja znajoma ma średnie ogrodnicze
          wykształcenie, po 3 latach pracy biurowej i podpatrywania głównych księgowych
          znalazła pracę jako kadrowa

          może jakiś kurs masażu, fizjoterapii? nie otwiera się w okolicach jakieś mini
          spa lub gabinet kosmetyczny?



    • deela Re: Myślę o przyszłości-praca 03.06.09, 15:24
      a ile masz lat?
      • napoleonka_k Re: Myślę o przyszłości-praca 03.06.09, 18:06
        deela napisała:

        > a ile masz lat?

        26
        • anialodz27 Re: Myślę o przyszłości-praca 04.06.09, 10:48
          no sa teraz rozne kursy specjalnie dla mam organizowane. global trainig center
          czy jakos tak, zajrzyj w google, projekt 'mama wraca do pracy'
        • deela Re: Myślę o przyszłości-praca 04.06.09, 11:10
          26lat+2 lata z dziekciem czyli 28 lat
          + kurs (wybacz, ale wielkie mi halo, kurs....)
          + doswiadczenie w sklepie (czyli BRAK doswiadczenia)
          = zapomnij o porzadnej pracy z dobrym wynagrodzeniem, zarobisz tyle co w sklepie
          krotko mowiac za stara jestes/bedziesz
          a bym na twoim miejscu JUZ startowala z tym "planem"
          • joanna666 Re: Myślę o przyszłości-praca 04.06.09, 19:06
            Boshe, Deela, co Ty bredzisz...
            28 lat to ZA STARA do pracy/na zmianę pracy?
            Doświadczenie w sklepie jest db. doświadczeniem np. dla przedstawiciela
            handlowego (sama znam kilka takich osób) albo dla pracownika działu sprzedaży
            (też znam przykłady takiej "ścieżki kariery).
            KURS w wielu przypadkach jest bardzo wartościowy. Są różne kursy (nie tylko
            kroju i szycia w domu kulturysmile, np. w mojej branży są kursy bardzo cenione
            przez pracodawców i kosztujące więcej niż dość dobre studia podyplomowe.
            Autorko wątku: rozeznaj się dobrze, co chciałabyś robić. Jeżeli np. prowadzić
            kwiaciarnię, to zapytaj np. Deeli, czy do tego są potrzebne studia
            podyplomowesmile bo moim zdaniem wystarczy kurs + zdolności i chęć do pracy. To
            samo np. fryzjerstwo (opinia znajomej fryzjerki uczącej na kursach dla osób
            dorosłych. Te z nich, które naprawdę są zmotywowane i mają trochę "daru" w
            rękach, pracują i zarabiają raczej więcej niż w sklepie). Kosmetyka - to jednak
            już szkoła pomaturalna (też znam takie osoby - skończyły studium, pracują w
            zawodzie).
            Mnóstwo osób zajmujących się księgowością małych firm (średnich i większych też,
            ale te często kończyły później studia) też ma jedynie wykształcenie policealne
            ekonomiczne. Wystarczy w wielu przypadkachsmile
            Technik farmacji po studium - też nie brakuje ofert pracy...
            • napoleonka_k do joanna 04.06.09, 19:10
              Dzięki,takich słów mi potrzeba.Pozdrawiam.
    • escape5 Re: Myślę o przyszłości-praca 04.06.09, 11:37
      Kurs to stanowczo za mało na "fajną pracę".
      Dlaczego odkładasz zdobycie nowych kwalifikacji?
      Możesz TERAZ robić kursy,zapisać się na zaoczne studia.
      Ja jestem starsza od ciebie,też mam roczna córeczkę.
      Pare dni temu wyleciałam z pracy(pisałam o tym w innym wątku).
      Dwa dni załamania,potem wertowanie netu i już wiem co chcę robić. Zapisałam się
      na cztery kursy a w planach mam dalsze-postanowiłam się zupełnie przekwalifikować.
      W poniedziałek ide zaniesc papiery do szkoły policealnej.
      Przemyśl czym chcesz się zajmować,poszukaj,poczytaj,zdecyduj i działaj.JUŻ wink

      Powodzenia!
    • joanna666 Re: Myślę o przyszłości-praca 04.06.09, 21:39
      Napoleonko,

      ja jeszcze coś dodam:

      Masz, jak piszesz, 2 lata na "podniesienie" kwalifikacji. Spróbuj może najpierw
      rozeznać się, co chciałabyś robić (przypomnij sobie swoje plany sprzed paru lat,
      swoje ulubione przedmioty szkolne, zastanów się, jaki zawód chciałabyś
      wykonywać, jakie możliwości pracy masz wtedy, ile to będzie kosztować... To nie
      powinno zająć Ci więcej czasu niż kilka miesięcy.
      Dobrym pomysłem byłoby wybranie zawodu, w którym można zacząć od szkoły
      pomaturalnej (niektóre są bezpłatne, polecam państwową - może dasz rade uczyć
      się dzienne?), już w jej trakcie zacząć pracować w zawodzie i dalej uzupełniać
      wiedzę np. na specjalistycznych kursach czy idąc na studia. Zacznij najpierw np.
      na jakąś małą część etatu czy umowę-zlecenie - żeby tylko zdobyć trochę
      doświadczenia, a jednocześnie nie przerywając opieki nad dzieckiem.
      NA PEWNO Ci się uda prędzej czy późniejsmile Są osoby z powodzeniem zmieniające
      zawód będąc w wieku Twoich rodzicówsmile
      • napoleonka_k Joanno 04.06.09, 21:48
        Bardzo jestem Ci wdzięczna za rady.Ostatnio myślę o zawodzie technik
        farmaceuta,jest to trochę zbliżone do moich wcześniejszych zajęć,bo to też
        kontakt z klientem,ale myślę że praca lepsza niż w sklepie.Zastanawiam się tylko
        czy aby iść na taki kierunek nie trzeba mieć dużej wiedzy z chemii.W szkole
        handlowej nie był to jakiś ważny przedmiot.Szczerze mówiąc jestem kiepska w tej
        dziedzinie i nie wiem czy dałabym sobie radę.
        • paszczakowna1 Re: Joanno 05.06.09, 16:00
          > czy aby iść na taki kierunek nie trzeba mieć dużej wiedzy z chemii.W szkole
          > handlowej nie był to jakiś ważny przedmiot.Szczerze mówiąc jestem kiepska w tej
          > dziedzinie i nie wiem czy dałabym sobie radę.

          Chemia i biologia są potrzebne, ale to są rzeczy do opanowania samodzielnie - to
          nie algebra. Zainwestuj w podręczniki licealne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka