Dodaj do ulubionych

co czytacie Waszym trzylatkom?

11.06.09, 21:28
Jak w temacie. Szukam ciekawych, krótkich ale nie za krótkich historyjek z
morałem. Serię z Kamyczkiem znamy, Misia Alberta Leblanca też, wiersze
Brzechwy i Tuwima przerobiliśmy, ale nie wszystkie, bo co niektóre moim
zdaniem nadają się dla starszych dzieci. Na typowe bajki Andersena itp moim
zdaniem jest za mały i raz, że nie chcę go straszyć na noc wilkami i innymi
smokami, a dwa że jakoś mi się nie podobają. Próbowałam czytać mu bajki z
morałem z Dorotą Zawadzką na okładce, ale są jakieś takie przekombinowane.
Ciągle więc tylko Tomek i przyjaciele, albo Bob budowniczy, ale jak dla mnie
kiepska to literatura nawet na miare trzylatkasmile
W empikach ksiazek dla dzieci skolko ugodno, ale wybrac cos naprawde fajnego -
trudno.
Polecacie coś?
Obserwuj wątek
    • lidia341 Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 11.06.09, 21:34
      Ja ostatnio czytałam kopciuszkasmile
      • carriegirl Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 11.06.09, 21:40
        U nas absolutnym hitem jest Franklin big_grin Ponadto czytamy "Lotte"
        Lindgren, Janoscha tę o chorym Tygrysku, Ostrowską o
        Kotopsie, "Berek-literek" , "Wróbelka Elemelka" oraz wybieramy
        książki ze złotej listy Cała Polska Czyta Dzieciom, polecam tam
        zajrzeć.
        • shellerka Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 11.06.09, 21:43
          dzieki wielkie!!! ide przejrzec listesmile i jutro ruszam z nia do empiku.
      • jomamma Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 11.06.09, 21:42
        polecam serię z Franklinem.
        Jak byłam na warsztatach z bajkoterapii, to polecano między innymi właśnie te książeczki. Sprawdziłam na mojej córce. Bardzo fajne. Twórcze, wychowawcze, ale bez tej okropnej maniery smile
        Poza tym może zajrzysz na stronę o bajoterapii. Podanych jest tam sporo fajnych lektur na różne okoliczności, są tam też sposoby jak napisać bajkę dostosowaną do potrzeb własnego dziecka - super pomysł na różne dziecięce kłopoty, frustracje, czy sposoby polepszenia świata wink

        pozdrawiam.
    • marianna72 Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 11.06.09, 21:42
      Ostatnio Astrid Lindgren Lotta z ulicy awanturnikow,Pewnie ,ze Lotta
      umie jezdzic na rowerze,Ja tez chce chodzic do szkoly.Tylko ,ze ja
      to czytam mojemu szesciolatkowi i przy okazji trzylatek tez sie
      zalapuje ale widze ,ze slucha i sledzi
      • jomamma Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 11.06.09, 21:44
        Aha, i jeszcze Muminki smile
    • samanta31 Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 11.06.09, 21:47
      a 2 latkowi - Muminkismile
    • lena_madzia Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 11.06.09, 22:22
      Ja w ogóle odpuściłam Andersena, bo te jego bajki wydają mi się
      jakieś takie "przywalone"
      Natomiast mój syn uwielbia wszelkie bajki i wiersze naszego
      rodzimego Jana Brzechwy- bardzo wesołe i często z morałem.
      Przerobilismy wiele bajek i uważam że te są najlepsze.
      Nieraz mój syn rechocze ze śmiechu przy tych bajkach big_grin
      kupiłam książke na Siedmiorogu gdzie jest około 100 wierszy.
      do tego bardzo fajna "Pchła Szachrajka" i "Lis Witalis"
    • niesiah Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 11.06.09, 22:36
      Moim chłopakom czytam mity greckie - bardzo lubią, nie trawią wierszy Brzechwy.
      Lubią baśnie Andersena, Biblie w wersji dla dzieci, Doktora Dolittle.
      • aurita Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 12.06.09, 10:55
        3 latek i Dr Dolittle??? nie wierze...mity greckie? wylupianie oczu i meduza?
        brrrr tez nie dla 3 latka.



        • slonko1335 Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 12.06.09, 11:56
          Alce zwykle czytam mądre książeczki z morałem i takie typu "bezpieczne
          dziecko-bezpieczny świat", o tym że nie należy nigdzie chodzić z nieznajomymi, o
          tabletkach, o tym że nie należy dotykać gniazdek z prądem, jak zachowywać się w
          lesie, itp..
          Uwielbia serię z Julką: 'Julka poznaje świat" gdzie są opisane typowe sytuacje
          z jakimi musi się zmierzyć młody człowiek, czyli szpital, korzystanie z toalety,
          dzielenie się zabawkami, pójście do przedszkola, odmowa kupienia czegoś czego
          chce.itp.. Ostatni hit to wszelkie książki Agnieszki Frączek, przy jej
          genialnych wierszykach ćwiczy przy okazji wymowę a "Wyliczanki Bez Trzymanki
          pokochała" i zna je na pamięć wszystkie.
          Na dobranoc czytamy "Poczytaj mi Mamo" i "Mikołajka".
        • niesiah Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 12.06.09, 13:49
          W takim razie uwierz, zapraszam do siebie na własne oczy i uszy zobaczysz jak
          bardzo są zainteresowani. Celowo nie będę wmuszać małym słuchania "odpowiednich"
          bajek. Co ciekawe jak mają wybór między bajkami typowo dla małych dzieci a nudą
          gazetą chociażby dział sportowy wolą to drugie. Dzieci są różne i równie rożne
          rzeczy lubią. Co do mitów nieco ograniczone pojęcie?? Czyżby?
          • aurita Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 12.06.09, 14:03
            > bajek. Co ciekawe jak mają wybór między bajkami typowo dla małych dzieci a nudą
            > gazetą chociażby dział sportowy wolą to drugie.

            to chyba tylko oznacza ze nie sluchaja tego co czytasz?

            > rzeczy lubią. Co do mitów nieco ograniczone pojęcie?? Czyżby?
            no tak moze byc Zeus gwalcacy labedzia. Chyba nie sadzisz ze przytocze Ci cala
            mitologie grecka i rzymska?
            • niesiah Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 12.06.09, 14:12
              Ah no nie przytaczaj zwyczajnie uogólniasz, skoro lubisz proszę.
              Co do słuchania - naprawdę serdecznie zapraszam na wizytację, bo na odległość to
              sobie możesz podywagować co najwyżej.
              Młodym czytam ja, małż jak również dziadek gdy ma okazję. Każde z nas ma inną
              "manierę" czytania jak również "repertuar". Naprawdę sądzisz, że dziecko nie ma
              prawa wybrać co bardziej ją czy jego interesuje?
            • niesiah w kwestji merytorycznej 12.06.09, 14:33
              Dzeus nie gwałcił łabędzia a zmienił się w łabędzia, tudzież przyjmował postacie
              innych zwierząt w celu uwiedzenia niewiast(boginek/połboginek/księżniczek etc).
              • agni71 Re: w kwestji merytorycznej 12.06.09, 19:01
                No dobra, nie gwałcił łabędzia tylko gwałcił JAKO łabędż uncertain

                Mity kupilam ostatnio dla prawie 7 latki i wydaje mi sie to
                odpowiednia wiekowo lektura...
                • niesiah Re: w kwestji merytorycznej 13.06.09, 00:34
                  To ja jeszcze poproszę o konkretny opis tego gwałtu w postaci
                  łabędzia...strasznie przeżywacie dziewczyny. Każdy czyta co uważa, a mity to nie
                  horror tylko mity waśnie. Czemu nie czepiacie się Biblii, rzezie, Sodoma i
                  Gomora, etc? Tylko tych nieszczęsnych mitów właśnie? Zaciekawienie i ewidentna
                  radość jaką im sprawia słuchanie, jest dla mnie wyznacznikiem czy dana książka
                  jest odpowiednia. Jeśli "Krótka historia czasu" była by ich ulubioną "bajką" na
                  dobranoc też bym im czytała.
                  • agni71 Re: w kwestji merytorycznej 13.06.09, 00:42
                    Sama mity greckie czytałam w wieku podstawówkowym, majac może z 10
                    lat? A te gwałty tak wspominamy, bo pewnie było to dla nas cos tak
                    dziwnego, że utkwiło w pamięci.... Biblia, a juz szczególnie Stary
                    testament to moim zdaniem z pewnościa nie jest lektura dla dzieci,
                    szczególnie 3-letnich!!!
                    • niesiah Re: w kwestji merytorycznej 13.06.09, 09:37
                      Pozwolę sobie się z Tobą nie zgodzić. Nieodpowiednie jest sztuczne izolowanie
                      dzieci od pewnych kwestii (w odniesieniu do lektur). Urodziłam się i zostałam
                      wychowana w rodzinie katolickiej, tak więc Biblie i to w wersji hard core - w
                      kościele - słuchałam co niedzielę. Destrukcyjnie na moją osobowość to nie
                      wpłynęło. O co wielkie halo? Jeśli dla twojego trzylatka coś jest nie
                      odpowiednie nie oznacza to, że dla innego dziecka nie będzie to najciekawsza
                      rzecz pod słońcem. Jedno dziecko przeżyje traumę drugie nie. Wszystko zależy od
                      wychowania, rodziny, bezpieczeństwa jakie owa rodzina mu zapewnia, predyspozycji
                      charakteru. Owszem są granice ale na litość mity to nie hard porno a Biblia to
                      nie podręcznik młodego rzeźnika.
                      P.S. Inne pasjonujące lektury także posiadamy. Horyzonty należy mieć szerokie i
                      warto coś dobrze znać by wiedzieć i z czystym sumieniem stwierdzić, iż się nie
                      podoba. Proponuję również odrobinę dystansu oraz nieliteralny odbiór książek.
                      • aurita Re: w kwestji merytorycznej 13.06.09, 10:51
                        > Pozwolę sobie się z Tobą nie zgodzić. Nieodpowiednie jest sztuczne izolowanie dzieci od pewnych kwestii

                        jakie izolowanie? tlumaczymy Ci, ze wszystko jest kwestia wieku i dojrzalosci. Kwestie poruszane w mitach: cudzolostwo, morderstwa, walka o wladze, zdrady malzenskie, wojny, wszedobyliski seks (np z labedziem), krwawe jatki itp nie sa przeznaczone dla 3 latkow.
                        Wazny jest takze jezyk jakim jest napisana ksiazka. Np. kupilam oryginal Andersena ale dla malucha sie to nie nadaje. Zbyt trudne slownictwo i semantyka.
                        Biblia w oryginale tez sie nie nadaje dla 3 latka, Stary testament to jest hard porno. Oczywiscie sa ulizane wersje, wlasnie dla maluchow i takie czasami czytamy.

                        > rzecz pod słońcem. Jedno dziecko przeżyje traumę drugie nie.

                        I rozumiem eksperymentujesz na wlasnych dzieciach obserwujac czy przezywaja traume czy nie?
                        Nigdy nie wiesz co taki brzdac uslyszy, co zapamieta, co zrozumie a co sobie dopowie. A "trauma" moze wyjsc po latach.

                        > podoba. Proponuję również odrobinę dystansu oraz nieliteralny odbiór książek.

                        do kogo adresujesz te rade? do 3 latkow?
                        • niesiah Re: w kwestji merytorycznej 13.06.09, 14:03
                          Kilka kwestii:
                          - również tłumaczę, że wszystko jest kwestią dojrzałości danego dziecka;
                          - dziecko dziecku nierówne - to też zaznaczam;
                          - mity, Biblia nie zamykają się na tym co Ty droga aurito uważasz za, aż tak
                          szokujące - pruderia?? (mam zatykać uszy dzieciom w kościele? zamykać oczy w
                          muzeum?);
                          - trudne słownictwo nie jest przeszkodą w poznawaniu świata, nawet trzylatkowi
                          zdania "Ala ma kota" mogą nie wystarczyć jeśli przebywa w otoczeniu nieco
                          bardziej skomplikowanym;
                          - sztuczne hermetyzowanie świata dziecka, uważam za o wiele bardziej
                          traumatyczne w skutkach niż poznawanie literatury na nieco wyższym poziomie -
                          odkrycie prawdy o świecie po wyjściu z ochronnego klosza;
                          Gdybyś cokolwiek rozumiała na temat tego co napisałam dyskusja nie była by, aż
                          tak agresywna z Twojej strony. Nie narzucam Ci mojego poglądu jedynie go
                          przedstawiam. Nie uważam, że padniesz na kolana i zmienisz "repertuar" serwowany
                          dziecku. Robisz wg tego co uważasz ja także. Myślę, że wystarczy mieć do
                          wszystkiego umiar i nie przesadzać w żadną stronę. Dystansu oraz nieliteralnego
                          odbioru życzę przede wszystkim oponentkom w powstałej dyskusji.
                          Co do trzylatków i dzieci w ogóle, im należy się szacunek, w brew pozorom
                          potrafią mieć swój dziecięcy dystans do tego czego słuchają. Inaczej i muminki
                          można by uznać za książkę pełną grozy.
                          • bazylea1 Re: w kwestji merytorycznej 13.06.09, 19:31

                            ależ się usmiałam z Zeusa gwałcącego łabędzia smile o ile pamietam to
                            wcale nie był gwałt... btw są mity greckie w opracowaniach dla
                            dzieci, b. polecam "opowiesci z zaczarowanego lasu", czytalismy
                            starszemu jak miał ok 5 lat
                            • agni71 Re: w kwestji merytorycznej 13.06.09, 20:28
                              bazylea1 napisała:

                              b. polecam "opowiesci z zaczarowanego lasu", czytalismy
                              > starszemu jak miał ok 5 lat


                              Ale jednak nie 3-latkowi?
                              • niesiah Re: w kwestji merytorycznej 13.06.09, 21:11
                                Z auritą powtarzacie jak mantrę nie trzylatkowi... nie trzylatkowi... Gdzie argumenty? Konkrety? Czy naprawdę w waszym pojęciu nie mieszczą się dzieci inne od waszych? Inne poglądy od waszych? Skąd przekonanie, że coś jest złe? Dla was być może, ale nie dla nas. Chciałabym by było zrozumiane. Jeśli uczęszczacie na msze z małymi dziećmi zatykacie im uszy(a propos Biblii) - całą godzinę psalmów,czytań i pieśni o różnej treści, ba jakże niestosownej dla małych dzieci wg tego co piszecie (np. Męka Pańska). Rozumiem, że do pewnego wieku dzieci są od tego odcięte, tak?
                                • agni71 Re: w kwestji merytorycznej 14.06.09, 13:56
                                  Nie chodze do kościoła i moje dzieci również, więc twoje argumenty
                                  biblijno kościelne akurat do nas sie nie odnoszą. Z własnego
                                  doswiadczenia wiem, ze dzieci rzadko słuchaja co sie w kosciele mówi
                                  (kiedys chodziłam). Co innego czytanie w skupieniu np. wieczorem
                                  przed snem smile
                                  Oczywiście, są dzieci niezwykłe/genialne, wybiegające daleko poza to
                                  co przecietny trzylatek jest w stanie ze zrozumieniem przyswoić -
                                  być może twoje dzieci takie własnie są.... A może to ty wybierasz
                                  zbyt ambitne lektury? tego nie wiem, bo nie znam twoich dzieci. Dla
                                  PRZECIĘTNEGO trzylatka mity greckie (i Biblia tez) sa za poważne,
                                  wybiegaja poza obszar zainteresowań i mozliwości zrozumienia -
                                  powtarzam, przecietnego, trzylatka.

                                  Dodam jeszcze, tu juz abstrahując od twoich dzieci, ze mnie
                                  osobiście razi robienie z dzieci "starych malutkich" - i dziwia mnie
                                  te 4-letnie dziewczynki rzekomo interesujace sie np. filmami dla
                                  nastolatek jak High school Musical czy inna Hannah Montana.
                                  • niesiah Re: w kwestji merytorycznej 14.06.09, 14:56
                                    Dziękuję za rzeczową odpowiedź.
                                    Częstym gościem kościoła również nie jestem, był mi to jednak dość bliski,
                                    namacalny przykład.
                                    Wychodzę z założenia, że dziecka do niczego zmusić się nie da w kwestii
                                    zainteresowań, co najwyżej można podsuwać propozycje. Nie zmusisz dziecka do gry
                                    w piłkę jeśli pragnie lepić babki - tak samo jest z czytaniem. Chłopcy
                                    (bliźniacy) wybierają sami co danego dnia chcą słuchać, co najwyżej miedzy sobą
                                    nie mogą dojść do porozumienia - z tego też jest wyjście.
                                    Co do wymienionego przez Ciebie typu filmów - nie dziwi mnie, że dzieci się nimi
                                    interesują (feeria kolorów i dźwięków), wydają mi się jednak być nie tylko nie
                                    odpowiednie dla małych dzieci ale i dla samych nastolatek. W gestii rodziców
                                    jednak leży, by dane dziecko interesowało się czymś innym i niekoniecznie tv.
                                    Pozdrawiam
                                    Agnieszka
                                • aurita Re: w kwestji merytorycznej 15.06.09, 06:03
                                  Nie chodze do kosciola ale gdyby, to chodzilabym na msze dla dzieci (ciekawe
                                  dlaczego cos takiego wymyslono). Na godzine psalmow z 3 latkiem nie. Na Meke
                                  PAnska tez nie bo zamienilaby sie w meke moja i wiernych.

                                  > Skąd przekonanie, że coś jest złe?
                                  hehehh dziwnie zabrzmialo w ustach osoby podkreslajacej swoj katolicyzm. Fakt,
                                  ze nikt swiatopogladu juz mi nie narzuca.

                                  Sa specjalisci: psycholodzy, pedagodzy itp ktorzy od lat obserwuja dzieci.
                                  Maluch powinien rozumiec to co sie mu czyta, powinien wiedziec kto jest zly a
                                  kto dobry, jezeli bajka ma moral to zly powinien zostac ukarany: tego w mitach
                                  nie widze (pisalam powyzej). Biblijne opowiastki nadaja sie dla dzieci po
                                  "przetrawieniu". Oprocz czytania fachowcow kieruje sie takze zdrowym rozsadkiem:
                                  co chce dziecku przekazac? Ale powyzej pisalam KONKRETNIE dlaczego uwazam ze
                                  tematyka ktora sugerujesz nie nadaje sie dla 3 latka.

                                  > waszych? Inne poglądy od waszych?
                                  Ja wlasnie wyrazilam inny poglad, od Twojego, i wywiazala sie ta dyskusja
                                  • niesiah Re: w kwestji merytorycznej 15.06.09, 10:32
                                    Nie podkreślam swojego katolicyzmu a fakt urodzenia i wychowania się w rodzinie
                                    katolickiej. Ale sam fakt nie świadczy o byciu katolikiem. Posłużyłam się
                                    przykładem który znam, sama chyba przyznasz, że pisanie o rzeczach z jakimi nie
                                    miało się styczności mija się z celem. Czemu są msze dla dzieci i inne "fasolki"
                                    - by zbliżyć kościół do wiernych. Tyle, że w większości kościołów sprowadza się
                                    to do występów scholi, skróceniu mszy i zaproszenia dzieci do ołtarza bez
                                    znaczącej zmiany formy. Świat idzie do przodu więc i kościół powinien. Z tej
                                    samej przyczyny msze odbywają się w ojczystym języku parafian a nie po łacinie.
                                    Jestem przekonana, iż większość rodziców kieruje się zdrowym rozsądkiem
                                    abstrahując od patologii. Zarzucanie eksperymentowania na dzieciach było atakiem
                                    z Twojej strony a nie dyskusją popartą argumentami. Gdzieś wcześniej już pisałam
                                    - kwestie co jest odpowiednie dla dziecka pozostawiam rodzicom - rodzic dziecko
                                    i jego możliwości zna najlepiej. Specjaliści - owszem, dopuszczam jednak
                                    odstępstwa od "wytycznych".
                                    Podawałaś konkrety wyłuszczając same "okropności" przesadzając w tą stronę właśnie.
                                    Co do karania złych w mitach: Król Midas i jego chciwość. Wymieniać dalej?
                                    Pozdrawiam
                • mariposadelaseda Re: w kwestji merytorycznej 14.06.09, 21:05
                  agni71 napisała:

                  > No dobra, nie gwałcił łabędzia tylko gwałcił JAKO łabędż uncertain
                  >
                  > Mity kupilam ostatnio dla prawie 7 latki i wydaje mi sie to
                  > odpowiednia wiekowo lektura...


                  Czyli 7 latek jest już wystarczająco dojrzały na gwałty i zoofilię wink))
                  Konsekwencja wypowiedzi godna pozazdroszczenia wink))))))
    • agni71 Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 12.06.09, 01:05
      A musi byc z morałem? Dlaczego?

      Moja niespełna trzylatka bardzo lubi te książki:
      "Biały niedżwiedż, czarna krowa" Brykczyńskiego
      "Kocur mruży ślepia zlote"
      "kici kici miau" Wilkonia
      "Elmer i Wilbur"
      "Elmer i miś"
      ostatnio uwielbia "Mrówka wychodzi za mąż"
      Może jeszcze spróbujesz z serią o małej księżniczce Tony'ego Rossa?

      Na dobranoc czytam teraz wszystkim dzieciom "Pafnucego" - takie
      bardziej tradycyjne i mnie troche nudzi, ale dziewczynom sie nawet
      podoba. Myslałam, że najmodszej nie zaciekawi, ale zadziwiająco duzo
      pamieta i kojarzy.
    • truscaveczka Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 12.06.09, 07:23
      Muminki, Pana Kuleczkę, Sznurkową historię, Ciumki Beręsewicza, różne tam
      książeczki Grzegorza Kasdepke... Polecam forum
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16375
    • intuicja77 Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 12.06.09, 08:13
      polecam wydawnictwo Zakamarki i serie o Lottcie , dzieci z Bullerbyn i Nusie. U
      nas jeszcze Franklin.
      Nie cierpię natomiast książeczek pisanych na podstawie bajek telewizyjnych - Bob
      budowniczy , Tomek itd
    • intuicja77 jeszcze link: 12.06.09, 08:19
      zakamarki.com.pl/show_object.php?id=34&req[41]=42&lang=pl
    • jot-em-ka Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 12.06.09, 09:19
      Pan Kuleczka, Lotta, Dzieci z Bullerbyn, Muminki, Mikołajek, Pan Błysk
      Tolkiena, polskie wiersze (Tuwim, Brzechwa itd), Pettson i Findus,
      klasykę bajki (Grimm, Andersen, bajki rosyjskie), legendy, i wiele,
      wiele innych. Książki dziecięce kupuję dość często (na każdą możliwą
      okazję i bez rownież) ale przede wszystkim chodzimy do biblioteki i
      wypożyczamy ile wlezie. Młody ma to w genach a ja uwielbiam mu czytać.
      • big.debora Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 12.06.09, 09:22
        www.mediarodzina.com.pl ksiażki dla dzieci, lotta i charlie, pan
        kupeczka, ciocia jadzia, chodzi baj po ścianie
    • franczii Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 12.06.09, 09:52
      A moj synek lubi tradycyjne basnie: Czerwony Kapturek, Krolewna Siezka, Brzydkie
      Kaczatko, Kot w butach itp. Ukochane to Pinokio, O wilku i siedmiu kozlatkach.
      Ostatnio czytamy Wyspe skarbow i RobinHooda dla dzieci.
    • olcia029 Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 12.06.09, 10:19
      moja najbardziej lubią krótkie, rymowane wierszyki, których masa jest na rynku
      wydrukowanych w postaci tekturowych książeczek.
      • corneliss Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 12.06.09, 10:45
        polecam link: www.edziecko.pl/zakupy/5,90143,5162049.html
        czesc z tych ksiazek mamy juz przeczytane smile
    • jot-em-ka Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 12.06.09, 10:49
      Zapomniałam dodać - hitem był Plastusiowy Pamiętnik i Miś Uszatek.
      Oraz Wróbelek-Elemelek smile)
    • aurita Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 12.06.09, 10:58
      Wiekszosc wymienionych przez forumki i jeszcze Julke i Julka (krotkie i proste),
      Opowiadania z piaskownicy, opowiadania z przedszkola (piatkowskiej), Muminki
      (takie "latwiesze" wersje), Lulaki pan Czekoladka i przedszkole a ostatnio
      kupilam elementarz Falskiego (chyba dla siebie big_grin).

      Polecam takze basnie Kopalinskiego ale uprzedzam: to zbior basni, najpierw czyta
      dorosly a potem ma opowiedziec dziecku w dostepnym dla niego jezyku. Nie
      wszystkie tematyki sie nadaja dla 3 latkow.

      aaaaa i Martynki (historyjki glupiutkie ale pieknie ilustrowane)
      • aurita Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 12.06.09, 14:03
        a Kubusia Puchatka nikt nie czyta??????????????????
        ja nie bardzo lubie ale maz chyba corce czyta wink
    • kotbehemot6 Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 12.06.09, 11:07
      Dawno to było ale cała seria Martynki i Franklina oraz takie standardowe bajki
      Kopciuszki i inne królewny. Pipi Pończoszanka.
    • skoobus Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 12.06.09, 12:09
      Mój synek ma 23 miesiace i uwielbia książeczki smile. Zawsze przed snem jakieś
      czytamy. Jego ulubiona to "Na straganie". A tak poza tym to lubi krótkie
      wierszowane bajeczki, np. "Jaś i czarodziejska fasola" lub "Złota gęś".
    • daisy Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 12.06.09, 19:48
      Bardzo polecam:

      Plastusiowy Pamiętnik, najlepiej jeszcze kupić płytę z Bajek-grajek, jest
      śliczna!
      O wędrowaniu przy zasypianiu Joanny Chmielewskiej (wyd. Hokus Pokus),
      Bardzo głodna gąsienica Erica Carle'a (wyd. Tatarak),
      W Dolinie Muminków i Kubuś Puchatek (w wersji rodzicielskiej - z
      pomijaniem nudniejszych lub trudniejszych fragmentów),
      trochę Brzechwy, ale niedużo.

      Większość dostępnych książek dla dzieci odrzuca mnie albo nieciekawymi tekstami
      albo koszmarnymi ilustracjami. Ale ja mam wysokie wymagania i wrażliwe dziecko.
      Np. Miś Uszatek jest niestrawny - głupawy i nudny, nawet dziecko to widzi...
      • jot-em-ka Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 12.06.09, 20:53
        Zgadzam się trochę z daisy jeśli chodzi o Misia Uszatka. Moje dziecko
        wprawdzie lubi, ale tylko te opowiadania z pierwszego tomu. Ja tak
        średnio... Ale np. Młody bardzo lubi również Wilka i Zająca, czego ja
        osobiście strawić nie mogę smile
      • truscaveczka Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 13.06.09, 08:14
        O wędrowaniu przy zasypianiu Joanny Chmielewskiej (wyd. Hokus Pokus)
        Iwony, Iwony smile Joanna to Pafnucego popełniła dla dzieci, te polecam smile
        • daisy Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 14.06.09, 15:29
          No jasne, że Iwony, sorry. Jakiś jeden czy dwa kryminały Joanny Chmielewskiej
          przeczytałam w młodości, ale połączenie imienia z nazwiskiem utkwiło w pamięci.

          Jak zwał tak zwał, ale książeczka O wędrowaniu przy zasypianiu jest
          śliczna. Szczególnie dla dorosłych z wyobraźnią, którym się chce coś dziecku
          opowiedzieć - daje wspaniałe "preteksty".
    • travka1 Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 13.06.09, 08:52
      moj ostatnio katuje koziolka matolka- no nie lubie tego ale chce to
      mu czytamsmile
    • bazylea1 Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 13.06.09, 10:57
      przygody Sindbada Żeglarza
    • paula_oski Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 14.06.09, 15:04
      Ja czytam Pioruna i kubusia puchatka...takie długie,ale nigdy nie
      konczymy bo mu sie nudzi.Mój lubi o "LISICY" albo o Jasiu i Małgosi.
      Mój to lubi bajki z dreszczykiem,jak coś sie dzieje,ktoś w bajce sie
      boi,ktoś jest zły...O "świnki trzy", "Gdzie jest Nemo"tez nie całe i
      wybrane strony he he he..
      • majan2 Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 14.06.09, 16:46
        Krecika, i skroconą wersję Muminków, ostanio najlepiej wchodza takie książki
        dotyczące jej doświadczeń - o przedszkolu (Kamyczek - obrzydliwy graficznie), o
        urodzeniu sie rodzeństwa (z serii o Basi) itd.
        • larenata Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 14.06.09, 20:32
          My czytamy Frankliny, Martynki, serię Amberka np "Zawsze z mamą" albo "Mój
          szczęśliwy dzień" itp Poza tym mój 3latek przysłuchuje się jak czytam 5latce,
          wiec o "poważniejsze" książki też zahaczamy .
    • wieczna-gosia Re: co czytacie Waszym trzylatkom? 14.06.09, 20:40
      poczytajmi.blox.pl/html
      polecam z czystym sumieniem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka