Dodaj do ulubionych

Z cyklu głupi wątek

23.06.09, 20:48
Ostatnio mam mocno ograniczone fundusze na tzw inwestowanie w swoj
wizerunek dobry wygląd.Niestety robic to musze oczywiscie dla siebie
, dla męza ale tez ze względu na prace.Same wiecie w dzisiejszych
czasach trzeba jakos wyglądac co potwierdzaja takze wynurzenia
forumowe. Stanełam własnie przed wyborem gdyz na wszytko kasy brak.
Albo pielegnacja : mikrodermabrazja w salonie bo twarz mam szarą i
zmeczona okrutnie , cudne serum ktore uwydatnia + powieksza mi usta (
skonczyło sie a gdy go uzywam moj wyglad zyskuje) , albo dobre buty
i marynarka ( mam deficyt w szafie)brakuje mi ciuchów. Chciałabym
wszystko ale nie mam kasy , bo niestety wisza mi nad głową inne
wydatki. Co Wy wybieracie w zaistniałej sytuacji , wolicie jednak
ciuch czy kosmetyczne zadbanie o siebie?
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: Z cyklu głupi wątek 23.06.09, 20:53

      Ja bym wybrała twarz. To zanczy ja wybieram. Nie kupię ciucha, jeśli
      nie byłam u kosmetyczki.
      Zamiast mikrodermabrazji polecam mezoterapię.
    • nemesis5 Re: Z cyklu głupi wątek 23.06.09, 21:16
      A mi sie wydaje ze jesli ktos na prawde nie ma kasy to nie zastanawia sie co wybrac miedzy ciuchem a kosmetyczka tylko czy starczy mu na rachunki uncertain uwazam ze mozna spokojnie o cere zadbac w domu (ewentualnie jesli palisz i stad ta cera to trzeba rzucictongue_out) sa rozne maseczki wystarczy troche systematycznosci. jesli chodzi o ciuchy to ja mam na prawde niweiele kasy a szafa peka mi w szwach, trzeba dobrze poszukac (i nie najdrozsze firmy...) i jakos to jest czasami wystarczy nowy fajny dodatek (apaszka, kapelusz, korale) i tez wyglada sie jak nowa smile. W sumie to pewnie zaraz mnie zaatakujesz ale nie rozumiem Twoich rozterek... echhh
      • broceliande Re: Z cyklu głupi wątek 23.06.09, 21:22

        nemesis5 napisała:



        > A mi sie wydaje ze jesli ktos na prawde nie ma kasy to nie
        zastanawia sie co wy
        > brac miedzy ciuchem a kosmetyczka tylko czy starczy mu na
        rachunki uncertain uwazam ze
        > mozna spokojnie o cere zadbac w domu (ewentualnie jesli palisz i
        stad ta cera
        > to trzeba rzucictongue_out) sa rozne maseczki wystarczy troche
        systematycznosci.

        To nie do mnie, ale hmmm... zakładałam, ze jest wolna kasa PO
        zapłaceniu rachunków.
        Po mezoterapii przestałam wierzyć w kremy i maseczki...
        Generalnie nie szata zdobi, zadbana twarz zdobi. A taki jest dylemat.
        • alexiaanna Re: Z cyklu głupi wątek 24.06.09, 11:34
          broceliande napisała:

          >
          > > Po mezoterapii przestałam wierzyć w kremy i maseczki...
          >

          Ale to znaczy,że mezoterapia taka dobra, czy że nie było różnicy? Bo
          też się wybieram i nie jestem do końca przekonana czy warto.
      • nadja11 Re: Z cyklu głupi wątek 23.06.09, 21:25
        Bo to takie fakt bzdurne rozterki pierdu , pierdu ale jednak.
        Ja jestem typem osoby ktora lubi porzadnie albo wcale mogłabym zrobic w
        domu maseczke ale pozatym ze poczuje sie lekko lepiej na moje problemy
        z cerą niestety nie pomoze ( nie pale ale mam tendencje do szarzenia i
        zanieczyszczania )mogłabym niby kupic tansze buty ale ja nie chce ja
        chce te ktore na prawde mi sie podobają. Aktualnie nie moge sobie
        pozwolic na wszystko muszę wybierac , wole jedną opcje ale porzadnie.
        • nemesis5 Re: Z cyklu głupi wątek 23.06.09, 21:54
          a moze ktos w prezencie by Ci zafundowal jakis zabieg - ja czasami prosze meza, np. na urodziny karnet do spa winknie masz jakiejs okazji zblizajacej sie? bo generalnie to chyba wolalabym kosmetyczke, bo ciuch daje tylko krotkotrwala radosc
        • lola211 Re: Z cyklu głupi wątek 23.06.09, 21:57
          Ja wybralabym pielegnacje ciala/twarzy- zmeczona,poszarzala, nawet w
          nowych łaszkach nie czulabym sie dobrze.
    • karro80 Re: Z cyklu głupi wątek 23.06.09, 22:09
      Ja ostatnio(jako że lato deszczowe) zaczełam kurację kwasami:
      2 razy w tyg effaklar(bha)lrp(koszt ok 40 zł)plus 2 razy acne-derm
      (kwas azaleinowy???)-koszt 22zł(to na noc, trzy dni zwykły kren
      mawilżający)
      na dzień filtr fotostabilny lirene family 50(koszt20zł), a pod filtr
      kuracja ziaji med na naczynka(ma przyjemny składzik) - 12 zł.

      Czyli niecała stówka, a efekt jest super(buzia gładka, świetlista a
      to dopiero 2 tyg)ostało się parę przebarwień jeszcze ale jest
      naprawdę nieźle.

      Na jesień znienię na retinoidy plus kwas(diroseal avenki).

      Może ten sposób byłby tańszy?(ma to samo działanie co
      mikrodermabrazja, a starczyło by jeszcze na cudne serumbig_grin)
    • shellerka Re: Z cyklu głupi wątek 23.06.09, 23:26
      kupiłabym ciuch, a mikrodermabrazja w domu.
      moja koleżanka kosmetyczka daje mi taki specyfik w saszetkach i mogę sobie potem
      zrobić sama. tak samo z profesjonalnymi maseczkami - dostaję od niej i robię w
      domu, kiedy akurat nie mam czasu na wizytę.
      sporo kosmetyków profesjonalnych można kupić przez internet taniej.
    • kotbehemot6 Re: Z cyklu głupi wątek 24.06.09, 11:44
      Jakbym naprawdę nie miała kasy i musiała sie ograniczac to nie miałabym takiego
      dylematu , bo zwyczajnie nie byłoby mnie stac.

      Ale jak już masz taki dylemat to wybrałabym ciuch a maseczkę jakąs zrobiłabym
      sobie w domu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka