Dodaj do ulubionych

Jak przekonać męża???

08.07.09, 09:26
Witam. Jestem mamą 3,5 latki, która chodzi do przedszkola (w wakacje też).
Niedługo mam urlop. I tu jest problem. Jak przekonać męża, żeby wtedy mała nie
chodziła do przedszkola tylko została ze mną w domu. On nie chce o tym
słyszeć, bo mała w przedszkolu ma super, fajne panie, fajne dzieciaki i dobrze
się bawi. To wszystko prawda, ale może potrzebuje trochę odpoczynku,
przedszkole to w końcu hałas, ciągła walka o zabawki itp. A poza tym... ja
strasznie za nią tęsknię, choć spędzamy razem popołudnia. Bardzo chciałabym z
nią spędzić te 4 tygodnie (z tego 2 na wspólnym wyjeździe). Czy jestem egoistką?
Obserwuj wątek
    • hellious Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 09:34
      A moze corki zapytaj, czy chce chodzic czy nie? Niech ona zdecyduje, wkoncu nie
      jest niemowlakiem.
      • ewelinaph Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 09:44
        Mała chce zostać "z mamunią w domku" smile
        • hellious Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 09:45
          Skoro chce zostac, to dlaczego maz chce na sile ja w przedszkolu trzymac? Nie
          rozumiem... Kazdemu sie naleza wakacje nawet od najwspanialszej przedszkolnej
          grupy na swiecie.
        • jo-asienka Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 10:29
          Najprościej - powiedzieć, że we własny urlop chcesz się wyspać i "pobyczyć" w
          domu nie licząc się z czasem a ganianie z dzieckiem do i przedszkola wprawia cię
          w dyskomfort bo musisz pilnować czasu.
    • azile.oli Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 09:35
      Szczerze mówiąc nie wiem, jak przekonać męża, ale zgadzam się z
      Tobą.Nie jesteś egoistką. Dziecku przyda się kontakt z mamą, możecie
      przecież fajnie zorganizować sobie czas. I tak, uważam, że dziecku
      też jest potrzebny odpoczynek od grupy, nawet najfajniejszej. Po
      prostu przebywanie cały czas w większej grupie tych samych osób jest
      męczące. Taki czas spędzony razem z mamą to właśnie chwile
      przeznaczone na to, na co zwykle nie ma czasu.
      • clas_sic Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 09:48
        No przecież nawet panie przedszkolanki mają "wakacje" od przedszkola. IMO to
        twój mąż się dziwnie zachowuje twierdząc, że córka powinna być w przedszkolu na
        "pełny etat".
        Moje dzieci mają 'wolny' cały sierpień choć na urlop wyjeżdżamy tylko na dwa
        tygodnie. Mąż ma wtedy 3 tyg. wolnego, ja cały miesiąc - nikomu z nas nie
        chciałoby się wcześnie wstawać i odwozić dzieci.
        Może twój mąż chce mieć po prostu egoistycznie spokój w domu bez dziecka?
    • gryzelda71 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 09:44
      Czekaj.Jak ty masz urlop to mąż też?Czy sama będziesz w domu?
      Może mąż ma na uwadze zapłacone przedszkole i uważa,że nie może się kasa
      "zmarnować"?
      • ewelinaph Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 09:47
        Mąż urlop bierze tylko na wyjazd, bo nie lubi "bezczynnie" siedzieć w domu. A za
        przedszkole wtedy nie trzeba byłoby płacić.
        • gryzelda71 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 09:50
          W czym problem?Obie chcecie spędzić ze sobą czas,męż i tak w pracy,więc?
        • lila1974 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 09:51
          Co to znaczy, że musisz go przekonywać?
          Z aktem małżeństwa podpisałaś akt ubezwłasnowolnienia?
          Oznajmiasz mężowi, że córka w dni Twojego urlopu do przedszkola nie będzie
          chodziła i kropka.
          • zdzisiek_2 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 11:50
            A czy mąż podpisał akt ubezwłasnowolnienia ? On oznajmia że w tym czasie JEGO
            córka ma chodzić do przedszkola a nie lenić się w domu.
            Tak sobie mogą wykazywać swoją niezależność i brak "ubezwłasnowolnienia" do śmierci.
            • lacitadelle Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 11:52
              > A czy mąż podpisał akt ubezwłasnowolnienia ? On oznajmia że w tym czasie JEGO
              > córka ma chodzić do przedszkola a nie lenić się w domu.
              > Tak sobie mogą wykazywać swoją niezależność i brak "ubezwłasnowolnienia" do śmi
              > erci.

              o nie, gdyby mąż oznajmił, że w tym czasie też chce spędzać czas z dzieckiem, to
              wtedy byłoby pole do rozmowy i kompromisu - ustalenia zajęć we trójkę albo
              podziału czasu z dzieckiem pomiędzy rodziców. Jeżeli on ma siedzieć w pracy, a
              matka będzie się dzieckiem zajmować, to nie musi uzyskiwać na to jego zgody.
              • zdzisiek_2 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 14:38
                lacitadelle napisała:


                > o nie, gdyby mąż oznajmił, że w tym czasie też chce spędzać czas z dzieckiem, t
                > o
                > wtedy byłoby pole do rozmowy i kompromisu - ustalenia zajęć we trójkę albo
                > podziału czasu z dzieckiem pomiędzy rodziców. Jeżeli on ma siedzieć w pracy, a
                > matka będzie się dzieckiem zajmować, to nie musi uzyskiwać na to jego zgody.

                Jak to nie musi ?! Ojciec ma takie samo prawo decydować o wychowaniu dziecka jak
                matka. Matka nie ma prawa ot tak sobie bez pytania o zgodę decydować że zabiera
                dziecko z przedszkola. Żadne z rodziców nie ma prawa jednostronnie decydować o
                istotnych sprawach w kwestii wychowania dziecka gdy drugie jest temu przeciwne.
                Muszą dojść do porozumienia i tyle.
                • lacitadelle Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 14:49
                  2 tygodnie z matką, a nie w przedszkolu, to NIE są "istotne sprawy w kwestii
                  wychowania dziecka".

                  jeżeli chodzi o prawa, to rodzic nie ma prawa np.: bić czy w jakikolwiek inny
                  sposób krzywdzić dziecka, nie ma również prawa wywieźć go za granicę bez zgody
                  drugiego rodzica. "W sprawach mało istotnych każdy z rodziców może działać bez
                  potrzeby porozumiewania się z drugim rodzicem."

                  Więcej proponuję poczytać sobie tutaj:

                  www.rpo.gov.pl/index.php?md=1018&s=1
            • lila1974 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 12:25
              Jesli mąż jest w pracy, to co go interesuje, co matka w tym momencie robi z
              dzieckiem?
              • zdzisiek_2 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 14:32
                lila1974 napisała:

                > Jesli mąż jest w pracy, to co go interesuje, co matka w tym momencie robi z
                > dzieckiem?

                Bo to jego dziecko to i się interesuje.
                • lila1974 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 14:36
                  Interesować się a być głuchym na potrzeby dziecka i żony to dwie różne sprawy.
                  • zdzisiek_2 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 14:43
                    lila1974 napisała:

                    > Interesować się a być głuchym na potrzeby dziecka i żony to dwie różne sprawy.
                    >

                    To że mąż uważa że nauka w przedszkolu jest tak ważna to ma oznaczać że jest
                    głuchy "na potrzeby dziecka i żony" ? W tym przypadku wydaje się że bardziej
                    chodzi o potrzeby matki, która chyba się stęskniła za dzieckiem niż o potrzeby
                    samego dziecka. Dziecko to nie przytulanka, którą się bierze aby poprawić sobie
                    samopoczucie.
                    • niedzwiedziczka Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 15:13
                      Zdzisiek_2, czy Tobie coś się nie pomyliło? Nauka w przedszkolu w wakacje? To,
                      że tata lubi spędzać miesiące wakacyjne w pracy, nie znaczy, że dziecko też to
                      lubi. Nie ma nic lepszego dla dziecka, nić pobycie w domu z rodzicami (czy mamą,
                      jak w tym przypadku) i tzw. "nicnierobienie" - czytaj robienie tego, na co się
                      akurat ochotę a nie pod dyktando pani przedszkolanki, która może mniec akurat
                      nienajlepszy humor, bo musi pracować w wakacje.
                      Nie rozumiem tego taty. Zwłaszcza, że to nie on się będzie dzieckiem zajmował.
                      Przedszkole jest fajne, ale od niego też trzeba mieć wakacje. No i w końcu kiedy
                      budować te relacje rodzinne, jak spędza się razem tylko kilka godzin dziennie i
                      to w większości przeznaczone na jedzenie, kąpanie i usypianie?
                    • umasumak Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 15:58
                      Jaja sobie robisz, prawda? Wiesz jak wyglądają zajęcia w przedszkolu w czasie
                      wakacji? Wszystkie dzieci stłoczone w jednej sali, bo jest ich za mało, żeby
                      robić podział na grupy, więc 3 latki siedzą z 5 latkami, pani często nadąsana,
                      że na nią wypadł dyżur, to niby ma być alternatywa do czasu spędzonego z mamą?
                      • lila1974 Re: Jak przekonać męża??? 09.07.09, 12:44
                        Odnoszę wrażenie, że nie robi sobie jaj - raczej pan z niefertem w życiu.
          • aga.r1 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 15:46
            lila1974 napisała:

            > Co to znaczy, że musisz go przekonywać?
            > Z aktem małżeństwa podpisałaś akt ubezwłasnowolnienia?
            > Oznajmiasz mężowi, że córka w dni Twojego urlopu do przedszkola nie będzie
            > chodziła i kropka.
            >


            Sama bym tego lepiej nie napisała. I muszę przyznać ,że mi tylko taka odpowiedź
            ciśnie się na usta.smile
          • samira33 Re: Jak przekonać męża??? 09.07.09, 01:13
            Małżeństwo polega ponoć na uzgadnianiu, a nie na informowaniu. smile
        • karolcia86 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 09:59
          To jest może klucz do sytuacji. Skoro go denerwuje nic nierobienie,
          może uważa, że córka będzie się bezproduktywnie snuła po domu. Może
          przedstaw mu plan co zamierzasz z córką robić, że gdzieś pójdziecie,
          coś pozwiedzacie i wspólnie spędzicie czas. Pokaż mu, że zamierzasz
          z córką aktywnie spędzić ten czas.
          • gryzelda71 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 10:01

            karolcia86 napisała:

            > może uważa, że córka będzie się bezproduktywnie snuła po domu. Może
            > przedstaw mu plan co zamierzasz z córką robić, że gdzieś pójdziecie,
            > coś pozwiedzacie i wspólnie spędzicie czas.

            To żart chyba
          • lacitadelle Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 11:12
            > To jest może klucz do sytuacji. Skoro go denerwuje nic nierobienie,
            > może uważa, że córka będzie się bezproduktywnie snuła po domu. Może
            > przedstaw mu plan co zamierzasz z córką robić, że gdzieś pójdziecie,
            > coś pozwiedzacie i wspólnie spędzicie czas. Pokaż mu, że zamierzasz
            > z córką aktywnie spędzić ten czas.

            tak tak, najlepiej ułóż harmonogram, wydrukuj i daj jako załącznik do podania ze
            zdjęciem.
            • karolcia86 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 11:23
              smile Mi nie chodziło o układanie harmonogramu. Po prostu jeżeli ja bym
              widziała, że moje dziecko zamiast byc w przedszkolu siedzi w domu z,
              dajmy na to, moim mężem, który zajmuje się swoimi sprawami lub
              sprzątaniem, a dziecko snuje się bez celu lub siedzi przed TV to też
              zdecydowanie wolałabym, żeby było w przedszkolu.
              Jeżeli natomiast wiedziałabym, że mają w planach jakieś fajne
              wspólne spędzanie czasu, w sposób inny niż na codzień to byłby to
              dla mnie argument, żeby zrobić dziecku wakacje od przedszkola.
              Moje dziecko też w wakacje chodzi do przedszkola, mimo, iż babcia
              zajmuje się młodszym rodzeństwem i mógłby zostać w domu, właśnie
              dlatego, żeby miał jakieś konstruktywne zajęcie, a nie przewalał się
              z kąta w kąt, podczas gdy babcia ma inne obowiązki.
              • gryzelda71 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 11:30
                Każdy tak dorosły jak i dziecko mają prawo do odpoczynku.Od konstruktywnych
                zajęć też.
              • lacitadelle Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 11:36
                > smile Mi nie chodziło o układanie harmonogramu.

                a mi chodziło o to, że jak matka chce spędzić czas z dzieckiem, to przed nikim
                nie musi się z tego tłumaczyć.
              • ihana Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 11:47
                Karolcia opowiadasz brednie.

                Dlaczego próbujesz przypisac dzieciom swój sposób myslenia?
                dzieci potrzebują bardziej niz dorośli spędzić czas na
                indywidualnych aktywnościach, które same wymyslą.

                Jesli postępujesz z dziećmi tak jak piszesz, to żal mi ich.
                Wychowujesz pracoholików. osoby, które zawsze muszą mieć plan i cos
                do robienia.
                A przeciez nuda to tez częśc człowieczeństwa.
                Leżenie, siedzenie na fotelu, oglądanie Tv - relaks.
                Nie można całego życia traktowac jak pracy.

                Dziecko musi być spontaniczne, twórcze, musi tez miec bliski kontakt
                z rodziną - wtedy bedzie sie prawidlowo rozwijalo.

                dziecko moze takze widziec babcie/ mame/ tate w trakcie obowiazkow
                domowych - wtedy uczy sie je wykonywac, moze pomoc, albo
                przynajmniej wie, ze takie rzeczy tez sie robi.
                moj 7-letni syn (wlasnie skonczyl zerowke) odkurza, wynosi smieci,
                myje garnki. nie dlatego, ze mu kazalam, ale dlatego, ze chce mi
                pomoc.

                mysle tez, ze szkodliwy wplywa na dzieci ma stale zorganizowane
                otoczenie. ktos inny ma wymyslac za dziecko zabawy? a gdzie
                kreatywnosc? ja poszlam do przedszkola w wieku 6 lat, a do tego
                czasu sama wymyslalam sobie zabawy i tak mi juz zostalo - skrajna
                niezaleznosc i tworczosc.
                nie myslmy tylko o sobie - myslmy tez o dzieciach. wiem, ze snujace
                sie dzieck po domu drazni, ale to nasz problem, a nie dziecka
                • karolcia86 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 12:04
                  Nie, ja nie jestem pracoholikiem, nie spędzam w pracy całych dni.
                  Ale nie lubię siedzenia w domu i "snucia się". Właściwie każdy wolny
                  dzień spędzamy z dziećmi na robieniu "czegoś" - choćby to miało by
                  być wyjście na lody czy spacer, czy odwiedziny u prababci.
                  Oczywiście zanim wyjdziemy, jesteśmy w domu i wykonujemy normalne
                  domowe czynności, ale cały dzień na kanapie to nie dla mnie. Zresztą
                  widzę u swoich dzieci, że parę godzin w domu jest ok, znajdują sobie
                  jak to ujęłaś "indywidualne aktywności, które same wymyslą", ale po
                  jakimś czasie zaczyna je nosić i zamiast zabawy zaczynają się
                  awantury.
                  I pomiędzy całkowicie zorganizowanym otoczeniem a nic nierobieniem
                  jest cała masa stanów pośrednich.
                  • karolcia86 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 12:18
                    A poza tym jest lato - tak krótkie w naszej strefie klimatycznej i
                    trzeba z niego korzystać.
                    A wracając do pytanie autorki wątku - ona szuka argumentów żeby
                    przekonać męża, a nie trzaskać drzwiami. Wieszość odpowiedzi jest
                    podburzająca ją, a awantura w rodzinie przed planowanym urlopem nie
                    wiem czy jest takim super rozwiązaniem.
                    • gryzelda71 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 12:25
                      > A wracając do pytanie autorki wątku - ona szuka argumentów żeby
                      > przekonać męża, a nie trzaskać drzwiami.

                      Bo zapewne wiekszość z mam nie rozumie,że ma męża przekonac,że chce z dzieckiem
                      spędzić czas.Dla mnie to też kosmos.
              • niedzwiedziczka Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 15:18
                Sprzątać też można razem i gotować razem, albo leżeć na trawie i wymyślać, jak
                ksztłt ma przepływająca chmura. Nanowsze badania wykazały, że właśnie takie
                nic-nie-robiące od czasu do czasu dzieci są najbardziej twórcze.
          • daga_1 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 12:27
            A to jest ekonom czy jej mąż. Ma się tłumaczyc co będzie robiła cały dzień z
            córką? Ja uważam, że mogłaby nawet leżec na kanapie i to jej sprawa.
      • asiaiwona_1 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 09:48
        ale przecież zwracane są pieniądze za dni kiedy dziecka nie ma. A może
        "tatuś" nie lubi jak dziecko jest w domu???
        • gryzelda71 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 09:52
          W "moim"przedszkolu tylko za wyżywienie.Opłaty stałej nie zwracają.
          • asiaiwona_1 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 10:06
            No w moim też. Myślisz, że "tatuś" aż taki sknerus i dusigrosz, że z
            każdej zapłaconej złotówki rozlicza?
            • gryzelda71 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 10:34
              Nie wiem,tak przyszło mi do głowy.Co to za pomysł,by dziecko 12 miesięcy w
              przedszkolu siedziało.
              • niutka19 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 10:49
                Jestem nauczycielką przedszkola i tak jak Ty masz urlop dziecku też
                się należy odpoczynek, może chodzić do przedszkola 1 miesiąc
                wakacyjny,drugi jest przeznaczony na odpoczynek- zresztą w czasie
                wakacji są to grupy łączone inne panie, inne dzieci więc niech mąż
                się zastanowi nad tym co mówi- mam wrażenie że nie za bardzo chce
                przebywać z dzieckiem w odróżnieniu od Ciebie smile) masz 100% rację
                aby zatrzymać dziecko przy sobie i to właśnie z nim spędzić urlop
                obojętnie gdzie i wtedy na pewno zauważysz jak Twoje dziecko się
                zmienia, czego się nauczyło, co należy udoskonalić a we wrześniu z
                ochotą i radością pobiegnie do swojego ukochanego przedszkola-
                serdecznie pozdrawiam i trzymaj się w swoich postanowieniach smile)
    • mamaancia Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 10:52
      Nie obraź się, ale Twój mąż to po prostu burak. A tupnij nogą w
      końcu, niech nie wchodzi Ci na głowę! Spędzaj z maluchem jak
      najwięcej czasu, one tak tego potrzebują...
      • ola_motocyklistka Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 11:03
        Zastanawiam się czy Twój mąż rozumie i akceptuje potrzeby dziecka. Chyba nie.
        Przecież dzieciaki w przedszkolu też ciężko "pracują", i każdemu należy się
        odpoczynek. 12 mcy w przedszkolu? dramat. Niech córeczka nacieszy się rodziną,
        a Ty masz się prosić? Decyzje podejmujesz dla dobra dziecka, nie wiem o po co
        masz przekonywać męża?
    • fka1 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 11:15
      Dziwny maz - wg mnie urlop to jedyny czas kiedy tak na prawde mozna w koncu z
      rodzinka cala poprzebywac - dzieci maja rodzicow wtedy caly czas dla siebie, a
      nei ta chwilke jak przyjda zmeczeni po pracy...
    • 18_lipcowa1 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 11:25
      To wszystko prawda, ale może potrzebuje trochę odpoczynku,
      > przedszkole to w końcu hałas, ciągła walka o zabawki itp.



      ze jak??????????????
    • oleole111 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 11:45
      jesteś ubezwłasnowolniona czy co? nie masz w domu nic do powiedzenia? mąż musi
      wydać zgodę, żebyś z własnym dzieckiem (malutkim) pobyła? a na wyjazd jej nie
      zabierzesz tylko oddasz rodzinie? coś tu jest nie halo
    • ihana prawa dziecka 08.07.09, 11:51
      Przedszkole to cos jak nasza praca.
      Dziecko ma więc prawo do urlopu, szczególnie, gdy ma się kto
      dzieckiem zająć. Niektórzy wysylają wtedy dzieci do babci/dziadka,
      żeby dziecko zaznało swobody.
      W przedszkolu panuje rygor i niszczenie indywidualizmu.
      dziecko musi czasem pobyc samo ze soba, musi samo wymyslic zabawe,
      radzic sobie z nuda. to jest przystosowawcze.
      A Twoj maz to typowy pracoholik, ktory do tego chce przekazac to
      paskudne uzaleznienie dziecku. Nie daj sie! Mamy prawo do relaksu i
      leniuchowania. Dziecko ma prawo do snucia sie po domu i
      indywidualnosci. A Ty mozesz decydowac co chcesz robic w trakcie
      WŁasnego urlopu z wlasnym dzieckiem. Maz jak chce - niech siedzi w
      pracy, a Wy idzcie na spacer, pobawcie sie, posprzatajcie,
      pogotujcie.\
      Pozdrawiam i milych wakacji
      • lia.13 Re: prawa dziecka 09.07.09, 01:15
        obawiam się, ze jej mąż to nei tyle pracoholik co po prodtu gó...arz, który nigdy tak na prawdę nie chciał mieć dzieci. Przydaryła się córka? Trudno. To jeszcze nie powód aby ją znosić w pełnym wymiarze godzin w czasie swojego urlopu i nadodatek dzielić się z nią żoną, która powinna się tylko nim zajmować. I tyle mam do powiedzenia tym temacie. Wszystko inne (o łączonych grupach z różnych przedsszkoli, o konieczności odpoczynku należnego nie tylko rodzicom od pracy ale także dzieciom od przedszkoli, czy też naturalnej potrzebie matki do pobycia z własnym dzieckiem) powiedzieli już inni.
    • daga_1 Re: Ja wogóle nie rozumiem czegoś takiego: mąż mi 08.07.09, 12:24
      nie pozwala. Przecież to też Twoje dziecko i jako matka masz coś chyba do
      powiedzenia. Jesli uważasz, że dla dziecka będzie lepiej jak posiedzi z Tobą w
      domu i będzie miała Cię wreszcie na dłużej, to tak zrób. A mężowi wytłumacz, że
      jego zachowanie jest egoistyczne.
      • mysiam Re: Ja wogóle nie rozumiem czegoś takiego: mąż mi 08.07.09, 12:53
        szczerze? nie rozumiem Twojego męza.
        Przecież w ciągu roku mamy,my rodzice tak mało czasu dla
        dziecka.Jsteśmy ciągle zabiegani..mówię o sobie ,ale sądzę ,ze
        większośc rodzicow pracujących zawodowo,zgodzi się ze mną.
        Fajnie ,ze masz tak dużo wolnego i fajnie ,ze chcesz en czas
        poświęcić córcesmile
        Co innego ,gdybyś podczas urlopu musiala ająć się jakimiś innymi
        sprawami ,ktore to mogłyby kolidować z czasem poswięconym
        dziecku..wtedy moim zdaniem optymalnie byloby posłać je do
        przedszkola ,a popołudnia skoncentrować na czasie spędzanym z córką .
        Ale jak wnioskuję z Twojego postu masz czas wolny i chcesz go
        poswięcić dziecku.
        Gdyby moj mąż w tej sytuacji miał podobne zdanie do Twojego-na pewno
        nie zgodzilabym się z jego stanowiskiem-ale to moje zdaniesmile
        życzę udanego urlopu z córeczką,zazdroszczając ,gdyż sama mam tylko
        2 tygodnie wolnegosad
        -
        Będę pisał książkę dla Ciebie w moich myślach...
        • your-beta Re: Ja wogóle nie rozumiem czegoś takiego: mąż mi 08.07.09, 13:48
          tak troche z innej beczki - moze jesli masz caly miesiac wolnego to
          dogadacie sie z mezem ktory ma 2-3 tyg ze na 1 tydzien wyslecie
          dziecko do babci? Bo moze on nie jest takim wyrodnym chamem jak go
          tu forowiczki portretuja ( w koncu to twoj mazsmile, a chce po prostu
          spedzic troche czsu tylko z toba, tak jak to bylo dawniej - odnowic
          romans np.
          • gryzelda71 Re: Ja wogóle nie rozumiem czegoś takiego: mąż mi 08.07.09, 14:21
            Ale on nie ma w tym samym czasie urlopu.
    • switonemsi Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 12:35
      Zacznij go bić.

      Albo odmów seksu, wspólnego spania...

      Kobieta nie wie jak kierować mężczyzną?! Nie wierzę!
      • eye-witness Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 13:47
        dobrewink
    • ugryzz Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 13:32
      Ludzie naprawdę mają dziwne problemy...
    • eye-witness Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 13:45
      2 tygodnie z dzieckiem w domu?! Przepraszam, ale nie rozumiem. Ja bym byla
      najszczesliwsza, gdybym miala troche czasu tylko dla siebie, tym bardziej, ze
      urlop powinien oznaczac wypoczynek.
      • niedzwiedziczka Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 15:24
        A koleżanka ma dzieci? Bo przebywanie w domu z 3,5 letnim dzieckiem może byc
        całkiem miłym odpoczynkiem. Oczywiście, jeśli się to dziecko kocha....
    • malinaprzelotem Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 14:13
      ewelinaph nie rozumiem. mąż czy Pan i Władca? moje pytanie nie odnosi sie do
      oceny Twojego małżeństwa. przeciez napewno rozmawiacie negocjujecie. czy jest
      tak ze kazda decyzja jest podejmowana przez niego? a Ty w tym wszystkim
      wykonawcą poleceń. przeciez masz prawo do urlopu z dzieckiem. ty nie tyle
      przekonuj co rozmawiaj. może on nawet nie wie ze Tobie tak zalezy. i trzymam
      kciuki byc siebie nie traktowała tak byle jak. pozdrawiam
    • zdzisiek_2 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 14:48
      ewelinaph napisała:

      > Witam. Jestem mamą 3,5 latki, która chodzi do przedszkola (w wakacje też).
      > Niedługo mam urlop. I tu jest problem. Jak przekonać męża, żeby wtedy mała nie
      > chodziła do przedszkola tylko została ze mną w domu.
      [...]

      Poproś o konkretne i rzeczowe argumenty. Niech dokładnie uzasadni dlaczego mu
      się nie podoba ten pomysł. Na koniec postaraj się zbić jego argumenty i wysunąć
      swoje. Zróbcie może kartkę z listą za i przeciw. Faceci zwykle są podatni na
      logiczne argumenty wink
      • lacitadelle Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 14:56
        > Poproś o konkretne i rzeczowe argumenty. Niech dokładnie uzasadni dlaczego mu
        > się nie podoba ten pomysł. Na koniec postaraj się zbić jego argumenty i wysunąć
        > swoje. Zróbcie może kartkę z listą za i przeciw. Faceci zwykle są podatni na
        > logiczne argumenty wink


        taki sposób postępowania byłby uzasadniony, gdyby chodziło o to, czy dziecko w
        ogóle ma chodzić do przedszkola czy zostać w domu z matką. A tu chodzi o 2
        tygodnie urlopu! Może jeszcze powinni robić debaty o tym, czy na obiad będzie
        wątróbka czy naleśniki?
    • tonik777 Zapytaj się go czy aby na pewno dobrze się czuje? 08.07.09, 14:51
      W końcu to wasze dziecko i masz prawo z nim przebywać na urlopie.
      Jakoś to zaargumentował chociaż?
      • kaliope3 Re: Zapytaj się go czy aby na pewno dobrze się cz 08.07.09, 14:56
        Witam i przepraszam bardzo autorkę wątku,że jej się wcinam,ale ja
        tez chciałabym wiedzieć jak można przekonać skutecznie męża w
        kwestii przedszkolnej.U mnie sytuacja jest odwrotna-mała w
        październiku skończy 3 lata i choć do przedszkola się nie dostała,to
        liczę cichcem że jeszcze jej jakieś miejsce znajdę, ale totalny opór
        stawia właśnie mąż,który twierdzi że przedszole w tym wieku jest dla
        dziecka zbyt dużym stresem ipt.Wiem co się na niego i na mnie zaraz
        posypie, ale uwierzcie mi że nie tak łatwo zastosować się tak po
        prostu do rady -przekonaj go logicznymi argumentami.Pozdrawiam
        wszystkich a zwłaszcza autorkę wątku.
        • niedzwiedziczka Re: Zapytaj się go czy aby na pewno dobrze się cz 08.07.09, 15:29
          Spróbuj mu wytłumaczyć, że dziecko w tym wieku potrzebuje towarzystwa
          rówieśników. Nie sądzę, żebyście mieli tlu znajomych z dziećmi, żeby pociecha
          się z nimi codziennie bawiła. No i w przedszkolu dziecko się dużo uczy.
          Niechodzi tylko o liczenie, wyrazy, kolory, itd. Ale uczy się relacji z innymi
          ludźmi. A to w życiu bardzo ważne. no i nie musicie dawać dziecka do przedszkola
          na cały dzień, tylko np. na 4 godziny.
        • lacitadelle Re: Zapytaj się go czy aby na pewno dobrze się cz 08.07.09, 15:33
          a co jest alternatywą dla tego przedszkola, bo od tego mocno zależą argumenty?
          • kaliope3 Re: Zapytaj się go czy aby na pewno dobrze się cz 08.07.09, 15:43
            Alternatywą jest przebywanie z tatusiem...Sprawa wygląda tak: ja
            pracuję, on się zajmuje dzieckiem.Świata poza nią nie widzi,
            jednocześnie jednak podkreśla kiedy może jak trudne i ciężkie jest
            zajmowanie się dzieckiem i daje mi w zasadzie do zrozumienia że moja
            praca to rzecz bez której można by się obyć.Nie będę się raczej
            zagłębiać w meritum bo to mocno chore i trudne do
            wytłumaczenia...Eh, używałam już wszystkich argumentów próbując go
            przekonać do tego przedszkola.Liczę na to że czas coś tu pomoże, w
            końcu do jesieni jeszcze trochę czasu.
            • umasumak Re: Zapytaj się go czy aby na pewno dobrze się cz 08.07.09, 16:10
              Przekonaj go, że dziecko w tym wieku powinno już przebywać w grupie
              rówieśniczej. Dodatkowym argumentem może być fakt, że nie długo w życie wejdzie
              najprawdopodobniej obowiązek przedszkolny, wprawdzie dopiero dla pięciolatków,
              ale czas szybko leci. Poza tym, będzie miał okazję zająć się trochę swoimi
              sprawami, może nawet zacznie zarabiać? Nie kusi go taka perspektywa?
            • daga_j Re: Zapytaj się go czy aby na pewno dobrze się cz 08.07.09, 16:45
              No jeśli bez Twojej pracy byście się obyli to rozumiem, że macie jakieś spore
              oszczędności na koncie, dzięki którym moglibyście żyć bez pracy zarobkowej
              conajmniej kolejny rok, aż 4 latka nada się do przedszkola i wtedy wielki pan
              ojciec i mąż uda się do pracy zarobkowej. Bo jak nie macie oszczędności i jednak
              Twoja praca jest ważnym zasileniem finansowym domu to mąż Ci gada bez sensu.
              Jeśli czujesz, że gadanie męża o kolejnym roku w domu z dzieckiem jest powodem
              tylko tego, że mu się nie chce zabrać do roboty zarobkowej, to macie problem.
              Oczywiście jeśli finanse nie stanowią problemu to możesz nawet iść na kompromis
              z mężem i niech sobie siedzi z córką do jej 4 lat, znam dzieci, które dopiero w
              wieku 4 lat poszły do przedszkola i też ok. Prawda, że niektóre 3 latki bardzo
              przeżywają i to jest dla nich jeszcze za wcześnie, ale większość sobie z tym
              radzi. Jak będzie miała 4 lata to też nie jest powiedziane, że tak radośnie
              pójdzie do przedszkola, też może być problem, ale wtedy nie powinnaś już się
              ugiąć, dziecko do przedszkola, mąż do pracy - dla zdrowia psychicznego całej
              rodziny!
              U mnie jest bardziej tradycyjnie, ja siedzę w domu z dziećmi, mąż pracuje, i
              faktycznie nawet on sam podkreśla jak ważna jest moja rola, że to "siedzenie w
              domu" to jest cięższe od jego pracy, że dobrze wychowuję dzieci, prowadzę dom
              czyli odwalam kawał dobrej roboty. Ale ja nie pomniejszam jego roli jako osoby
              zarabiającej na dom, wspieramy się i chwalimy wzajemnie smile Ale uważam, że w
              pewnym momencie i ta osoba siedząca w domu powinna poszukać pracy, a najlepszym
              momentem jest jak dziecko idzie do przedszkola. Powodzenia!
              Aha jeśli chodzi o radę na teraz to jak już znajdziesz miejsce gdzieś w
              przedszkolu to zaproponuj ojcu dziecka, że niech mała chodzi do przedszkola
              tylko do obiadku, moja córka tak chodziła pierwszy rok, to raptem ,35 godziny
              poza domem! Przyda się to dziecku. Co innego starsze dziecko, może być w
              przedszkolu dłużej ale dla 3 latki takie 3-4 godzinki to byłoby super.
              • kaliope3 Re: Zapytaj się go czy aby na pewno dobrze się cz 08.07.09, 18:26
                Dziękuję Wam za radysmile Ja właściwie to wszystko wiem i zdaję sobie sprawę z
                tego,że mała powinna już pójść do przedszkola,tym bardziej,że to bardzo otwarte
                i pogodne dziecko,łatwo nawiązujące kontakty.Tak na dobrą sprawę to chciałam się
                odrobinę pożalić,bo cóż...nie mam wpływu na sposób rozumowania męża a problem
                jest o tyle złożony,że on z racji swojego wykształcenia i paru jeszcze innych
                rzeczy nie za bardzo wie co właściwie teraz mógłby robić,w charakterze pracy
                zarobkowej. Dla zdrowia psychicznego całej rodziny a zwłaszcza jego to koszmar i
                czuję że jakaś klęska nadchodzi ale tak to wygląda i tyle.Dziękuję jeszcze raz
                za dobre słowo i pozdrawiam
                • lacitadelle Re: Zapytaj się go czy aby na pewno dobrze się cz 09.07.09, 12:36
                  no to raczej problem nie jest w przekonaniu męża do przedszkola, tylko w
                  przekonaniu go, żeby znalazł sobie jakiś pomysł na życie sad

        • maminka-2 Re: Zapytaj się go czy aby na pewno dobrze się cz 09.07.09, 08:54
          kaliope3 napisała:

          > Witam i przepraszam bardzo autorkę wątku,że jej się wcinam,ale ja
          > tez chciałabym wiedzieć jak można przekonać skutecznie męża w
          > kwestii przedszkolnej.U mnie sytuacja jest odwrotna-mała w
          > październiku skończy 3 lata i choć do przedszkola się nie dostała,to
          > liczę cichcem że jeszcze jej jakieś miejsce znajdę, ale totalny opór
          > stawia właśnie mąż,który twierdzi że przedszole w tym wieku jest dla
          > dziecka zbyt dużym stresem ipt.Wiem co się na niego i na mnie zaraz
          > posypie, ale uwierzcie mi że nie tak łatwo zastosować się tak po
          > prostu do rady -przekonaj go logicznymi argumentami.Pozdrawiam
          > wszystkich a zwłaszcza autorkę wątku.


          mąż ma rację. zapanowałą jakiś dziwaczny histeryczny pęd do pchania dzieci do przedszkola (podobny do nagonki na karmien ie piersią, był okres, że zaszczuwano kobiety "butelkowe"). trzy lata to stanowczo za wcześnie na przedszkole. mądra matka (czy jak u ciebie, ojciec) potrafi zapewnić dziecki i kontakt z rówieśnikami, i wszechstrronny rozwój bez kretyńskiego przedszkola. wystarczy ruszyć dupsko z domu i się trochę wysilić. ale łatwiej pozbyć się dziecka na cały dzień, prawda?

          wielkie brawa dla męża i ciesz się, ze ci się taki madry trafił. popatrz na autorkę wątku, jakiego ma kutasa...
          • kejtaa Re: Zapytaj się go czy aby na pewno dobrze się cz 09.07.09, 14:44
            to nie jest histeryczny pęd smile
            mój młody miał 2,5 roku jak poszedł próbnie do przedszkola. Był od 9
            do 13. I był najszczęśliwszym dzieckiem na świecie - bo mama jest
            fajna ale mama nie jest dzieckiem/dziećmi smile Płacz był - przez
            pierwsze dwa miesiące - ale jak go ODBIERAŁAM z przedszkola smile
            Żaden rodzic - nawet najlepszy ani opiekunka nie nauczy i nie
            zastąpi dziecku relacji między rówieśnikami.
            Poza tym według nowej ramy programowej teraz w przedszoklu nie
            będzie już jako takiej nauki więc to wielki plac zabaw z dużą
            ilością dzieci (co dla takich maluchów jest najważniejsze).
            W domu też mamy podział - jakiś taki nie pisany - tak wyszło. Ja
            bawię się z młodym w gry/zabawy rozwijające - rebusy, kolorowanki,
            malowanie rękami, układanki itp. a mój mąż szaleje z nim
            albo 'pracuje' w garażu.
            Fajnie jest być w domu z rodzicami wtedy wszyscy czujemy że mamy
            wakacje - my od pracy , młody od przedszkola. Ale kiedy powoli
            zbliża się koniec tego wolnego razem spędzonego czasu to nam się
            wcale nie spieszy do pracy a młody cieszy się że znowu się spotka z
            kolegami z przedszkola. Więc to nie jest chyba taki straszne?

            Co do autorki wątku to któraś z wcześniejszych osób powiedziała -
            "dla dzieci przedszkole jest jak dla nas praca" a gdybyśmy nie
            mieli urlopu to nawet najwspanialsza praca w pewnym momencie może
            odbić się czkawką. Każdemu potrzebna jest zmiana otoczenia. A skoro
            mała chce zostać z mamą to jak najbardziejsmile Nie jestem zdania że
            należy tą drugą stronę stawiać pod ścianą na zasadzie 'bo ja tak
            chcę'. Małżeństwo jest sztuką kompromisów. Jeżeli tak bardzo chce
            żeby mała chodziła do przedszkola to niech JEJ to wytłumaczy. Niech
            wytłumaczy dziecku że MUSI chodzić do przedszkola mimo iż mama
            będzie w domu.
            Poza tym - tak mi teraz przyszło do głowy - zapytaj swojego męża jak
            spędzał jako małe dziecko wakacje - w przdszkolu czy z rodziną? I co
            z tych wakacji pamięta? I czy wolałby żeby jego córka zapamiętała
            ten czas jako jeden długi ciąg tych samych ludzi i zdarzeń - patrz
            przedszkole - czy też żeby zapamiętała spacery z mamą, gonienie
            dmuchawców, wyjazdy do lasu, zoo czy cokolwiek. W przedszkolu
            dziecko jest jednym w wielu i trudno o indywidualne traktowanie, a
            każdy z nas pragnie co jakiś czas poczuć się ważny i najważniejszy -
            a tak właśnie czują się dzieci na urlopie z rodzicami/rodzicem. Ma
            ich do dyspozycji tylko dla siebie smile Przedszkole jest ważne ale nie
            najważniejsze.
            Pozdrawiam i powodzenia
    • joanna.pio Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 17:24
      Ja bym użyła argumentów, które sama przytoczyłaś:
      > może potrzebuje trochę odpoczynku,
      > przedszkole to w końcu hałas, ciągła walka o zabawki itp. A poza tym... ja
      > strasznie za nią tęsknię, choć spędzamy razem popołudnia. Bardzo chciałabym z
      > nią spędzić te 4 tygodnie (z tego 2 na wspólnym wyjeździe).

      Prawdą jest, że dziecko też potrzebuje choć jednego dłuższego odpoczynku w ciągu
      roku od przedszkolnego hałasu.

      Poza tym nie rozumiem - mąż Ci nie pozwala spędzać czasu w trakcie urlopu z córką?
    • marghe_72 Re: Jak przekonać męża??? 08.07.09, 17:37
      Skoro obie panie (mała i duża) mają ochote posiedziec ze sobą w domu
      to ja nie widze problemu.
      I nijak nie rozumiem dlaczego autorka wątku miałaby się tłumaczyć
      mężowi z podjętej decyzji..
      wspólne snucie się po domu też może być przyjemne.


      Ciekawe co mąż autorki wymyśli jak dziecko pójdzie do szkoły. Tam są
      DWA miesiące wakacji.
      • lia.13 Re: Jak przekonać męża??? 09.07.09, 01:24
        nie wiesz? zorganizuje jej 4 2-tygodniowe turnusy kolonijno-obozowe i po sprawie wink A do szkoły to pewnie jakiejś bajeranckiej z internatem wyśle i wtedy już w ogóle nie będzie musiał córki oglądać wink ew. w weekendy. I dziwić się tu, że tyle singielek na świecie, jak tu przykład dorosłego faceta z poczuciem zagrożenia przez 3,5-latkę, normalnie śmiech na sali wink
    • mamamonika Re: Jak przekonać męża??? 09.07.09, 01:15
      Po prostu pourlopuj z małą w domu. Mąż najwyżej będzie nieprzekonany.
      Nie bardzo rozumiem zagadnenie.
      • maminka-2 Re: Jak przekonać męża??? 09.07.09, 08:49
        a mąż chciał mieć dziecko? bo jakoś mi to śmierdzi, dziecko 3,5 lata w przedszkolu to baaardzo wcześnie, ajeszcze w WAKACJE????? ojcowie zazwyczaj są b. przeciwni przedszkolom, wiadomo, że to kulawa instytucja i posyła się tam dziecko jak jest nóż na gardle, a nie dlatego, że "miło" (hahaha).
        ZMIEŃ MEŻA!!!
    • nafinafi Re: Jak przekonać męża??? 09.07.09, 12:52
      dziecko musi tez odczuc wakacje, po drugie moim zdanie powinna tez
      odpoczac od pan w przedszkolu od kolezanek i kolegow aby pozniej od
      wrzesnia wrocic steskniona za nimi.
      wolgole nie rozumie podejscia Twojego meza czemu zabrania!!?? a jak
      pojdzie do szkoly to co bedzie je wysylal do wakacyjnej szkolki??
      wspolczuje meza..pozdr
    • bianca.neve Re: Jak przekonać męża??? 09.07.09, 13:16
      rany kobieto, nie dość ze jesteś zastraszona/zahukana/zdominowana
      przez męża to jeszcze masz wyrzuty sumienia?? JCP

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka