kameroon
13.07.09, 00:08
Ale sobie kupiłam fajne buty!
Tak na marginesie - jestem trzeźwa i w pełni władz umysłowych.
Weszłam do Baty, przypadkiem, rozejrzeć się, zabić czas. A tu stoją
i uśmiechają się do mnie, cudeńka czerwone! I zamiast 230 zeta
kosztują 69zł! No grzech było nie kupić!
Tylko dlaczego jak są lipcowe lub styczniowe wyprzedaże to ja nie
mogę sobie poszaleć tak po całości, bo nigdy w tym okresie nie mam
kasy?!
A wy jak?
Dajecie się ponieść szałowi wyprzedaży?