Dodaj do ulubionych

Musisz się poświęcić

18.07.09, 14:33
Przechodzimy z mężem obecnie dosyć poważny kryzys który zaczął się
od głupiej kłótni a przerodził w coś o wiele bardziej poważnego. Nie
o tym jednak chcę pisać. Chodzi mi natomiast o reakcje mojej
najbliższej rodziny na to co dzieje się w naszym związku - mąż na 2
dni się wyprowadził.
Najpierw dosłownie napadli na mnie rodzice i zaczęli się na mnie
wydzierać (powiedziałam, że rozmawiać na ten temat z nimi nie będę
bo to moja sprawa i męża), że jestem nieodpowiedzialna bo mam dzieci
a myślę tylko o sobie i jak ja sobie to wszystko wyobrażam. Zero
jakiegoś wsparcia dla mnie skoro już się zaczęli wtrącać, za to same
pretensje i oskarżenia, że to niby moja wina - dodam, że nie
wiedzieli o co poszło.
Potem jeszcze wtrąciła się babcia i powiedziała mi, że powinnam się
pogodzić z mężem, bo dzieci itd. a w ogóle to kobieta a już
zwłaszcza matka powinna się poświęcić.
Po wysłuchaniu tego wszystkiego brak mi słów po prostu. Wg nich mam
wziąć całą winę na siebie i zrobić wszystko żeby się z nim pogodzić
bo jestem kobietą a właściwie to nawet nie kobietą a matką.
Wydawało mi się, że w XXI wieku takie myślenie odchodzi do lamusa a
tu w mojej własnej rodzinie.....
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Musisz się poświęcić 18.07.09, 14:36
      Odchodzi do lamusa w wyższych sferach i na stronach gazet.
      Niestety-w normalnym życiu zwykłych ludzi nadal pokutuje taki pogląd
      Cóż mogę napisać-przykro mi, że rodzina zareagowała w ten sposób
      zamiast się wesprzeć
    • driadea Re: Musisz się poświęcić 18.07.09, 14:38
      Dla dzieci może, ale dla żadnego faceta nie warto. Zbyt wiele do stracenia, do
      zyskania zaskakująco niewiele...
    • karra-mia Re: Musisz się poświęcić 18.07.09, 14:40
      no niestety tak jest
      dla nikogo nie powinniśmy się poświęcać, bo mąż dziś jest, jutro go
      nie ma, bo dzieci kiedyś pójdą w świat i co nam zostanie??
      współczuję tej całej sytuacji, bo to na pewno nie pomoże w
      rozwiązaniu konfliktu.
    • deodyma Re: Musisz się poświęcić 18.07.09, 15:02
      a to nie wiedzialas, kobieta zawsze powinna ustepowac swojemu panu
      i wladcy, nawet wtedy, gdy on zle robi???
      znam przypadki, gdzie pary przechodza powazne kryzysy, poniewaz
      panowie znikaja z domu na cale dnie, nie szanuja swoich partnerek
      a bywa, ze i z pazurami do swoich zon skacza.
      i co z tego wynika?
      rodzina wlasnie do tych kobiet ma prenensje o to, ze dzieje sie tak,
      nie inaczej i wbija im do glowy, ze powinny przymykac oko na wyskoki
      mezow, no bo dzieci, no bo co to bedzie, gdy chlop je zostawi itd...
      pamietam,, jak to rok temu popsztykalismy sie z mezem w sumie o
      jakas glupote a wtedy byla u nas tesciowa.
      w sumie to maz zaczal i tak od slowa do slowa pozarlismy sie z lekka
      a ze mnie wkurzyl, to porzadna zjebka mu sie ode mnie dostalasmile
      tesciowa wytrzeszczyla na mnie oczy, powiedziala do siostry meza, ze
      jestem straszna zona, po czym zaczela robic mi wyklad odnosnie tego,
      co powinna robic zona, gdy maz na nia krzyczy.
      pmowila, ze gdy maz krzyczy na zone, zona powinna milczec i
      przyznawac mu racje, nawet wtedy, gdy jej on nie ma, poniewaz w ten
      sposob ona idzie z nim na kompromis.
      alez ja ja wtedy wysmialambig_grin
      gdy tesciowa zobaczyla, jak rycze ze smiechu, zamilkla...
      nie sluchaj glupot i tyle.
      • bi_scotti Re: Musisz się poświęcić 18.07.09, 15:30
        Wniosek jest wlasciwie jeden - nie znalas swojej wlasnej rodziny. Teraz juz
        znasz i wiesz, ze na wsparcie ze strony najblizszych krewnych nie mozesz liczyc.
        Nawet na spokojne wysluchanie czy rozmowe z Nimi nie masz co liczyc. Wiec
        popatrz dookola wsrod znajomych, dalszych krewnych - na pewno sa wokol Ciebie
        ludzie zyczliwi, ktorzy znajda czas, chec i energie zeby Cie wsyluchac i
        wspierac. Z rodzina zminimalizuj kontakty, bo w takiej formie nie sa Ci teraz
        potrzebne a skup sie na ludziach, na ktorych faktycznie mozesz liczyc.
        Ogolnie rzecz biorac, doroslosc to czesto rowniez tego typu nieprzyjemne
        odkrycia w odniesieniu do najblizszych.
    • koza_w_rajtuzach Re: Musisz się poświęcić 18.07.09, 15:43
      Przykro mi, że rodzina tak zareagowała. To Twoje życie i Ty podejmujesz decyzje.
      Rodzina tak czy siak będzie musiała to zaakceptować.
    • gacusia1 Re: Musisz się poświęcić 18.07.09, 16:14
      Moja matka do dzis nie moze mi wybaczyc,ze sie rozwiodlam bez jej
      zgody
      z mezem,ktory mnie bil i zdradzal. W/g niej przesadzalam i
      przez rozwod skrzywdzilam corke i skazalam na zycie bez ojca. Tak
      wiec dokladnie rozumiem,co czujesz. Powiem Ci tylko-trzymaj sie
      dzielnie i sluchaj swojego rozsadku a nie innych.To nie oni beda zyc
      z Twoim mezem,tylko Ty.
      • ala_bama1 Re: Musisz się poświęcić 18.07.09, 17:41
        Nie piszesz jak rodzina dowiedziała się o konflikcie. Ja staram się żeby nic
        "nie wychodziło" poza mury naszego mieszkania. Pewnie miałabym podobnie. Teraz
        jest ok ale różnie w moim małżeństwie bywało nie zawsze sielanka. Znam poglądy
        mojej mamy i nawet nie staram się polemizować, a tym bardziej wtajemniczać ją w
        nasze problemy.
    • marzeka1 Re: Musisz się poświęcić 18.07.09, 17:45
      A skąd matka, ojciec i babcia na dodatek wiedzą o tym???? Bo mnie gdy zdarzy się
      z mężem pokłócić czy mamy jakiś problem,do głowy nie przyszłoby wychodzić z tym
      na zewnątrz, z kolei o każdym małżeńskim problemie szwagierki wie każdy, bo
      rozgłasza to jak trąba jerychońska.
      Sama im powiedziałaś?
      • jmama Re: Musisz się poświęcić 18.07.09, 18:45
        Nie, ja też nie cierpię mieszać innych w moje sprawy. Niestety
        mieszkamy w domu wielorodzinnym tj. wszyscy osobne mieszkania ale
        jednak jest to 1 dom. Mąż się wygadał.
    • umasumak Re: Musisz się poświęcić 18.07.09, 18:12
      Zapytaj matkę, czy to ona naprawdę Cię urodziła?
    • panirogalik Re: Musisz się poświęcić 19.07.09, 00:07
      Kiedyś jedna pani w wieku pomiędzy moją mamą a babcią powiedziała mi, że po
      śmierci jej pierwszego męża musiała ponownie wyjść za mąż bo samotnej kobiety
      nikt nie szanował. No portki w domu muszą być. Dodam, ze pani mieszka w dużym
      mieście chociaż pochodzi ze wsi. Pewnie twoi rodzice mają podobny sposób
      myślenia. Mogą też po prostu martwić się o ciebie i w tak specyficzny sposób tą
      troskę okazują. Łatwo się mówi ale nie przejmuj się, rób to, co uważasz za
      słuszne. Musisz w sobie znaleźć taką siłę by to wszytko przetrwać.
    • mamamonika Re: Musisz się poświęcić 19.07.09, 12:15
      Za bardzo pozwoliłaś rodzince włączać się w swoje życie.
      Przynajmniej poznałaś ich od kołtuńskiej strony tongue_out. Mam wrażenie, ze
      boją sie, że w razie rozpadu związku bedą Cię mieli na głowie, i
      stąd wynikają te histeryczne kazania i głupie reakcje. Baba z wozu -
      konim lżej, a tu potencjalnie baba z dziećmi znowu na wóz tongue_out. Gdyby
      mieli Cię za osobę samodzielną, podejrzewam, że gadania byłoby
      milion razy mniej - wiedzieliby, że nic zupełnie im do tego, co
      robisz ze swoim życiem.
      Trzymaj się, życzę mądrych decyzji.
      • olcia029 Re: Musisz się poświęcić 19.07.09, 12:46
        nasze życie to NASZE ŻYCIE, nikt go za nas nie przeżyje. Rodzina nie powinna
        naskakiwać na Ciebie, ale nie żyjemy w idealnym świecie. Rodzice niekiedy myślą,
        że jak się wydrą to będziemy ich słuchać, ale my malutkimi dziećmi już nie
        jesteśmy... Moim zdaniem to byłoby o wiele więcej samotnych i samodzielnych
        matek gdyby w naszym państwie dało się wyżyć z przeciętnej pensji kobiety, i nie
        trzeba by liczyć na kasę faceta...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka