Dodaj do ulubionych

Kto ma dosyć mieszkania w domu?

29.07.09, 10:36
Jak w temacie. Czy ktoś się przyzna? Czy jest ktoś kogo męczą tak
jak mnie nieustanne prace w domu i wokół domu,każda wolna chwila
poświecona temu bo wiecznie jest cos do zrobienia a dzieci płaczą bo
chcą się bawic z tatą. Czy ktoś tęskni za mozliwościami jakie daje
duże miasto. Wszystko blisko, szkoły sklepy, praca ,rozrywka a nie
małe miasteczko, w którym wszystko pozamykane po 17.Czy kogoś nie
kręca te osławione grille we własnym ogrodzie, śniadania na tarasie,
wychodzenie w piżamie( akurat, jak sąsiedzi 4 metry za
płotem),własny ogród dla dzieci( a dzieci i tak wolą place zabaw,
kulkolandy itp), świeże powietrze (sąsiedzi palący smieciami w
piecach tak że nawet okien nie można otworzyc)?. Mam dośc tego że
jak mąz wraca z pracy po 17 to nawet nigdzie nie mozna się wyrwac,
bo wszystko pozamykane, życie zamiera. Czuję sie jak więzień we
własnym domu, mam dośc braku anonimowości, zaglądania do okien,nudy
i stagnacji i ciągłego ładowania kasy w dom i pracy wokół niego.
Marzę o dużym mieszkaniu w dużym mieście, tam gdzie można rozwinąc
skrzydła. Czy ktoś ma tak jak ja czy tylko ja jestem takim
dziwolągiem.
Obserwuj wątek
    • zocha16 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 10:42
      Ja tak miałam, dlatego od 7 lat mieszkam w Wa-wie a nie pod w małym,
      pięknym, spokojnym i zielonym miasteczku. Jak do tej pory ani razu nie
      zdarzyło mi się pożałować tej decyzji.
    • cofoko Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 10:49
      Ale przecież te dwie rzeczy,czyli śniadanie na tarasie i bliskość
      rozrywek,miasta nie musi się wykluczać,trzeba tylko wybrać dobrą lokalizację,a z
      grilla nie korzystamy wcale,nie chce nam się.
    • mysia-mysia Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 11:15
      ja wychowałam się na wsi i to dość ładnej i ciekawej a nie takiej "zabitej
      dechami", no ale jednak kina to tam nie było wink teraz mieszkam w mieście,
      niedaleko od centrum i stwierdziłam, że wieś - nigdy więcej, ani nawet przedmieścia
      z tym, że nie mieszkam w Polsce, miasto nie jest duże a dostarcza wielu atrakcji
      a budownictwo jest tu tak zaaranżowane że większość mieszkańców ma malutkie ogródki
      gdybym miała wybierać między jednym a drugim w polskich warunkach to byłoby mi
      trudno
    • agni71 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 11:18
      Ja mam tzw. mieszane uczucioa. Z jednej stronie mieszkac w Warszawie
      nie chciałabym, z drugiej - troche sie czuje na wygnaniu, ale to z
      wlasnej winy, bo nie mam prawa jazdy sad Samochodem mam jakies 30-
      40 min. do centrum warszawy, więc lokalizacja jest bardzo dobra.
      No, ale własnie bez samochodu,to juz sie robi kiepsko....
    • deodyma Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 11:22
      to gdzie Ty mieszkasz, ze cierpisz na brak anonimowosci?
      piszesz, ze w Twojej miejscowosci zycie po 17 zamiera, to moze
      mieszkamy w tej samejbig_grin
      • micha11 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 11:27
        myslę ,że to specyfika wszystkich małych nudnych miasteczek. ja
        mieszkam w takim 30 tysięcznym
        • latoya25 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 11:34
          Rozwiązaniem będzie pójście do pracy (wiem, nie musisz pracować ale
          jednak). Dziecko do przedszkola lub z nianią. Będziesz wracać o
          przybliżonej porze co Mąż, atrakcji miasta poużywasz po pracy, a
          przed powrotem do domu. Będziesz wtedy już tak zmęczona, że nie
          będziesz miała czasu na marudzenie.
          No chyba że miasto jest dalej niż 50 km to trzeba trochę
          zasozaparcia.
          • latoya25 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 11:35
            zasozaparcia=samozaparcia ęą.
          • micha11 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 13:02
            Tak się składa ,że pracuję w domu . Atrakcji miasta chciałabym
            zaznac tez z rodziną a nie zostawiając dzieci na cały dzień niani
            żeby mamusia mogła sobie poużywac.Jeśli radzisz żeby wracac do domu
            tak późno i byc tak zmęczonym żeby nie miec już sił na marudzenie
            (jak to nazwałaś)to weź pod uwagę ,że po powrocie z pracy czeka
            koszenie i inne prace związane z domem, wiec kiedy to robic jak się
            jest tak zmęczonym? Ponadto nadal pozostaje aspekt dostepności w
            dużym mieście szkół i różnych rozrywek dla całej rodziny
            • figrut Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 13:11
              to weź pod uwagę ,że po powrocie z pracy czeka
              > koszenie i inne prace związane z domem, wiec kiedy to robic jak się
              > jest tak zmęczonym?
              Przesadzasz. Nie kosi się trawnika codziennie, a raz na jakiś czas. Po za tym
              tragedia się nie stanie, jeśli sobie ten trawnik na tydzień odpuścisz. Ogród nie
              musi być warzywniakiem. Ja w ogrodzie z sadzonych w ziemi mam tylko truskawki,
              które na jesień i wczesną wiosną najzwyczajniej w świecie koszę wraz z tym, co
              je zarośnie (odrastają jeszcze ładniejsze). To raczej kwestia swego rodzaju
              pedanterii, a nie rzeczywistego nawału pracy w domu wolno stojącym.
            • joanna_poz Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 13:13
              micha11 napisał:
              po powrocie z pracy czeka
              > koszenie i inne prace związane z domem, wiec kiedy to robic jak
              się
              > jest tak zmęczonym?

              większośc znanych mi właścicieli domków, do których również się
              zaliczam, kosi trawę 1 raz, góra 2 razy w tygodniu, więc nie pisz
              tak jakbyś to robiła codziennie.

              poza tym co to za prace niecierpniące zwłoki związane z domem
              wykonujecie codziennie, tak, że ojciec nie ma czasu dla własnych
              dzieci? no chyba że jesteście w stanie permamentnego remontowania
              czy budowy, a dom jest jakaś ruiną.
            • latoya25 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 30.07.09, 11:45
              po powrocie z pracy czeka
              > koszenie i inne prace związane z domem, wiec kiedy to robic jak
              się
              > jest tak zmęczonym?
              Koszenie i inne prace niecodzienne, związane z domem - weekend.
              Zawsze możesz kogoś nająć, jeśli sytuacja finansowa na to pozwala.
              Zresztą mieszkając w mieszkaniu w mieście ludzie też mają prace
              domowe.
              Reasumując - to sprawa organizacji i wyboru tego, co jest ważne i
              ważniejsze. I mówię to z własnego doświadczenia, pomieszkując i tu i
              tu.
        • deodyma Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 16:09
          a no to ja mieszkam w mniejszym, liczacym sobie troche ponad 18 tys
          mieszkancow.
    • tosterowa Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 11:39
      Jeju, a ja Ci zazdroszcze. Sama cale zycie mieszkam w blokach, w duzym miescie i
      coraz czesciej mysle, zeby sie wyniesc, moze niekoniecznie do malego miasteczka,
      ale gdzies, gdzie jest spokojnie, cicho i z wlasnym domem. Ja nie znosze
      mieszkania w miescie, pelno ludzi, darcie mordy, wiertary, samochody, blok na
      bloku, zero zieleni, korki, kolejki, drogo, ttak naprawde tez wszedzie daleko,
      ehhhh...
    • anik0987 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 11:48
      Nie idealizuj życia w dużym mieście. Mieszkanie w bloku może okazać się
      koszmarem - wystarczy, że trafią się upierdliwi sąsiedzi (ja takich mam - remont
      od miesiąca, wiertara od rana do wieczora, nawet w soboty i niedziele, stukanie
      młotkiem nawet po północy, inni hałaśliwi sąsiedzi lubiący baaaardzo głośną
      muzykę i bezradna administracja). Sąsiedztwo dużej ulicy, niby oddzielona od nas
      blokami, a i tak słychać ruszające autobusy, nocami pędzące motocykle, ciągle
      alarmy samochodowe. Do tego wrzaski się pod blokami, młodzież paląca papierochy
      pod klatką zapijające je piwkiem i głośno klnąca. No i oczywiście pieski i ich
      właściciele zostawiający na każdym fragmencie zieleni i chodnikach pamiątki po
      swoich pupilach. Mogłabym tak dalej wymieniać, ale po co. Wszystko ma swoje
      plusy i minusy. Ja marzę o domu i właśnie będziemy go budować. Na szczęście
      działkę mamy tuż pod wawą, więc tak całkiem nie będziemy odcięci od świata.
      • turzyca Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 17:14
        Mysle, ze to jest w duzej mierze kwestia indywidualna - zarowno jesli chodzi o
        wrazliwosc na otoczenie, jak i szczescie do tegoz otoczenia i last but not least
        o nasze potrzeby i priorytety. Mieszkam w niewielkiej kamienicy przy przecznicy
        od glownej ulicy reprezentacyjnej mojego niewielkiego miasta. Okno sypialni mamy
        od ulicy, ja ruchu ulicznego nie slysze (Luby owszem), a mozliwosci zakupowe
        sprawiaja mi mnostwo przyjemnosci, wszystko mam tuz za rogiem, wystarczy przejsc
        sie na krociutenki spacer, nie trzeba nigdzie jechac. Tak samo cieszy mnie
        bliskosc teatrow, dwa mamy w zasiegu 7 minut na piechote, do centrum, gdzie jest
        opera, trzeci teatr i kina, idzie sie kwadrans. Do tego trzy ulubione puby tuz
        pod nosem, jeden zaledwie 80 metrow dalej, prawie filia mieszkania. wink A
        pijackie okrzyki zdarzaja sie mnej wiecej tak samo czesto, jak na malutkiej
        peryferyjnej uliczce, przy ktorej wczesniej mieszkalam, a gdzie z braku baru
        miejscowa mlodziez upijala sie na skwerku i wracala do domow drac sie (a policja
        jakos nigdy nie zdazala przyjechac).
        No i co najwazniejsze - jak mam o 8 rozpoczac prace, to wychodze z domu 7.45, z
        domu rodzinnego 6.45.
        Sasiedzi bywaja rozni, ze starych wiekszosc byla cudowna, ale jeden, niestety
        bezposredni, byl meczacy, teraz wszyscy sa w porzadku, nie ma reguly.

        Ja przez lata mieszkajac w domku marzylam tylko o wyprowadzce do centrum i w
        koncu spelnilam moje marzenia - mieszkam w srodku miasta (niemieckiego, sredniej
        wielkosci), w porownaniu z bliskimi (7 km od centrum, prawy brzeg) peryferami
        warszawskimi moja radosc sie jeszcze powieksza. Ale jakby sie dalo wynajac domek
        z ogrodkiem na sasiedniej ulicy (sa tu takie milusie, staroswieckie domki) i
        polaczyc zalety mieszkania w centrum miasta z urokami mieszkania w domku, to nie
        protestowalabym nijak. Ale jesli mam wybierac to dla mnie zalety centrum
        przewyzszaja zalety domku.
    • michasia24 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 11:48
      no ale ci chodzi o mieszkanie w domu czy o mieszkanie na wsi lub
      malej miejscownie?
      • marina2 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 12:00
        dla nas złotym środkiem jest dom w mieście w spokojnej dzielnicy.
        mamy wszystkie miejskie gadżety plus ciszę na skraju miasta.
        dla wielu ludzi śniadania na tarasie to mit.dla osób wykonujących wolny zawód
        zapewne nie.nasz ogrodowy plac zabaw juz zlikwidowałam-dziecko i tak biegnie na
        osiedlowy.
        a prace wokół domu?hmmm ogród w sezonie.pierwszy rok z trawnikiem.potem
        sukcesywnie go likwidowałam sadząc rośliny płożące po których można chodzić i
        kwiaty i drzewa.ograniczyłam prace do minimum.
        znam ludzi ,którzy już wrócili do miasta,ale do domów nie do mieszkań.zadowoleni.
    • kosmitka06 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 11:59
      Powiem Ci szczerze że czasami mam podobnie. A to ogród czeka bo
      zanim opiele kwiaty to juz zarasta warzywniak sad Troszke to wina
      mojego męża, bo gdy siał te warzywka to prosiłam po 1-2szt. wink A
      teraz ona w pracy, często wyjeżdza i wszystko na mojej głowie.
      Osobiście lubie śniadania czy kolacje na tarasie- chodzę w piżamie
      nawet do obiadu, my jesteśmy zasłonieci choineczkami różnego
      rodzaju wink I prawdę mówiąc czuje się jak bym mieszkała w lesie.
      Mamy dosyc duże podwórko i z tego jestem najbardziej zadowolona!
      Czego mi brakuje?
      Sklepy u nas są do godz. 22 teraz nawet do 24 smile Więc jest jeszcze
      oki.
      Brakuje mi zaś restauracji czy większych supermarketów smile Niby
      jeżdzimy średnio co tydzien lub dwa ale to nie to samo.
      Moi teście mieszkają prawie w centrum Wawy. Zwykle gdy tam jezdzimy
      wiem że noc bedzie nieprzespana sad Przy uchylonym oknie nie da sie
      spac- bo zaraz jest ulica. Chodzą pijaczki, bezdomni, gdy jakis
      samochód stanie na światłach to dyskoteka w domu sad

      Ale wiesz co... chyba nie zamieniła bym sie na mieszkanie w bloku!
      Może dlatego, że już sie tak przyzwyczailam?!
      W chwili obecnej mała siedzi w piaskownicy, ma mały plac zabaw na
      podwórku- ja zas jestem na werandzie gdzie mam świeże powietrze,
      zero pisków samochodów czy spalin, ptaszki mi śpiewają nad uchem a
      na sośnie siedzi już oswojona wiewiórka smile
      W dużym mieście pewnie tkwiłabym gdzies w parku z dzieckiem albo
      siedziała na balkonie na n-tym piętrze.

      Nie, nie jesteś dziwolągiem smile Każdy z nas czasami potrzebuje
      odmiany- może wyjedz gdzies do wiekszego miasta na "szybkie" zakupy.
      Może wtedy Ci sie odmieni?!
      Pozdrawiam
    • figrut Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 12:18
      No ja tak nie mam jak Ty, więc teoretycznie wpisywać się nie powinnam tongue_out
      Mieszkałam w bloku, w pięknej, zielonej wsi. Mieszkam w małym miasteczku w domu
      z ogrodem, gdzie ulice są co prawda zadbane, ale stare kamienice sporadycznie
      remontowane sprawiają przygnębiający widok. Za nic w świecie nie wróciłabym z
      własnej woli do mieszkania w bloku.
    • alba27 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 12:33
      Dlatego my budujemy dom nie na peryferiach, ale 5km od centrum
      dużego miasta. Wszędzie blisko a jednocześnie wiochasmile Z okna będę
      miała widok na pola ( dopóki ktoś się tam nie wybuduje), do tego
      mamy sporą działkę i sąsiadów znacznie dalej niż 4 metry.
      Ale nie zdecydowałabym się zamieszkać w miejscu z którego muszę 40
      minut dojeżdżać do pracy, albo wozić dzieci do szkoły, brakuje mi
      cierpliwości.
      • zuzanna56 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 08.08.09, 18:40
        alba27 napisała:

        > Dlatego my budujemy dom nie na peryferiach, ale 5km od centrum
        > dużego miasta. Wszędzie blisko a jednocześnie wiochasmile


        Kurcze,a w Gdańsku jest taka dzielnica (Osowa), gdzie odległość od
        niej do starego miasta (centrum) wynosi aż 20 km.

        Ja nie mam dosyć domu, mieszkam tu od niecałych dwóch lat i jest mi
        cudownie. Do Trójmiasta mam 4 km (do granic), pracuję w mieście,
        mamy dwa samochody, więc dojazd nie jest problemem. Sąsiadów mam
        mało, więc chodzę rano w piżamie po ogrodzie i niczym się nie
        przejmuję smile
    • bez27 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 12:45
      gdy byłam młodsza, brakowało mi tego pędu dużego miasta; od dobrych
      kilku lat-nie! najbliższy sklep czynny do 20. Inne do 22. albo
      całonocne; knajpki nieopodal; ew. mogę dojechać do w-wy (ok. 18 km);
      z okien domu mam widok na sosny i brzozy, z tarasu jeszcze na lasek
      sosonowy, pięknie oświetlony słońcem; działka niewielka, ale to plus
      bo nie trzeba o nią dbać non stop i tak jest problem z koszeniem
      trway np; słychać śpiew ptaków, ale też czasem maszyny do cięcia
      drewna, betoniary jeżdżące itp. Nie zamieniłabym tego swojego
      miejsca na żadne, no chyba, że sezonowo na mieszkanie nad morzem
      wink albo w górach ewentualnie na mały domek z widokiem na jezioro
      (ale tylko w sezonie letnim)
      • ammazuko_powrot Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 13:13
        Wychowałam się w dużym mieście, potem mieszkałam w bloku w małym miasteczku,
        teraz mieszkam w bloku w dużym mieście i męczy mnie to mieszkanie tutaj. Ogólnie
        miasto niesamowicie mi się podoba, ale jak już wyżej ktoś pisał, mamy problemy z
        sąsiadami, sikającymi pieskami, plac zabaw na którym młodzież zajmuje bujawki
        małym dzieciom itd.
        Moi teściowie mieszkają w domku i my też przygotowujemy się do budowy domkusmile
      • heca7 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 13:19
        Mieszkam na peryferiach Warszawy. Jakieś 20 km od centrum. Mam za oknem piękny,
        stary las, jeże w ogrodzie, żaby kumkające w oczku i idealną ciszę.Normalnie
        jakbym mieszkała na odludziu. Sklepy na osiedlu otwarte do 20-22, tak samo
        apteka. W pobliżu jest rosmann co dla mnie ma duże znaczeniewink Jak chcę do kina
        to wiadomo w samochód i do wawy. Dzieci sobie siedzą w ogrodzie a ja nie muszę
        zamykać domu i biec Bóg wie gdzie żeby trochę zieleni złapać.
        Ale nie wszystkim to wystarcza, sąsiedzi przenoszą się jeszcze dalej. Budują dom
        w miejscu gdzie jeszcze nie doprowadzono im prądu.I gdzie nie można donikąd
        dojść tylko wszędzie samochodem. Komary wielkie jak kolibrywink Zimą mogą mieć
        nawet trudności z dojazdem nie mówiąc już o wyjeździe i zostawieniu domu. Dom
        stoi praktycznie w lesie.
    • agatracz1978 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 13:30
      Ja mam dom w mieście. Nikt nie pali śmieciami, sąsiedzi są
      odgrodzeni płotem, trawę kosi się max raz w tyg, inne prace też.
      Czasem jak mąż ma coś do zrobienia w ogrodzie czy na podwórku to
      biorę Małą i idziemy z nim. My się teraz urządzamy, więc więcej
      czasu zajmuje praca wokół domu i w nim, ale tata dla Małej zawsze
      znajdzie czas. Zresztą ile to razy czytaliśmy o tatusiach, którzy
      zamiast z dziecmi siadali po poracy przed telewizorem z piwem? I w
      blokach mieszkali. Ja uwielbiam grilla, spotkania w altance itp. W
      bloki kasę też trzeba ładowac. Ja szkołę mam blisko, sklepy też, do
      centrum bliziutko. Ja bym nie zamieniła swojego domu na żadne bloki,
      ale mam przyjaciółkę która mieszka w bloku i tam jest szczęśliwa.
      Każdy ma co lubi.
    • xxe-lka Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 13:38
      Ja miałam dość mieszkania w bloku i przeprowadziłam się do domku. I
      od dwóch lat odczuwam w związku z tym nieustanny zachwytsmile nic mnie
      nie zraża a jak sobie przypomnę blok, mieszkanie na 4 piętrze bez
      windy i betonowe osiedle to brrrrrrr jeszcze bardziej doceniam dom z
      ogrodemsmile
      • ewma Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 14:46
        Ja mieszkam w małym domku z dużym ogrodem i jestem szczęśliwa.
        Do centrum mam 5 minut samochodem ,córka ma w ogrodzie pełno
        zabawek.Teraz mamy rozłożony ogromny basen,grillujemy kiedy
        chcemy ,pijemy kawke na leżakach ,opalamy się itd.
        Odwiedzają nas znajomi którzy są zachwyceni ,nikomu z sąsiadów nie
        przeszkadzają wieczorne imprezki itd.
        Ale jest też dużo pracy przy domu i w ogrodzie ,samo koszenie
        trawnika jest męczące gdy ma się 1400 m2.
        I trzeba to lubieć.
        My z mężem to lubimy ,hodujemy ptaki egzotyczne przy których też jst
        troche pracy i czasami po całym dniu pracy przed domem padamy ale
        wystarczy lampka wina na tarasie i można podziwiać swój ogród.
        Teściowa nie może zrozumieć tego ,że nie mamy czasu ale gdy wracamy
        z pracy to zawsze coś tam robimy w domu lub w ogrodzie .
        Ale napiszę to jeszcze raz nie każdy to lubi i się do tego nadaje.
        • ewma Ja uwielbiam 29.07.09, 14:47

    • fajka7 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 14:54
      "Czy ktoś się przyzna?"

      A to jakis problem? smile
      Z Twojego opisu wynika przede wszystkim, ze slabo wybraliscie
      lokalizacje, sama dzialke i cos przekombinowaliscie z domem jako
      takim, bo skad te nieustanne prace oraz ciagle ladowanie kasy?
      Ja wierze, ze Ci zle, bo tez bym tak nie chciala mieszkac, co nie
      znaczy, ze tak maja wszyscy wlasciciele domow smile
      Przeniescie sie do miasta i rozwijajcie skrzydla w takim razie,
      cokolwiek ma to oznaczac.
    • budyniowatowe Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 15:07
      micha11 napisał:


      Czy ktoś ma tak jak ja czy tylko ja jestem takim
      > dziwolągiem.

      Podpisuje sie. :o)

      Mimo, ze mam dom w centrum prawie polmilionowego miasta, czyli
      wszedzie blisko i wszystko otwarte do poznych godzin, nie cierpie
      mieszkac w domu. To nie moja bajka. :o)

    • mim288 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 15:39
      Mieszkałam pod Warszawą i dziekuję postoję (więcej czasu spędzałam w
      korkach niż z własnymi dziećmi). Teraz mieszkam w wa-wie, może nie
      mam ogrodu, ale mam park dwa kroki od domu, place zabaw, sklepy,
      dobry dojazd do pracy, nowe miaszkanie nie wymagające
      ciągłego "dłubania" przy czymś, żadnej trawy do koszenia ani innych
      takich. Dla mnie super, ale żadnea z nas (ani mąż, aani ja, ani
      dzieci nawet) nie jest domatorem.
    • katrio_na Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 18:42


      A daleko mieszkasz od wiekszego miasta?
    • kred-ka Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 19:53
      Dlatego też ja nie pcham się do domku, bo sama mam kiepskie plecy do grzebania w
      ogródku, a mąż mój to z tych mężów kanapowych. Wystarcza mi wielki dom rodziców
      z jeszcze większym ogrodem i odwiedzanie ich tylko na weekendy. Jestem typowym
      miejskim zwierzęciem zadowolonym z tego, że i miejsce pracy i przedszkole i
      centrum jest w odległości nie większej niż 3 minuty spacerkiem smile
    • carmita80 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 20:18
      Mieszkam w domu, z duzym ogrodem, pomiedzy dwoma duzymi miastami do
      centrum jednego (800 tys mieszk i drugiego 500 tys. mieszk.) mam
      jakies 20 minut samochodem, pracuje w miescie, do duzego centrum
      handlowego mam ok 15 min, do drugiego tez tyle, do kina, na basen,
      kregle, lyzwy itp podobnie i jestem bardzo szczesliwa, bo mieszkam w
      domu, a mialam niestety okazje pomieszkac w bloku i nienawidzilam
      tego. Nie ma smrodu bo nikt nie pali smieci, ogrzewanie jest gazowe
      i kazdy takie ma bo najtansze. Kreca mnie ogromnie imprezy z
      grillowaniem, uwielbiam w pizamie w ogrodzie jesc sniadania... Moze
      twoj problem to nie dom, a rczej male miasteczko?
      • paliwodaj Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 29.07.09, 22:04
        nie nie mam dosc, od 3 miesiecy delektuje sie domem, dzielka.
        Mieszkalam z mezem w Warszawie, bylo ok, ale nie mielismy dzieci w
        tym czasie.
        Pozniej wyjechalismy z mezem do ogromnego miasta poza granicami.
        Bokiem mi to wyszlo przez 7 lat. Ciagly halas, malutki spacerniak
        zamiast dzialki, na dodatek przez ostanie 2 miesiace naszego
        mieszkania w miescie wymieniali rury kanalizacyjne na mojej ulicy i
        wszeli ciezki sprzet pracowal od 7 rano . Przestepczosc ogromna, w
        parku igly od strzykawek, torebeczki do dragach, brrrr.

        Teraz mamy domek z dzieleczka, dzieci maja swoj plac zabaw w
        ogrodku, po ulicach chodza normalni ludzie, usmiechnieci, a nie
        rozdarci sorry portorykanie czy inni ciemnoskorzy - nie jestem
        rasistka, ale ci ludzie pociagaja za soba przestepczosc,
        zniszczenie, narkotylki.
        Dookola duzo zieleni, parkow z bajecznymi placami zabaw, jeziorek w
        ktorych moi chlopcy lowia rybki. Ogromny wybor pozalekcyjnych
        wyszukanych zajec dla dzieci
        Osiedle jest bardzo zadbane, musi zreszta byc bo za nie koszenie
        trawy mozna dostac mandat z gminy, za balagan przed domem tez, ale
        to sie u nas nie zdaza.
        Oboje z mezem uwielbiamy pracowac na naszej dzielce, trawe kosze
        ja smile bo lubie, lubie zapach koszonej trawy, lubie jak wyglad to od
        razu lepiej, lubie sie troche zmeczyc nad ta robota, posadzilam
        kwiaty ktore mi kwitna od poczatkow maja, fakt wiele kwiatow zjadly
        mi kroliki, nawet sie tego nie spodziewalam, ale niech im bedzie ...
        Nie jest to koniec swiata, sa kina, restauracje, wszystkie sklepy w
        ogomnym mallu oddalonym 15 minut jazdy samochodem.
        Czuje ze zyje smile
        • ewma Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 30.07.09, 09:22
          paliwodaj napisała:

          >Oboje z mezem uwielbiamy pracowac na naszej dzielce, trawe kosze
          >ja bo lubie, lubie zapach koszonej trawy, lubie jak wyglad to od
          >razu lepiej, lubie sie troche zmeczyc nad ta robota, posadzilam
          >kwiaty ktore mi kwitna od poczatkow maja, fakt wiele kwiatow zjadly
          >mi kroliki, nawet sie tego nie spodziewalam, ale niech im
          >bedzie ...

          Kurcze to tak jak u mnie,pozdrawiam.
          Gdybym teraz miała zamieszkać w bloku to pewnie bym zwariowała zaraz.
      • mamamonika Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 30.07.09, 11:17
        Mieszkam w domu na obrzeżach sporego miasta. Do centrum na warunki
        warszawskie rzut beretem. A naokoło cisza, spokój i prawie wieś. Jest
        mi optymalnie.
        Myślałam o naprawdę dużej działce pod miastem, ale to będzie następny
        etap.
    • ik_ecc Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 30.07.09, 14:31
      Najwyrazniej zalezy od domu. Ja mieszkam w domu, ale pod duzym
      miastem, do ktorego mam blisko. Mam samochod, wiec nie czuje sie
      uwiazana. Sasiedzi mi smieciami nie pala, dziecko uwielbia bawic sie
      w ogrodku, nie zanotowalam potrzeby "ciaglych prac" - ja dzialam w
      ogrodzie bo lubie, okazjonalnie costam wyskakuje, ale nie zeby ciagle
      prace. W pizamie do ogrodku wychodze, dziecko czasami i na golasa.
      Mamy fantastycznych sasiadow, na ulicy sporo dzieci, ktore sie
      zadziwiajaco zgodnie bawia.
      W zyciu nie chcialabym wrocic do miasta (przezylam w mieszkaniu w
      miescie 30 lat).
      Tobie sie chyba jakis kiepski dom trafil... uncertain
    • lipsmacker Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 30.07.09, 20:56
      Zalezy co kto lubi. Ja naprzyklad w mieszkaniu czuje sie jakbym
      wiecznie mieszkala w hotelu, otoczona innymi 'goscmi'. Teraz
      mieszkam w domu 10km pod 400tysiecznym miastem i to mi pasuje, na
      piechote mam sklepy otwarte do 22giej a te 10km dalej Tesco 24H.
      Lubie prace wokol domu a plac zabaw zrobilam dzieciom w ogrodzie
      lepszy od publicznego.

      Marze zeby sie zaszyc w jakiejs wiekszej gluszy, nawet dzis o tym z
      mezem rozmawialismy, jedyna przeszkoda jest szkola dla dzieci.
      • zuzanna56 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 08.08.09, 18:44
        Może u ciebie nie chodzi o dom, tylko o małe miasteczko?
    • adsa_21 Re: Kto ma dosyć mieszkania w domu? 08.08.09, 19:55
      dlatego ja wole mieszkac w bloku niz w domku z ogrodkiem. A jak
      zachce mi sie wsi i swiezego powietrza jade do domku letniskowego
      moich rodzicow na weekend i po 2 dniach wracam steskniona do bloku:-
      ) Ale jakby tego nie bylo tez by nie bylo tragedii.
      Niestety bez samochodu to jak bez reki jak sie mieszka z dala od
      miasta.
      • marysia_wroc nigdy domu pod miastem! 08.08.09, 22:30
        nie rozumiem tej mody budowania sie "pod miastem" (jasne, niby pod, a jakie
        dojazdy meczace), wynoszenia sie do domow na odludziu. Ja takich miejsc nie
        znoszę i źle bym sie czula. Doskwiera brak wszystkiego, brak mozliwosci wyjscia
        do sklepu, kina spacerkiem - wszedzie trzeba daleko jechac, dojazdy, korki...
        izolacja i pustka. na argumenty tyou "mozesz pojechac do miasta", odpowiadam
        "ale sęk w tym, że ja nie chce mieszkac w takim miejscu, dojezdzac, z kazdego
        wyjazdu czynic wyprawy". Niektorzy lubią taką pustkę, ale ja musze miec
        zycie,miasto,cywilizacje, a nie wymarcie smile o wiele bardziej wolę mieszkanie w
        bloku niz domek pod miastem, na pustkowiu.
    • dluzniewska_m ja! 09.08.09, 17:24
      chyba mieszkasz na mojej ulicy. ja też mam dosyć, tyle, że mam
      mieszkanie w dużym mieście (obecnie wynajęte) i zawsze mogę wrócić
      • edor67 Re: ja! 09.08.09, 17:33
        A ja przenigdy nie wrócę do miasta! Z mojej wsi do pracy jadę 10
        minut, w mieście do poprzedniej jechałam 40. Praca o takim samym
        charakterze, tylko mniej stresująca. Dom nad jeziorem, ptaki, kawka
        w ogrodzie. Koszenie trawy raz na 2tygodnie- lubimy z młodym
        buszować w wysokiej trawie na bosaka. Najbliżsi sąsiedzi za lasem
        więc "wolnoś Tomku w swoim domku". Warzywniak niewielki, na swoje
        potrzeby i ewentualne rozładowanie złosci.Roboty naprawdę nie ma
        wiele, ale jak ktoś woli mieć wszystko gotowe i na wyciągniecie
        ręki, to nie będzie sie dobrze czuł w takiej głuszy. A jak mi
        brakuje gwaru i dużego miasta, wsiadam w samochód i jadę...I dziwie
        się, ze nawet internet jest w tym moim lesiesmileWięc aż tak wyizlowana
        nie jestem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka