anmala
31.07.09, 19:18
Właśnie siedzę sobie nad morzem, no może nie w tej chwili i poraża mnie to co
widzę !!!! Cale tabuny małych zapasionych dzieci, nastolatków. Nie zdawałam
sobie sprawy ze skali tego problemu.... ale rozglądając się po plaży szczupłe
dzieci to zdecydowana mniejszość. Noż kurka wodna, jak można doprowadzać
dzieci do takiego stanu. Dziewczynka ok 10 -12 lat wielki opasły brzuszysko
zwisający na majtki, niemowlak zapasiony w wózku z paczką chipsów na
zakąskę.... wrrr. Dosłownie nóż mi się w kieszeni otwiera. I tak się
zastanawiam czy to tylko specyfika miejsca czy aż tak jest źle.