Dodaj do ulubionych

z serii praca- jak myslicie????

20.08.09, 08:13
dziewczyny otóż szukam aktywie tej pracy i szukam...ale mam chyba jakiegoś
pechola....bo cos mi nie idzie...miałam taka sytuacje..w ciagu niespełna rku,
firma w której praca bardzo by mi odpowiadała-ponoc dobre zarobki(tak mówił
szef),blisko od miejsca zamieszkania...praca fakturzystki , na programie który
super
Obserwuj wątek
    • tabakierka2 Re: z serii praca- jak myslicie???? 20.08.09, 08:38
      Możliwe, że korzystają z darmowego (półpłatnego) pracownika.
      Zatrudniają na okres próbny 3-miesięczny, a później 'nie jesteśmy
      zainteresowani współpracą' i biorą kolejnego jelenia.
      Dałabym sobie spokój - mydlą Ci oczy, obiecują gruszki na wierzbie,
      a wychodzi z tego lipa.
      • slonko1335 Re: z serii praca- jak myslicie???? 20.08.09, 08:39
        jestem tego zdania co Tabakierka. Sama jak szukałam pracy trzymałam się z daleka
        od firm które ciągle szukały pracownika na to samo stanowisko.
    • shellerka Re: z serii praca- jak myslicie???? 20.08.09, 09:00
      ja tez miałam przygode z taka firmą. jakieś 6-7 lat temu. Byłam wtedy piękna i
      młodawink to była praca na stanowisku asystentki w dziale handlowym firmy w
      poznaniu, w której prezesem był chińczyk. też zwróciłam uwagę na to, że kilka
      razy już widziałam to ogłoszenie, ale nie zniechęcona złożyłam aplikację.
      przeszłam rozmowy z paniami, panami i na koniec było spotkanie z prezesem.
      chińczykiem. po angielsku rzecz jasna. konwersacja dotyczyła różnych tematów w
      tym dość prywatnych, ale potraktowałam to jako test językowy i na razie nic nie
      wzbudziło mych wątpliwości. pan prezes zaproponował mi pracę i dalsze omawianie
      warunków przy kawie w pobliskiej restauracji, a pretekstem do wybrania się do
      niej była jego ochota przejechania się moim sportowym autem. różnica kulturowa -
      pomyślałam i przystałam na propozycję.
      podczas kawy usłyszałam, że w sumie to szuka kogoś na stanowisko osobistej
      asystentki. kogoś zaufanego bla bla bla.... i ze swoja asystetnke przenioslby na
      stanowisko asystentki działu handlowego, a ja mogłabym zostać jego. Zapaliło mi
      się światełko ostrzegawcze, ale że zawsze miałam dobry PR pomyślałam, że to
      napewno moje CV i kwalifikacje zrobiły na nim takie wrażenie.
      Kiedy zaproponował kolację w celu podpisania umowy zgodziłam się, mimo że
      chińskiego żarcia w poznaniu nie trawię a Pekin jest dla mnie szczytem złego smaku.
      no a na kolacyjce... dał mi do zrozumienia jakież to obowiązki chętnie by mi
      powierzył, zaczał namawiac do wizyty w domu itp.
      wykręciłam się jakoś i więcej się z nim nei spotkalam, mimo jego natarczywych
      telefonow i wystawania pod moim domem.
      a ogłoszenie widziałam potem wielokrotnie na przestrzeni około roku.
      miałam ochotę podesłać mu numer jakiegoś burdelu - pewnie taniej by go to wyszło
      niż dawanie ogłoszeń do prasy i cały ten proces rekrutacjismile
      • tabakierka2 shellerka 20.08.09, 09:21
        jaka to była firma poznańska?
        możesz mi napisać na priv?
        • shellerka Re: shellerka 20.08.09, 09:30
          sprawdź pocztęsmile
    • super-mikunia Re: z serii praca- jak myslicie???? 20.08.09, 09:01
      mówiąc kolokwialnie - olałabym ich (ciesz się, że Cię nie
      wybrali smile )
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka