Drogie Emamy,
Błagam, rozjaśnijcie mi w głowie, bo od wczoraj mam mętlik.
Chodzi o wózek. Ja wiem, że jest forum o wózkach, ale ja wole Was, bo tu się
swojsko czuję

czym się kierowałyście wybierając wózek?
Do wczoraj zdecydowana byłam na x-landera. W miarę tani, wydawał mi się
solidny i niezbyt szeroki. Opinie dobre z tego co widziałam. Taki w sam raz.
Ale wczoraj zobaczyłam, dotknęłam i zapragnęłam teutonii cosmo, która kosztuje
o ponad 1000 zł więcej, ale ma wąski rozstaw kół (utkwił mi w pamięci problem
jednej z emam przy kasie), jest mega mega lekki, pięknie wykonany - żadnych
rażących plastików, żadnych niedociągnięć, piękna gondola, solidna spacerówka,
stelaż po złożeniu jest miniaturkowy dosłownie, no coś pięknego.
Pomijam już bajer typu ileś tam rodzajów alufelg do wyboru, czy masa wzorów
obić tapicerki, bo to mnie akurat nie kręci...
Miałam nadzieję, ze mąż zaprotestuje, ale zdaje się że on chce mi wynagrodzić
poprzedni brak możliwości wyboru - przy pierwszym dziecku mieliśmy moooocno
ograniczony budżet i powiedział, że jesli chce cosmo, to kupimy cosmo, przy
czym sam dzisiaj jak oglądał wózki, to stwierdził, że po tamtym to już żaden
nie wydaje mu się tak dobrej jakości.
Jestem typową poznaniarą i uważam że za ten 1000 zł róznicy moge miec coś
innego. Sprawdzałam na allegro, używany jest tylko jeden i to niewiele tańszy
niż w sklepie
CO ROBIĆ? Pierwszy raz proszę Was o radę.