31.08.09, 11:47
Refleksje po Air Show w Radomiu, o różnym charakterze i stopniu nasilenia wqrwu.
Zatem:
jesteśmy hienami. Kiedy SU-27 spadł, masa hien pognała do przodu, ku płycie lotniska, żeby zobaczyć, cóż tam się ciekawego stało.
Podobno sieci komórkowe były zablokowane, bo hieny wisiały na telefonach i relacjonowały znajomym, co to za zaje...sty wypadek widziały i będzie w TV.
Jesteśmy baranami. Żeby wyjść z terenu pokazów, wielokrotnie zaryłam nosem w czyjeś plecy, bo ktoś się zatrzymywał na środku drogi i robił fotę. Ilu baranów stało tak samo na środku drogi i pisało smsy, to już nawet nie zliczę.
Jesteśmy świniami. Po pierwsze - ile syfu ludzie po sobie pozostawiają, to głowa mała. Kosze stoją i czekają, ale pani, która siedziała niedaleko nas na leżaczku, trudno było podnieść dupsko i wyrzucić puszkę po piwie do kosza. Niech leży, służba przyjdzie i posprząta. Wracając potykaliśmy się o puszki, kubki, tacki, itd.
Po drugie - ponieważ nie jestem w stanie korzystać z toalet typu toi toi, czekałam, aż wyjdziemy i zahaczymy o jakąś stację benzynową, tam bywa czyściej. Na pierwszej, o jaką zahaczyliśmy, nie było papieru, ale to pikuś przy drugiej. Tam mianowicie była toaleta poniekąd wspólna dla obu płci, tzn. wspólny przedsionek, na lewo pisuary, na wprost umywalki i za nimi kabiny. Qrwa. Panowie rozpanoszyli się wszędzie, wielce zdziwieni, że dla nich przeznaczone są pisuary, deski w kabinach obsikane, papier rozwłóczony. W pomieszczeniu z pisuarami pan kompletnie nieskrępowany leje przy otwartych drzwiach. Z wizytowania trzeciej stacji zrezygnowałam.
Jakoś te niefajne cechy wychodzą przy okazji imprez masowych.
Dla porządku dodam, że normalni ludzie też się trafili.
Obserwuj wątek
    • tabakierka2 Re: Istne ZOO 31.08.09, 11:51
      wiadomouncertain
      od dziecka się tego człowiek uczysad

      sobota, kino - jesteśmy na bajce dla dzieci, siedzimy w
      przedostatnim rzedzie. Dzieciak z góry (siedział z rodzicami!!!!)
      rzuca pop cornem w ludzie siedzących niżej - ale ku*wa śmieszneindifferent
      tak się przyswaja kulturę, a raczej jej brakindifferent
    • chloe30 Re: Istne ZOO 31.08.09, 11:52
      kawka74 napisała:

      > > Zatem:
      > jesteśmy hienami. Kiedy SU-27 spadł, masa hien pognała do przodu,
      ku płycie lot
      > niska, żeby zobaczyć, cóż tam się ciekawego stało.

      Nigdy nie zapomnę jak nasza wspólna kolezanka z innego forum
      opisywala wypadek w lasku Kabackim - stewardessa wisiała martwa na
      drzewie, a ktoś jej zdejmował znaczek LOTu.
      Przy tym samo ZOBACZENIE to jest w sumie mały miki.
      • kawka74 Re: Istne ZOO 31.08.09, 11:56
        O w mordę.
        Aczkolwiek wcale nie jestem pewna, czy jakieś hieny nie pognały na miejsce wypadku nie próbowały podebrać jakiegoś suwenira.
        • estragonka Re: Istne ZOO 31.08.09, 12:02
          kawka74 napisała:

          > O w mordę.
          > Aczkolwiek wcale nie jestem pewna, czy jakieś hieny nie pognały na miejsce wypa
          > dku nie próbowały podebrać jakiegoś suwenira.

          tez bym sie wcale nie zdziwila... uncertain

          te komentarze wokol po wypadku, natychmiastowe lapanie za telefony, durne zarty
          - az przykro bylo tego wszystkiego sluchac uncertain
    • nenia1 To ludzie 31.08.09, 12:02
      To ludzie są właśnie tacy, nie ma co obrażać zwierząt.
    • wobbler Re: Istne ZOO 31.08.09, 12:47
      Kiedys widziałam jak przewrócił się TIR z piwem. Kierowca nie mógł wyjść, bo
      kabina leżała na boku, a przednia szyba się nie stłukła. Co wystawił głowę przez
      drzwi, które były teraz "u góry", to zaraz wpadał do srodka... Wołał i prosił o
      pomoc, ale co tam.
      Samochody sie zatrzymywały, ludzie ładowali do bagażników kontenery z piwem i
      odjeżdżali. Jak to nazwać?
      (Poznań, ul.Lechicka, rok chyba 1990)
      • tabakierka2 Re: Istne ZOO 31.08.09, 12:53
        wobbler napisała:

        >
        > Samochody sie zatrzymywały, ludzie ładowali do bagażników
        kontenery z piwem i
        > odjeżdżali. Jak to nazwać?
        > (Poznań, ul.Lechicka, rok chyba 1990)

        kradzież?indifferent
      • dlania Re: Istne ZOO 31.08.09, 12:56
        A ty wobbler pomogłaś?
    • shellerka Re: Istne ZOO 31.08.09, 13:13
      no... a mnie wkurzyły uśmiechy opowiadających o wypadku ludzi wczoraj w
      wiadomościach albo faktach, nie pamiętam.
      • fra_mauro Re: Istne ZOO 31.08.09, 19:08
        Byc moze opisane zachowania wynikaly z tego, iz tak naprawde
        niewiele osob wie, jak zachowac sie w sytuacjach krytycznych czy
        ekstremalnych. Po prostu nie mamy "przecwiczonych" niektorych
        reakcji. To masowe sieganie po komorki i robienie zdjec po upadku
        samolotu- rzeczywiscie osobliwe ale nie nazwalabym takich ludzi
        hienami. Pomyslcie ile stacji telewizyjnych i radiowych "karmi" sie
        newsami z takich wydarzen i malo tego- zacheca odbiorcow czyli nas-
        do fotografowania, komentowania, wysylania... Sa na to specjalne
        skrzynki emailowe i nr-y telefonow. Czy to obrzydliwe i nieetyczne-
        zalezy juz od tematu/ sytuacji/kontekstu.
    • dorisw1978 Re: Istne ZOO 31.08.09, 19:20
      > Jesteśmy świniami. Po pierwsze - ile syfu ludzie po sobie
      pozostawiają, to głow
      > a mała. Kosze stoją i czekają, ale pani, która siedziała niedaleko
      nas na leżac
      > zku, trudno było podnieść dupsko i wyrzucić puszkę po piwie do
      kosza. Niech leż
      > y, służba przyjdzie i posprząta. Wracając potykaliśmy się o
      puszki, kubki, tack
      > i, itd.

      Nie tylko my. Niemcy są jeszcze większymi świniami w kwestii
      zaśmiecania otoczeniasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka