Dodaj do ulubionych

Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkiej ...

IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 09:13
Wolność człowieka kończy się się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego.
Ergo: możesz puszczać muzę z basami, rób balangi na cztery fajery, młóć swoją kobitę - tylko w taki sposób, by nie inni tego nie słyszeli. I będzie cacy
Obserwuj wątek
    • Gość: as Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: 89.174.250.* 18.02.11, 09:34
      generalnie się zgadzam, chociaż w takim budownictwie (mieszkanie z połowy lat 90-tych-słychać na przestrzał przez 3 mieszkania i w bloku obok) nie sposób tego przestrzegać. Jak się za głośno pie....lą wystarczy kilka tekstów o kręceniu pornoli i udawanych orgazmach i zazwyczaj jest spokój.
      • Gość: gość Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.anonse.pl 18.02.11, 12:04
        człowieku, jesteś frustratem
        • Gość: as Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: 89.174.250.* 18.02.11, 14:04
          no i co z tego?? Nie mam ochoty tego słuchać i tyle. Jak sąsiadka nie rozumiała to zacząłem puszczać w nocy Requiem Mozarta albo coś podobnego ;)). Zawsze pomaga.
          • e-droczek Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie 18.02.11, 22:55
            Nic z tego, że ktoś jest ( w tym przypadku Ty) frustratem?:D Lol, współczuję Ci:)
            • Gość: kosmosiki W PL jest chamstwo po prostu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.11, 23:33
              Kto w PL myśli o tym aby w godz 22-6 bezszelestnie (nie tupać, dzwonić kluczami) przemieszczać się po klatce schodowej?

              Kto w PL myśli aby w godz 22-6 nie odpalać silnika swojego głośnego 20-letniego samochodu?

              Kto w PL myśli aby w godz 22-6 nie hałasować na klatce tupiąc najebawszy się?

              Kto w PL myśli aby w godz 22-6 nie rozmawiać głośno na ulicy czy na klatce?

              Kto w PL myśli aby w godz 22-6 nie brać prysznica czy nie spuszczać wody?

              To wszystko jest na porządku dziennym (raczej nocnym) w Austrii - i każdy powie Ci "ciiii!" i uprzejmnie zwróci uwagę jak hałasujesz podczas ciszy nocnej bo ona jest dla wszystkich aby się wyspać.
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: W PL jest chamstwo po prostu 18.02.11, 23:40
                Ogólnie odpowiada mi germanizacja Polski, ale zakaz spuszczania wody po 22 to już faszyzm... :-D
                • Gość: likos Re: W PL jest chamstwo po prostu IP: *.devs.futuro.pl 18.02.11, 23:51
                  woooww.... temat artykulu poruszajacy. ;)
                  czemu gazaeta od razu nie napsize, ze tomek jest zydem i nie wylaczy mozliwosci komentowania artykulu??? :D
                  • Gość: lesio Re: W PL jest chamstwo po prostu IP: *.devs.futuro.pl 18.02.11, 23:54
                    No tak! Tym samym mieliby jeszcze jeden (nawet lepszy niż poprzednie) "twardy dowód" na potwierdzenie tez Grosa o antysemityzmie Polaków!!!
                    • Gość: gość Re: W PL jest chamstwo po prostu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.02.11, 07:40
                      Przystojny 30latku... Zaprosc pan sasiadow do siebie do domu, niech sie maja okazje przekonac na wlasne oczy, ze nic nienormalnego sie u Pana w nocy nie dzieje...
                • Gość: kosmosiki Re: W PL jest chamstwo po prostu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 00:03
                  Nie chodzi o *zakaz* - napisałem o zastanowieniu się, jakiejkolwiek refleksji itd.

                  Jeżeli Twoim zdaniem np. brak darcia mordy na ulicy w godzinach 22-6 to jest germanizacja (jakieś takie negatywne określenie) to też jestem za.

                  Polacy nie szanują samych siebie nie mówiąc o innych. Mieszkam w bloku doświadczam tego codziennie. Nie chodzi o np. sytuacje, w której ktoś ma imprezę i jest głośno - to też nie szanuje ale jakby jest usprawiedliwione. Chodzi o sytuacje, w których mógłby np. o 5 rano nie katować silnika swojego samochodu, o 3 rano nie pierdnolnąć/trzasnąć drzwiami.

                  No ale on po prostu nie myśli w tych kategoriach.
                • Gość: nomina Re: W PL jest chamstwo po prostu IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.02.11, 00:48
                  Anuszka, różni są ludzie. Większość zamyka drzwi. Ale ja mam sąsiadów, którzy są tak głośni, że cały blok uczestniczy w całym ich życiu (ot, taka wiejska spuścizna, bo oni z awansu społecznego) - nawet drzwi od wc, i nawet w nocy nie umieją zamknąć (nacisnąć klamkę, lekko docisnąć skrzydło drzwi, przywrócić klamkę w wyjściowe położenie). Nie, oni zawsze, również o 3 w nocy, muszą nimi p...lnąć, aż obiją się o futrynę i klamka sama zaskoczy od impetu. A to jest naprawdę ich najcichsze zachowanie z 30-letniej historii mieszkania w jednym bloku :(.

                  Pan Tomek niech się tak nie śmieje. Nie on jeden ma udane życie seksualne. Albo wydaje mu się, że udane, bo akurat satysfakcja seksualna nijak się ma do - pardon le mot - darcia ryja. Naprawdę można zakomunikować partnerowi fakt zadowolenia z pożycia w sposób, który nie wymaga zawiadomienia przy okazji 30-tu innych rodzin. A jak się mieszka w tak akustycznym bloku (znam ból), to po prostu należy przestawić się na trochę cichsze funkcjonowanie. Kto chce żyć głośno, niech sobie kupi od państwa dworek do remontu. Są w cenie małego mieszkania.
                  • Gość: ds Re: W PL jest chamstwo po prostu IP: *.acn.waw.pl 19.02.11, 07:30
                    "Naprawdę można zakomunikować partnerowi fakt zadowolenia z pożycia w sposób, który nie wymaga zawiadomienia przy okazji 30-tu innych rodzin."
                    Hahahahahahhaa Co ty za pierdoly piszesz? Myslisz troche? Rownie dobrze mozesz probowac powstrzymac sie od robienia kupy. Dasz rade? Tak sie sklada ze roznie ludzie reaguja na podniecenie, niektorzy sapa i sie trzesa inni krzycza i piszcza. Bys musiala miec kiedys orgazm zeby wiedziec, ze niektorych odruchow sie opanowac NIE DA.
                    • Gość: orgazmina Re: W PL jest chamstwo po prostu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 08:10
                      >Rownie dobrze mozesz
                      > probowac powstrzymac sie od robienia kupy.

                      Acha ;-) I Tobie, jak mniemam, nie udaje się powstrzymywać. Zachce Ci się akurat w miejscu publicznym, więc bez zażenowania ściągasz barchany i walisz przy ludziach na środku ulicy?

                      >Tak sie sklada ze roznie
                      > ludzie reaguja na podniecenie, niektorzy sapa i sie trzesa inni krzycza i piszc
                      > za.

                      No, trzęsienie się i sapanie akurat sąsiadom nie przeszkadza, trzęś się ile wlezie ;-) Ale żeby zaraz piszczeć wiedząc, ze sąsiedzi wokół słyszą? A może należałoby się udać do lekarza? Tego od głowy?


                      >Bys musiala miec kiedys orgazm zeby wiedziec, ze niektorych odruchow sie op
                      > anowac NIE DA.


                      Byzydura! Odgłosy wydawane podczas orgazmu da się kontrolować. Poza tym wystarczy w tle mieć cokolwiek włączonego, np. muzykę, telewizor (byle nie zagłośno) co to dodatkowo wytłumi wydawane dźwięki.
                      • Gość: maruti Re: W PL jest chamstwo po prostu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 10:20
                        Być może się da zatrzymać krzyki, ale wtedy sam orgazm jest stłumiony i niepełny. Pełna satysfakcja jest wtedy, kiedy nic cie nie ogranicza. I jak kolega pisał wyżej: różni ludzie różnie reagują. Wystarczy mi przykład mojej kobiety - seks jest dla niej o niebo przyjemniejszy, jak nie musi się ograniczać z krzyczeniem podczas orgazmu.
                        • robertw18 Re: W PL jest chamstwo po prostu 19.02.11, 17:41
                          Jak się nie może powstrzymać, to niech to robi gdzie indziej. Niech pomyślą o zmianie mieszkania na bardziej wytłumione, niech wytłumią może sobie "pokój miłości". Dlaczego innym mają przeszkadzać nocne odgłosy fizjologiczne...
                          Pozdr.
                    • nomina Re: W PL jest chamstwo po prostu 19.02.11, 21:38
                      Gość portalu: ds napisał(a):

                      > "Naprawdę można zakomunikować partnerowi fakt zadowolenia z pożycia w sposób, k
                      > tóry nie wymaga zawiadomienia przy okazji 30-tu innych rodzin."
                      > Hahahahahahhaa Co ty za pierdoly piszesz? Myslisz troche? Rownie dobrze mozesz
                      > probowac powstrzymac sie od robienia kupy. Dasz rade? Tak sie sklada ze roznie
                      > ludzie reaguja na podniecenie, niektorzy sapa i sie trzesa inni krzycza i piszc
                      > za. Bys musiala miec kiedys orgazm zeby wiedziec, ze niektorych odruchow sie op
                      > anowac NIE DA.

                      Rozumiem, że Ty robisz kupę tak, że słyszy i czuje to cały pion, od parteru po 11. piętro?

                      I że dla Ciebie normalne jest takie wydawanie dźwięków przy orgazmie, że słychać to w sąsiednim mieszkaniu?

                      Oj, słonko, sugeruję trochę innych lektur poza CKM i inspiracji spoza Red Tube. Na początek "Savoir-vivre dla nastolatków" Kamyczka. Następnie - któryś z maturalnych numerów Cogito, gdzie będzie temat "Erotyzm w literaturze". Na dole będzie coś, co się nazywa bibliografia - taki spis tytułów; tu znajdziesz niezbyt trudne utwory z klasyki literatury, które omawiają różne metody realizacji fizycznej bliskości dwojga ludzi.

                      I oprócz wizyty u polecanego lekarza (nadmierna potrzeba pokazywania ludziom swoich intymnych części ciała i czynności fizjologicznych ma swój numerek w ICD-10), sugeruję też badanie kału na krew utajoną, wizytę u proktologa (sprawdzi, czy nie przyda się kolonoskopia) oraz elektrostymulację mięśni dna miednicy. Tak ekspresywna potrzeba defekacji w sposób niedający się przeoczyć przez 30 rodzin w 11-piętrowym bloku może świadczyć o poważnych problemach bądź to z układem wydalania, bądź z mięśniami dna miednicy.
                      To by nawet pasowało. Agresja i napięcie rozładowywane w necie mogą świadczyć o nadmiernym napięciu mięśniowym i zatruciu toksynami źle oczyszczanego organizmu...
              • Gość: mony Re: W PL jest chamstwo po prostu IP: *.182.119.21.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.02.11, 00:10
                A ja myślę. Jestem uważana za frajerkę-legalistkę, ale pomijając spuszczanie wody, pilnuję właśnie takich "bzdur". W dodatku segreguję śmieci i sprzątam po psie. Wyśmiejcie mnie teraz.
                • Gość: kosmosiki Re: W PL jest chamstwo po prostu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 00:25
                  > A ja myślę.

                  OK jesteś wyjątkiem ale to nie przeczy mojej tezie - większoć Polaków za nic ma innych. Jest wychowana w jakimś dogmacie, że "rodzina jest najważniejsza" - i OK, ale przy okazji depcze wszystkich dookoła.

                  > ale pomijając spuszczanie wody, pilnuję właśnie takich "bzdur"

                  Dlaczego właśnie to? Chyba nie kumasz realiów polskiego bloku - Twoje spuszczenie wody o 3 rano po "siusiu" wywoła hałas przez całą drogę na dół. Nie możesz zamknąć muszli i spuścić wodę jak Ty też się wyśpisz?
                  • Gość: mony Re: W PL jest chamstwo po prostu IP: *.182.119.21.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.02.11, 00:45
                    Z twoją tezą się zgadzam, tak się tylko chciałam pochwalić.
                    Co do dogmatu o rodzinie, to pudło - jestem "singlem z rozbitego domu". Grają tu bardziej prawa (i obowiązki) jednostki. Spuszczanie wody, to zwycięstwo potrzby higieny nad dyskrecją, zresztą mieszkam na parterze.
                  • Gość: att Re: W PL jest chamstwo po prostu IP: *.home.aster.pl 19.02.11, 00:46
                    > Dlaczego właśnie to? Chyba nie kumasz realiów polskiego bloku - Twoje spuszczen
                    > ie wody o 3 rano po "siusiu" wywoła hałas przez całą drogę na dół. Nie możesz z
                    > amknąć muszli i spuścić wodę jak Ty też się wyśpisz?

                    Może nie mieszka sama i innym domownikom też zdarza się korzystać w nocy z toalety.
                    Nie wiem, tak tylko sobie przypuszczam jaki może być powód niecheci do zostawiania moczu i papieru w toalecie na kilka godzin.
                    • Gość: gruba Re: W PL jest chamstwo po prostu IP: *.lublin.hypnet.pl 19.02.11, 04:38
                      Niespuszczanie wody to już lekka przesada.
                      Zasadniczo najlepiej starać się uciekać z polskich slamsów - blokowisk, bo mentalnie się do mieszkania razem nie nadajemy jako naród.
                  • nople Re: W PL jest chamstwo po prostu 19.02.11, 09:29

                    Blee spuszczanie wody dopiero rano. Bez przesady naprawdę...
                    • tom.gorecki kolejny pseudoekolanser 19.02.11, 09:58
                      Jak jesteś "eko", to docenisz te litry zaoszczędzonej wody. No ale oczywiście dla ciebie eko to tylko modny gadżecik do przaśnej wiejskiej kufajki...
                  • Gość: tak jasne Re: W PL jest chamstwo po prostu IP: *.centertel.pl 19.02.11, 09:43
                    A jak zrobi kupę to też ma ją trzymać całą noc w sedesie?
                    Ja też mieszkam w bloku z 1981 roku. Wielka płyta. Akurat u mnie kibel jest osobnym pomieszczeniem, co bardzo sobie chwalę i nie wyobrażam sobie żeby kupa leżała tam całą noc, bo rano nie dałoby się wejść do klopa.
                    I mnie nie przeszkadza, jak ktoś spuszcza wodę. Tego nie słychać. W każdym bloku pion sanitarny jest wystarczająco daleko od pomieszczeń sypialnych.

                    Od hałasów gorsze są zapachy. Kiszenie kapusty w piwnicy i smród roznoszący się po całej klatce schodowej, czy okapy wtłaczające zapach ogórkowej do kanału wentylacyjnego. Czy ja muszę wiedzieć co akurat gotuje pani Zosia spod piątki?
                • Gość: mtp Re: W PL jest chamstwo po prostu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 03:46

                  o już jesteśmy dwie takie!
              • Gość: zgryz3 Re: W PL jest chamstwo po prostu IP: *.182.81.118.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.02.11, 07:10
                Prawie wszystko w mieszkaniu można robić cicho i można głośno - zależy od kindersztuby. Ale już mało kto wie, co to takiego. Chamstwo jest wszechobecne. Pani psycholog powiedziała, że trzeba pamietać, że też się było młodym. Zapomniała dodać dla równowagi, by pamiętać o tym, że też się będzie starym. Ale nie tylko starzy potrzebują ciszy. Hałas jest jednym z najgroźniejszych stresorów współczesności, a ciche dramaty z powodu hałasu to znak czasu. Było dwóch sąsiadów - całkiem jak Paweł i Gaweł. Ten spokojny prosił, błagał, aż mu w końcu
                puściły nerwy. Można sobie wyobrażać, co przeżywał, jeśli tym razem poszedł do sąsiada nie ze słowem, ale z dubeltówką. Sąsiad otworzył: bez zbędnej gadki padł strzał i - trup. Zabójca wcześniej trochę za dużo sobie wypił na odwagę i pomylił drzwi: zabił Bogu ducha winnego człowieka. Głupawe filozofowanie w duchu tolerancji dla chamstwa, jakie uprawia pani
                psycholog jest powszechne. Proszę zapytać tych, co mają pieniądze, dlaczego uciekają z miast.
                Drobna uwaga dla smarkatego, rozkochanego Burka: mieszkanie w betonowym kurniku nie jest domem.
              • tom.gorecki Re: W PL jest chamstwo po prostu 19.02.11, 09:55
                W Austrii czy Szwajcarii - co za różnica dla kogoś, kto świat zna z internetu....
              • begier.renata Re: W PL jest chamstwo po prostu 19.02.11, 15:50
                Z tym nie spuszczaniem wody to mi się podoba :))). Po zaspokojeniu dużej potrzeby też czekasz do 6:00:01? :)))
              • e-droczek Re: W PL jest chamstwo po prostu 19.02.11, 17:24
                Bosko się uśmiałem :D Myślałem, że takim poparańcem jest tylko mój sąsiad z dołu, który kiedyś napisał pismo do policji, że za głośno puszczam wodę po północy czy za głośno tupię stopami :D Widzę jest Was więcej ;P
                • ziabucha Re: W PL jest chamstwo po prostu 19.02.11, 17:56
                  e-droczek napisał:

                  > Bosko się uśmiałem :D Myślałem, że takim popaprańcem jest tylko mój sąsiad z doł
                  > u, który kiedyś napisał pismo do policji, że za głośno puszczam wodę po północy
                  > czy za głośno tupię stopami :D Widzę jest Was więcej ;P

                  Jeśli się mnie to tyczy to mi to nie przeszkadza :D bo wiem że mieszkanie w bloku to hałas.A jeśli ktoś chce spokoju niech pójdzie do domku jednorodzinnego mieszkać!!:)
                  • Gość: Maczeta Re: W PL jest chamstwo po prostu IP: *.nplay.net.pl 19.02.11, 18:14
                    Mieszkanie w bloku w normalnych cywilizowanych społeczeństwach to cisza nocna i elementarne zasady kultury osobistej. Nie umiesz się dostosować i masz problem z krwią rodu Chama w żyłach? - to kup sobie domek i wypie...j. A jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie, jak olewasz sąsiada i se jajca robisz to sąsiad Ci odpłaci tą samą monetą żeby dotarło hehe :-)))
                • Gość: Maczeta Re: W PL jest chamstwo po prostu IP: *.nplay.net.pl 19.02.11, 18:08
                  No ja też widzę, że jest was więcej słoiki z awansu społecznego... Jak mi jakiś podobny do Ciebie poyeb będzie walił piętami w sufit aż dudni, bo się tak przyzwyczaił na podwórku zapie...ć za kurami i nie rozumie, że to się niesie - to potem pół nocy będziesz słuchał Mozarta na kolumnach pod moim sufitem dziubdziusiu :-)))
                  • e-droczek Re: W PL jest chamstwo po prostu 20.02.11, 18:30
                    Widzę naoglądałeś się za dużo "Dnia Świra" i kozaczysz, że znasz tak wysublimowany sposób dokuczenia sąsiadom, którzy Ci "dokuczają", jak puszczanie Mozarta po nocy...
          • Gość: gosc portalu Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.dsl.bell.ca 19.02.11, 08:32
            Watek muzyczny z filmu " Bonanza " tez pomaga, w dodatku ten film jest znany nie tylko w Polsce, ale i po drugiej stronie oceanu....
        • Gość: kora Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.aster.pl 19.02.11, 07:32
          Musisz wstać o 4:00, a o 12:00, 1:00 budzi Cię stukanie. Za pierwszym razem zastanawiasz dlaczego o tej porze się majsterkuje. Po którymś nocnym wybudzeniu łapiesz (bo kobitka włączyła syrenę), że to efekty seksu. Ty nie śpisz, chodzisz na rzęsach do pracy, bo rozrywkowa parka dowolnie używa życia. Akurat w ich przypadku nie chodziło tylko o seks, ale o czystą złośliwość, tupanie w nocy, itp, itd. Chamom nie wytłumaczysz.
          • nople Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie 19.02.11, 09:33
            Zawsze można wyciszyć mieszkanie. Są różne sposoby i wtedy zwykłe życie sąsiadów nie będzie przeszkadzać (nawet ich złośliwe działania). Albo... kupić domek
            • Gość: Travel Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 10:01
              A z jakiej paki osoba, która zachowuje się cicho, nie wadząca otoczeniu, ma się jeszcze narażać na dodatkowe koszty?! W budynku wielorodzinnym obowiązują pewne reguły, w tym nie zakłócanie spokoju i respektowanie prawa do nocnego wypoczynku współmieszkańców. Chce ktoś ryja wydzierać, albo słuchać głośno muzyki, niech sobie sam wyciszy mieszkanie, albo zainwestuje w domek.
          • Gość: :) Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.11, 15:39
            A wstajesz o 4 na paluszkach i wychodzisz bez korzystania z łazienki, czy też zakłócasz ciszę nocną? :) Natręctwa da się leczyć.
            • Gość: kora Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.aster.pl 19.02.11, 22:07
              Tak, wstaję po cichu, zachowuję się tak, jak chciałabym by inni zachowywali się w stosunku do mnie. Chodzę po cichu, bez względu na porę dnia i nocy, nie trzaskam drzwiami, nie rzucam, nie ciskam niczym. Wychowano mnie dobrze. Szkoda, że chamstwa nie da się leczyć...
              • Gość: :) Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.11, 15:26
                Chciałem Ci wyłącznie (przyznaję, z dawka pewnej ironii) uświadomić, że Ciebie w tym bloku z płyty o 4 rano też słychać - siłą rzeczy... Bardzo lubisz szafować epitetem chamy/chamski, co naprawdę dużo o Tobie mówi (i niestety bardzo kontrastuje z Twoim postrzeganiem samej siebie z postu wyżej). Życzę udanej niedzieli.
      • mirekagent Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie 18.02.11, 23:52
        na ciebie działa ? bo ja mam to gdziez wale swoją żone a sąsiad niech sline łyka zazwyczaj jest spokój.
        • Gość: horpyna Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 00:33
          mirekagent napisał:

          > na ciebie działa ? bo ja mam to gdziez wale swoją żone a sąsiad niech sline ły
          > ka zazwyczaj jest spokój.

          Myślisz, że ślinę łyka? Jesteś tego pewien? Powiedział Ci? Wydaje mi się, że sąsiada może zirytować sam fakt hałasu, a nie jego powód. Sąsiad moze mieć sto razy lepszy seks od Ciebie, tyle, ze nie musi otoczeniu udowadniać, że jest dobry w łózku. Wystarczy, ze wie o tym jego kobieta i on sam.
      • Gość: goscgosc Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 08:53
        W skurniewicach mam za ścianą pseudonaukowca od kameli, założycielkę lokalnej sorbony! Młóci się nieomal z każdym naukowcem i to chleb spowszedniały. Rozśmiesza mnie zwyczajność i powszechność pytania przed ... "czy już siusiu zrobiłaś?" a młóci się i z tymi o pokolenie młodszymi!!! Stara, jara i gwiazda sorbony-antoniówki! Co na ten temat reidio M.?!
      • koham.mihnika.copyright a nie prosciej zapytac - nastepnym razem 19.02.11, 08:54
        jak bedzie pania brzuch bolec, to mam dzwonic po pogotowie?
        -przeciez mnie nie bolal.
        -ale stekala pani jak przy porodzie.... ciao.
    • hatake Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie 18.02.11, 10:03
      > Wolność człowieka kończy się się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego.
      > Ergo: możesz puszczać muzę z basami, rób balangi na cztery fajery, młóć swoją k
      > obitę - tylko w taki sposób, by nie inni tego nie słyszeli. I będzie cacy

      Stawiasz to w sposób binarny - a ta sytuacje jest przecież niejednoznaczna. Co jest ważniejsze? Wolnośc pary do uprawiania seksu, czy wola sąsiada do ciszy? Ile decybeli przeważy szalę? To nie jest proste do rozstrzygnięcia.

      Żeby nikt sobie wzajemnie nie przeszkadzał w takiej betonowej puszcze, wszyscy musieliby się z niej wyprowadzić.
      • 3_po_3 Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie 18.02.11, 12:14
        Sytuacja jest jednoznaczna i określona przepisami od 22.00-6.00 obowiązuje cisza nocna. W ciągu dnia można pozwolić sobie na więcej. Jest to jakiś kompromis na pogodzenie wody i ognia, czyli czegoś nie do pogodzenia.

        A słyszeliście kiedyś sąsiadó w takiej akcji bo ja NIE mam jakichś dziwnych sąsiadów
        • pavulon78 Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie 18.02.11, 12:22
          Czyli według ciebie normalni są tylko ci którzy bzykają się w kompletnej ciszy i w pozycji misjonarskiej, a reszta jest dziwna? Współczuję.
          • 3_po_3 Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie 18.02.11, 12:31
            Nie bierz się za wyciaganie wniosków bo Ci to nie wychodzi

            ogólnie koles nie interesuje mnie co robią moi sasiedzi jesli mi to nie przeszkadza poniał
            • Gość: burro Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: 85.222.116.* 18.02.11, 22:22
              ...ogólnie biorąc złamasek z ciebie kolego. I ciesz się, że nie mieszkasz blisko mnie, bo byś już dawno wróc ił do swojej wiochy
              • Gość: prałat Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.wroclaw.vectranet.pl 18.02.11, 22:41
                Jest złamasem, ale teraz ma trochę racji. Jak mają głośno w wyrze to niech się kopcą do 22 :)
                • hristoforos Zamieszkajcie po sąsiedzku u mnie! 18.02.11, 23:15
                  Ja mam słabych sąsiadów. Czasami "wariują" ,ale rzadko..:)
            • Gość: Wojtek Re: Seks po sąsiedzku głośno i po niemiecku IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 22:58
              Widzę, że masz rozsądne podejście, to coś opowiem z własnego doświadczenia: pojechałem kiedyś, jeszcze w XX wieku w polskie góry, zatrzymałem się w dość drogim i dobrym hotelu, sam bo kumpel nie dojechał, albo kasy na wyjazd nie zebrał. Przeniesiono mnie więc do innego pojedyńczego pokoju, zrobionego z podziału apartamentu. Za zamkniętymi drzwiami, które kiedyś były wewnętrznymi, w sąsiednim pokoju miałem parę używająca głośno w łóżku języka niemieckiego. Sznela, sznela, noch ajnmal, ja, jaaa, te klimaty. No myślałem że szlag mnie trafi. Żadna zazdrość. Miałem ze sobą radiomagnetofon, puszczanie własnej muzyki niewiele pomagało. A moj wyjazd z kolegą był zaplanowany po to, żeby jakieś ładne dziewczyny poderwać i zapraszać do siebie ... po jakimś czasie słuchając przymusowo od czasu do czasu zorientowałem się, że to Niemiec z Polką (szkolny niemiecki), która go obsługiwała, pewnie za zafundowanie hotelu, drogich nocnych dyskotek, obiadów w restauracji; jej odgłosy były głównie chyba dla satysfakcji klienta. Za dwa dni kiedyś rano, jak wychodzili, wyjrzałem za nimi z ciekawości, jak wyglądają. Musiałem z wielkim trudem odczekać chwilę, żeby odeszli dalej, żeby mnie nie usłyszeli - po czym dostałem ataku śmiechu i mając duży pokój autentycznie wyłem i tarzałem się ze śmiechu po dywanie. Powód: on 162, ona (ta głośna seksbomba) ze 155 cm. Dwa małe rozpustne króliczki :-))) za darmo bym jej do łóżka nie wpuścił, już nawet nie o wzrost chodziło, ale przeciętne walory ogółem. A do mnie wkrótce dołączyła zadbana zgrabna, bardziej długonoga (niz miłośniczka niemieckiej kasy) pani, noce i dnie były gorące, nawet od czasu do czasu góry przez okno oglądalismy. Nawet raz poszliśmy na spacer i ją wyturlałem w śniegu. I z powrotem do łóżka. Ja oczywiście płacić nie musiałem, poza tym takimi głupimi hałasami to sąsiadom nie szkodziliśmy. Niczego nikomu nie zazdrościłem, bo nie musiałem, ale na szczęście hałaśliwe króliczki zaraz wyjechały, bo jakby mi i mojej pani przeszkadzały, chyba bym wydusił albo wywalił te drzwi, związał i zakneblował. Jak by mi ktoś tak codziennie w mieszkaniu robił ... nie wiem, nie ręczę za siebie. Tak ze niekoniecznie brak aprobaty dla łóżkowych hałasów zza ściany to że ktoś starszy, pruderyjny czy zazdrości. Nie życzę wam, a nawet wrogom (oprócz paru) urlopu z kimś atrakcyjnym, a tu obok przez tydzień jak ww w temacie.
              • semihora Re: Seks po sąsiedzku głośno i po niemiecku 18.02.11, 23:09
                Gość portalu: Wojtek napisał(a):
                > ...

                Bo fantazja, bo fantazja, bo fantazja jest od tego... :P I bynajmniej nie chodzi mi o zabawę :P
                • Gość: Wojtek Re: Seks po sąsiedzku głośno i po niemiecku IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 23:31
                  Powiem szczerze, próbuję cię zrozumieć, ale zbyt lakonicznie i niezbyt przejrzyście jak dla mnie się wyraziłeś.
                  • Gość: mnm Re: Seks po sąsiedzku głośno i po niemiecku IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.11, 00:08
                    Wojtek - po prostu za smarkaty jesteś żeby zrozumieć ten dowcip... Trzeba mieć "pare" latek żeby załapać.

                    "Mydło wszystko umyje, nawet ... i ...."
        • enro_n Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie 19.02.11, 09:32
          Jednoznaczna ? Zdefiniuj proszę hałas. Najlepiej w decybelach.
          • Gość: mrarm Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.146.104.159.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.02.11, 17:20
            Nie da się w decybelach, to pojęcie względne. Jeśli ktoś twierdzi, że dźwięki mu przeszkadzają, trzeba iść na kompromis.
      • Gość: Marcc Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.broker.com.pl 18.02.11, 23:09
        jakie decybele?
        ... żyjąc w betonowej puszcze, słyszysz przecież jakie dźwięki do ciebie docierają od sąsiadów.
        Więc dokładnie wiesz co twoi sąsiedzi słyszą. Ta para też doskonale wie o tym, że bardzo dobrze ich słychać, pewnie ich to kręci, że wszyscy słyszą...
        • Gość: horpyna Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 00:25
          Otóż to! Chcą coś otoczeniu udowodnić? Tylko co? Wcięcie, wzięcie, przedsięwzięcie? Że jak inni wokół nie wydzierają się jak koty w rui, to na pewno nie mają seksu i orgazmów, a oni owszem?

          Moim zdaniem wiele par zwyczajnie nadinterpretuje. A już zwłaszcza młode panienki, które naoglądają się pornoli i drą japę profilaktycznie już pół godziny przed orgazmem, chociaż nic im się jeszcze nie dzieje. No, ale une chco uchodzić w oczach swoich partnerów za PRAWDZIWE KOBIETY. Tyle, że pół godziny drogie Panie, to orgazm trwa ale jedynie u świń. U ludzi to jest kilka do kilkunastu sekund max ;-)

          PS: Od niespełna 10 lat mieszkam w bloku, w którym mieszka większość par nomen omen ,,na ryku". Nigdy nie słyszeliśmy odgłosów seksu, nawet w lecie, gdy wszystkie okna są pootwierane. Sami tez się kochamy przynajmniej raz dziennie, a ściany mamy wyjątkowo cienkie. To jest kwestia kultury i szacunku dla współmieszkańców. Mówiąc krótko- Twój seks, to jest Twoja prywatna sprawa, otoczenie wcale nie ma obowiązku w nim uczestniczyć, zwłaszcza jeśli nie ma na to najmniejszej ochoty.Japę drzeć można na łonie przyrody.
          • Gość: dsas Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.acn.waw.pl 19.02.11, 07:37
            mowiac krotko: pierdzielisz farmazony. nawet wiecej: doksztalc sie bo glupka z siebie robisz. NIektorych odruchow, czy to w czasie seksu, czy jak nawet pajaka zobaczysz opanowac sie nie da. Niektorzy maja i ochote i potrzebe w czasie seksu byc glosno.
            • Gość: ;-) Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 08:48
              Gość portalu: dsas napisał(a):

              NIektorych odruchow, czy to w czasie seksu, czy jak nawet pajaka
              > zobaczysz opanowac sie nie da.

              Bzdury Waść prawisz aż zęby bolą. Gdyby to była prawda, to po nocach na osiedlach regularnie rozlegałoby się chóralne wycie i skiełczenie.

              A wszelkie fobie, w tym arachnofobia nie są normą. To się leczy.

              >Niektorzy maja i ochote i potrzebe w czasie sek
              > su byc glosno.

              A inni mają potrzebę i prawo nie słyszeć odgłosów miłosnych uniesień swoich sąsiadów, tak jak ta pani z artykułu. No i co?
    • Gość: pp Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkiej ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.11, 10:17
      heh :) jak przeczytałem tytuł tekstu, wiedziałem kto go napisał :)))
      co to kogo obchodzi w ogóle?
      • Gość: burro Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: 85.222.116.* 18.02.11, 22:25
        Gość portalu: pp napisał(a):

        > heh :) jak przeczytałem tytuł tekstu, wiedziałem kto go napisał :)))
        > co to kogo obchodzi w ogóle?


        No coś ty, Do cichodajek nikt nie ma pretensji:)
    • Gość: xxx Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.ydp.com.pl 18.02.11, 10:23
      polak nigdy nie zrozumie tego co napisałeś

      pozdr
    • Gość: Żenada, Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkiej ... IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 11:13
      GW bliżej Faktu.
    • Gość: H2O Chciałem napisać o kulturze osobistej, ale... IP: *.croy.cable.virginmedia.com 18.02.11, 11:45
      Polacy kultury osobistej nie posiadają.
      Człowiek kulturalny to nie ten co chodzi na koncerty czy do kina - ale ten który żyje tak by nie utrudniać życia innym... ale, po co tłumaczyć. Jak się tego nie wie, to już nic nie pomoże.
      Z drugiej strony, jak się mieszka w slumsach (blokowiska) to nie można wymagać od sąsiadów kultury...
      • Gość: xxx Re: Chciałem napisać o kulturze osobistej, ale... IP: *.ydp.com.pl 18.02.11, 17:14
        popieram
        • Gość: stoprocent Re: Chciałem napisać o kulturze osobistej, ale... IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.02.11, 22:30
          również popieram - winne są obie strony: zrzędząca 'podejrzana' starsza pani oraz ta młoda para - rozwiązaniem, o ile byłoby to możliwe - byłby seks przed 22.00. Wtedy szanowna emerytka miałaby upragnioną ciszę nocną, a para 'możliwość' spokojnego i niczym niezmąconego współżycia.

          Niektózy tak mają, że lubią sobie pokrzyczeć przy bzykaniu. Niektórzy mają małe dzieci, które głośno ryczą po nocach, a matka tarabani garami w poszukiwaniu butelki na mleko. Pierwsza sytuacja jest powszechnie uważana za 'amoralną' bo dotyczy tematu 'tabu' i co za tym idzie 'całego tego złego'... druga sytuacja, choć bardziej powszechna i powtarzalna (co noc przez pół roku to i byk by nie dał rady 3-4 serie pociągnąć) nie budzi żadnych (negatywnych) emocji, bo dziecko MA PRAWO ryczeć w nocy. Natomiast podczas kochania się NIE MAM PRAWA głośniej jęknąć czy popchnąć (bo łóżko skrzypi albo wali o ścianę)...

          Społeczeństwo zbiedniałej klasy średniej niestety w pogoni za własnym mieszkaniem zgubiło gdzieś WSZELKIE elementy kultury i wyrozumiałości wobec innego człowieka (wyścig szczurów ma takie efekty?). Teraz na blokowiskach są młodzi ludzie bez przyszłości, którzy przesiadują na ławkach czy w pobliżu klatek schodowych (niekiedy w środku klatek aby się ogrzać). Ich rodzice nawet własnych dzieci wychować nie potrafili, teraz mają natomiast pretensje do młodych, że 'mają' jakiekolwiek sukcesy w życiu prywatnym.

          Polska małomiasteczkowość zamknięta w betonowej dżungli niczym biali w południowo-afrykańskim gettcie. Niby wszyscy się lubią, ale każdy każdemu oczy wydrapie.
      • yola13 Re: Chciałem napisać o kulturze osobistej, ale... 18.02.11, 23:23
        Gość portalu: H2O napisał(a):

        > Polacy kultury osobistej nie posiadają.
        > Człowiek kulturalny to nie ten co chodzi na koncerty czy do kina - ale ten któr
        > y żyje tak by nie utrudniać życia innym... ale, po co tłumaczyć. Jak się tego n
        > ie wie, to już nic nie pomoże.
        > Z drugiej strony, jak się mieszka w slumsach (blokowiska) to nie można wymagać
        > od sąsiadów kultury...

        najgorsze w tym wszystkim jest to ze ci ktorym wydaje sie ze sa aniolami i godni nasladowania i wydaje im sie ze nie popelniaja zadnych bledow i chca pouczac innych, tak naprawde na codzien kloca sie, zrą, donoszą, plotkują i sa zwykłymi złosliwymi ludzmi, ale widac tak juz musi byc na tym swiecie
        • Gość: buahahaha Ty sie yolka nie wypowiadaj o kulturze:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.11, 23:41
          Bo to tak, jakby slepy o kolorach gadal:)
      • Gość: taka prawda Re: Chciałem napisać o kulturze osobistej, ale... IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.11, 06:10
        bloki to nie slumsy. slumsów nie widziałeś chyba - starych ruder bez c.o. często z piecami węglowymi i zamieszkałym tam elementem wszelakim. zapraszam na stalową popatrzeć na slumsy.
    • Gość: Gość Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkiej ... IP: *.platan.pl 18.02.11, 11:59
      "Od miesiąca ma nową dziewczynę. - No cóż, faktycznie często się kochamy - przyznaje z uśmiechem." - z poprzednią częstotliwość bzykanka się zmiejszyła, więc musiał wymienić na nową. Ciekawe kiedy kolejna wymiana.
    • marianna1789 Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkiej ... 18.02.11, 13:47
      Artykuł 221 kodeksu postępowania karnego? Decybele?? Gruba przesada: nie myślę, by odgłosy miłosnej rozkoszy, dochodzące zza ściany, przekraczały obowiązujące normy hałasu. Po co od razu straszyć sankcjami karnymi za przyjemności w sypialni?
      A panu Tomkowi chyba nic by się nie stało, gdyby udał się do sąsiadki z czekoladkami i próbował załagodzić konflikt. Starsi, samotni ludzie najczęściej potrzebują zwykłego uśmiechu, życzliwego, nawet przelotnego kontaktu, poczucia, że ktoś jeszcze o nich pamięta. Przecież pani sąsiadka też kiedyś była młoda i zakochana.
      • Gość: as Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: 89.174.250.* 18.02.11, 14:01
        a owszem, przekraczają, nie każdy ma ochotę tego słuchać, jak chcą to niech robią po cichu (u mnie i tak słychać jak się tarmoszą ale zabronić całkowicie się nie można). Hałas to hałas nie ma znaczenia źródło. Ciekaw co by było gdybym puszczał w nocy Wagnera. Piękna muzyka i chyba każdy powinien to docenić.
      • Gość: Ax222 Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: 213.192.80.* 18.02.11, 15:03
        Swego czasu przeszkadzali mi sąsiedzi urządzający balangi do 3-4 w nocy.
        Raz, obudzony o 1.00 głośną muzyką, poszedłem do nich z prośbą o uciszenie się.
        Reakcja?
        Śmiech i wyzwiska.
        Skutek?
        Jak zaczęła się następna impra, nie prosiłem, nie negocjowałem, tylko wyciągnąłem telefon i wybrałem 112.
        Wystarczyło kilka krótkich słów panów w mundurach i balangi się skończyły.
      • Gość: Ja Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.aster.pl 18.02.11, 22:57
        > Artykuł 221 kodeksu postępowania karnego? Decybele?? Gruba przesada:

        Nie przesada, tylko Michnik zatrudnia profanów :).

        > Artykuł 221 kodeksu postępowania karnego mówi,
        > że za porę nocną uważa się czas od godziny 22 do 6.

        Tylko jeśli chodzi o rewizję. Tzn. że nie wolno przeprowadzić przeszukania w tych godzinach, hałasować za to wolno. Chyba, że zabrania tego starut Spółdzielni, Regulamin mieszkańców, albo inny akt niższego rzędu. Dosłownie to brzmi tak:

        Art. 221. § 1. Przeszukania zamieszkałych pomieszczeń można dokonać w porze nocnej tylko w wypadkach nie cierpiących zwłoki; za porę nocną uważa się czas od godziny 22 do godziny 6.
        § 2. Przeszukanie rozpoczęte za dnia można prowadzić nadal mimo nastania pory nocnej.
        § 3. W porze nocnej można przeszukać lokale dostępne w tym czasie dla nieokreślonej liczby osób albo służące do przechowywania przedmiotów.
      • Gość: www albo stara UBecja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 14:39
        marianna1789 napisała:

        > Artykuł 221 kodeksu postępowania karnego? Decybele?? Gruba przesada: nie myślę,
        > by odgłosy miłosnej rozkoszy, dochodzące zza ściany, przekraczały obowiązujące
        > normy hałasu. Po co od razu straszyć sankcjami karnymi za przyjemności w sypia
        > lni?
        > A panu Tomkowi chyba nic by się nie stało, gdyby udał się do sąsiadki z czekola
        > dkami i próbował załagodzić konflikt. Starsi, samotni ludzie najczęściej potrze
        > bują zwykłego uśmiechu, życzliwego, nawet przelotnego kontaktu, poczucia, że kt
        > oś jeszcze o nich pamięta. Przecież pani sąsiadka też kiedyś była młoda i zakoc
        > hana.

        albo stara UBecja
    • Gość: em Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.ip.netia.com.pl 18.02.11, 14:02
      "Może i jesteśmy przy tym trochę głośni, ale gdzie - jak nie we własnym domu - człowiek może mieć trochę wolności?"

      No właśnie, drogi panie. Nocnymi wrzaskami zabierasz sąsiadowi prawo do wolności w jego własnym domu. Motywowanie odbierania drugiej osobie wolności prawem do własnej wolności to zwykła HIPOKRYZJA.
      • kamel_65 Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie 18.02.11, 20:51
        To co? Ma iść do hotelu czy motelu, żeby pobzykać się z własną dziewczyną?
        To już lekka przesada.
        • Gość: EM Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: 82.113.99.* 18.02.11, 22:25
          > To co? Ma iść do hotelu czy motelu, żeby pobzykać się z własną dziewczyną?
          > To już lekka przesada.

          Nie, ale moze nie do konca robic to w sposob uprzykrzajacy innym ludziom zycie. Wolnosc osobista konczy sie tam, gdzie sie zaczyna wolnosc innego czlowieka.

          zeby nie bylo, tez mi sie zdarzalo wrocic z dziewczyna nad ranem do domu i nie do konca zaraz zasnac. Ale nie robilem tego nagminnie i z premedytacja. Tak samo ja tolerowalem czasami stukanie mlotkiem u sasiada w niedzielne popoludnie. Jesli nie zdarzalo sie co tydzien.
          • Gość: ToKu Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.olsztyn.vectranet.pl 18.02.11, 22:42
            Tak się składa, że sąsiad w niedzielne popołudnie zgodnie z prawem majstrować co tydzień.

            • Gość: Albi Tak się składa, że nie. IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 23:35
              Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,
              podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
              § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu,
              podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
              § 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne.
              • Gość: xki Re: Tak się składa, że nie. IP: *.net.pulawy.pl 19.02.11, 08:03
                tak, tylko mieszkanie nie jest, wbrew pozorom, miejscem publicznym...
                • Gość: ewa22 Tomku podaj do sądu budowniczych i zarządaj odszko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 14:43
                  Tomku podaj do sądu budowniczych i zarządaj odszkodowania za to, że z Twojego mieszkania zrobili miejsce publiczne a babcie za nękanie niechcianymi listami
              • enro_n Re: Tak się składa, że nie. 19.02.11, 09:36
                Gość portalu: Albi napisał(a):

                > Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój
                > , porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu public
                > znym,
                > podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
                > § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza
                > się go, będąc pod wpływem alkoholu,
                > podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
                > § 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne.

                Podaj mi definicję prawną spokoju, hałasu, ciszy.
        • Gość: gosc portalu Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.dsl.bell.ca 19.02.11, 09:13
          Wystarczy sasiadce zafundowac tlumik zamiast czekoladek i po problemie. SPOKO.
    • hollowcat sąsiedzi zazdroszczą i tyle 18.02.11, 14:31
      inaczej się nie da tego nazwać :D
      • kamel_65 Re: sąsiedzi zazdroszczą i tyle 18.02.11, 20:52
        Zapomnieli jak to oni się zabawiali w swoim wieku.
        Tylko, że wtedy to było w postaci toreb na głowach, zgaszonym świetle i pod kołdrą, bo przy świetle to grzech.
      • gonia28b też tak myślę :) 18.02.11, 22:48
        ja to bym od razu poszła i się zapytała jak ci państwo to robią?????? i swój podziw wyraziła :)
        hahahaha..... też bym tak chciała! :D
      • sylwia.forum Re: sąsiedzi zazdroszczą i tyle 18.02.11, 23:45
        Zapewniam Cię, że niekoniecznie. Miałam takich sąsiadów i było to naprawdę uciążliwe, jak o 2 czy 4 w nocy budziły mnie krzyki i stuki, już nie mówiąc o podobnej aktywności po kilka razy w ciągu dnia. Wrażenie równie męczące, jak szczekający pies piętro niżej. Szczekania chyba nie zazdroszczę, prawda?
      • Gość: Phi Re: sąsiedzi zazdroszczą i tyle IP: *.home.aster.pl 18.02.11, 23:48
        Taa zazdroszczą tym co mogą się wyspać.
      • prababka44 Re: sąsiedzi zazdroszczą i tyle 19.02.11, 00:04
        Czego zazdroszczą ?
        Prymitywnych i prostackich jęków i obijania ścian kończynami ?
        żałosne :))
        • enro_n Re: sąsiedzi zazdroszczą i tyle 19.02.11, 09:38
          prababka44 napisała:

          > Czego zazdroszczą ?
          > Prymitywnych i prostackich jęków i obijania ścian kończynami ?
          > żałosne :))

          To jest jakaś bardziej dystyngowana wersja seksu ? Zgodna z savoir vivre itp. ?
          • Gość: Travel Re: sąsiedzi zazdroszczą i tyle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 09:44
            Na przykład bez obijania ścian kończynami ? ;-)
          • Gość: ewa22 kotku idź do lekarza i to natychmiast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 14:46
            na głowę
            • Gość: Travel Acha, uderz w stół, a nożyce się odezwą :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 15:42
    • Gość: hieronim Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkiej ... IP: 213.192.66.* 18.02.11, 14:33
      ja niedawno byłem stroną takiej sytuacji. nowowprowadzony sąsiad ma kobietę bardzo głośną, na tyle, że oglądając wieczorem film w tv było ich wyraźnie słychać. seks jednak uprawiali o różnych porach dnia i nocy. w końcu nie wytrzymałe i zastukałem do ich drzwi w środku "akcji". uprzejmie poprosiłem o zrozumienie nas i zmniejszenie "ściszenie" odgłosów. na szczęście podziałało.

      a słuchanie takich dźwięków przy posiłku, czy jak masz gości jest MAŁO komfortowe.
      rozumiem zatem problem
      • shigella Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie 18.02.11, 23:31
        Gość portalu: hieronim napisał(a):

        > ja niedawno byłem stroną takiej sytuacji. nowowprowadzony sąsiad ma kobietę ba
        > rdzo głośną, na tyle, że oglądając wieczorem film w tv było ich wyraźnie słycha
        > ć. seks jednak uprawiali o różnych porach dnia i nocy. w końcu nie wytrzymałe i
        > zastukałem do ich drzwi w środku "akcji". uprzejmie poprosiłem o zrozumienie n
        > as i zmniejszenie "ściszenie" odgłosów. na szczęście podziałało.
        Niestety nasze bloki to tragedia - slychac dokladnie wszystko.
        IMO sposobem na to jest tolerancja i reagowanie na solidne naruszenia ciszy nocnej (spacyfikowalam tylko ludzi puszczajacych o drugiej "Antos na harmonii gra").
        Ja nie reaguje na bawiace sie dzieciatka sasiadow zza prawej sciany i dyskutujacych problemy malzenskie (na zmiane z womitowaniem nad ranem) sasiadow zza lewej sciany.
        W zamian za to oczekuje tolerancji dla podobnego poziomu halasu z mojej strony ;)
    • Gość: śpioch Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.chelmnet.pl 18.02.11, 17:53
      Proponuję kupno zatyczek na Przymorzu na ulicy Lęborskiej 3.
      Można kupic hurtowo, co się opłaca. Ja tam kupuję i śpię spokojnie pomimo hałasów piętro wyżej :D
      • Gość: tja. Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: 89.204.154.* 19.02.11, 10:18
        po pierwsze, to niebezpieczne: okrzyków o pożarze też nie usłyszysz. albo jak ktoś ci wejdzie do mieszkania nieproszony.

        po drugie, budzika też nie słyszysz, a niestety, nie wszyscy mogą spać do oporu, aż sami z siebie się obudzą.
        • Gość: śpioch Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.chelmnet.pl 19.02.11, 16:44
          tak się składa że mieszkam z rodziną więc ktoś mnie obudzi gdyby coś się miało zdarzyć

          mam taki budzik że słyszę :)
    • Gość: samarytanin Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.mlyniec.gda.pl 18.02.11, 21:38
      a ja tam bym chetnie posluchal jak ktos komus robi dobrze..... tyle agresji, jadu i falszu na codzien jest na ulicach, ze milo jest na sama mysl gdy ktos komus robi dobrze i nie ma znaczenia czy chodzi o pierwszorzedne rzniecie, ustapienie miejsca w autobusie, czy wpuszczenie auta w korku..... zawsze taki dobry uczynek sprawia, ze sie usmiecham.... lecz niestety mieszkan w nowym bloku i mam calkiem niezle izolowane akustycznie sciany
      • Gość: junak Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.tktelekom.pl 19.02.11, 09:45
        Jak nie musisz wstawać o 4 rano do pracy to wyspać możesz się kiedy chcesz,ale nie wszyscy mogą spać w ciągu dnia,są tacy co mogą spać tylko nocą bo w dzień pracują.
    • Gość: insp. Pront co za czasy IP: 80.50.155.* 18.02.11, 22:16
      nawet ru... się nie da
    • Gość: zzz Mieszkanie wyciszyć IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.11, 22:17
      albo chociaż sypialnię - "problem" rozwiązany. Niestety, jak chce się mieszkać w bloku trzeba się ograniczać co do hałąsu, albo chociaż się nie wydzierać podczas stosunku.
    • Gość: << Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkiej ... IP: *.pool.mediaWays.net 18.02.11, 22:18
      masz racje rżnij to bo po to to jest a innych olej ..
      • Gość: ddd Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.182.30.147.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.02.11, 22:25
        Ja też nie wierzyłam w głośny seks sąsiadów, dopóki kobieta kilka razy w nocy nie obudziła mnie po prostu wrzaskiem. Nawet się zestresowałam, bo wybudzona ze snu myślałam, że po prostu kogoś biją lub mordują. Teraz się z tego śmieję, ale wtedy w nocy po kilku razach, z przerwami miałam dość. Tym bardziej, że dzieci też oczywiście się wybudzały.
        • Gość: pop Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 23:08
          Wniosek z tego takim że nie wiesz co to prawdziwy seks. Dziecko masz ale przyjemności nie zaznałaś.
          • Gość: gosc Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.tktelekom.pl 19.02.11, 09:13
            jakby jej było dobrze to by nie musiała jęczeć, więc się nie wymądrzaj znawco kobiet
            • Gość: maruti Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 10:24
              jak krzyczy to najwyrazniej tak jej lepiej, wiec sie nie wymadrzaj znawco kobiet.
    • Gość: pipi w domach z betonu nie ma wolnej miłości IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.11, 22:21
      ...........
    • Gość: ... u mnie to samo IP: *.is.net.pl 18.02.11, 22:23
      tylko zamiast anonimow to ci z gory wala w sufit, a ci z dolu dzwonia domofonem w srodku akcji :) w oczy nikt mi nic nie powie - i dobrze, bo jestem bezwstydnym typem i jak mi zapukaja do drzwi to otworze z golym ch*jem i kaze sie wynosic.

      na szczescie niedlugo sie stad wyprowadzamy :)
      • Gość: elo jakbys mi otworzyl z golym fiutem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.11, 23:51
        to bym ci powiedzial:

        'no, no - widze ze malutki - ale za to szatan....'
    • 1stanczyk Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkiej ... 18.02.11, 22:24
      www.youtube.com/watch?v=Y2qS_eHNIA8
      • Gość: Gandzialf Re: Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkie IP: *.128.106.51.static.crowley.pl 18.02.11, 22:55
        Wspaniale dobrany do tematu utwór muzyczny : )
    • Gość: Prawo do orgazmu Trochę ciszej, kochanie. Czyli seks w wielkiej ... IP: *.pools.arcor-ip.net 18.02.11, 22:25
      W starszym wieku tez mozna miec orgazmy, tylko trzeba tego chciec i sie odprezyc. Lewa reka do dziurki a prawa na lectaczke starsza pani. I niech bedzie pani wdzieczna za odglosy przyjaciolce Tomka.
    • Gość: inny U mnie ta sama polska kołtuneria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.11, 22:25
      zatruwa mi życie. Często kocham się ze swoim partnerem, a ta dzicz wali po ścianach żebym (cytuję) "polazł na śmietnik i lumpom obciągał fallusy, bo tam jest moje miejsce". Chołota i tyle.
      • Gość: kiki No ale o co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.11, 23:53
        przeciez w sumie to maja racje....
      • Gość: Pytający Re: U mnie ta sama polska kołtuneria IP: *.aster.pl 19.02.11, 02:35
        Co to jest "chołota", bo w słowniku takiego słowa nie znalazłem?
    • Gość: Inżynier Budownictwo pozdrawia architekturę IP: *.rev.stofanet.dk 18.02.11, 22:26
      Ten pan architekt udzielajacy swojej opinii odnośnie fizyki budowli nt. dźwięku powinien powrócić na studia i przypomnieć sobie szczegóły jak 'airborne sound wave' jest przenoszona pomiędzy kondygnacjami poprzez ciężkie betonowe elementy stropów. I czym się różni Impact sound od Airborne sound i które bardziej się nadaje do scharakteryzowania natury dźwięków opisanych w artykule...
      Takie bzdury wypisywać... Wstyd...
    • p_e_o_w_i_e_c News na pierwszą stronę portalu 18.02.11, 22:27
      Gazeta.pl dno i siedem metrów mułu.
      • Gość: gość A o Kydryńskim cicho, sza... IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 22:32
        A o Kydryńskim cicho, sza...
      • Gość: jkk Re: News na pierwszą stronę portalu IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 22:32
        nic dodac, dno
        • k.szczepanczyk Dno, dno, dno................ 19.02.11, 00:41
          Czy ktoś wie, czy można ustawić pocztę na gazeta.pl w ten sposób, że po wylogowaniu się nie będę musiał widzieć tej strony (tzn. głównej gazeta.pl)?
          Z dwojga złego wolę już efakt.pl
    • Gość: Eva Na zdrowie panie Tomku :DDD IP: *.cdma.centertel.pl 18.02.11, 22:31

      • Gość: ogorasek Re: Na zdrowie panie Tomku :DDD IP: *.147.208.246.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.02.11, 22:46
        Wolę sąsiadów kopulujących, niż imprezujących. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka