ukrywka74
24.03.11, 13:05
rozczarowałam sie bardzo postawą ikea. 16 marca był u mnie serwisant do materaca sultan który kupiłam 4 lata temu (przetarł się materiał obiciowy i wystają metalowe elementy oraz marszczy się gąbka) serwisant uznał reklamację i powiedziałam że mamy sie zgłosić so sklepu aby sfinalizować reklamację. poczytałam sobie warunki gwarancji na str. ikea („jeśli ikea już nie prowadzi sprzedaży danego produktu, to w takim przypadku ikea zapewni odpowiedni zamiennik. decyzja o tym, co jest odpowiednim zamiennikiem należy wyłącznie do ikea i zależy od własnego osądu ikea.”) i pojechałam. 21 marca pojawiałam sie w sklepie i po rozmowie z pracownikiem sklepu dowiedziałam się że "odpowiednik zamiennik" jest w cenie 895 zł, a ja za swój materac zapłaciłam 4 lata temu 445 zł, i jak chce to mogę sobie dopłacić różnicę (ciśnienie skoczyło mi chyba do 200) a jak nie to mogę odstąpić od umowy i oddadzą mi kasę!!! powiedziałam mu że to nie z mojej winy ceny materacy tak wzrosły i że ja nie chcę od nich nic więcej niż to co mi się należy i żeby się wywiązali z umowy i warunków gwarancji więc on znów, że mogę "odstąpić od umowy" jak mantrę. gościu chciał chyba żebym reklamowała materac korzystając z ustawy "niezgodności towaru z umową" ale jako kupujący mam prawo wyboru i korzystam z ich warunków gwarancji w których nie mam mowy o zwrocie kasy!! dają na materace 25 lat gwarancji a jak coś się zepsuje to umywają ręce!! a więc nie odpuszczam dziś wysyłam oficjalne pismo do działu reklamacji w sklepie i do warszawy, i czekam na odpowiedź
czy ktoś z miał podobne problemy?