Gość: ekololek
IP: *.imp.gda.pl
21.11.12, 14:19
Dlaczego ma byc niby przyjaźniej dla środowiska????
Mieszkańcy blokowisk do tej pory płacili własnie w systemie ,ryczałtowym ( tym lepszym zdaniem twórców reformy) Ponieważ oni płacili ryczaltem w swoich spółdzielniach i wspólnotach to nie mieli bezposrednich bodźców finansowych do podrzucania swoich śmiecu komu innemu. I rzeczywiście to do spółdzielczych smietników były podrzucane smieci np z domków jednorodzinnych ale nie na odwrót. Ministerstwo Środowiska wymyśliło bubel szumnie zwany rewolucja smieciową ,który miał raz na zawsze skończyć z podrzucaniem smieci przez kogokolwiek komu kolwiek. Tyle ,ze Ministerstwo tworząć zapisy ustawy narzuciło gmina istnąkwadraturę koła czyli cos co jest z założenia niemozliwe.
Po pierwsze według wyliczeń Lisickiego rewolucja ukarze właśnie mieszakńców blokowisk bo im wzrosnie opłata zaraz na starcie rewolucji o 200% ( w odniesieniu do smieci komunalnych zmieszanych czyli takich jak obecnie są wywozone) i 100% do smieci posegregowanych w systemie mokre suche.. Natomiast tym podrzucającym z domków opłata lekko spadnie- nagroda za wytrwałość w podrzucaniu smieci.
Ale Ale to nie wszystko. Założeniem reformy jest wszyscy płaca tak samo ,żeby nie oplacało się podrzucac . Czyli nie wazne ile kto s\śmieci wyprodukuje i tak zaplaci tyle samo , a gmina i tak wszystko wywiezie. lacimy i nie liczymy smieci. Tyle ,że w ustawe wpisano równiez koniecznośc zróżnicowania opłat za smieci posegregowane i nie. W Gdańsku chodzi jedynie o segregacje w systemie dualnym. Żeby róznicowac oplatę za smieci mokre i suche to jednak ktoś musi te smeici policzyć ,zby było wiadomo ile policzyc tak jak za suche ,a ile tak jak za mokre. W tym momencie czar nieliczenia śmieci pryska. Pryska równiez czar braku motywacji podrzucania