Dodaj do ulubionych

Policjanci spowodowali wypadek drogowy

IP: *.daxnet.no 29.09.04, 22:49
Bagatelna sprawa nie warta prokuratorskiego sledztwa. Prokuratura i policja
niech sie zajmie sciganiem przestepcow.
Obserwuj wątek
    • Gość: freesmokers Re: Policjanci spowodowali wypadek drogowy IP: *.system / *.system-net.pl 30.09.04, 08:09
      policja nigdy nie była winna oni zawsze są niewinni tylko ludzie cywilni zawsze
      zawodzą.Prokuratura nic tu nie poorze policja zaczyna coraz częściej nadużywać
      swoich praw dla mnie policjant to kawał dziada reszta szmata jak to mówią HWDP
      • Gość: wojtek Re: Policjanci spowodowali wypadek drogowy IP: *.limes.com.pl 30.09.04, 09:44
        sam jestes szmaciarzem wypisujac takie bzdury
    • Gość: WWalker Re: Policjanci spowodowali wypadek drogowy IP: 213.77.9.* 30.09.04, 08:57
      Nie może być tak, żeby policjant po pierwsze wykazywał kompletny brak
      odpowiedzialności a po drugie kłamał. Swoim zachowaniem po wypadku ci panowie
      tylko potwierdzili swoją niedojrzałość i brak podstawowych cech, których
      uczciwy obywatel wymaga od policjanta. Wg mnie powinni poszukać sobie innego
      miejsca pracy, chyba że sumienie ich ruszy i uznają swoją winę.
      A jeśli nie...
      Widziałem oba samochody, bo przejeżdżałem tamtędy 10 minut po wypadku. Świadków
      takich jak w artykule było więcej - wszyscy czekający na autobus linii 124
      którzy akurat patrzyli w stronę świateł. Do kierowcy autobusu stojacego na
      czerwonym dotrzeć nie będzie trudno. Poszkodowany był ławnikiem. Media dotarły
      do sprawy niemal natychmiast i patrzą na ręce prowadzącym śledztwo. Wszystko
      przemawia za tym, że tym razem nie będzie łatwo wywinąć się prostymi kłamstwami.
      Funkcjonariusze byli młodzi - czy szychom w gdańskiej policji opłaci się
      nadstawiać karki i uruchamiać koneksje z prokuraturą żeby ich kryć?

      A panu który napisał "bagatelna sprawa" powiem tylko tyle:
      gdyby maluch jechał odrobinę szybciej lub policja odrobinę wolniej, to szybszy
      i cięższy polonez wjechałby w malcha a nie odwrotnie - ławnik zginąłby wtedy na
      miejscu. Okruchy sekund zdecydowały, że policjanci nie są nieumyślnymi
      zabójcami (z czego powinni się bardzo cieszyć). Okruchy sekund zdecydowały o
      tym, że mam jeszcze ojca...

      WWalker
      syn ławnika
      • Gość: ko Re: Policjanci spowodowali wypadek drogowy IP: *.chello.pl 30.09.04, 09:40
        Moze cos sie wareszcie zmieni. Przeciez to nagminne przypadki, mieszkam w
        Sopocie i znam tu takie dwa w ciagu ostatnich lat. W dochodzeniu policjanci
        zawsze biora strone swoich kolegow, bo jak tu sie nie solidaryzowac - "przeciez
        mi tez sie moze to przytrafic"
        • Gość: Jak długo ? Re: Policjanci spowodowali wypadek drogowy IP: 62.233.233.* 30.09.04, 09:43
          Tak długo, aż barany i półinteligenci przestaną pracowac w naszej policji
          (przez małe p). A kretynom z zielonego poloneza gratuluję, w końcu się
          doigrali...:) Juz my znamy "panów z zielonego poloneza".. hehehehehehe...
          Ciekawe w co sie przesiada, a moze gdansk ma nieoznakowane tylko zielonki...?
      • Gość: Darek Re: Policjanci spowodowali wypadek drogowy IP: *.crowley.pl 30.09.04, 11:08
        A może Ci Policjanci też są ojcami. Dlaczego Pan twierdzi,że jest to wina
        Policjantów. Może jednak to wina Pana ojca. I to on wykazuje kompletny brak
        odpowiedzialności. Jest ławnikiem to wiele tłumaczty. Kto ma większe układy i
        znajomości? Dwóch młodych policjantów czy ławnik z Prokuratury Okręgowej.Nie
        wyrokowałbym w tej sprawie.Skoro było tylu świadków na pewno będą
        bezstroni.Poczekajmy.
        • Gość: WWalker Re: Policjanci spowodowali wypadek drogowy IP: 213.77.9.* 30.09.04, 11:19
          Wie pan kim są ławnicy? Ubodzy ludzie, często bez stałej pracy, którzy chcą
          zarobić parę dodatkowych groszy, jeżdżą 15letnimi maluchami i nie mają żadnych
          koneksji a posiadają jedynie (co jest wymaganym kryterium na ławnika)
          nieposzlakowaną opinię publiczną. To chyba jednoznacznie odpowiada na
          postawione przez pana pytanie (zawierające krzywdzącą sugestię) kto ma większe
          układy i znajomości.
          A "wyrokowanie", jak pan je nazywa, o winie oparłem przecież również na relacji
          bezstronnego świadka, którego cytuje Gazeta. I oczywiście z nadzieją czekam na
          następnych świadków. Pozdrawiam

          WWalker
          syn poszkodowanego
          • Gość: Wojtek Re: Policjanci spowodowali wypadek drogowy IP: *.limes.com.pl 30.09.04, 12:25
            Dlaczego zaraz sprowadzacie panowie wszystko do jednego mianownika.Sledztwo
            wykaże kto zawinił.Od razu za wszystko wini sie policje,codz wypadki zdarzaja
            sie niestety wszystkim bez wyjątku.Jak ich nie ma to sie narzeka jak coś sie
            przypadkiem stanie to od razu sie obsmarowuje bo tak najprosciej a nie
            zapominajmy ze na piknik to oni nie jechali..tylko do ujawnionego zabójstwa,Gdy
            ich nie ma na czas to tez kazdy biadoli ze jest w tym kraju jak jest a
            bandytyzm kwitnie coz kazdy ma swoje zdanie na ten temat.Koguta na dachu mieli
            a ze pogoda licha..tak wyszło - nie wszystko da sie przewidziec.Sam stojac raz
            na czerwonym swietle zostalem uderzony przez kierowce ktory po prostu sie
            zagapił.Nie ma co generalizować.Wspolczuje panu bo wiadomo to jest ojciec i
            nikomu nie zycze czegos takiego ale to był nieszczesliwy splot okoliczności
            takie jest moje zdanie.
            • Gość: WWalker Chodzi tylko o uczciwe przyznanie się do winy... IP: 213.77.9.* 30.09.04, 13:09
              W całej rozciągłości się z Panem zgadzam: policjanci nie jechali na piknik,
              takie rzeczy się zdarzają etc. Gdyby po obu stronach wystąpiła prawdomówność
              wszyscy ucieszyliby się, że przeżyli, wrócili do domów i żadna gazeta nie
              miałaby o czym pisać.

              Natomiast to co mnie bulwersuje to ciąg dalszy, już PO wypadku - samochód jest
              skasowany, ojciec nie jest bogatym człowiekiem, my (zainteresowani) i
              świadkowie po prostu WIEMY jak było i nie potrzebujemy śledztwa do tego by
              zrobić szeroko zdziwione oczy na grubymi nićmi szyte WYMIGIWANIE SIĘ policjanta
              (!) od zapłacenia odszkodowania i przyznania się do rzeczy, które, jak sam Pan
              wspomniał, po prostu się zdarzają.

              Czy kierowca który najechał Pana stojącego na czerwonym świetle próbował na
              Pana zrzucić winę za to, oświadczając jakąś dla Pana oczywistą nieprawdę, na
              przykład że przed chwilą stał pan na innym pasie i zjechał pan na jego pas
              wpadając mu pod koła? Jak Pan zareagowałby, gdyby tak właśnie zrobił?

              Pozdrawiam
              WWalker
    • Gość: Magda Mnie mało nie przejechali! IP: 213.195.180.* 30.09.04, 09:52
      W zeszły roku policyjny samochód o mało nie przejechał mnie na przejściu dla
      pieszych przy zielonym dla pieszych świetle! Kierowca zwyczajnie się zagapił.
      Całe szczęście, że nie jechał szybko, bo napewno nie mogłabym dziś pisać tych
      słów.
    • Gość: ss spytaj milicjanta-on ci prawdę powie -spytaj milic IP: 195.116.62.* 30.09.04, 12:31
      janta - on ci wskaże drogę...
    • Gość: ZZ chłodne spojrzenie IP: *.top.net.pl 30.09.04, 14:01
      Kierujący pojazdem uprzywilejowanym ma prawo niezastosować się do sygnału
      świetlnego, znaku drogowego czy prawa pierwszeństwa POD WARUNKIEM ZACHOWANIA
      OSTROŻNOŚCI, czyli to on ponosi pełne ryzyko ewentualnego wypadku. Poza tym brak
      syreny powoduje, że nie był to pojazd uprzywilejowany. Inni uczestnicy ruchu
      mają obowiązek ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego ale to nie znaczy, że
      ZDĄŻĄ LUB BĘDĄ W STANIE TO UCZYNIĆ.
      Dlatego za wszystko odpowiada kierowca pojazdu uprzywilejowanego. Poza tym
      kierowanie pojazdem uprzywilejowanym wymaga dodatkowych kwalifikacji.
      • Gość: Endru_ Re: chłodne spojrzenie IP: *.leczkowanet / *.limes.com.pl 30.09.04, 21:06
        I tu sie z panem dokladnie zgadzam, wedlug przepisow drogowych samochod
        policyjny nie jadacy na sygnale nie jest pojazdem uprzywilejowanym, co oznacza
        ze zawinil.
    • Gość: tomstar Re: Policjanci spowodowali wypadek drogowy IP: 192.11.224.* 30.09.04, 15:37
      "Pędzący na czerwonym świetle nieoznakowany radiowóz..."
      Policja powinna wiedzieć, że na Alei obowiązuje ograniczenie do 50 km/h
      potwierdzane co chwila znakami drogowymi.
    • Gość: Prowokator Re: Policjanci spowodowali wypadek drogowy IP: *.jedwabne.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 15:53
      Pragnę przypomnieć podobną sprawę, która była opisywana na łamach GW kilka lat
      temu. Wówczas zginął człowiek. Radiowóz policyjny jechał bez świateł, świdkowie
      którzy to widzieli zostali oskarżeni o składanie fałszywych zeznań. Sprawa
      znalazła swój epilog w sądzie......
      CZY TERAZ BĘDZIE PODOBNIE????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka