Dodaj do ulubionych

ul. Jana Pawła II

12.05.02, 22:40
Czy jest w Trójmieście ulica albo plac im. Jana Pawła II?
Obserwuj wątek
    • flybylot1 Re: ul. Jana Pawła II 13.05.02, 06:07
      Nie wiem, ale to nie jest odpowiedz...
    • zoppoter Co za pytanie... 13.05.02, 09:03
      Toż pewno że jo... Ktoś miał wątpiwości?
      Ulica w Gdańsku częsciowo wykorzystująca dawny pas startowy tak się nazywa.
      W Sopocie prezydent Karnowski chciał przemianować Polną przy okazji wizyty papieża w Sopocie, ale
      na szczęście mieszkańcy to oprotestowali. Prezydent skomentował, że czuje się zawiedziony postawą
      tychże mieszkańców.
      A w Gdyni stoi pomnik papieża.

      Od lat trzydziestych XX wieku w Gdańsku, Sopocie i Gdyni honoruje się żyjące osoby nazwami ulic i
      placów. Najpierw był Adolf Hitler w Gdańsku i w Sopocie i Józef Piłsudski w Gdyni. Potem kolejno
      Stalin, Bierut. Gomułka też miał swoją ulicę w Sopocie zaszyfrowaną jako "20.Października". Końca
      tego zjawiska nie widać....
      • petelka Re: Co za pytanie... 13.05.02, 09:37
        Aleja Jana Pawła II na Zaspie. Przy tejże ulicy, obok kościoła, stoi również
        pomnik papieża.
        • zoppoter Re: Co za pytanie... 13.05.02, 09:40
          No prosze, to nawet Aleja... Tak trochę mało alejowata.
          Czyli, że pomniki papiezma w Trójmieście dwa...
      • lucy_z Re: Co za pytanie... 13.05.02, 10:14
        zoppoter napisał(a):

        >
        > Od lat trzydziestych XX wieku w Gdańsku, Sopocie i Gdyni honoruje się żyjące os
        > oby nazwami ulic i
        > placów. Najpierw był Adolf Hitler w Gdańsku i w Sopocie i Józef Piłsudski w Gdy
        > ni. Potem kolejno
        > Stalin, Bierut. Gomułka też miał swoją ulicę w Sopocie zaszyfrowaną jako "20.Pa
        > ździernika". Końca
        > tego zjawiska nie widać....

        Szokujące zestawienie.....
        Też uważam, że nie powinno się nazywać ulic nazwiskami osób żyjących. Dalej nie
        będę jednak komentować bo "zdzicha" rozesłała to po wszystkich forach i to mi się
        już nie podoba:(
        • zoppoter Re: Co za pytanie... 13.05.02, 10:20

          >
          > Szokujące zestawienie.....

          Ano właśnie. Ale jakoś nie przeszkadza ono (to zestawienie) tym, którzy te nazwy uchwalają...


          > Też uważam, że nie powinno się nazywać ulic nazwiskami osób żyjących.

          Zwłaszcza, że sam zainteresowany jednoznacznie potępił takie postępowanie.

        • sloggi Re: Co za pytanie...- do lucy_z 13.05.02, 10:24
          A co w tym złego, że rozesłała po wszystkich forum ?
          • lucy_z Re: Co za pytanie...- do lucy_z 13.05.02, 10:39
            sloggi napisał(a):

            > A co w tym złego, że rozesłała po wszystkich forum ?

            Sloggi:) Dlaczego nie dała do tego komentarza, po co jej to???
            Już tyle, w taki sposób jest rozsyłanych po wszystkich forach różnych
            prowokujących wątków przyznasz, że sam ten fakt powoduje, że mnie odrzuca od
            odpowiedzi :(((
            • sloggi Re: Co za pytanie...- do lucy_z 13.05.02, 10:50
              To jest bez prowokacji - czysta ciekawość. Aż tak Cię to dziwi ?
              Kiedyś jak zrobiłem akcję, żeby forumowicze z miast z trakcją tramwajową
              wypowiedzieli się o przyszłości tramwajów - zarzucono mi szpiegostwo na rzecz
              Min.Transportu, ankieterstwo itp.
              bez przesady.
        • zdzicha Re: Co za pytanie... 13.05.02, 23:16
          lucy_z napisał(a):

          > Szokujące zestawienie.....
          > Też uważam, że nie powinno się nazywać ulic nazwiskami osób żyjących. Dalej
          > nie będę jednak komentować bo "zdzicha" rozesłała to po wszystkich forach i to
          > mi się już nie podoba:(

          Przede wszystkim dzięki wielkie za wyczerpujące informacje dotyczące papcia.
          Rozesłałam to po wszystkich forach, bo łudze się, że gdzieś otrzymam
          odpowiedź: "nie ma" :)

          zdrv
          zdzicha
    • Gość: Giles Re: ul. Jana Pawła II IP: 62.154.238.* 13.05.02, 10:53
      zapomineiliscie o pomniku JP II przy kosciele sw brygidy.
      swoja droga ten wszechobecny i w duzej czesci dobrowolny kult jednostki
      pokazuje jak bardzo brakuje nam poczucia wlasnej wartosci i w jaki prymitywny
      sposob probujemy leczyc nasze kompleksy.
      • Gość: Green Re: ul. Jana Pawła II IP: *.big.pl / 172.16.1.* 13.05.02, 14:17
        A zainteresowany to potepil to tak samo zdecydowanie jak pedofilię wśród swoich
        pracowników - Zbrodnie nazwał "wielką szkodą" i "nadużyciem".

        • Gość: Giles Re: ul. Jana Pawła II IP: 62.154.238.* 13.05.02, 18:24
          zainteresowany to jezdzi po swiecie i OSOBISCIE wyswieca co sie da, byle nosilo
          jego imie i nazwisko. jakis przyklad? - alez prosze bardzo. kolegium im jp II,
          KUL Lublin, bodajze 1987 czy 88.

          • Gość: les1 Re: ul. Jana Pawła II IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 13.05.02, 20:37
            Masz racje Giles...
            Jakby ten "pierwszy" naprawde nie chcial tych holdow to na pewno by ich nie
            stawiali.... Woda sodowa...
            Ten co to wszystko zaczal, pisze prawdopodobnie "doktorat" w ktoryms z
            seminarow albo bada opinie publiczna...na zlecenie ...wiadomo kogo?
            Moim zdaniem, nazw z imieniem JP-2 jest stanowczo za malo...
            W kazdym miescie i miescinie towinno to wygladac tak:
            - glowny plac w jego imieniu !
            - ulice na polnoc, poludnie, zachod i wschod (od tego placu)...takze!
            - wszystkie szkoly (przy placu i ulicach), kina, bary, burdele itd....takze
            Wzmacniajmy jednosc w narodzie... nazywajmy wszystko tak samo!!!!!
            A moze by jeszcze zmienic nazwe Kraju na JP-2 ???
            Popieram jak najbardziej!!!!!!...
            Po tym co napisalem....czy otrzymam ta ULGE podatkowa??...
            • Gość: Krzysiek Re: ul. Jana Pawła II IP: *.brzezno.xlan.pl / 192.168.2.* 13.05.02, 21:16
              Gość portalu: les1 napisał(a):

              > Masz racje Giles...
              > Jakby ten "pierwszy" naprawde nie chcial tych holdow to na pewno by ich nie
              > stawiali.... Woda sodowa...
              > Ten co to wszystko zaczal, pisze prawdopodobnie "doktorat" w ktoryms z
              > seminarow albo bada opinie publiczna...na zlecenie ...wiadomo kogo?
              > Moim zdaniem, nazw z imieniem JP-2 jest stanowczo za malo...
              > W kazdym miescie i miescinie towinno to wygladac tak:
              > - glowny plac w jego imieniu !
              > - ulice na polnoc, poludnie, zachod i wschod (od tego placu)...takze!
              > - wszystkie szkoly (przy placu i ulicach), kina, bary, burdele itd....takze
              > Wzmacniajmy jednosc w narodzie... nazywajmy wszystko tak samo!!!!!
              > A moze by jeszcze zmienic nazwe Kraju na JP-2 ???
              > Popieram jak najbardziej!!!!!!...
              > Po tym co napisalem....czy otrzymam ta ULGE podatkowa??...

              Kolega aby nie przesadza? Wątroba boli, żółć przelewa się uszami, czy po prostu
              taka zwykła złośliwość i zła wola? Albo ignorancja?
              Też wkurza mnie kult jednostki, zwłaszcza w wykonaniu takich, co nauki tej akurat
              jednostki mają "głęboko". Ale - nie ośmieliłbym się zarzucać, że to z jego woli.
              Swego czasu opowiadał ks. Maliński (postać dla mnie b.wiarygodna), o reakcjach
              papieża na ten "kult". Przez pierwsze lata strasznie się wkurzał i zabraniał,
              jednak była to walka z wiatrakami. Nie rozumieli. W końcu machnął ręką, bo ileż
              można walczyć z ciemnotą.
              I ja mu się nie dziwię, i współczuję. Zwłaszcza, że oprócz ślepego uwielbienia
              bez żadnego rozumienia jego słów, musi jeszcze zbierac takie jadowite kwiatki jak
              powyżej.
              Gratuluję
              • Gość: les1 Re: ul. Jana Pawła II IP: *.mweb.co.za 13.05.02, 21:48
                Nic nie napisalem.."ze z jego woli..."
                Czytaj poprawnie.... mam wladze, wiec moge wymagac....te inne tlumaczenia to
                mozecz sobie o kanka rozwalic...
                Z reszta twojego postu sie zgadzam....prawie....
                Za duzo szkockiej szkodzi na watrobe...;-))
                • Gość: Krzysiek Re: ul. Jana Pawła II IP: *.brzezno.xlan.pl / 192.168.2.* 13.05.02, 23:43
                  Gość portalu: les1 napisał(a):

                  > Nic nie napisalem.."ze z jego woli..."
                  > Czytaj poprawnie.... mam wladze, wiec moge wymagac....te inne tlumaczenia to
                  > mozecz sobie o kanka rozwalic...
                  > Z reszta twojego postu sie zgadzam....prawie....
                  > Za duzo szkockiej szkodzi na watrobe...;-))

                  O jakiej władzy mówisz, w którym miejscu?
                  Przecież nie był w stanie wymusić zwrotu katedry w Przemyslu grekokatolikom, a co
                  dopiero zakazać nazw i figurek. W naszym pieknym kraiku każdy sobie rzepkę
                  skrobie, zwłaszcza ludzie spod znaku rozgłośni toruńskiej.
                  Co jest smuuutne.

                  Co jest "o kanka rozwalić"? ;-)

                  • Gość: les1 Re: ul. Jana Pawła II IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 13.05.02, 23:51
                    "kanka rozwalic" to jest taki nowy polski zwrot potoczny...
                    Sam jego nie moge zrozumiec...nie wspomne juz o pomyslodawy!!!...
                    Narobil jednak dobrego zamieszania....a to sie liczy...:)))
                  • Gość: les1 Re: ul. Jana Pawła II IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 14.05.02, 00:09
                    Nie byl w stanie???... Czy moze nie chcial sie narazac?!?!?!
                    Jako "wladza" ...mogl!!!!! ale nie chcial!!!...
                    Ma on taka sama "wladze" ja i ty masz w stosunku do polityki w polsce....
                    Cos w stylu: "Jak dlugo grasz nasza melodie..."!
                    Nie kazdy, niestety, jest kims w rodzaju Stalina.....
                    Czyli: nie wazne ugropowania - ja sie licze!!!!
                    Na to potrzeba odwagi!!!! (nie znaczy to wcale, ze jestem Stalina zwolennikiem!)
                    Wrecz - przeciwnie!!! Nie moge jemu, jednak odebrac sily woli i determinacji
                    oraz sily charakteru w dazeniu do osiagniecia swojego , wlasnego, celu!!!
                    Cos wiecej?
                    Polecam!!!!
                    NB: Gdyby JP-2 nie robil co "oni" chca to.....nastepny Papa, umarlby, w
                    sposob "naturalny" (otruty)... (jak wielu jego poprzednikow)!!!
                    Idz sie lepiej pomodl, za jego dusze.....
                    Tez to zrobie.... przed snem....

                    • flybylot1 Re: ul. Jana Pawła II 14.05.02, 06:36
                      Les, chrzanisz.
                      Papiez jest wielkim autorytetem moralnym, ze nie wspomne o jego wplywie na pewne zaszlosci w
                      dziejach tego swiata. Zaszlosci, dzieki ktorym nie stacjonuje w naszym (i nie tylko w naszym) kraju
                      Armia Czerwona. Nam, Polakom, potrzeba autorytetow. Takich jak Jan Pawel II. Czy zdajesz sobie
                      sprawe z tego, ze ogromna wiekszosc ludzi na ziemi za jego sprawa dowiedziala sie ze istnieje jakas
                      tam Polska? Dla naszego image w swiecie jest to postac ogromnej wagi - wiekszej niz Pilsudski,
                      Paderewski, Jan III Sobieski, Kosciuszko i Walesa razem wzieci.
                      A ze maluczcy stawiaja mu pomniki? Coz w tym zlego? Nienawidzisz kleru, Kosciola? Alez prosze
                      bardzo. Docen jednak wielkosc czlowieka, bo tak trzeba...
                      Pozdrawiam, Piotr
                      • Gość: Green Re: ul. Jana Pawła II IP: *.big.pl / 172.16.1.* 14.05.02, 11:03
                        Jasne - JPII wypedzil ruskich, obalil komune, zburzyl mur berlinski itd.
                        Przestan (z całym szacunkiem) bzdury opowiadac. Jakby sie Rosja nie zachwiała
                        to mógłby sobie przez resztę pontyfikatu robić co by chciał i tak by się nic
                        nie zmieniło. A co do autorytetu i wpływu to polecam artykul z ostatniego
                        numeru Przekroju - ten o molestowaniu i reakcji watykańskiej
                        • flybylot1 Re: ul. Jana Pawła II 15.05.02, 07:59
                          Autorytet "Przekroju" przy autorytecie JP II jakby troche blednie, nie uwazasz? Ja nie klecze od rana do
                          nocy w kruchcie, ale staram sie docenic wplyw pewnych postaci na to, co stalo sie w XX wieku w
                          Europie, na swiecie i w Polsce. Wplyw Polaka-papieza na sytuacje polityczna w latach 80-tych jest
                          bezdyskusyjny. To jego wybor przyczynil sie do nasilenia sie katolicyzmu w Polsce i stwardnienia
                          opozycji. To jego zaistnienie przelamalo skostnialy "image" Kosciola i pozwolilo Polakom na calym
                          swiecie uwierzyc w siebie, to jego encykliki daly ludziom podpore w walce z rezimem. A ze jeszcze do
                          tego przyszla zapasc ZSRR pod rzadami Gorbaczowa, to istne zrzadzenie losu (albo, jak kto woli,
                          zbieg okolicznosci z Reaganem w tle).
                          I na koniec - JP II jest Polakiem. To dla naszego narodu honor i zaszczyt. Nie mozesz tego negowac,
                          tak, jak nie mozesz negowac, ze nagroda Nobla jest najwyzsza nagroda cywilizowanego swiata.
                          Papiez - z samej racji zajmowanego stanowiska - jest jednym z kreatorow cywilizacji o
                          chrzescijanskiej proweniencji, a ten papiez zrobil znacznie wiecej dla swiata niz inni wspolczesni...
                          Wez to pod uwage.
                          Pozdrawiam, Piotr
                          • zoppoter Re: ul. Jana Pawła II 15.05.02, 08:56
                            Tylko, że gdyby nie nastąpił ten zbieg okoliczności w postaci rozkładu ZSRR, to owo wzmocnienie
                            polskiej opozycji w walce o wolność pod wpływem papieża zapewne skończyłoby sie tak jak kilka
                            poprzednich podobnych zrywów, tyle, że bardziej harda postwa społeczeństwa przynisłaby ostrrzejszą
                            reakcję władz. W Polsce stałoby sie to samo, co w NRD w 1953, na Węgrzech w 1956, w
                            Czechosłowacji w 1968. O polskich podobnych rocznicach chyba wspominać nie muszę.

                            No chyba, że chcesz zasugerować, że papież razem z Reaganem doprowadzili ZSRR do upadku. To
                            jednak zaliczyłbym do fantastycznych spiskowych teorii, albowiem ZSRR padł z przyczyn czysto
                            ekonomicznych... Nie był po prostu w stanie dlej się utrzymywać, już nie było czego kraść.

                          • Gość: Green Re: ul. Jana Pawła II IP: *.big.pl / 172.16.1.* 15.05.02, 10:50
                            No cóż... wywołałeś mnie do tablicy flybylot1, to odpowiem, acz niechętnie...
                            napisał(a):

                            > Autorytet "Przekroju" przy autorytecie JP II jakby troche blednie, nie uwazasz?

                            Otóż nie uważam. Ani JP2 ani przekrój nie mają żadnego autorytetu. Co do
                            Przekroju to chyba jasne, że gdyby kazał ludziom być moralnymi, nie używać
                            prezerwatyw, ani pigułek anty, nie uprawiać seksu przedmałzeńskiego, nie kraść,
                            nie oszukiwać und so weiter, to wszyscy by przeczytali, jedni by się uśmiali,
                            inni pokiwali by głowami ze zrozumieniem, a następnie i jedni i drudzy by o
                            sprawie i dezyderatach zapomnieli i nadal żyli po swojemu, czyli normalnie.
                            To jest oczywiste i świadczy o tym, że Przekrój autorytetu żadnego nie ma.
                            Rzecz w tym, że identyczna jest reakcja na podobne publikacje Ojca świętego.
                            Uważam tedy, że praktyczny autorytet obu instytucji jest identyczny, czyli żaden.

                            > Ja nie klecze od rana do
                            > nocy w kruchcie, ale staram sie docenic wplyw pewnych postaci na to, co stalo s
                            > ie w XX wieku w
                            > Europie, na swiecie i w Polsce. Wplyw Polaka-papieza na sytuacje polityczna w l
                            > atach 80-tych jest
                            > bezdyskusyjny.

                            Wpływ jest i owszem. Ale czy taki bezdyskusyjny to nie wiem. Nie mieszkasz w
                            Katolandzie o ile wiem, to pewnie masz dostęp do publikacji pisanych na stojąco
                            (siedząco) w odróżnieniu od pisanych w Katolandzie - czyli na klęcząco - a
                            dotyczących papieża-Polaka i jego działalności.

                            > To jego wybor przyczynil sie do nasilenia sie katolicyzmu w Pols
                            > ce i stwardnienia
                            > opozycji. To jego zaistnienie przelamalo skostnialy "image" Kosciola i pozwolil
                            > o Polakom na calym
                            > swiecie uwierzyc w siebie, to jego encykliki daly ludziom podpore w walce z rez
                            > imem. A ze jeszcze do
                            > tego przyszla zapasc ZSRR pod rzadami Gorbaczowa, to istne zrzadzenie losu (alb
                            > o, jak kto woli,
                            > zbieg okolicznosci z Reaganem w tle).

                            Cała historia to zespół zbiegów okoliczności. Patrz post Zoppotera - JP2 wiele by
                            nie zdziałał, gdyby nie ekonomiczne kłopoty ZSRR. ...ale powtarzam się.

                            > I na koniec - JP II jest Polakiem. To dla naszego narodu honor i zaszczyt. Nie
                            > mozesz tego negowac,

                            Negować? ależ po co? wystarczy poddać to w wątpliwość. Oczywiście jest to
                            najbłyskotliwsza kariera Polaka. Ale raczej sukces, niż zaszczyt. Nie wybrano go
                            z powodu bycia Polakiem. To cóż to za zaszczyt dla Polski?

                            > tak, jak nie mozesz negowac, ze nagroda Nobla jest najwyzsza nagroda cywilizowa
                            > nego swiata.

                            Otóż i tu muszę się ustawić okoniem. :) Różnie to bywa z tym Noblem. Parę osób
                            odmówiło jej przyjęcia, a parę kanalii i miernot ją dostało... (vide zbiorowa
                            nagroda dla przywódców Izraela i Palestyny ostatnio)

                            > Papiez - z samej racji zajmowanego stanowiska - jest jednym z kreatorow cywiliz
                            > acji o
                            > chrzescijanskiej proweniencji, (...)
                            > Wez to pod uwage.

                            Biorę. Takimi samymi kreatorami z racji urzędu byli Prezydenci USA, Stalin,
                            Hitler, a przy okazji i John Lennon. :)

                            > a ten papiez zrobil znacznie wiecej dla swiata n
                            > iz inni wspolczesni...

                            No tu jestem zmuszony poprosić o konkrety. Co on takiego zrobił? I czego było tak
                            więcej? Chyba Cię, drogi Piotrze nieco poniosło uwielbienie dla postaci.

                            Odpowiedz, jeśli chcesz, ale ja już nie odpowiem - wybacz - na to forum
                            przyszedlem rozmawiac o Gdańsku, do sporow na temata religijne i poilityczne jest
                            inne, tam też bywałem i powiem szczerze - zaczęło mi się robić niedobrze...
                            Więc nie gniewaj się ale nie będę kontynuował rozmowy na temat JPII.
                            Wracajmy do tego co nas łączy - A łączy nas miłość do naszego Miasta.
                            pozdr.
                            Green
                            • flybylot1 Re: ul. Jana Pawła II 16.05.02, 07:49
                              Paskudnie to brzmi, zwlaszcza wypowiedz Greena. Trudno mi sie, doprawdy, ustosunkowac. A wiec
                              pytam (bom czlek prosty i nieobyty) - dlaczego papieza uznaja za autorytet wladcy wiekszosci krajow
                              tego swiata? Dlaczego (jako pierwszego z papiezy) zaakceptowali go muzulmanie, protestanci,
                              grekokatolicy, a nawet zydowscy rabini? Dlaczego ten stary, schorowany czlowiek ma tyle sily, by
                              oddzialywac na najwazniejsze zaszlosci w tym paskudnym swiecie? Ja jestem dumny, ze to moj
                              rodak, ze robi te robote, ktora robi i ze przyznaje sie do tego, ze jest Polakiem...
                              Chcesz, rzuc kamieniem...
                              • zoppoter Re: ul. Jana Pawła II 16.05.02, 10:01


                                > Paskudnie to brzmi, zwlaszcza wypowiedz Greena. Trudno mi sie, doprawdy, ustosu
                                > nkowac.

                                Może i paskudnie, ale może warto to przemyśleć?

                                > A wiec
                                > pytam (bom czlek prosty i nieobyty) - dlaczego papieza uznaja za autorytet wlad
                                > cy wiekszosci krajow
                                > tego swiata? Dlaczego (jako pierwszego z papiezy) zaakceptowali go muzulmanie,
                                > protestanci,
                                > grekokatolicy, a nawet zydowscy rabini?

                                A czy aby na pewno go tak całkiem zakceptowali? Obawiam się, że więcej w tym dyplomacji niż
                                rzeczywistej akceptacji...

                                >Dlaczego ten stary, schorowany czlowiek
                                > ma tyle sily, by
                                > oddzialywac na najwazniejsze zaszlosci w tym paskudnym swiecie?

                                A czy to oddziaływanie jest skuteczne? Obawiam się, że nie bardziej od oddziaływań innych polityków czy
                                autorytetów. A już na pewno jest mniej skuteczne od oddziaływań militarnych...

                                > Ja jestem dumny
                                > , ze to moj
                                > rodak, ze robi te robote, ktora robi i ze przyznaje sie do tego, ze jest Polaki
                                > em...

                                Nikt Ci tego nie broni. Ale nie przeceniałbym roli i znaczenia Jana Pawła II w świecie. Zwłaszcza, że
                                chrześcijanie nie są największą grupą religijną, a katolicy to też nie wszyscy chrześcijanie.

                                > Chcesz, rzuc kamieniem...

                                Czy próba zastanowienia się na d zagadnieniem musi byc od razu uznawana za rzucanie kamieniami?
                                • Gość: Green Re: ul. Jana Pawła II IP: *.big.pl / 172.16.1.* 16.05.02, 10:29
                                  Matura 2003: temat na j.polski/historie
                                  "Kto jest największym człowiekiem w historii świata i dlaczego Jan Paweł II?"
                                  • Gość: Krzysiek Re: ul. Jana Pawła II IP: *.brzezno.xlan.pl / 192.168.2.* 16.05.02, 18:16
                                    Ciekaw jestem, co wam ten facet zrobił, że się tak do niego przypieprzacie?
                                    A może to taka moda, owczy pęd? W dobrym tonie pluć na niego?
                                    Nie rozumiem...
                                    • iwa.ja Re: ul. Jana Pawła II 16.05.02, 18:22
                                      Wiecie, kiedy studiowałam w Krakowie, bardzo popularne na Miasteczku Studenckim
                                      były msze w Kościele Misjonarzy, gdzie często kazania wygłaszał ówczesny
                                      kardynał Wojtyła. Żebyście widzieli, jakie tłumy waliły. I to nie tylko
                                      zagorzałych katolików! Oczywiście, że pęd do nazywania wszystkiego, co się
                                      rusza i nie rusza, jego imieniem, jest dość idiotyczny. Ale Polacy mają we krwi
                                      przeginanie...Nie zmienia to jednak faktu, że jest to człowiek wielki. Po
                                      prostu. Może nie kochają go wszyscy przedstawiciele najróżnorodniejszych
                                      religii, ale ktory papież przed nim chciał zebrać do kupy te religie? Który
                                      ganiał po całym świecie, żeby przekonać do ekumenizmu?
                                      • Gość: Krzysiek Re: ul. Jana Pawła II IP: *.brzezno.xlan.pl / 192.168.2.* 16.05.02, 20:43
                                        W rzeczy samej!
                                        Ja z kolei miałem okazję poznać ludzi, którzy za czasów studenckich pływali z
                                        nim na kajakach po całej Polsce. Ludzi normalnych, nie spod znaku toruńskiej
                                        rozgłośni, którzy do tej pory peregrynują na kajakach. Po prostu "naszych". I
                                        wiem, że ks. Wojtyła, jako ich kumpel z kajaka był równym gościem, zaś jako
                                        duszpasterz i "kapelan" - po prostu mądrym i dobrym człowiekiem. I zupełnie
                                        inaczej się go odbiera, jeżeli siwawy facet mówi mi: "O, popatrz, to
                                        jest "składak" (kajak składany) z roku 1960. Świetnie zachowany. Kiedyś
                                        pożyczyłem go Ojcu Świetemu, potem musiałem tu dać łatę...".
                                        Czujesz Iwa ten klimat? ;-)
                                        • iwa.ja Re: ul. Jana Pawła II 16.05.02, 21:08
                                          Jasne, że czuję!!! I mam wiele szacunku dla tego człowieka, nie takiego jednak
                                          głośnego szacunku wyrażanego przez tłumy skandujące, zagłuszające, co On ma do
                                          powiedzenia. I mój szacunek jest tym większy, i wcale nie mniejszy, że nadal
                                          pamięta On, co widać ze Starego Sącza. Nieważne, że mu sie trochę pomyliło...
                                          Fajny człowiek!
                                          • Gość: Giles Re: ul. Jana Pawła II IP: *.proxy.aol.com 17.05.02, 00:24
                                            wiele lat temu, chyba w 1987 na westerplatte mialo miejsce tzw "spotkanie jp II
                                            z mlodzieza". mialem wtedy kilkanascie lat i bylem na tym spotkaniu, stalem w
                                            pierwszym rzedzie przy barierce, wzdluz ktorej prezchodzil papiez. dobrze
                                            zapamietalem jego zimne oczy zawodowca. z bliska to byl zwykly showman,
                                            gwiazdor odwalajacy poraz ktorys tam swoj program. to byl dzien, w ktorym
                                            spadly mi klapki z oczu :-)))
                                            tak powaznie, czy widzileiscie kiedys skromnego showmana? - taki ktos
                                            potrzebuje podziwu jak narkotyku... karol wojtyla ma go w polsce pod dostatkiem.
                                            • flybylot1 Re: ul. Jana Pawła II 17.05.02, 01:48
                                              Czy zauwazyliscie, ze ludzie piszacy imiona, nazwiska i nazwy wlasne z malej litery maja z reguly
                                              sklonnosc do obrazania uczuc innych, rzucania inwektyw lub po prostu smrodzenia? A moze to jest
                                              wciaz ta sama osoba pod roznymi nickami?
                                              Ciekawe... :(((
                                              • Gość: Krzysiek Re: ul. Jana Pawła II IP: *.brzezno.xlan.pl / 192.168.2.* 17.05.02, 06:55
                                                Też byłem na tym spotkaniu, być może ramię w ramię z tobą, giles (miło ci?).
                                                Każdy widzi to co chce zobaczyć, jak ktoś ma jad w duszy to wszędzie widzi
                                                upiory.
                                                Bo ja widziałem kogoś zupełnie innego...

                                              • Gość: Giles Re: ul. Jana Pawła II IP: 62.154.238.* 21.05.02, 18:15
                                                jesli urazilem czyjes uczucia przepraszam. nie mialem takiego zamiaru. opisalem
                                                uczciwie swoje OSOBISTE odczucia przy spotkaniu z jpII 2twarza w twarz"
                                                poniewaz widze scisly zwiazek z - nazwijmy ten fenomen calkowicie neutralnie -
                                                "medialnoscia" papieza a brakiem jego zdecydowanego sprzeciwu wobec kultu
                                                szerzacego sie wokol jego osoby.

                                                doszukiwanie sie w pisaniu malymi literami jakichs dalszych podtekstow, jest
                                                chwytem ponizej pasa - ot, taka maniera, na co dzien uzywam duzej litery w
                                                srednio co drugim wyrazie (ci co znaja niemiecki wiedza dlaczego :-))) ), wiec
                                                dla "odreagowania sie" w internecie piszac po polsku nie uzywam duzych liter
                                                wogole.

                                                drogi krzysku: to, ze roznimy sie w pogladach na wydarzenie , w ktorym kiedys
                                                obaj bralismy udzial nie przeszkadza mi zupelnie cieszyc sie z witualnego
                                                spotkania z toba na tym forum. w koncu co do meritum sprawy jestesmy zgodni:
                                                kult wokol osoby jpII przekroczyl juz dawno granice "zdrowego rozsadku" :-))).

                                                pozdrawiam
                                    • Gość: Green Re: ul. Jana Pawła II IP: *.big.pl / 172.16.1.* 17.05.02, 08:50
                                      Słuchaj kochanieńki... Jak się nie umiesz zachować to poszukaj innego forum.
                                      Nie podoba Ci się - nie czytaj.
                                    • zoppoter Re: ul. Jana Pawła II 17.05.02, 09:09
                                      Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

                                      > Ciekaw jestem, co wam ten facet zrobił, że się tak do niego przypieprzacie?
                                      > A może to taka moda, owczy pęd? W dobrym tonie pluć na niego?
                                      > Nie rozumiem...

                                      Jeżeli to była uwaga do mnie, to zechciej zauważyć, że ja się do papieża ani nie przypieprzam ani na
                                      niego nie pluję. Krytyka stawiania mu pomników, czy też przeceniania jego roli we współczesnym świecie
                                      dotyczy tych, którzy uprawiają ten kult jednostki a nie samego papieża.
                                      A jeżeli Ty widzisz w moich wypowiedziach przypieprzanie się i opluwanie papieża, to juz Twój problem. I
                                      nie ma się co dziwić że nie rozumiesz tego co napisałem. Fanatycy często mają trudności ze
                                      zrozumieniem niezależnych poglądów innych ludzi. Wystarczy spojrzeć na Arturka.
                                      • Gość: Green Re: ul. Jana Pawła II IP: *.big.pl / 172.16.1.* 17.05.02, 09:28
                                        Zaczyna się polskie piekiełko. Proszę zoppoter - nie reaguj.
                                        Bo sie zacznie przerzucanie sie pseudoargumentami. Napisalismy obaj co myslimy,
                                        oni też - wystarczy. Wracajmy do Gdańska (i Zoppot oczywiście)
                                      • Gość: Krzysiek Re: ul. Jana Pawła II IP: *.brzezno.xlan.pl / 192.168.2.* 17.05.02, 18:10
                                        Może zanim zaczniecie wyzywać mnie od fanatyków (zoppoter) albo wyrzucać z tego
                                        forum (Green) przeczytalibyście najpierw, co właściwie napisałem. Jeśli
                                        znajdziecie choć słowo mojego poparcia dla idiotycznego zwyczaju papieskiego
                                        pomnika na każdym rogu ulicy albo jego nazwiska na każdej ulicy albo placu -
                                        stawiam piwo i odszczekuje pod stołem.

                                        Natomiast przyznaję, że nie jestem zwolennikiem modnej pozy wobec niego, którą
                                        szczególnie dobrze reprezentuje "giles", również Greeen.
                                        I szukam powodów, dla których ktoś taką pozę przyjmuje.
                                        Stąd moje pytanie.

                                        Aha, czy w tym co tu napisałem są jakieś "pseudoargumenty"?
                                        I czy gdzieś tam wyżej ktos znalazł u mnie takowe?
                                        • flybylot1 Re: ul. Jana Pawła II 18.05.02, 02:30
                                          Panowie, panowie...
                                          troszkę spokoju. Po pierwsze - rzeczywiście dyskusja z pomników zeszła trochę bezsensownie na kto
                                          kocha, kto nie kocha i za co Jana Pawła II. W kwestii pierwszej zgadzamy się wszyscy, w drugiej
                                          niekoniecznie (nawiasem - strasznie się uśmiałem gdy Zopotter zaliczył mnie do fanatyków). Po
                                          drugie - proponuję przy takich dyskusjach, które zaczynają przeradzać się w burdy, albo dyplomatycz-
                                          nie wyjść, albo przynajmniej wyraźnie adresować do kogo się pisze (Krzysiek wziął wypowiedź
                                          Greena do siebie, ja ją odczytałem jako skierowaną do Gilesa). Po trzecie - żyjemy w świecie, w
                                          którym trzeba się umieć poruszać, bo można komuś zrobić przykrość albo sobie krzywdę. To dotyczy
                                          każdego z nas: katolików, protestantów, ateistów, fanatyków i anty wszelkiej maści. Bo każdemu z nas
                                          też można powiedzieć żeby wynosił się z naszego podwórka jak mu się nie podoba.
                                          Chyba mam rację?
                                          Piotr
                                          • zoppoter Flybylot i Krzysiek 20.05.02, 08:48
                                            flybylot1 napisał(a):

                                            > Panowie, panowie...
                                            > troszkę spokoju. Po pierwsze - rzeczywiście dyskusja z pomników zeszła trochę b
                                            > ezsensownie na kto
                                            > kocha, kto nie kocha i za co Jana Pawła II. W kwestii pierwszej zgadzamy się ws
                                            > zyscy, w drugiej
                                            > niekoniecznie (nawiasem - strasznie się uśmiałem gdy Zopotter zaliczył mnie do
                                            > fanatyków).

                                            Nie przypominam sobie. To było skierowane do Krzyska, który dopatrzył się w moich wypowiedziach
                                            przypieprzania się i opluwania papieża... I to świadczy o jakiejs formie fanatyzmu u Krzyśka, bo ja o
                                            papieżu nie tylko nic złego nie napisałem, ale nawet wspominałem, że on sam jest perzciwny robieniu z
                                            siebie pomnika za życia, a więc raczej odniosłem sie pozytywnie do niego.
                                            Komentarze Krzyśka o uleganiu jakiejś rzekomej "modzie" na krytykę papieża również o tym świadczą.
                                            Jeżeli w tej kwestii może byc w ogóle mowa o jakiejś modzie, to ta moda byłaby dokładnie odwrotna do
                                            sugerowanej. Przynajmniej we współczesnej Polsce.

                                            • Gość: Green Re: Flybylot i Krzysiek IP: *.big.pl / 172.16.1.* 20.05.02, 12:17
                                              Otóż to - post Krzy�ka był po prostu niezbyt grzeczny i niemerytoryczny i tyle.
                                              Okre�lenie "przypieprzacie się" w najbardziej kontrowersyjnej dyskusji jest raczej niezbyt na miejscu - zgadzacie sie?

                                              Może, skoro już zaczęli�my tę rozmowę, to porozmawiamy o tym, co sšdzicie o okresowym zmienianiu nazw ulic, placów, całych miast, zwalania pomników itd. Czy warto nadawać ulicy miano takiego czy innego aktualnego idola, czy to Stalin, czy Wojtyła, kiedy� się przeterminuje i kto� go będzie chciał zmienić an aktualnego mniej lub bardziej ideologicznie to motywujšc... A ludzie zdšżš się przyzwyczaić, że dawna Roosevelta nazywa się Marksa i Haller jako� tak nie pasuje. W praktyce sporo osób używa starych nazw... albo miesza (wzgórze �w. Nowotki) Czy to ma sens? Czy ulice nie mogłyby się nazywać tak, że nawet po takim kompletnym przejechaniu walca jak w Gdańsku w 1945 roku można je było odbudować i nazwać dokładnie tak samo (prawie) jak za Niemca? czy to nie jest rozsšdniejsze rozwišzanie?
                                              • zoppoter Ano właśnie... 20.05.02, 12:30


                                                > Czy ulice nie mogłyby się nazywać tak, że nawet po takim kompletnym
                                                > przejechaniu walca jak w Gdańsku w 1945 roku można je było odbudować i nazwać d
                                                > okładnie tak samo (prawie) jak za Niemca? czy to nie jest rozsšdniejsze rozwišz
                                                > anie?

                                                No własnie. W Sopocie na przykład ulice od lat znane jako Morska - Seestraße, Pomorska -
                                                Pommerischerstraße, Gdańska - Danzigerstraße, Północna-Nordstraße, Południowa - Südstraße,
                                                Willowa - Willenstraße, pod polska władzą musialy koniecznie zmienić miano na naładowane
                                                emocjonalnie bardziej lub niej patriotyczne. I ja pytam, co komu przeszkadza południe, morze czy Gdańsk
                                                w nazwach...? Dlaczego po upadku komuny nie powrócono do tych tradycyjnych i neutralnych
                                                emocjonalnie nazw?
                                                Że już nie wspomnę o ulicy Haffnera, która w 1945 roku też zniknęła z Sopotu. Twórca kurortu też
                                                przeszkadzał polskim władzom. Doczekał się w końcu swojej ulicy, co prawda nie tej co poprzednio, no
                                                ale chociaż tyle...
                                                A to tylko przykład jeden z miliona...
                                                • iwa.ja Re: Ano właśnie... 20.05.02, 14:41
                                                  Wiecie, w parę lat po studiach w Krakowie przyjechałam do tego miasta i nie
                                                  mogłam się znaleźć. Ulica Waryńskiego stała się ulicą św. Brygidy, Plan
                                                  Wolności Placem Inwalidów. Ulica 18 Stycznia ulicą Królewską itd. Rozumiem, że
                                                  wyrzucono nazwy niesłuszne i zastąpiono je poprzednimi. Ale ta fala była
                                                  szersza niż tylko zastępowanie "niesłusznych".
                                              • Gość: Krzysiek Re: Flybylot i Krzysiek IP: *.brzezno.xlan.pl / 192.168.2.* 20.05.02, 19:18
                                                Gość portalu: Green napisał(a):

                                                > Otóż to - post Krzy�ka był po prostu niezbyt grzeczny i niemerytoryczny i tyle.
                                                > Okre�lenie "przypieprzacie się" w najbardziej kontrowersyjnej dyskusji jest rac
                                                > zej niezbyt na miejscu - zgadzacie sie?

                                                Może i nie był grzeczny, ale poczułem się zwolniony z grzeczności widząc tu
                                                sformułowania typu "jp II", "przekrój i JP2 nie mają autorytetu", "karol
                                                wojtyła", itd., itp (również Twoje, Green). Jak ktoś wymaga dla siebie szacunku,
                                                to może winien też pamiętać o minimum szacunku dla innych? Jeśli nie dla papieża
                                                to przynajmniej dla dyskutantów? Bo mi na przykład tego typu sformułowania nie
                                                odpowiadają, a mam do tego święte prawo. I stąd moje - przyznaję - dość obcesowe
                                                pytanie.

                                                Aha, Zoppoter, czy w moich postach doszukałeś się czegoś do siebie? Bo ja Ciebie
                                                akurat o nic nie pytałem, niemal pod wszystkim co wyżej napisałeś sam bym się
                                                podpisał (poza oceną "fanatyk";-).

                                                I na koniec - nie mam zamiaru udowadniać Wam, że nie jestem wielbłądem ani
                                                fanatykiem. Myślcie sobie co tam chcecie...
                                                A jak mnie ktoś przyłapie na fanatyzmie - stawiam piwo!
                                                • zoppoter Re: Flybylot i Krzysiek 21.05.02, 10:25

                                                  > Aha, Zoppoter, czy w moich postach doszukałeś się czegoś do siebie? Bo ja Ciebi
                                                  > e
                                                  > akurat o nic nie pytałem, niemal pod wszystkim co wyżej napisałeś sam bym się
                                                  > podpisał (poza oceną "fanatyk";-).
                                                  >

                                                  2 (dwie osoby) wyrażały się tu krytycznie na temat kultu papieża w Polsce. Ja i Green. Jeżeli wiec używasz liczby
                                                  mnogiej w drugiej osobie (przypieprzacie się, opluwacie) to znaczy że to było do nas dwóch, czyli również do mnie.
                                                  Takie proste reguły gramatyczne trzeba Ci tłumaczyć?
                                                  • Gość: Krzysiek Re: Flybylot i Krzysiek IP: *.brzezno.xlan.pl / 192.168.2.* 21.05.02, 16:47
                                                    Sorki, ale masz chyba kłopoty z czytaniem i liczeniem. Toż ja nie pisałem
                                                    o "kulcie" tylko o nim. A to duża różnica, zwłaszcza, że także ustosunkowałem
                                                    sie do owego kultu. Równie krytycznie jak Ty.
                                                    A odliczając Ciebie i doliczając gilesa dalej wychodzi 2.
                                                    Dla mnie EOT.
                                                  • belissarius Re: Flybylot i Krzysiek 21.05.02, 18:20
                                                    Dajcie se siana, panowie!
                                                    A wracając do nazw ulic, miast itp, to wtrącę dwie rzeczy: w "moim" Chicago szkoły publiczne biorą
                                                    imiona od fundatorów najczęściej. Szkoła, do której chadza moja córka, nosi imię W.P. Gray'a -
                                                    farmera, który sto lat temu oddał kawałek ziemi pod budowę tejże szkoły. Dlatego nazwano ją jego
                                                    imieniem. Miło... Dwie pomniejsze uliczki tuż obok szkoły noszą nazwy Bernice i Grace. Dopiero
                                                    niedawno dowiedzieliśmy się, że to od imion dwóch córek pana Gray'a. W Chicago nazw ulic się nie
                                                    zmienia, ale, co łatwo zauważyć zmian reżimów tu nie bywa.
                                                    I rzecz druga - Kaliningrad. Dowód na to, że jak się raz głupio zmieni nazwę, to potem nie wiadomo
                                                    (jakby powiedział Sapkowski) - srać wreszcie, czy opuszczać wychodek. :)))
                                                  • zoppoter Re: Flybylot i Krzysiek 22.05.02, 09:23
                                                    belissarius napisał(a):

                                                    > Dajcie se siana, panowie!
                                                    > A wracając do nazw ulic, miast itp, to wtrącę dwie rzeczy: w "moim" Chicago szk
                                                    > oły publiczne biorą
                                                    > imiona od fundatorów najczęściej.

                                                    Bywało tak i w Gdańsku w dobrych czasach. Vide Conradinum.

                                                    > I rzecz druga - Kaliningrad. Dowód na to, że jak się raz głupio zmieni nazwę, t
                                                    > o potem nie wiadomo
                                                    > (jakby powiedział Sapkowski) - srać wreszcie, czy opuszczać wychodek. :)))

                                                    No, to prawda. Zważywszy jednak, że w Rosji powrócono do nazwy zgoła niesłowiańskiej "Petersburg" to
                                                    może i "Königsberg" wróci na swoje miejsce. Mimo, że Kaliningrad ma znacznie mniej wspólnego z
                                                    Königsbergiem niż Leningrad z Petersburgiem.
                                                  • zoppoter Re: Flybylot i Krzysiek 22.05.02, 08:16
                                                    Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

                                                    > Sorki, ale masz chyba kłopoty z czytaniem i liczeniem. Toż ja nie pisałem
                                                    > o "kulcie" tylko o nim. A to duża różnica, zwłaszcza, że także ustosunkowałem
                                                    > sie do owego kultu. Równie krytycznie jak Ty.

                                                    Nie. Napisałeś, że się przypieprzamy do niego, do papieża. Cytuję z pamięci: "co wam ten facet zrobił, że
                                                    tak się do niego przypieprzacie? A może ulegacie modzie na opluwanie go" Coś w tym sensie napisałeś.

                                                    > A odliczając Ciebie i doliczając gilesa dalej wychodzi 2.
                                                    > Dla mnie EOT.

                                                    Krzysiek, uważasz mnie za idiotę? Giles napisał swoją opinię 6 godzin po Twoim "przypieprzacie się". PO
                                                    a nie PRZED. Nie do niego więc kierowałeś te słowa. Po prostu moją krytykę stawiania pomników za
                                                    życia (komukolwiek zresztą) uznałeś za osobisty atak na papieża i zrobiłeś ze mnie jakiegoś
                                                    koniunkturalnego opluwacza. Ot, co.
                                                  • Gość: Green Do Zoppotera IP: *.big.pl / 172.16.1.* 22.05.02, 10:02
                                                    Daj spokój Zoppoter - na fanatyczne i bezkrytyczne uwielbienie nic się nie
                                                    poradzi. JPII wielkim człowiekiem jest i koniec. I ma mieć ulice, pomniki i
                                                    wszyscy plackiem. Dobrze - Niech ma... Szkoda, że niejednokrotnie za publiczne
                                                    pieniądze. Naród potrzebuje idola. I to choćby sam desygnat wcale sobie tego
                                                    nie życzył. Oni kochają, stawiają pomniki, nazywają ulice nazwiskiem MITU, nie
                                                    żywego człowieka. Nie pytałem Karola Wojtyły (przepraszam wszystkich których
                                                    obraża nazywanie Karola Wojtyły Karolem Wojtyłą) czy życzy sobie tych pomników -
                                                    więc nie wiem. Wiem natomiast, że choćby tego zabronił to i tak będą je
                                                    stawiać.
                                                  • Gość: Giles przepraszam urazonych IP: 62.154.238.* 22.05.02, 13:22
                                                    Re: ul. Jana Pawła II adres: 62.154.238.*
                                                    Gość portalu: Giles 21-05-2002 18:15
                                                    odpowiedz na list odpowiedz cytując

                                                    jesli urazilem czyjes uczucia przepraszam. nie mialem takiego zamiaru. opisalem
                                                    uczciwie swoje OSOBISTE odczucia przy spotkaniu z jpII "twarza w twarz"
                                                    poniewaz widze scisly zwiazek z - nazwijmy ten fenomen calkowicie neutralnie -
                                                    "medialnoscia" papieza a brakiem jego zdecydowanego sprzeciwu wobec kultu
                                                    zerzacego sie wokol jego osoby.

                                                    doszukiwanie sie w pisaniu malymi literami jakichs dalszych podtekstow, jest
                                                    chwytem ponizej pasa. dla wyjasnienia: na co dzien uzywam duzej litery w
                                                    srednio co drugim wyrazie (ci co znaja niemiecki wiedza dlaczego :-))) ), wiec
                                                    dla "odreagowania sie" w internecie piszac po polsku nie uzywam duzych liter
                                                    wogole.

                                                    drogi krzysku: to, ze roznimy sie w pogladach na wydarzenie , w ktorym kiedys
                                                    obaj bralismy udzial nie przeszkadza mi zupelnie cieszyc sie z witualnego
                                                    spotkania z toba na tym forum. w koncu co do meritum sprawy jestesmy zgodni:
                                                    kult wokol osoby jpII przekroczyl juz dawno granice "zdrowego rozsadku" :-))).

                                                    pozdrawiam


                                                  • Gość: Krzysiek Re: przepraszam urazonych IP: *.brzezno.xlan.pl / 192.168.2.* 22.05.02, 17:31
                                                    Dziekuję i również przepraszam, zwłaszcza tych którzy mylnie odczytali moje
                                                    wypowiedzi.
                                                    Ponownie EOT, bo jeszcze oprócz "fanatyka" zostanę "polnazistą" ;-)))
                                                  • belissarius Re: przepraszam urazonych 23.05.02, 07:08
                                                    Giles,
                                                    przyjmuję do wiadomości, choć w dalszym ciągu uważam, że nazwy własne wymagają w języku
                                                    polskim (i nie tylko) dużej litery.
                                                    Pozdrawiam, Piotr
      • Gość: TO Re: ul. Jana Pawła II IP: *.nsm.pl / *.nsm.pl 03.06.02, 22:19
        Gość portalu: Giles napisał(a):

        > zapomineiliscie o pomniku JP II przy kosciele sw brygidy.
        > swoja droga ten wszechobecny i w duzej czesci dobrowolny kult jednostki
        > pokazuje jak bardzo brakuje nam poczucia wlasnej wartosci i w jaki prymitywny
        > sposob probujemy leczyc nasze kompleksy.

        Jest jeszcze pomnik przed kościołem na Brodwinie - papież na fali, za nim makieta
        Watykanu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka