Gość: dziennikarz
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
14.04.05, 20:52
Draństwo to jes to co zrobiła tu "Gazeta". Nie znam faceta, ale pisanie z
nazwiska o osobie która na razie jest jedynie podejrzana o opisywane czyny,
to wydawanie wyroku, na osobę, która zgodnie z prawem jest jeszcze
niewinna. "Gazeta" skazuje tego lekarza na utratę dobrego imienia i społeczne
potępienie. Co jeśli okaże się że to faktycznie pomówienie? Czy "Gazeta"
napisze na pierwszej stronie wielkimi literami jego nazwisko i to że jest to
uczcicwy człowiek? Wątpię.