Dodaj do ulubionych

PRL-owskie gadzety,mysli,watki

23.08.02, 17:12
Witam
Nie to ze pochwalam te czasy ale zbierzmy moze wszystkie minusy,plusy tych
czasow.To co pamietamy.
Ja powiem ze super gadzetem byly kartki w roznych wydaniach!Ale kombinowanko
przy nich bylo!hihihi
Obserwuj wątek
    • orissa Re: PRL-owskie gadzety,mysli,watki 23.08.02, 17:16
      Gepcio sorki, moja komorka juz padla na amen :-)))
    • lucy_z Re: PRL-owskie gadzety,mysli,watki 23.08.02, 17:18
      gepard1 napisał:

      > Witam
      > Nie to ze pochwalam te czasy ale zbierzmy moze wszystkie minusy,plusy tych
      > czasow.To co pamietamy.
      > Ja powiem ze super gadzetem byly kartki w roznych wydaniach!Ale kombinowanko
      > przy nich bylo!hihihi

      A wiesz, że ja mam zachowane kartki??? Może nie na chlubną ale na niechlubną
      pamiątkę. A tyle alkoholu to nigdy nie miałam w domu, no bo co, nie wykupić???
      Gorzej było z kawą i papierosami, tego zawsze brakowało! Ale za kartki można
      było coś załatwić, takie były czasy;)
      >
      >
      • orissa Re: PRL-owskie gadzety,mysli,watki 23.08.02, 17:23
        aaa wlasnie, ja to mialam dobrze, moja mama w sklepie pracowala hihi ;)))))
        Za to sasiadki mnie chetnie wykorzystywaly do stania w kolejce za kawa.
      • gepard1 Re: PRL-owskie gadzety,mysli,watki 23.08.02, 17:26
        Iskierko zauwazylem,zdarza sie.:(
        A co do Lucy karteczek to trzymaj je moze kiedys sie przydadza! Wtedy urzadzimy
        taka bibke ze sasiadom wlosy deba stana ! :)
        Zbierzcie sie 3miastowcy i naprawde sie spotkajcie w tylu na ile mozna.
        "Odwagi nie bojcie sie!" :)))
        Nstepny gadzecik: " mydelko i sadelko" :)))
        Pozdr.
        • orissa Re: PRL-owskie gadzety,mysli,watki 23.08.02, 17:29
          Przypomnialo mi sie ze chyba ze 3 miesiace temu w Anonsach mozna bylo kupic
          kartki na mieso za 300zl od sztuki :-))))
          • gepard1 Re: PRL-owskie gadzety,mysli,watki 23.08.02, 17:31
            orissa napisała:

            > Przypomnialo mi sie ze chyba ze 3 miesiace temu w Anonsach mozna bylo kupic
            > kartki na mieso za 300zl od sztuki :-))))
            >
            • orissa Re: PRL-owskie gadzety,mysli,watki 23.08.02, 17:34
              gepard1 napisał:


              > O cie krece!ALe mozna zarobic! A czy byly cale?Pewnie prosto z fabryki.:))
              > Pozdr.
              > gepard))))))

              Ponoc oryginaly ze stempelkami odpowiednimi, dzwonilam nawet i pytalam, bo sama
              chcialam sprzedac ale pomyslalam ze potomstwo moze kiedys muzeum otworzy i
              bedzie jak znalazl ;-)))
              • gepard1 Re: PRl-owski Mocny gadzet 23.08.02, 17:49
                Hehehe mysle ze kazdy po niego stal w dluuuuugiej kolejeczce.Kazdy go bral i to
                po dwa sznurki ( bo tyle dawali )Wiecie co?
                Po prostu srajtasma!Alias papier toaletowy.:)
                Stalo sie oj stalo!
                pozdr.z usmiechem na twarzy :))
                • orissa Re: PRl-owski Mocny gadzet 23.08.02, 18:00

                  Gepcio a to mial byc ten watek o ktorym przez tel. mowiles ?

                  isk_gd
                  Dla jednego kilka miesięcy
                  dla drugiego dzień
                  każde słowo może być ostatnie...
                  • gepard1 Re: PRl-owski Mocny gadzet 23.08.02, 18:09
                    Tak jest ty moja iskiereczko blyskajaca w ciemnosciach nocy :).
                    • orissa Re: PRl-owski Mocny gadzet 23.08.02, 18:27
                      Gepcio pozdrowionka od cypiska i beby :))))) Wlasnie z cypisiatkiem rozmawiam
                      na czacie :))))
        • lucy_z Re: PRL-owskie gadzety,mysli,watki 23.08.02, 22:30
          gepard1 napisał:

          > A co do Lucy karteczek to trzymaj je moze kiedys sie przydadza! Wtedy
          urzadzimy
          >
          > taka bibke ze sasiadom wlosy deba stana ! :)
          Gepard! Te kartki to już wykorzystane:((( Ale mam również takie, hmmm jak to
          się nazywało...acha, wkładki, gdzie się te kartki zapisywało. Ha, takich trochę
          rzeczy mam z tamtych lat.....
      • eela Re: PRL-owskie gadzety,mysli,watki 23.08.02, 22:21
        Zamiast alkoholu mozna było wziąć słodycze. Ja czasami tak robiłam.
    • pwrzes Re: PRL-owskie gadzety,mysli,watki 23.08.02, 19:23
      Gep a co ty tu robisz ? wyemigrowales na wybrzeze ? hyhy :-)

      Mors
      • orissa Re: PRL-owskie gadzety,mysli,watki 23.08.02, 19:26
        pwrzes napisał:

        > Gep a co ty tu robisz ? wyemigrowales na wybrzeze ? hyhy :-)
        >
        > Mors

        Mors :))) Przekupilam gepcia hihihi ;)))))
        • gepard1 Re: PRL-owskie gadzety,mysli,watki 24.08.02, 11:47
          mors hihihi jeszcze ty do nas dolaczysz :)).Jest calkiem calkiem.Zapraszam.W
          sumie kazde forum nalezy do nas wszystkich! :)
          Acha Lucy jesli chodzi o dlaszy biznesik to moze muzeum zalozymy z twymi
          roznymi pamiatkami :)).
          Nastepny gadzecik: wyrob a'la chocolate - wszystko dawalem za ten
          rarytasik,hihihi.
          Isk i nie przekupiony ale z wlasnej nieprzymuszonej woli!To jest cos! :).
          Pozdr.
          • lucy_z Re: PRL-owskie gadzety,mysli,watki 24.08.02, 12:52
            gepard1 napisał:

            Acha Lucy jesli chodzi o dlaszy biznesik to moze muzeum zalozymy z twymi
            > roznymi pamiatkami :))

            No, można! Tylko interesu to na tym nie zrobimy;)
          • orissa Re: PRL-owskie gadzety,mysli,watki 24.08.02, 13:02
            Troche blizszeczasy z lat szkolnych kolejka do kiosku po wiarusy lux-y...echh
            wtedy to nawet radomskie smakowaly ;-)))
            • gepard1 Re: PRL-owskie gadzety,mysli,watki 24.08.02, 13:12
              Uffff jakie to szczescie ze odechcialo mi sie w 3 klasie jarac po skutecznej
              kuracji mej mamusi :)).
              Choc potem wrocilem do nalogu.Teraz juz mi przeszlo znowu.Chyba ze przy pifku
              :).
              A pamietacie scene z filmu "Filip z Konopii"?
              Jak to ludzie stoja w kolejce do kiosku po "cos" w miedzyczasie z drugiej
              strony bloku jedzie chlop na furmance z papierem toaletowym,hihihi.JAk sie
              rzucili! :)) A na marginesie kiedys mieszkalem wlasnie w takim blokowisku, 12
              klatek 10 pieter istny mrowkowiec!
              Pozdr.
              • krzysiek_n Re: PRL-owskie gadzety,mysli,watki 25.08.02, 17:14
                Koniec lat 80-tych, jakiś sklepik GS na zapadłej prowincji, na półce przysmak
                ciasteczkowy (czekoladopodobny chyba) pt.
                "DRUGA MŁODOŚĆ - w polewie czekoladowej".
                Nie ściemniam! ;-)
                • lucy_z Re: PRL-owskie gadzety,mysli,watki 25.08.02, 21:56
                  Rozmawiałam niedawno z pewnymi czlonkami rodziny i oni mi mówią, że w sumie
                  nie pamiętają swoich kłopotów z zaopatrzeniem głównie w mięso i wędliny! Mieli
                  taką sytuację, że mieli! Ja ten okres wspominam jak horror, te braki w
                  zaopatrzeniu!!! A w tym najgorszym okresie przyjechał kuzyn z zagranicy, tam
                  urodzony, po raz pierwszy do Polski! Doznał szoku! Na półkach stał ocet i takie
                  tam różne wypełniacze. U rodziny na Przymorzu chciał się wykąpać a tu nie ma
                  ciepłej wody bo planowo wyłączali, we Wrzeszczu u mamy pech, bo piecyk akurat
                  się zepsuł...Z jedzeniem jakoś mama sobie poradziła ale on i tak pewnych spraw
                  nie pojął i chyba do tej pory uważa, że tak jest nadal!W każdym razie więcej
                  nie przyjechał:)))
                  • orissa Re: PRL-owskie gadzety,mysli,watki 26.08.02, 00:53
                    Moze to tak do konca nie ma zwiazku, ale szczerze mowiac, arbuzy kulane po
                    piasku przez cala dzielnice i kubanskie, zielone i niezbyt slodkie pomarancze
                    smakowaly wyjatkowo dobrze :-)))))
                    • gepard1 Re: przyslowiowa godz"W"dla coponiektorych. 26.08.02, 11:18
                      Hehehehe Z czym to sie wam kojarzy?:)) Widoczek: kolejeczka (jak zwykle)
                      skladajaca sie prawie z samych mezczyzn,zmeczonych zyciem,spragnionych....
                      Czekaja.Pilnujac swego miejsca w kolejce oraz kombinujac jak byc blizej jeszcze
                      stoiska z......alkoholem.:) Wybija godz "W"!
                      Radosc zakwita na twarzach i napiece,dostanie czy nie ten lepszy
                      rarytasik......,dostal!Wychodzi ze sklepu szczesliwy oddalajac sie w okoliczne
                      krzaczki juz lekko zapelniajace sie od stalych bywalcow.Szybkich duszkiem
                      wypija zakupiony towar po czym spiesznie udaje sie z powrotem z nadzieja w
                      oczach.
                      To byli szczesliwi ludzie!!:))) Tak caly dzionek! A jak braklo to woda brzozowa
                      w okolicznym kiosku, jak trafil.:)))
                      Pozdr.
                      • Gość: grądziel Re: przyslowiowa godz'W'dla coponiektorych. IP: *.localdomain / localhost 26.08.02, 15:10
                        Godzinę W to się dopiero robiło z 12 kg cukru miesięcznie przysługujących
                        rodzinie z dwójką małych dzieci.Taka rodzinka zużywała max. 2 kg miesięcznie.
                        Po dwukrotnym cedzeniu produkt był lepszy i mocniejszy niż wszystkie dzisiejsze
                        razem wzięte ! No i bezkacowy, dlatego ciagłość produkcji była starannie
                        utrzymywana. A następnym gadżetem była praca dla każdego, bez układów - dająca
                        przeżyć miesiąc. I opaszport było niełatwo - a burdel nie był działalnością
                        gospodarczą. I ludzie jakby byli dla siebie milsi i porządniejsi.I za darmo
                        dzieci korzystały z tzw. "kółek zainteresowań", bez konieczności szlifowania w
                        ramach walki z nudą bruku lub mord przechodniów.Szkolne stopnie były w skali 1-
                        5, Syrena zatruwała powietrze. Górników było więcej niż królików i każdy z nich
                        zapierdalał ochoczo nad morze lub do NRD. W gdańskim KW nie było prokuratury -
                        a dla trwałości naszego szczęścia nie musieliśmy wybierać między Wałęsą i
                        Tymińskim. Nogi latem bardziej śmierdziały w kolejce z pozamykanymi oknami. Do
                        kina chodziło się codziennie, no i nie było tego cholernego INTERNETU - była za
                        to INTERWIZJA.
                        Tego wszystkiego już nie ma, ale Festiwal Sopocki trwa mimo !
                        Czas był ważniejszy od pieniądza i nastoletnie dziewuchy były jędrniejsze i
                        mniej zbalsamowane kosmetykami. Etc, itd.
                        Mówią że to ewolucja - a to po prostu ARMAGGEDON !
                        GRRRRĄŹLLLL.
                        • iwa.ja hasełka, slogany... 26.08.02, 15:24
                          pełno tego wisiało na ulicach. W Polsce i świecie współczesnym. Że aż nauczyłam
                          się na pamięć dwujęzycznego napisu ze szmaty wiszącej w poprzek jednej z
                          pryncypialnych ulic w zaplutej wsi na Słowacji (za błędy przepraszam, pamięć i
                          wzrok nie te, ten tego...):
                          So Soweckim Swezom na wieczne czasy a nikgy inak!!!
                          Irok igotar a Szowietunionen!!!

                          To drugie hasełko zwłaszcza pięknie sie śpiewało na melodię "Dziewczyny o
                          perłowych włosach"...

                          A, jeszcze pyszne hasełka manifestacyjne:
                          Pomożecie? Pomożemy!
                          Polak potrafi.
                          Aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej.

                          i urosła, kurna.
                          • zoppoter Re: hasełka, slogany... 26.08.02, 15:33
                            Kiedy się jechało szosami, tfu przepraszam, drogami, tfu, co ja gadam, goscińcami Zwiazku Radzieckiego, to mijało się
                            rozwieszone nad jezdnią, tfu, traktem, po kolei transparentami zaopatrzonymi w hasła: SŁAWA, SŁAWA, SŁAWA,
                            KPSS. Zauważyłem tu, że rosyjski jest nie tylko znany ale i lubiany, to nie muszę chyba tego tłumaczyć...
                            • iwa.ja Re: hasełka, slogany... 26.08.02, 15:41
                              Serce się kraje. Sztandar wyprowadzić... Tak to jest z tą sławą.
                              • gepard1 Re: hasełka, slogany... 26.08.02, 15:54
                                Sztandar wyprowadzic przy miedzynarodowce,gwizdach,kamykach...,zbuntowanym
                                tlumie za oknami.
                                • petelka Re: hasełka, slogany i propaganda 27.08.02, 12:55
                                  Ale fajny tekst znalazłam hi hi hi:

                                  "Fragment książki od CHEMII z 1950 r.

                                  Rozdział VII: Związki nienasycone i aromatyczne.

                                  W XIX wieku, wojny [...] prowadzone były w interesie kapitału i
                                  kapitalistów, w XX wieku imperializm rozpętał potworne wojny, których celem
                                  był podbój wolnych narodów. Wojny te przybierały coraz to nowe formy, np.
                                  wojna gazowa, atomowa i, jak ostatnio stwierdzono, wojna bakteriologiczna.
                                  Zaborczym i niszczycielskim planom imperialistów przeciwstawia się jednak
                                  coraz silniej obóz pokoju; w obozie tym, obok Związku Radzieckiego - kraju
                                  socjalizmu - skupiają się kraje demokracji ludowej i wszyscy ludzie pracy,
                                  którzy zrozumieli, jaką groźbę stanowią wojny dla]. Rozumieją oni rownież,
                                  że świetne zdobycze nauki mogą i powinny być wyzyskane do innych,
                                  pokojowych celów - do utrwalenia pokoju i zbudowania ustroju
                                  sprawiedliwości społecznej."

                                  A jak to w końcu było z tą stonką: czy to faktycznie wrodzy imperialiści z
                                  Ameryki podrzucali ją na nasze pola czy nie??? I czy w związku z tym obecnie
                                  nie ma już stonki na polskich ziemniakach??? Może mi to ktoś wyjaśnić???
                                  :)))))
                                  • Gość: gschab Re: hasełka, slogany i propaganda IP: *.limes.com.pl 29.08.02, 15:05
                                    Fragment ze słownika encyklopedycznego z początków lat 50-tych.

                                    Hasło Einstein - pseudonaukowiec i obskurant, który wykozystując prace
                                    radzieckiego uczonego Lebiedkina, ogłosił jako swoją teorię względności.

                                    Najbardziej podoba mi sie ten obskurant.

                                    No i ta coca cola, która rozmiękcza kręgosłup/
                                    pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka