igebski1
07.11.05, 17:07
W Samoobronie było dotychczas tak, że członkowie opuszczali tę partię
dobrowolnie lub wyrzucał ich sam przewodniczący Lepper. Nigdy jednak nie
zdarzyło się, aby działacze struktury powiatowej odważyli się usunąć z partii
szefa całego województwa. Zawsze jednak kiedyś musi być ten pierwszy raz.
Pech chciał, że padło na szefową pomorskiej Samoobrony, Danutę Hojarską,
która z niejednego pieca chleb jadła i niejednego niepokornego nauczyła już
moresu. Pewnie i tym razem uda jej się wykaraskać z tej nieprzyjemnej
sytuacji, ale precedens już powstał i w przyszłości mogą się znaleźć odważni,
którzy zamachną się na samego Marszałka.