IP: *.nsm.pl 15.07.01, 00:16
Pierwszy raz wybrałem sie dzisiaj na miting lekkoatletyczny.Nazwiska
Johnsona,Kipketera czy Korzeniowskiego mowią same za siebie(to tak jakby na
jednym koncercie grali powiedzmy Sting,U 2 wspomagani przez Kayah;)
Organizacja może nie najgorsza (ocenią to bywalcy), chociaż czasami zbyt długo
nic się nie działo generalnie wszystko poszło sprawnie.Jedynie pomysł z trzema
prowadzącymi imprezę uważam za chybiony(Siezieniewski,Partyka i nieznay mi
osobnik,którego nie mogłem zrozumieć).Starali się byc wszedzie (co i tak im się
nie udało np.pchnięcia kulą podejrzewam ,że niektórzy kibice w ogóle nie
zauważyli),a robili tylko zbędne zamieszanie.Gdy jeden zachęcał do dopingowania
przygotowującego się do skoku tyczkarza,drugi mamrotał liste startowa w jakiejś
innej konkurencji,a trzeci robił to samo co pierwszy tylko chodziło o skoczka
wzwyż.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka