gosc_horrorum
14.12.05, 20:46
Zastanawiam się jaki jest sens robienia konkursów na ciekawsze stanowiska w
instytucjach podległych Urzedowi Miejskiemu, skoro nie ma takiego obowiązku,
a członkowie komisji konkursowej i tak wybieraja wcześniej "postawionego"
kandydata.
Nie zdziwiłbym się gdyby warunki jakie ma spełniać kandydat na dane
stanowisko były podpasowane pod wskazanego wcześniej "kolegę", a reszta
zgłaszajacych się to tłumek mający zamydlić ludziom oczy.
Odnoszę nieodparte wrażenie że obsadą stanowisk kieruje zasada towarzystwa
wzajemnej adoracji odwiecznych kolegów przyjaciól i rodziny.