Dodaj do ulubionych

Gdańsk skazany na Rotterdam

    • Gość: man interes partyjny górą! poglądy zmienia szybko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 10:41
      interes partyjny górą! poglądy zmienia szybko ten nasz minister, jednak
      ważniejsze są partyjne interesy (prezes Stoczni Gdańskiej nalezy do jedynej
      słusznej partii) niż dbałość o ekologię
      czyli dla Gdańska będzie azbest, a dla Szczecina- miasta pana mynystra port
      gazowy, którego zapewne będzie za jakiś czas prezesem
      • losiu4 Re: interes partyjny górą! poglądy zmienia szybko 19.07.06, 13:01
        Gość portalu: man napisał(a):

        > czyli dla Gdańska będzie azbest,

        dla nieczytatych ze zrozumieniem:
        "Z informacji "Gazety" wynika, że "Rotterdam" pozbędzie się 500 msześc. azbestu
        na redzie gdańskiego portu. Do jego burty przybije mniejsza jednostka, która
        zabierze przemycone śmieci do Holandii"

        Pozdrawiam

        Losiu
    • Gość: xyzyx Trochę obiektywizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 10:43
      Jestem ostatnią osobą, która popierałaby ten rząd. Trudno mi się jednak oprzeć
      wrażeniu, że w tym wypadku mamy do czynienia z medialną nagonką z poduszczenia
      jakichś organizacji "obrońców przyrody". Więcej azbestu, niż na tym statku jest
      na polskich wsiach, m. in. w dachach krytych eternitem. Na tych wsiach produkuje
      się "zdrową polską żywność" (oficjalny termin propagandowy stosowany przez ekipę
      rządzącą).

      Minister nie pozwolił na spuszczenie odpadów radioaktywnych do zatoki, tylko na
      przerobienie statku tak, aby nie stanowił dłużej zagrożenia. Są ekipy i sprzęt,
      umożliwiające bezpieczne usuwanie azbestu. Oczywiście wiąże się to z pewnym
      ryzykiem, ale chodzi o to, żeby to ryzyko właściwie ocenić. "Obrońcy przyrody"
      sieją zaś popelinę i uprawiają propagandę strachu, a media które powinny uważać
      się za poważne dają im się podpuszczać i piszą artykuły zatytułowane, jak
      powyższy. Stocznia remontowa zawsze stanowi zagrożenie dla środowiska. Tak, jak
      każdy rodzaj działalności ludzkiej. To jednak nie oznacza, że należy popadać w
      fatalizm i niemalże głosić zagładę Gdańszczanom, jeśli nie całej ludności Pomorza.
      • Gość: man Re: Trochę obiektywizmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 10:51
        trele morele, ciekawe po co w chłodniach miał jeszcze te pare kilo azbestu,
        pewnie przez przypadek go do Polskiprzywiezli bo wiedzieli że potrzebujemy
        takich materiałów budowlanych,
        • Gość: xyzyx Re: Trochę obiektywizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 10:57
          A co to ma do rzeczy? Płacą za utylizację, to utylizujemy. Chyba, że spowoduje
          to jakieś zagrożenia nie do zaakceptowania. Nie wiem, co ma do rzeczy azbest w
          chłodniach do opowiadania, że całej okolicy grozi katastrofa ekologiczna. Grozi,
          ale nie przez ten statek, tylko przez inne rupiecie pływające po naszych wodach,
          tabuny turystów i nieodpowiedzialnych ludzi, którzy blokując modernizację
          azbestowych statków pozwalają, żeby pływały one po morzu.
          • Gość: man Re: Trochę obiektywizmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 12:58
            katastrofa to jesteś ty
            • Gość: xyzyx Re: Trochę obiektywizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 13:08
              1. Nie pamiętam, żebyśmy pili brudzia.
              2. Proszę sobie darować osobiste wycieczki, niczego nie wnoszą do dyskusji.
      • gtw100 Trochę obiektywizmu - mamy być wysypiskiem dla 19.07.06, 10:56
        Trochę obiektywizmu - mamy być wysypiskiem dla tzw europy. Proceder przywożenia
        beczek z tajemniczymi komponentami trwa nadal. W stodołach i halach nieczynnych
        zakładów magazynuje się te skarby za drobną oplatą dla głupiutkich. Tamci robią
        dobry biznes, bo chronią swój dom. Pijak sprzedaje meble, żeby przeżyć i godzi
        się na przechowanie śmieci, żeby mieć znowu na wódkę. Trochę obiektywizmu
        pliss, bo i trochę analogii jest. Bieda - to niewola...niewola to bieda, a
        pijak robi swoje i choć rodzina ma inny pogląd, to musi to przecierpieć.
        • Gość: xyzyx Re: Trochę obiektywizmu - mamy być wysypiskiem dl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 10:58
          Jakbyś przeczytał artykuł, to byś się przekonał, że śmieci będą wywiezione do
          Niemiec. Pierwsza gospodarka Europy jakoś nie oponuje przeciwko takiemu śmietnisku.
          • Gość: man Re: Trochę obiektywizmu - mamy być wysypiskiem dl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 13:01
            g... prawda, przywieźli do Polski z Holandii azbest po to aby go zawieśc do
            Niemiec, póknij się, i nie opowiadaj nam tu bajek, w ich deklaracje nie wierze
            bo już na samym początku kłamali i złamali nasze prawo, czy ty aby nie jestes z
            tego statku ?
            • Gość: xyzyx Re: Trochę obiektywizmu - mamy być wysypiskiem dl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 13:10
              zawieźć
              puknij

              Nie, nie jestem ze statku, nie mam niczego wspólnego ze stocznią, min.
              Wiecheckim, ani armatorem statku.
          • mario.osh nie bedą - o co zakład? 19.07.06, 14:01
            po remoncie armator zwinie żagle i spyli a my zostaniemy z azbestem.

            btw.
            jak duża jest działka wiecheckiego?
      • Gość: - - - Re: Trochę obiektywizmu IP: *.greenet.pl 19.07.06, 11:53

        racja...

        jeden z nielicznych rozsadnych glosow tutaj...


        Gość portalu: xyzyx napisał(a):

        > Jestem ostatnią osobą, która popierałaby ten rząd. Trudno mi się jednak oprzeć
        > wrażeniu, że w tym wypadku mamy do czynienia z medialną nagonką z poduszczenia
        > jakichś organizacji "obrońców przyrody". Więcej azbestu, niż na tym statku jest
        > na polskich wsiach, m. in. w dachach krytych eternitem. Na tych wsiach produkuj
        > e
        > się "zdrową polską żywność" (oficjalny termin propagandowy stosowany przez ekip
        > ę
        > rządzącą).
        >
        > Minister nie pozwolił na spuszczenie odpadów radioaktywnych do zatoki, tylko na
        > przerobienie statku tak, aby nie stanowił dłużej zagrożenia. Są ekipy i sprzęt,
        > umożliwiające bezpieczne usuwanie azbestu. Oczywiście wiąże się to z pewnym
        > ryzykiem, ale chodzi o to, żeby to ryzyko właściwie ocenić. "Obrońcy przyrody"
        > sieją zaś popelinę i uprawiają propagandę strachu, a media które powinny uważać
        > się za poważne dają im się podpuszczać i piszą artykuły zatytułowane, jak
        > powyższy. Stocznia remontowa zawsze stanowi zagrożenie dla środowiska. Tak, jak
        > każdy rodzaj działalności ludzkiej. To jednak nie oznacza, że należy popadać w
        > fatalizm i niemalże głosić zagładę Gdańszczanom, jeśli nie całej ludności Pomor
        > za.
    • Gość: xyzyx Re: Gdańsk skazany na Rotterdam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 10:46
      O proszę chłopaki zmienili tytuł, ale w RSS'ie jeszcze zostało. Szkoda, że
      pierwszy tytuł nie brzmiał np. "Wszyscy Gdańszczanie dostaną raka", albo jakoś
      podobnie.
    • Gość: kierowca Re: Gdańsk skazany na Rotterdam IP: *.pwradio.pl 19.07.06, 10:47
      1.Szkodliwość azbestu polega na tym, że jego maleńkie włókna drażnią pęcherzyki
      płucne nie mogąc z nich wyjść (jest to najbardziej prawdopodobna przyczyna
      powodowania nowotworu płuc przez włókna azbestowe). Włókna te uwalniają się do
      atmosfery głównie na skutek obróbki mechanicznej (cięcie piłą, kruszenie,
      łamanie) lub poprzez korozję (np. cement w płytach azbestowych osłabia się i
      uwalniają się cząstki azbestu).
      2.Wielokrotnie większe szkody przyniesie Gdańskowi durna polityka komunikacyjna
      władz miejskich, dla których zorganizowanie ruchu pojazdów podczas przebudowy
      paru ulic przekracza poziom ich kompetencji. Mam nadzieję, że w czasie
      najbliższych wyborów podziękujemy im za to. Spaliny powstałe w trakcie korków
      zaszkodzą bardziej gdańszczanom niż sprawnie przeprowadzony remont.
      • Gość: xyzyx Re: Gdańsk skazany na Rotterdam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 10:51
        O, to, to. Potrzeba nam trochę rozsądku. Codziennie narażamy się na o wiele
        większe niebezpieczeństwa, niż te związane z remontowaniem statku. Ilu
        Gdańszczan wejdzie na Rotterdam i będzie się inhalować pyłami powstałymi przy
        demontażu izolacji? Robotnicy oczywiście będą mieli odpowiednie maski.
        • Gość: man Re: Gdańsk skazany na Rotterdam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 10:52
          g... prawda!
    • Gość: man wiechy nie wpuścimy już do Gdańska!!! kto jest za IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 10:48
      niech się tu wpisuje
      interes partyjny górą! poglądy zmienia szybko ten nasz minister, jednak
      ważniejsze są partyjne interesy (prezes Stoczni Gdańskiej nalezy do jedynej
      słusznej partii) niż dbałość o ekologię
      czyli dla Gdańska będzie azbest, a dla Szczecina- miasta pana mynystra port
      gazowy, którego zapewne będzie za jakiś czas prezesem
    • Gość: Pinezka Oto Prawo i Sprawiedliwość. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.07.06, 10:49
      Prawo nagięto a sprawidliwość będzie się manifestowała tym, że okolica zostanie
      sprawiedliwie obdzielona pyłem azbestowym. Ludzie? No coż, ludzie głosowali.
      • Gość: xyzyx Re: Oto Prawo i Sprawiedliwość. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 10:53
        Na jakich danych opierasz się pisząc o "skażeniu okolicy pyłem azbestowym"?
        Jakie masz wykształcenie, żeby głosić zagładę Gdańska?
        • Gość: Pinezka A czy coś pisałam o zgładzie Gdańska? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.07.06, 10:59
          O jakichś danych wspominałam? Nie!
          Wiem tylko jedno - przy obiekcie tej wielkości i przy tej ilości azbestu nie ma
          bolca, by wydobyć go i usunąć nie pyląc przy okazji. Skoro jesteś tak ufny co
          do bezpieczeństwa planowanej akcji, wskaż przykłady pomyślnie zrealizowanych.
          Nie sądze, by inne stocznie i kraje przeganiały ten statek bez oceny ryzyka.
          • Gość: xyzyx Re: A czy coś pisałam o zgładzie Gdańska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:03
            Zagłada przebija z artykułu i większości komentarzy. Oczywiście, że nie ma
            bolca, zeby nie pylilo, ale to jeszcze nie znaczy, że komuś ten pył zaszkodzi.
            Lepiej, żeby tan statek dalej pływal od portu do portu? Jak czegoś nie ma u nas,
            to już nas to nie obchodzi?
            • Gość: Pinezka Osobiście znalam kogoś, komu taki pył zaszkodził. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.07.06, 11:08
              I to tak bardzo, że dziś osoba ta ma gustowny nagrobek.
              Rozumiem, że Polacy mają - zgodnie z tradycją - cierpieć za innych i wystąpić
              tym razem w roli przemysłowego "Chrystusa narodów"? To chciałeś powiedzieć?
              Tylko dlaczego za kilkanaście tysięcy osób ma decydowac dwóch czy trzech kolesi?
              • Gość: xyzyx Re: Osobiście znalam kogoś, komu taki pył zaszkod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:13
                Ja też wiem o ludziach, którzy ucerpeli od azbestu. Różnica polega jednak na
                tym, że kedyś nie zdawano sobie sprawy ze szkodliwego wpływu azbestu na zdrowie
                ludzkie. Azbest był popularny do tego stopnia, że wykorzystywano go w filtrach
                do papierosów (sic!) i kryto nim domy, przedszkola, chlewnie, fabryki itd. Teraz
                ludzie wiedzą, że jest groźny i się zabezpieczają.
              • Gość: xyzyx Re: Osobiście znalam kogoś, komu taki pył zaszkod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:16
                I skąd wzięłaś te "kilkanaście tysięcy osób?". Ktoś będzie robił wycieczki
                szkolne na statek? A może przyjdzie WIELKI WIATR i WIELKA CHMURA AZBESTOWEGO
                PYŁU skazi PRZYMORZE? Powagi.
            • mario.osh o, jaki dobry wójek samarytanin się znalazł 19.07.06, 14:05
              weź ty się je.nij chłopie w główkę.

              Gość portalu: mający interes [brudny] napisał(a):
              >"Lepiej, żeby tan statek dalej pływal od portu do portu? Jak czegoś nie ma u
              >nas, to już nas to nie obchodzi?
          • Gość: - - - Re: A czy coś pisałam o zgładzie Gdańska? IP: *.greenet.pl 19.07.06, 11:49

            jak sie na tym ktos nie zna - jak ty, to oczywiscie nie usunie azbestu
            bezpiecznie i bez szkody dla otoczenia..

            ale sa specjalistyczne firmy z know-how i doswiadczeniem i sprzetem...
    • Gość: teresa Re: Gdańsk skazany na Rotterdam IP: *.maast1.lb.home.nl 19.07.06, 10:58
      Jak mówią Holendrzy sami o sobie: dwóch Zydów równa się jeden Holender. Chodzi
      o spryt handlowy i życiowy. Wiem co piszę, bo mieszkam w Holandii od 17 lat.
      Pana ministra wywiezć na taczkach!!!!! To najbardziej odpowiedni srodek
      lokomocji dla takiego cymbała.
    • Gość: gosc Re: Gdańsk skazany na Rotterdam IP: 212.244.184.* 19.07.06, 11:16
      ej ludzie to jest parowiec czy liniowiec?? jakos mi na parowiec nie wyglada
      • Gość: - - - Re: Gdańsk skazany na Rotterdam IP: *.greenet.pl 19.07.06, 11:47

        to JEST parowiec

        kotly ma opalane mazutem...
    • Gość: - - - Re: Gdańsk skazany na Rotterdam IP: *.greenet.pl 19.07.06, 11:41


      nie moge odpowiadac pod kazdym glosem oodzielnie i sie powtarzac...


      natomiast wielu uczestnikow dyskusji uleglo eko-histerii i pisze tu bzdury,
      ktore nalezaloby sprostowac, bo maca w glowach kolejnym ludziom...





      >>>>>
      Minister gospodarki morskiej podjął decyzję, że azbestowy "Rotterdam" może
      zostać w Polsce. Co szanowni koledzy na to?
      Z jednej strony to dobrze, że dbamy o pracę dla naszej stoczni, ale czy
      można mieć pewność, że armator dopełni wszelkich procedur? Skoro już raz
      dowiedziono właścicielowi złamania prawa i bezprawny wwóz azbestowych
      odpadów ukrytych w chłodniach statku. Czy można teraz wierzyć, że remont
      będzie przerpowadzony bez narażania naszego środowiska naturalnego? Mam
      pewne wątpliwości co do tego.[/quote]
      <<<<<



      oczywiscie nie mam pewnosci, nie wiem... ale przypuszczam, co nastepuje:

      jestem sklonny wierzyc, ze tamto "nielegalne wwiezienie" do Polski azbestu w
      workach skladowanych w chlodni, wykrytych przez Straz Graniczna, to nie byla
      zadna chec "przemycenia" i nie zrobiono tego z premedytacja i ze zlej
      woli...



      statek nie ma obecnie klasy (waznosc swiadectwa klasy Lloyd's Register
      wygasla 2004-06-30)

      nie jest statkiem morskim w pelnym tego slowa rozumieniu (szczegolnie
      prawnym)
      nie posiada wlasnego napedu...
      jest holowany

      urzedy morskie prawdopodobnie wydaja mu kazdorazowo zgody na jednokrotne
      przejscie z portu do portu (jako obiektu holowanego)...

      statek nie musi miec w 100% "fit for purpose" zalogi... takze w sensie
      prawnym...

      zeby mial kompetentna zaloge to juz tylko zmartwienie (ale pozaprawne, a
      zalezace od zdrowego rozsadku) wlasciciela...

      tzn. nie musza byc to np. oficerowie i kapitan spelniajacy wymogi STCW, etc.


      Rotterdam jest obecnie przedsiewzieciem komercyjnym (przerabianie na hotel,
      centrum konferencyjne, etc.) i nalezy do FIRMY jakiejs - do biznesmenow...

      ale od strony NAUTYCZNEJ (morsko-fachowej) zajmuje sie nim stowarzyszenie
      hobbystyczne...

      to oni (entuzjasci zachowania statku) pomagaja wlascicielowi (biznesmenowi)
      konsultacjami i sa dla niego konsultantami "ds. morskich", nautycznych...


      jakas zaloga jest oczywiscie wynajmowana za pieniadze (szkieletowa,m na czas
      holowania), ale sa to pracownicy szeregowi / fizyczni (marynarze) za tansze
      pieniadze (w tym Polacy), a kapitan to emeryt, a nie aktywny normalny
      kapitan...
      w sensie prawnym nie jest on tez prawdziwym kapitanem tego statku...
      jest tylko "szefem tych wsadzonych na statek na czas holowania" - ich
      "brygadzista"...


      ( )-em mowiac nie zazdroszcze tej szkieletowej zalodze - kilka osob z
      Cadiz do Gdanska plynelo na "statku widmie" - w lutym, w blachach od lat
      wyziebionych... bez pradu, bez biezacej wody...


      oczywiscie ma doswiadczenie i "dowodzi" statkiem (holowanym), i dlatego sie
      do niego ludzie zwracaja per kapitan, ale mzoe byc nawet tak, ze ma juz
      wygasle certyfikaty, wiec w sensie prawnym - nie jest kapitanem (ale ten
      statek - w sensie prawnym - NIE MUSI miec kapitana)...


      tak wiec moze to byc zapaleniec, entuzjasta, kapitan-emeryt chcacy na stare
      lata przezyc jeszcze jedna morska przygode - poczuc won morskiego wiatru,
      ale nie musi byc w pelni na biezaco z przepisami, z locjami, sposobem
      komunikowania sie z lokalnymi wladzami portowymi i urzedem morskim, etc.

      wiec przez niewiedze, przeoczenie, a NIE ZE ZLEJ WOLI, mogl nie poinformowac
      wladz morskich o "ladunku" azbestu w workach "ukrytym" w ladowni...


      normalna procedura jest taka, ze o ewentualnej obecnosci ladunkow
      nienbezpiecznych / substanci szkodliwych statek (jego kapitan lub oficer
      wachtowy) zawiadamia oficera dyzurnego w kapitanacie portu (czyli powiadamia
      tym samym Urzad Morski)...
      praktycznie odbywa sie to czesto tak, ze to PILOT po wejsciu na wprowadzany
      do portu statek (czyli bardzo pozno - na krotko przed znalezieniem sie
      statku w porcie) robi (m.in. dla swoich celow statystycznych i komercyjnych
      dot. uslug pilotowych) pyta kapitana / daje kapitanowi mala ankietke -
      formularzyk do wypelnienia i sam (pilot) zglasza oficerowi dyzurnemu w
      kapitanacie - ile jest osob zalogi i czy na statku sa ladunki
      niebezpieczne?...


      azbest w workach NIE JEST ladunkiem niebezpiecznym w rozumieniu prawnym...

      uwazam, ze kapitan NIE MUSIAL zglaszac tego "ladunku" azbestu w workach w
      chlodni...


      a nawet jesli (w swietle prawa) musial, to jesli tego nie zrobil - to
      najparwdopodobniej nieswiadomie / bez premedytacji / nie ze zlej woli / nie
      ze zlymi zamiarami...


      prawdopodobnie ten "ladunek" azbestu byl traktowany jako "bedacy na
      wyposazeniu" statku... (a nie ladunek)...

      i nawet jezeli Holendrzy mieli zamiar go wyladowac w Polsce, to tylko na
      takiej zasadzie, jak azbest z izioacji i z elementow konsrukcji /
      wyposazenia, ktore mialy w Poslce podlegac usunieciu / remontowi /
      przebudowie...
      a usuniecie azbestu mialo byc przeprowadzone przez wyspecjalizowana firme
      gwarantujaca czystosc ekologiczna (nieszkodliwosc dla otoczenia statku) tej
      operacji...

      wiec prawdopodiobnie ten azbest "schowany" w chlodni byl traktowany
      przez Holendrow jako "to samo" co azbest "do usuniecia", wiec nie zglaszali
      go bo nie czuli / nie rozumieli takiej przeszkody...


      natomiast, ze azbest w ogole jest na statku - przeciez tego nie ukrywali...

    • Gość: - - - media i eko-histerycy klamia i balamuca.... IP: *.greenet.pl 19.07.06, 11:42

      poza tym wkurzajace sa okreslenia uzywane przez media dmuchajace w jedna
      trabke z eko-histerykami...


      klamstwa, wyolbrzymianie problemu, socjotechnika, etc.


      np. uzywane przez niektore media (klamliwe) okreslenia / opisy w rodzaju:


      "statek WYPELNIONY" azbestem"

      "statek PELEN azbestu"


      etc.

      • Gość: Daro Re: media i eko-histerycy klamia i balamuca.... IP: 193.24.24.* 19.07.06, 12:54
        że nadmuchują problem...?? zgadzam się.
        Tyle tylko, ze to ważny problem i moim zdaniem powinni go "nadmuchiwać".
        Polska i tak staje sie śmietnikiem Europy, bo mamy ignorantów i w
        społeczeństwie i w rządzie. Moim zdaniem trzeba z tym walczyć i pokazywać,
        wytykać paluchami i w tym momencie przejaskrawienia mogą odnieść jedynie
        pozytywny skutek, nie ma się co obruszać tym , że Ci którzy o tym piszą
        niewiele wiedzą o samej istocie sprawy
    • Gość: 999 Re: Gdańsk skazany na Rotterdam IP: *.greenet.pl 19.07.06, 11:43
      Fischminister ?...

      o ile wiem, to minister rolnictwa nie przekazal jeszcze kompetencji dot.
      rybolowstwa morskiego do ministerstwa zeglugi...

      wiec Wiechecki Fischministrem nie jest, a byc moze nigdy nie bedzie...


      > Godzinę temu unsere neue Fischminister zapodał w tiwi, że trzeba umożliwić
      > naszym dzielnym stoczniowcom godziwy zarobek, a taki azbest to jest gut
      zarobek
      > i cenne dewizy dla kraju (kurczę, skąd ja znam to sformułowanie?), więc
      zrobi
      > (onże Fischminister) wszystko, żeby sprawę załatwić pozytywnie.
      > W tłumaczeniu na polski: Będziemy usuwać azbest z "Rotterdamu".
      > Pozdrawiam usuwających






      panikarstwo i eko-histeria...


      najsmieszniejsze jest to, ze Rotterdam temu i owemu przeszkadza i jest
      "wrogiem publicznym nr 1" (przeszkadza eko-histerykom, politykom
      podczepiajacym sie bezrozumnie (a moze wlasnie rozumnie - z premedytacja,
      nie baczac na to jakimi bzdurami karmia wszystkich eko-histerycy) pod mode
      eko-histeryczna zbijajac na tym kapital polityczny i poklask ignoranckiej
      (niedoinformowanej, bo m.in. celowo wprowadzanej w blad przze
      eko-histerykow) gawiedzi), natomiast niedawno zlomowany wlasnie w obrebie
      Stoczni Gdanskiej (przez inna firme) ORP Warszawa (ruska konstrukcja z lat
      50-tych... wiadomo ile musiala miec w sobie azbestu) nie przeszkadzal
      nikomu...
      coz za hipokryzja i niekonsekwencja (mediow jadacych "huzia na Jozia" na
      Rotterdam, politykow) !!!


      Wiechecki zachowal sie bardzo rozsadnie wydajac WARUNKOWA zgode na
      pozostanie statku w Polsce...


      odpady azbestowe zostana wywiezione do Niemiec, nie zostana w Polsce...


      przy dzisiejszej technologii "chmura azbestu wokol Stoczni gdanskiej" to
      chore rojenia


      bedacy "pod obstrzalem" Holendrzy, ktorym opinia publiczna i eko-histerycy,
      beda patrzec na rece - wywiaza sie ze wszelkich swoich obietnic (w tym
      CYWILIZOWANEGO - czystego usuniecia azbestu)... dopilnuja, zeby wszystko
      odbylo sie zgodnie z zaleceniami / zyczeniem wladz polskich... nie bedzie
      zadnego "azbestowego pylenia z Rotterdamu w Stoczni Gdanskiej" w strone
      pobliskiego centrum Gdanska...


      natomiast MOGLA byc taka chmura (nie wiem, to jest do sprawdzenia), JEZELI
      zlomujacy ORP Warszawe nie wynajeli specjalistycznej firmy


      wiec, co sie mieli azbestu nawdychac Gdanszczanie (z ORP Warszawa JEZELI tam
      nie byly zachowane odpowiednie srodki ostroznosci), a takze z dachow i
      izolacji budynkow z eternitu, z klockow hamulcowych samochodow, to sie juz
      nawdychali...

      dokladki w postaci holenderskiego azbestu z Rotterdamu NIE BEDZIE...
      (mimo, ze statek bedzie tu "robiony")...



      azbest beda usuwac nie stoczniowcy (jak wciskaja niektore media,
      socjotechnicznie dmuchajac w jedna trabke z eko-histerykami), tylko
      wyspecjalizowana, posiadajaca odpowiedni sprzet i know-how firma z
      odpowiednim doswiadczeniem i certyfikatami...

      gdy azbest zostanie usuniety - do akci wejda stoczniowcy i przebuduja /
      odnowia jednostke...





      > A to, że sami na własną prośbę ustawiamy się na pozycji krajów
      > "trzeciego świata".
      > Skoro jest tak pięknie z tym statkiem to dlaczego o kontrakt na jego
      > remont nie biją się inne stocznie?

      - to jest bzdura !!

      a z tym "dlaczego sie nie bija" - to demagogia...



      poza tym "bija sie", tylko jeszcze nie wszyscy zdazyli rozkrecic / uruchomic
      interesy...
      ale sa juz chetni...
      albo tacy, ktorzy juz podjeli przygotowania do otwarcia takich biznesow...



      przyjrzyj sie wrzawie wokol Clemenceau, a ostatnio Norway...

      istota tej wrzawy polega wlasnie na tym, ze te jednotki ( maja byc zlomowane
      w krajach WYSOKO ROZWINIETYCH zamiast w krajach III swiata... oznacza to,
      ze kraj, do ktorego na "rozbrojenie" z azbestu trafia statek, jest krajem
      (wg eko-histerykow) WLASCIWYM do tego i nie jest krajem III swiata (ma
      zasoby, w tym technologie) do przeprowadzania takich operacji...

      Clemenceau i Norway zostaly "zawrocone" z drogi do tradycyjnych potentatow
      zlomowania w biedniejszych krajach, ktore nie maja technologii odpowiednich
      do "pacyfikowania" azbestu i tam rzeczywiscie wokol miejsca zlomowania moze
      sie unosic "chmura azbestu"...

      w krajach cywilizowanych, wyzej rozwinietych maja byc takie statki
      zlomowane, a ten azbest z nich usuwany...
      - we Francji, Polsce, Irlandii Polnocnej, etc.

      zamiast w biednych i nie mogacych zapewnic bezpiecznych warunkow usuwania
      azbestu Indiach czy Bangladeszu...


      czy Irlandia Polnocna, albo Francja (dokad zawrocono Clemenceau) to kraje
      III swiata?...

      Irlandia Polnocna juz tworzy stocznie zlomowa (H&W w Belfascie - ta od
      Titanica)
      sa takze zaawansowane plany otwarcia stoczni zlomowej w Holandii...

      poki te nie dzialaja - statki moga byc zlomowane bezpiecznie (oczyszczane z
      azbestu) gdziekolwiek, pod warunkiem zachowania pewnych zasad:
      - m.in.: wynajecie do usuwania azbestu wyspecjalizowanych, doswiadczonych
      firm z know-how, odpowiednim sprzetem i certyfikatami potwierdzajacymi
      kompetencje i odpowiednie :oprzyrzadowanie"...
      - zapewnienie bezpiecznego skladowania

      oba powyzsze warunki maja byc spelnione w przypadku Rotterdamu, bo azbest ma
      usuwac wyspecjalizowana doswiadczona firma m.in. takimi sposobami
      (wentylatory ze specjalnymi filtrami):
      www.algader.pl/obr/wentylator.jpg
      www.algader.pl/obr/rysunek2.jpg
      (to sa akurat dwa zdjecia ze statku)
      www.algader.pl/usuwanie.html
      ...i nie ma mowy o zadnej "chmurze azbestu unoszacej sie nad stocznia i po
      oklicach"
      odpady maja byc wywiezione do Niemiec...
      wiec wszelkie polskie interesy sa "obronione"...
      + mozna zarobic... (przezywajaca problemy stocznia moze zarobic... setki
      miejsc pracy, utrzymanie dla wielu setek lub nawet dla kilku - kilkunastu
      tysiecy czlonkow rodzin)...

      tylko, ze fakty i racjonalne argumenty nie przemawiaja do eko-histerykow !!!



      dmuchanie w jedna trabke z eko-histerykami to dobra (skuteczna) metoda na
      zdobycie punktow kapitalu politycznego wsrod ignoranckiej publiki...

      i z taka sytuacja mamy tu do czynienia...

      wojewodowie i ministrowie zbijaja kapital polityczny przez przypodobywanie
      sie eko-histerykom i szerokim rzeszom ignorantow, ktorzy zamiast sie
      zastanowic - jak stado baranow ida za glosem eko-histerykow...


      nie dlatego, ze histeria jest uzasadniona i oparta na faktach (najczesciej
      jest mieszanka 1% prawdy i 99 % klamstw), tylko dlatego, ze jest modna...
      a tlum idzie za moda...

      (ten 1% jest sprytnie socjotechnicznie uzywany przez eko-histerykow, jest
      naglasniany, jest przedmiotem dzialan PR, ten 1% jest czyms, czego sie
      uczepiaja, przemilczajac te 99%, jak przyjdzie co do czego)


      decyzje polskich wladz w stosunku do Rotterdamu pokazane dotychczas sa:
      - chaotyczne i niekonsekwentne, niespojne - widac w tym, ze tak naprawde nie
      zaleza od oceny faktow i nie sa podejmowane w oparciu o techniczno-naukowe
      uwarunkowania, tylko podlegaja koniunkturze politycznej i politycznym
      naciskom...
      - przejawem wielkiej hipokryzji... (podobnie postawa mediow wykonujacych
      "huzia na Józia" przeciwko Rotterdamowi), bo np. gdy niedawno byla zlomowana
      w Stoczni Gdanskiej (na jej terenie przez inna firme) ORP Warszawa, to nikt
      sie slowem nie zajaknal, nikt nie "wyczail" ani nikt nie protestowal...
      - przejawem glupoty i ignorancji (kierowanie sie emocjami i poddawanie sie
      krzykom eko-histerykow)
      - przejawem frajerstwa ekonomicznego (udupianie kontraktu zdobytego pzrze
      Stocznie Gdanska)...


      dobrze, ze Wiechecki wreszcie (ostatnio) okazal troche rozsadku i WARUNKOWO
      (wiec z zabezpieczeniem polskich interesow dot. ochrony srodowiska) zezwolil
      na pozostanie statku w Poslce...





      caly ten krzyk o azbest na Rotterdamie jest zalosny...

      jest przejawem niedoinformowania, ignorancji, niesprawiedliwosci
      • Gość: Daro Re: Gdańsk skazany na Rotterdam IP: 193.24.24.* 19.07.06, 13:03
        Mnie w tym całym wywodzie (całkiem interesującym) nie przekonuje jedna rzecz.
        Piszesz, że "dobrze, ze Wiechecki wreszcie (ostatnio) okazal troche rozsadku i
        WARUNKOWO (wiec z zabezpieczeniem polskich interesow dot. ochrony srodowiska) "
        Martwi mnie tylko to, że z doświadczenia znam takie sytuacje, gdzie "warunkowe
        dopuszczenie" w Polsce oznaczało de facto ...brak jakiejkolwiek kontroli ze
        strony odpowiednich służb i ich pełną ignorancje.
        Co do tego, że pismaki rozdmuchują temat..zgadzam, się, ale ... uważam, że w
        temacie gospodarki odpadami w Polsce należy takie rzeczy nagłaśniać ...
    • Gość: - - - Re: Gdańsk skazany na Rotterdam IP: *.greenet.pl 19.07.06, 11:44



      caly ten krzyk o azbest na Rotterdamie jest zalosny...

      jest przejawem niedoinformowania, ignorancji, niesprawiedliwosci i
      niekonsekwencji dziennikarskiej i nie tylko (bo na jednego sie krzyczy -
      jednego "wyrazistego medialnie", a cale mnostwo innych przypadkow sie
      pomija; zadna z gazet nie zrobila nawet dobrego researchu na ten temat, ze
      "nie tylko Rotterdam", nie podjeto nawet takiej proby - to jasno dowodzi, ze
      "huzia na Józia" - na Rotterdam - to dzialanie koniunkturalne,
      powierzchowne, wybiórcze, nierzetelne ze strony mediow...)


      znakomitym przykladem byly publikacje w prasie po pierwszej konferencji
      prasowej Holendrow...
      to byl "popis" "rzetelnosci" dziennikarskiej i "obiektywizmu"...
      nastepnego dnia w publikacjach prasowych po tej konferencji ukazalo sie
      TYLKO TO, co dziennikarzom pasowalo do z gory zalozonej tezy ("Rotterdam i
      jego wlasciciele sa "be" i chca nam zrobic kuku"), a mnostwo rzeczowych
      argumentow i faktow nie pasujacych dziennikarzom - pominieto...
      opinia publiczna, zamiast otrzymac rzetelna informacje o trescicach
      przekazywanych na konferencji prasowej, zostala zmanipulowana...


      poza tym sprawa Rotterdamu w polskich mediach to typowy przyklad
      "akcyjnosci" majacej wplynac na poprawe sprzedazy gazet... "budujemy A1",
      "zadamy jednego biletu dla calego Trojmiasta", "wyrzucamy Rotterdam"... -
      to sa bardziej sprytne kampanie marketingowe gazet niz realizowane misje
      spoleczne mediow (ale oczywiscie kampanie marketingowe pod plaszczykiem
      misji spolecznych)...


      poza tym byl caly ciag nieprofesjonalnych zachowan roznych sluzb..

      jezeli Rotterdam jest rzeczywiscie taki "be" i podjeto polityczna decyzje o
      jego wyrzuceniu (bo nie jest to decyzja merytoryczna - to widac..), to
      dlaczego go w ogole wpuszczono, skoro jest taka polityka, ze "takich statkow
      tu nie wpuszczamy"?... trzeba bylo od razu dac wyrazny sygnal, ze "nie
      wpuscimy", to by Rotterdama w ogole nie przyholowano tu...

      smieszne bylo, gdy wysoki urzednik UM w wypowiedzi dla gazety przyznal sie,
      ze dowiedzail sie o azbescie dopiero, gdy statek pojawil sie na redzie...
      i w ogole polskie sluzby dowiedzialy sie, ze Rotterdam do nas plynie /
      wplynal, dopiero nie wiecej niz 2 dni przed tym faktem (a niektore sluzby -
      nawet po wplynieciu)...
      prasa tez sie zagapila... gdyby ten swoj (niesprawiedliwy, bezsensowny,
      nieuzasadniony) krzyk przeciwko Rotterdamowi zaczeli wczesniej, to moze
      nawet doprowadziliby do tego, ze nie wplynal by do polskiego portu i
      zawrocil.. to byloby efektem eko-histerii i nie byloby to sluszne, ale z
      punktu widzenia "interesow" samych gazet, albo interesu rzekomo
      reprezentowanego przez media (ochrona naszego srodowiska) - media zachowaly
      sie profesjonalnie jak przedszkolaki - zagapiajac sie, nie "wykrywajac"
      Rotterdamu zblizajacego sie do Polski ZNACZNIE wczesniej...
      tymczasem byli w Polsce tacy (jako spolecznosc - NIE zwiazani
      _profesjonalnie_ z gospodarka morska, nie byli to tez Greenpeace'owcy),
      ktorzy wiedzieli o spodziewanym przybyciu Rotterdamu jeszcze zanim wyplynal
      on w rejs do Polski... i "wiedziec to" bylo bardzo latwo... wiec nic nie
      usprawiedliwia "zagapienia" sie mediow oraz roznych zainteresowanych
      sluzb...

      smieszne bylo to, ze SG spenetrowala statek i wykryla te "ukryte" odpady w
      workach TAK POZNO...
      bylo widac, ze to bylo dzialanie "na zamowienie" polityczne... widac bylo,
      ze to efekt kombinowania - "jaka by tu szpile wbić Rotterdamowi"...
      ekohisterycy najpierw mysleli, ze latwo bedzie wyrzucic statek szybko, ale
      mial papiery, pozwolenia, etc. i nie dawalo sie go wyrzucic..
      wiec trzeba bylo na sile znalezc jakiegos haka... i dlatego (z opoznieniem,
      zamiast wkrotce po wplynieciu statku) znaleziono jakies "ukryte"
      (niezadeklarowane) przez kapitana materialy...

      tak samo zalosna byla "wahliwosc emocjonalna" (niekonsekwencja) Urzedu
      Morskiego... najpierw pozwalali.. potem nagle zaczeli _nie_pozwalac
      przebywac statkowi w Polsce..
      conajmniej w jednym z tych przypadkow skompromitowali sie ...
      bo skoro najpierw pozwalali, a potem (dosc pozno) sie okazalo, ze jednak sa
      przeslanki ku temu, zeby w majestacie prawa statek wyrzucac z portu, to
      znaczy, ze te pierwsze decyzje (pozwalajace) byly podjete w oparciu o
      niepelne dane (bez sprawdzenia porzadnego)...
      dlaczego wczesniej tych przeslanek nie bylo, a potem nagle sie pojawily?...
      Rotterdam w miedzyczasie przeszedl transformacje i stal sie czyms innym, niz
      wczesniej, gdy mu pozwalano przebywac w Polsce?...


      na Rotterdamie udalo sie tez zarobic po pare punktow kapitalu politycznego
      temu i owemu politykowi...
      "ach, jacy swietni, madrzy i dobrzy sa i jak o nas dbaja wojewoda Olowski i
      minister Wiechecki, ze chca wyrzucic tego paskudnego Rotterdama"...

      a w rzeczywistosci pokazali, ze daja sie "wkrecic" w ekohisterie... lub
      swiadomie podlaczaja sie niezbyt rozsadnie pod modny nurt eko-histeryczny
      (powierzchowna, niedoinformowana, ignorancka, chwytliwa ("nosna")
      spolecznie, efekciarska pro-ekologicznosc)...


      jak ostatnio zlomowano ORP Warszawa (gdy Rotterdam wplywal do Gdanska to
      Warszawe jeszcze cieto) nie wiecej niz 1000 m od budynkow mieszkalnych i nie
      wiecej niz 2000 m od "zieleniaka" (niech ktos powie, ze ruska konstrukcja z
      lat 50-tych nie miala mnóstwa azbestu) to nikt (tu uwaga glownie pod adresem
      "czujnosci" i profesjonalizmu oraz konsekwencji dziennikarzy) sie slowem nie
      zajaknal...

      na codzien w polskich stoczniach remontowych bywaja starsze statki
      (20-30-letnie), majace niemalo azbestu w izolacjach rur oraz ladowni (to na
      chlodniowcach)... i czasami sie to w Polsce wymienia... i to NIE JEST
      NIC ZLEGO.. na calym swiecie sie to robi... tylko te "codzienne" statki
      sa mniej slynne, mniej "medialne" niz Rotterdam...

      Rotterdam ma pecha byc ladnym, wyrozniajacym sie statkiem z ciekawa historia
      i czekajaca go dosc ciekawa kontynuacja historii (jesli w koncu uda im sie
      go zaadoptowac do nowych celow)...

      mial tez pecha, ze ostatnio byly te "historie" z lotniskowcem Clemenceau i
      transatlantykiem Norway...

      ale jakos nikt nie zastanawia sie u nas nad natura tego "krzyku" wokol
      "Clemenceau".. (po prawdziwa natura "krzyku" wokol Clemenceau NIE PASUJE do
      tezy zalozonej z gory przez polskie media, ze Rotterdama nalezy wyslac stad
      w kosmos...)

      chodzi o to, zeby go nie zlomowac w Indiach czy Bangladeszu (gdzie biedni
      nie maja technologii do "zbierania" azbestu ze zlomowanej konstrukcji i
      azbest laduje na plazach i w poblizu, zrywany przez robotnikow bez
      zabezpieczen), tylko sprowadzic go z powrotem do Europy (juz to uczyniono),
      gdzie mozna go oczyscic i zlomowac (a azbest skladowac) bezpiecznie i
      profesjonalnie...
      Polska to Europa, a nie Indie.. u nas Rotterdamem miala sie zajac
      profesjonalna firma* (chyba nawet oddzial zachodnioeuropejskiej) majaca
      sprzet, technologie i doswiadczenie, a nie jacys bosonodzy robotnicy z plaz
      Alangu...
      ___________
      * - ktora MIALA pozwolenia odpowiednie, wbrew temu, co prasa wciskala opinii
      publicznej...
      • Gość: man Re: Gdańsk skazany na Rotterdam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 13:08
        myślisz że jak dużo napiszesz takich pierdół to kogoś przekonasz? papier i
        internet przyjmą wszystko nawet najwększe gó.., które nam tu serwujesz swymi
        wywodami, najlepiej weź cały ten niebezpieczny agrest do swojego domu i
        wykafelkuj nim ściany
        • Gość: xyzyx Re: Gdańsk skazany na Rotterdam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 13:13
          To abest, taki materiał, a nie agrest, taka roślina. Więcej rzetelnych
          informacji, mniej przekleństw i inwektyw. Wszystkim będzie milej.
        • losiu4 Re: Gdańsk skazany na Rotterdam 19.07.06, 13:17
          Gość portalu: man napisał(a):

          > myślisz że jak dużo napiszesz takich pierdół to kogoś przekonasz?

          przykre, ze fakty nie przekonują. Ale czego innego się spodziewać po wyznawcy
          wybiórczej jak nie klapek na oczach i bezkrytycznego powtarzania za wybiórczą
          jak za panią matką?

          > papier i internet przyjmą wszystko nawet najwększe gó..,

          powiedz to redaktorom wyborczej :)

          > które nam tu serwujesz swymi
          > wywodami, najlepiej weź cały ten niebezpieczny agrest do swojego domu i
          > wykafelkuj nim ściany

          no, z tym agrestem toś dał popalić :)

          Pozdrawiam

          Losiu
      • losiu4 Re: Gdańsk skazany na Rotterdam 19.07.06, 13:09
        Gość portalu: - - - napisał(a):

        > caly ten krzyk o azbest na Rotterdamie jest zalosny...

        zgadza się

        > jest przejawem niedoinformowania, ignorancji, niesprawiedliwosci i
        > niekonsekwencji dziennikarskiej i nie tylko

        nalezy nazwać po imieniu co oznacza "nie tylko". Mianowicie chęć dokopania
        Kaczorom i ich rządowi za wszelka cenę, nawet gdy argumenty są dęte...

        Pozdrawiam

        Losiu
    • Gość: He he Łapówa dana IP: *.CNet2.Gawex.PL 19.07.06, 12:06
      robota wykonana.Co za śmieć z tego ministra,patriotyzmem szczyl sobie gebę
      wyciera a truje nasz kraj.
      • losiu4 Re: Łapówa dana 19.07.06, 13:10
        Gość portalu: He he napisał(a):

        > robota wykonana.Co za śmieć z tego ministra,patriotyzmem szczyl sobie gebę
        > wyciera a truje nasz kraj.

        kiedy obiektywnie rzecz biorąc minister załatwił to dobrze

        Pozdrawiam

        Losiu
        • Gość: Gdańszczanin Re: Łapówa dana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 13:52
          Losiu, czy ty pracujesz w Remontówce? A może w ogóle nie mieszkasz w Gdańsku? Ja
          mieszkam i nie życzę sobie takiego, aby takie świństwo walało się w moim
          mieście! Jako obywatel państwa demokratycznego mogę przedstawić swoje veto! I
          nic mnie nie obchodzą górnolotne opinie zwolenników oczyszczania tego chłamu w
          Polsce! Nie słyszałem aby jakaś stocznia europejska biła się o ten kontrakt,
          nawet sami Holendrzy trzymają tego trupa jak najdalej od siebie! A ponadto nie
          wierzę, aby azbest był wywieziony poza granice polski. Wwieźli go nielegalnie
          myśląc, że się nie wykryje, a teraz przy pierwszej sposobności wwalą go do
          Bałtyku! Tyle razy pokazali, że mają polskie prawo w nisie to i w tym przypadku
          oleją prawo! A dla min. Wiecheckiego nie mam na jotę szacunku, smarkaty jest i
          uległ podszeptom lobbujących za robieniem z naszego kraju śmietniska Europy.
          • Gość: Wooks Re: Łapówa dana IP: *.eranet.pl 19.07.06, 14:03
            ZNOWU KTOŚ WZIĄŁ ZA TO NIEZŁE PIENIĄDZE, A OFICJALNIE "RATUJE SIĘ STOCZNIĘ".
            Ekonomiści wtym rządzie pracują, jak z koziej d..y trąba. Tylko patrzeć jak Pan
            Minister jakiś prywatny biznesik założy jak poleci ze stołka.
            A może jakiś "obóz szkoleniowy" dla Młodzieży Wszechpolskiej powstanie, by
            mogli rozwijać się "w duchu patriotycznym"!!!! ;-D
          • losiu4 Re: Łapówa dana 20.07.06, 09:58
            Gość portalu: Gdańszczanin napisał(a):

            > Losiu, czy ty pracujesz w Remontówce?

            nie. Mam natomiast paru znajomych pracujących przy azbeście w USA.

            > A może w ogóle nie mieszkasz w Gdańsku?

            fakt, nie mieszkam, natomiast żyję całkiem niedaleko od - byłej co prawda -
            dużej wytwórni płyt azbestowych po której pamiątki jak najbardziej istnieją.
            Wielu sąsiadów ma jeszcze dachy kryte tymi płytami.

            > takie świństwo walało się w moim mieście!

            kiedy właśnie ma się nie walać, a zostac wywiezione za granicę :) taki
            przynajmniej wniosek wysnułem na podstawie tekstu artykułu.

            > Wwieźli go nielegalnie myśląc, że się nie wykryje,

            i za to winni beknąć

            > a teraz przy pierwszej sposobności wwalą go do Bałtyku!

            a to raczej się nie uda, problem został zbyt nagłośniony. Zreszta... tyle ton
            iperytu leży w Bałtyku a to zajzajer wielekroć gorszy od azbestu, szczególnie w
            wodzie.

            > A dla min. Wiecheckiego nie mam na jotę szacunku, smarkaty jest i
            > uległ podszeptom lobbujących za robieniem z naszego kraju śmietniska Europy

            no nie... Przecież napisano, że śmieci mają wyjechać za granicę. Teraz starczy
            tylko - jesli się jest nieufnym - mały stateczek wysłać w ślad za smieciami. I
            sprawa będzie prosta.

            Pozdrawiam

            Losiu
    • Gość: redemtodysta korupcja? IP: 82.1.217.* 19.07.06, 12:11
      ciekawe ile wzieli w lape.
    • darth-oor Re: Egzorcysta pilnie potrzebny do KM Policji Kr 19.07.06, 12:23
      Te, wyluzuj i spadaj w koncu na szczaw z tymi "newsami" dot. Policji. A ni to
      ciekawe, ani nowe, ani zajmujace (chyba ze Ciebie cwoku). Przestan sie w koncu
      wp...ac na normalne fora ze swymi zasranymi "donosami"
      Bedzie nam wszystkim lezej
    • Gość: OLO Dostał w łapę IP: *.pro-internet.pl 19.07.06, 12:33
      Minister dostał w łapę to i decyzję zmienił. Polacy są niestety znani z
      przekupstwa.
    • Gość: poq Re: Gdańsk skazany na Rotterdam IP: *.hsd1.ma.comcast.net 19.07.06, 12:59
      odwolajcie tego @#$%^, prosze....
    • losiu4 Re: Gdańsk skazany na Rotterdam 19.07.06, 13:02
      cóż, wybiórcza znów robi z igły widły...

      Pozdrawiam

      Losiu
      • Gość: Wooks Re: Gdańsk skazany na Rotterdam IP: *.eranet.pl 19.07.06, 14:15
        TY jesteś jełop jakiś. Może chcesz popracować przy oczyszczaniu tego statku z
        tego badziewia??!! NIE, może z tego co wytną z tego statku dom sobie wybuduj.
        • losiu4 Re: Gdańsk skazany na Rotterdam 20.07.06, 10:03
          Gość portalu: Wooks napisał(a):

          > TY jesteś jełop jakiś. Może chcesz popracować przy oczyszczaniu tego statku z
          > tego badziewia??!!

          nie chcę i nie muszę. Co do reszty: odpady zostaną usunięte z naszego kraju.
          Holendrzy mają się zatroszczyć o usuniecie azbestu. Kogo wynajmą - ich sprawa.

          Pozdrawiam

          Losiu
          • Gość: Kama Re: Gdańsk skazany na Rotterdam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 12:26
            No aż serce się raduje, że w naszym kraju są ludzie, którzy tak bardzo UFAJĄ
            obcym biznesmenom! Ja NIE UFAM!!!
            • losiu4 Re: Gdańsk skazany na Rotterdam 20.07.06, 14:34
              Gość portalu: Kama napisał(a):

              > No aż serce się raduje, że w naszym kraju są ludzie, którzy tak bardzo UFAJĄ
              > obcym biznesmenom! Ja NIE UFAM!!!

              po to są odpowiednie inspekcje, by sprawdzały co i jak :)

              Pozdrawiam

              Losiu
              • Gość: Kama Re: Gdańsk skazany na Rotterdam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 16:17
                I ty wierzysz różnym inspekcjom? Ja nie mam również do nich zaufania! Ja tylko
                wiem, że jeżeli człowiek sam nie zawalczy o to co uważa za słuszne to nikt mu w
                tym nie pomoże (twój przykład - mimo, że jesteś Polakiem to bardziej przekonują
                cię poglądy p.Hagensa niż tysięcy Gdańszczan) No ale to twój wybór, żebyś kiedyś
                tylko nie przejechał się na "dobroczynności" cudzoziemców! Mimo wszystko również
                pozdrawiam (jakby nie było jesteś Polakiem).
                • losiu4 Re: Gdańsk skazany na Rotterdam 20.07.06, 22:35
                  Gość portalu: Kama napisał(a):

                  > I ty wierzysz różnym inspekcjom? Ja nie mam również do nich zaufania!

                  wiesz... tak podchodząc do sprawy to w nic nie można wierzyc. Nawet w uczciwość
                  protestujacych przeciw "Rotterdamowi" czy jak mu tam.

                  > Ja tylko wiem, że jeżeli człowiek sam nie zawalczy o to co uważa za słuszne
                  > to nikt mu w tym nie pomoże

                  zawsze tak było, jest i będzie... nie zawalczysz o swoje - najprawdopodobniej
                  przegrasz. Problem jeden: czy protest ma ręce i nogi, czy to jest protest "no
                  bo tak"

                  >(twój przykład - mimo, że jesteś Polakiem to bardziej przekonują cię poglądy
                  > p.Hagensa niż tysięcy Gdańszczan) No ale to twój wybór, żebyś kiedyś
                  > tylko nie przejechał się na "dobroczynności" cudzoziemców!

                  nie przekonują mnie poglądy niczyje. Do p. Hagensa mam jeden zarzut: próba
                  tajnego wjechania ze szkodliwą substancją. Złapano go na tym - konsekwencje
                  wyciągnąć i dopilnować tego, co zostało obiecane. To nietrudne. Z drugiej
                  strony nieco irytuje mnie fakt postawienia sprawy, jakby to bomba atomowa miała
                  wybuchnąć w centrum Gdańska. To nieprawda.

                  > Mimo wszystko również pozdrawiam (jakby nie było jesteś Polakiem).

                  jestem :)

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • Gość: Kama Re: Gdańsk skazany na Rotterdam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 14:13
                    Mamy skrajne poglądy w tej sprawie! I niech każdy zostanie przy swoim! W moim
                    interesie jest aby moje ukochane miasto, Gdańsk, było czyste, dla ciebie
                    pieniądze ważniejsze (chociaż znając sytuację Stoczni Remontowej te pieniądze i
                    tak nic nie dadzą, tu trzeba poważnych zmian). To jest moja OSTATNIA odpowiedź!
                    • losiu4 Re: Gdańsk skazany na Rotterdam 21.07.06, 14:58
                      Gość portalu: Kama napisał(a):

                      > Mamy skrajne poglądy w tej sprawie! I niech każdy zostanie przy swoim! W moim
                      > interesie jest aby moje ukochane miasto, Gdańsk, było czyste,

                      bedzie czyste, a jak chcesz by było jeszcze czystsze, porozrzucane po ulicy
                      papierki możesz zbierać :)

                      > dla ciebie pieniądze ważniejsze

                      są ważne, acz nie najważniejsze. Gdybym widział rzeczywiście bombę ekologiczną
                      grożącą zdrowiu i życiu tysięcy ludzi, poparłbym Cię bezwarunkowo i głośno

                      (chociaż znając sytuację Stoczni Remontowej te pieniądze i
                      > tak nic nie dadzą, tu trzeba poważnych zmian).

                      co do potrzeby zmian - pełna zgoda, natomiast pieniądze zawsze się przydadzą

                      > To jest moja OSTATNIA odpowiedź!

                      szkoda :)

                      Pozdrawiam

                      Losiu
    • panrysio Re: Gdańsk skazany na Rotterdam 19.07.06, 13:05
      Aż przykro się robi czytając takie informacje.
      Po co te urzędy skoro minister kwestionuje ich decyzje?!
    • ambl Re: Gdańsk skazany na Rotterdam 19.07.06, 13:08
      Ciekawe w jakiej walucie ten armator się odwołał w euro czy zielonych?
    • majster_g Re: Gdańsk skazany na Rotterdam 19.07.06, 13:13
      Znow ten brak odpowiedzialnosci. A za lecznie i
      odszkodowania za utrate zdrowia beda placic jus przyszle rzady.
    • Gość: GDAŃSZCZANKA Re: Gdańsk skazany na Rotterdam IP: *.hands.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 13:24
      CIEKAWE ILE MINISTER DOSTAŁ ŁAPÓWKI ZA TAKA DECYZJĘ
    • jerry.uk Gdanskie pluca 19.07.06, 13:25
      klaczkow azbestu nawet nie widac, ale zostaja w plucach na zawsze. dopiero po
      latach uporczywy kaszel uswiadamia ci, ze masz pluca pelne azbestu. Ciekawe co
      na to Gdanszczanie? czy maja cokolwiek do powiedzenia wobec decyzji
      Wszechpolskiego ministra?
      • kalinowski11 Re: Gdanskie pluca 19.07.06, 13:38
        jerry.uk napisał:

        > Ciekawe co na to Gdanszczanie? czy maja cokolwiek do powiedzenia wobec decyzji
        > Wszechpolskiego ministra?

        Mamy tutaj takiego jednego wielbiciela azbestu , nadaje z "greenet.pl" ...
        Tak się podnieca "ekologicznością" tego remontu jakby sam miał na tym zarobić .
      • losiu4 Re: Gdanskie pluca 20.07.06, 10:06
        chyba bys musial wpychać sobie azbest z tego statku bezpośrednio do płuc by je
        zapełnić. Ludzie, bez histerii.

        Pozdrawiam

        Losiu
    • Gość: - - - Re: Gdańsk skazany na Rotterdam IP: *.greenet.pl 19.07.06, 13:34

      >>>Na temat Rotterdamu i jego azbestu Europa
      wpadła w histerię lata temu.<<<

      nie napisales tu prawdy - nie mozna znalezc sladow tej histerii, a zwlaszcza
      LATA temu...

      a o sprawie Rotterdamu i postepowaniu obecnego wlasciciela pozytywnie wypowiada
      sie nawet Greenpeace (cytaty w innym poscie)


      oczywiscie, jest zawsze wrazliwosc opinii publicznej, wyczulenie
      Greenpeace'owców, etc.

      w Gibraltarze jednak (gdzie PRZEPROWADZONO czesc operacji usuwania azbestu)....

      ... The Gibraltar government welcomed the award of the contract to Cammel Laird.
      "The ship is expected to be in the yard for at least six months which means that
      there will be a considerable amount of work generated by the ship for the yard,"
      said minister Joe Holliday.


      Europa NIE wpadala w histerie "lata temu" na temat Rotterdamu - po prostu w tej
      sprawie (jeden z wielu razy) napisales nieprawde...

      dopiero w Polsce pojawila sie taka histeria...

      histeria czyli emocjonalne podejscie oparte na uprzedzeniach i na
      eko-histerycznym owczym pedzie wspomaganym przez dezinformacje szerzona przez
      tendencyjne, nieobiektywne media, a nie na faktach...



      >>> W żadnej z zachodnich stoczni nie podpisali
      umowy.<<<

      nie napisales prawdy...

      podpisali - m.in. w Gibraltarze i w Cadiz...

      azbest byl juz czesciowo usuwany ze statku w Gibraltarze...


      >>> Próby wywiezienia do jakiegoś bambusowa zostały storpedowane przez
      "organizacje ekologiczne" (i słusznie, bo tam by Murzyni to odrobili nie
      mają zielonego pojęcia nawet o istnieniu masek p-pyłek). <<<

      piszesz nieprawde - nie bylo prob odeslania tego statku do jakiegos "bambusowa"...

      poza wszystkim innym - gdyby takie proby w przeszlosci mialy miejsce -
      Greenpeace chwalilby sie teraz, ze do tego nie dopuscil...


      >>> Bujają się z tym
      azbestem już ileś tam lat. <<<

      znowu piszesz nieprawde...

      "iles tam lat"?.. znaczy, sugerujesz, ze raczej dlugo...
      - poczytaj historie statku (w innym poscie w tym watku)...
      czasem dluzej trwa budowa / przebudowa niektorych jednostek plywajacych (i nie
      mysle tu o amerykanskich lotniskowcach z napedem atomowym), niz to "bujanie sie"
      Rotterdama...


      poza tym nie bujal sie z azbestem / przez azbest, tylko przez slabosc finansowa
      kolejnych wlascicieli...
      jednym z nich bylo miasto Rotterdam... wiec nic dziwnego...


      nie bujalby sie, gdyby nie mial sentymentalnej / historycznej /
      hobbystyczno-shiploverskiej wartosci dla Holendrow..

      osoby prywatne (pracujace za darmo w organizacjach "technical" albo "maritime
      heritage preservation" i zrzucajace sie z datków) oraz instytucje / firmy
      probowaly go zachowac...


      gdyby nie mial sentymentalno-historycznej wartosci dla Holendrow - juz dawno
      trafilby na zlom, jak dziesiatki innych pasazerow podobnej wielkosci i
      "charakteru" z jego czasow, oraz troche starszych lub nawet troche mlodszych...

      poszedlby na zlom prawdopodobnie w Indiach, Pakistanie czy Bangladeszu, co by
      Ciebie prawdopodobnie satysfakcjonowalo, bo nie trafilby do Polski / Europy,
      gdzie takie rzeczy jak usuwanie i skladowanie azbestu wykonuje sie bardziej
      swiadomie, bezpieczniej, niz na plazach Alangu...



      >>>Można mieć absolutną pewność, że osoby
      zarządzające tym statkiem co drugą myśl poświęcają problemowi "jak się
      pozbyć azbestu" (bo bez azbestu ten statek można by bez problemów
      remontować w jednej z tysięcy stoczni na świecie). <<<

      mozna miec absolutna pewnosc, ze ktos ma zle intencje, jesli podchodzi sie do
      problemu emocjonalnie, tendencyjnie, wedlug urojeń i ubzdurań, wedle przekonan
      nie popartych faktami...

      mozna tez wpisywac sie w hipokryzje i niekonsekwencje (ORP Warszawa zlomowana
      mniej niz 2 km od "zieleniaka" i 1 km od najblizszych blokow mieszkalnych nie
      przeszkadzala, ale Rotterdam przeszkadza)...

      - mozna.. jak ktos koniecznie chce i musi zapominac o zdrowym rozsadku... i o
      faktach...

      • majster_g Re: Gdańsk skazany na Rotterdam 19.07.06, 13:45
        Pierwsza lepsza strona internetowa:
        www.mesotheliomacenter.org/index.php?c1=AW1&source=google&kw=asbestosCancer&q=asbestos%
        20cancer&gclid=CNqtwajcnYYCFQW8JAodMmfFsA

        Jak ludzie zaczna przychodzic do lekarza a potem do prawnika czy bedziesz im to
        samo mowil?
    • Gość: - - - nie jest prawdą... IP: *.greenet.pl 19.07.06, 13:37

      NIE jest prawdą, że Rotterdam "bujal sie" dlugo, bo nikt go nie chcial przyjac i
      dopiero w Polsce znaleziono frajera...

      nie bylo zadnego bujania sie przez azbest...

      i statek nie trafial nigdzie do zadnego kraju trzeciego swiata z probami
      pozbycia sie tam azbestu...


      "bujanie sie" bylo efektem problemow finansowych firm, ktore braly sie za
      wlascicielstwo Rotterdama i MIALY PLANY jakies wobec niego...

      nie bylo takiej sytuacji, ze statek sie gdziej "bujal" "odbijany" z portu do
      portu z powodu obecnosci na nim azbestu...


      wbrew temu, co klamliwie zarzucaja media i eko-histerycy - demontaz azbestu
      nie zacznie sie w Polsce (czyli nie bedzie ograniczony tylko do Polski, co
      przeczy zarzutom, ze Holendrzy "znalezli sobie w Polsce frajera")...

      czesc prac azbestowych wykonana juz zostala w Gibraltarze...



      nie nalezy sie dziwic, ze armator szuka tanszego kraju (prace stoczniowe SA
      w Polsce konkurencyjne cenowo w stosunku do tych w Europie Zachodniej)....




      -----

      statek sobie plywal normalnie pracowal jako wycieczkowiec, az kolejny
      wlasciciel....
      - Premier Cruises found itself in financial difficulties after just three
      years and was forced to take the former Rotterdam out of service. Since
      September 2000 the ship has been moored in Freeport in the Bahamas. For a
      long time, her future was uncertain. Various plans were put forward: to sail
      the ship on cruises using a time-share marketing model, or to moor her in
      Amsterdam as a floating hotel and cultural center. None of these plans came
      to fruition, and as the days passed, the very real possibility that the ship
      would be sold for scrap became ever more likely.
      In May 2003 the s.s. Rotterdam was bought by the s.s. Rotterdam BV, part of
      the RDM-concern. The ship was saved from scrap!
      On July 12, 2004, the ship arrived at the Cammell Laird yard in Gibraltar
      for asbestos clean-up and further works. In September 2004 the s.s.
      Rotterdam BV was acquired by Port of Rotterdam, which company announced to
      sell the ship. On December 7, 2004, the s.s. Rotterdam BV went bankrupt. On
      December 16, 2004, Port of Rotterdam spreaded the news that final
      negotiations had been started with Hotel Cruiseship Operations 2 (HCO2),
      with the aim to use the ship as a hotel, restaurant and casino in the
      Maashaven. April 2005 HCO2 made clear they wanted to remove all the
      asbestos. Preparations made clear that it was to expensive to remove all the
      asbestos. On June 15 HCO2 ceased negotiations. Subsequently housing company
      Woonbron and informal investor Eurobalance decided to buy the ship and to
      found a new company "De (The) Rotterdam". On June 30 it was made public that
      this company will go for a asbestos-safe situation and for drydocking. After
      dry-docking in Cadiz the vessel is in Gdansk now for refurbishment. In 2007
      she will come to Holland and give room for living, learning and leisure.
      • Gość: Wooks Re: nie jest prawdą... IP: *.eranet.pl 19.07.06, 14:08
        Czy Ty się GOŚCIU z choinki urwałeś ??!! Na jakim świecie Ty żyjesz ??!! Może
        życia nie znasz. Może i usunęli azbest, ale ile jeszcze go tam zostało!!!!
      • Gość: Kajtek Re: nie jest prawdą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 14:16
        A dlaczego nie zostawili sobie tego chłamu w Gibraltarze tylko PRZEMYCILI do
        Polski? Już to daje do myślenia, jeśli potrafią omijać prawo w tej kwestii, to i
        w sprawie "nieszkodliwego" Rotterdamu też sobie piszą co im ślina na usta
        naniesie! "Rotterdam" do Holandii - ich azbest, ich sprawa!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka