Gość: yap
IP: *.chello.pl
05.02.08, 23:07
Gdańsk nie ma żadnej polityki oświatowej, a urzędnicy próbując zamykać szkoły
zachowują się jak pijana małpa z brzytwą - tną na chybił trafił, na nic nie
zważając. Rodzice walczcie, może w ten sposób doczekamy się jakiejś strategii.
Nie wiem, ile szkół zamknięto w Gdyni, ale mam pewność, że jakieś były. Nikt
jednak nie słyszał o jakimkolwiek proteście, aferach itp. Pani Kamińska
powinna zapytać, jak to zrobili gdynianie