edi25 26.04.08, 06:02 Świetny artykuł. Chętnie przeczytam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: pcat Nie uciekniemy od korporacji. IP: *.acn.waw.pl 26.04.08, 09:07 Osoby o silnej psychice bez problemu sobie w nich radzą lub urządzają się dostatnie poza nimi. Pozostali mają dwie opcje: - trafią na normalnego szefa (i realne plany np. sprzedażowe) - trafią na kiepskiego szefa, który swoje porażki przenosi na podwładnych I nie ma tu znaczenia nazwa i logo firmy. Korporacja z reguły prowadzi za rączkę, nieźle płaci, daje samochody, laptopy, telefony, urlopy, wysyła na zagraniczne imprezy integracyjne. Jeśli komuś to odpowiada i nie ma wygórowanych ambicji (napisanie powieści, wynalezienie leku na raka itp) to żyje spokojnie aż do emerytury. Upadek korporacji to upadek świata jaki znamy - przede wszystkim ogromne bezrobocie i światowa nędza. Zauważcie, że tam gdzie korporacje są najsilniejsze, tam ludzie żyją dostatnio (USA, UK, Japonia itp). Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Struga bohatera dla zwiększenia sprzedaży 26.04.08, 09:22 E tam, facet po prostu chce się dobrze sprzedać i struga antykorporacyjnego bohatera. Jednocześnie od lat prowadzi dla nich szkolenia, buhehehe! Po prostu inteligentnie wybrał sobie niszę klientów, którzy w korporacjach są mobbingowani, sfrustrowani i czują ból brzucha. To co on robi, to jego święte oburzenie i święty protest, to taki sam biznes jak ten, który prowadzą korporacje. Odpowiedz Link Zgłoś
damianbsc Re: Struga bohatera dla zwiększenia sprzedaży 26.04.08, 10:05 Ludzie sa w wyscigu szczurów ponieważ trzeba raty placic i mieszkanie utrzymac, sa tez tacy, którzy mysla o karierze. Odpowiedz Link Zgłoś
chigliack Re: Struga bohatera dla zwiększenia sprzedaży 26.04.08, 12:30 Widzisz, od razu zakładasz, że facet "chce się sprzedać"... Twoje myślenie już zostało ukształtowane przez filozofię rynku. Obudź się. Nigdy nie jest za późno :) Odpowiedz Link Zgłoś
chigliack Re: Nie uciekniemy od korporacji. 26.04.08, 12:28 USA? Z gigantycznym rozwarstwieniem społecznym, epidemią depresji i szaleńcami strzelającymi co jakiś czas do dziesiątków ludzi? Japonia? Z największym odsetkiem samobójców na świecie? Ci szaleńcy, którzy co jakiś czas pojawiają się w USA, to często właśnie osoby o "silnej psychice", lub wyglądające na mających taką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pcat Pokrętna logika. IP: *.acn.waw.pl 26.04.08, 15:17 W Kanadzie też są korporacje i wszystko jest OK. Szwajcaria i Norwegia tak samo. Z drugiej strony kraje jak Kuba, Korea Płn. czy Bangladesz nie są zdominowane przez korporacje - może szaleńcy nie strzelają tam do ludzi, ale nie chciałbyś tam mieszkać. Odpowiedz Link Zgłoś
bender_rodriguez Re: Sprzedaż albo śmierć!? 26.04.08, 10:07 i Panna anuszka ma absolutną rację. Sposób rodem z Batki albo innego włazidupy - zrób tak, żeby inni nie wiedzieli, że nimi manipulujesz, rżnij głupa i fakturuj bez litości. A niech robią na śmierć. Karoshi w Japonii przynajmniej coś robią a u nas sprzedają rzeczy, których nikt nie potrzebuje, albo robią analizy, których nikt nie czyta. W każdym razie tym typem z artykułu jestem mocno zdegustowany. Jesteś zwykłym trybem, pionku. Jakaś taka dziwna tendencja jest wśród zmęczony koni w kieratach międzynarodowych, żeby się snobować natych naprawdę niezależnych i świadomych swojej (śmiesznej) sytuacji. Na jaką ściankę byście nie weszli, z jakiego spadochronu skoczyli, dalej będziecie trybikami. Od których nic nie zależy... Odpowiedz Link Zgłoś
chigliack Re: Sprzedaż albo śmierć!? 26.04.08, 12:32 A ty kolego musisz więcej czytać. Twoja wypowiedź jest ledwo zrozumiała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Sprzedaż albo śmierć!? IP: *.cable.ubr22.edin.blueyonder.co.uk 26.04.08, 10:41 Najgorsza praca jest bardziej moralna od najlepszego lenistwa. Ktos kto ciezko pracuje by zarobic na siebie, rodzine, emeryture, dwoch bezrobotnych i pol urzednika jest duzo wyzej w hierarchii moralnosci od tego autora/obiboka. Chociaz musze przyznac, ze jeszcze nie jest z nim tak zle - w koncu pisze artykuly do gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RobRoy Re: Sprzedaż albo śmierć!? IP: *.centertel.pl 26.04.08, 15:15 Do tej listy musisz dodać koszty społeczne jakie wytwarzasz razem ze swoim korpo.Pewnie nawet nie rozumiesz o czym piszę,a to ja razem z resztą społeczeństwa,opłacamy te koszty,de facto utrzymując takich "rycerzy sprzedarzy" ze swoich podatków.Przybyłek jest delikatny i o tym nie wspomina.A chwała mu za to ilu ludzi nauczył być godnym określenia "człowiek". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kraj buraków:) Sprzedaż albo śmierć!? IP: *.dew.pl 26.04.08, 10:46 niestetty polacy to głąby!! powtarzaja wszystkie takie same błedy jak robia inni zagranica mieli wielka szanse by sie na błedach obcych uczyc ale jak papuka robia dokładnie tak samo wpadaja w pułapki kredytowe i na dodatek placa kilka razy wyzsze odsetki niz zagranica.A banki doja frajerów ile sie da. gdyby obcokrajowcy sie dowiedzieli jakie sa unas warunki kredytowe to by sie posikali ze smiechu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: treszu Sprzedaż albo śmierć!? IP: *.chello.pl 26.04.08, 15:46 Bardzo ciekawy watek - rzeczywiscie coraz wiecej ludzi zdaje sie zapominac o tym, ze zycie nie konczy sie i nie zaczyna na wskaznikach sprzedazy i technikach manipulacyjnych rodem z NLP. Ci, ktorzy dostaja sie w misternie utkana siec nadgodzin i bonusow, koncza niestety czesto z jakas forma zaburzenia rownowagi zycia i pracy. Nikt jednak nie jest niezastapiony, nawet Ty: ludzielubiapracowac.blogspot.com/2008/03/nikt-nie-jest-niezastapiony-nawet-ty.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc USA Re: Sprzedaż albo śmierć!? IP: *.socal.res.rr.com 26.04.08, 16:32 co ciekawe pracujac w wielkich korporacjach w USA od 20 lat (Boeing,Raytheon)nigdy nie mialem wrazenia ze jest tu jakis wyscig, ze ktos chce kogos oszukac, ze szef wymagal niemozliwego,wprost przeciwnie zawsze byla swietna atmosfera,pomocna,klientow traktowalo sie rzetelnie i z respektem, ludzie byli zrelaksowani,oczywiscie byly spietrzenia pracy, nawet nadgodziny ale w normalny sposob. naprawde nie wiem skad te mysli u tego autora,co to jest wyscig szczurow, do czego ,do zalamania nerwowego, ja nigdy nie rozwazalem nawet ze strace prace,pracuje w finansach wiec pracy tu jest tysiace, dostaje kilkanascie ofert dziennie, te 70-80 tys rocznie zawsze zarobie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polska Re: Sprzedaż albo śmierć!? IP: 212.76.37.* 26.04.08, 20:05 Ale tu jest Polska , większość firm to oszuści i wyzyskiwacze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Sprzedaż albo śmierć!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 20:10 Widzieliście www.sprzedazalbosmierc.pl ? Można podzielić się z autorem własnymi przeżyciami... Odpowiedz Link Zgłoś