Dodaj do ulubionych

Tęsknota..:(

27.04.04, 20:15
Jak radzicie sobie z tęsknotą za bliskimi?? Bo ja dzis mam dołka-ale takiego
straaasznego. Mój mężczyzna jest od wczoraj daleko ode mnie a ja juz "chodzę
po ścianach" z tęskonoty za Nim..:( Nawet nie sadziłam,że aż tak mnie wezmie :
(W pracy nie mogę się skupić(a jak na złość koniec miesiąca i mnóstwo
pracy),ciągle myśle jak mu mija podróż,czy nie jest zmeczony etc.W domu tez
nie lepiej.Wczoraj było troche lepiej,bo pojechałam do rodziców a dziś snuje
się po domu i nie moge znaleźć sobie miejsca :(
Jak Wy radzicie sobie w takich sytuacjach? Jak pokonac to paskudne "zwierze"-
tesknotę? Bo ja jakoś nie mogę znaleźć sobie miejsca..Mam nadzieję,ze jutro
mi sie poprawi,ale dziś wszystko jest STRASZNE :(
Obserwuj wątek
    • carra Re: Tęsknota..:( 27.04.04, 20:54
      Heh... Niestety nie napisze nic co Ci pomoze. Wiem tylko ze za 29 dni bede w
      takiej samej sytuacji, moj mezczyzna wyjezdza na 4 miesiace... a jest naprawde
      moim CALYM swiatem. Nie wiem jak sobie z tym poradze. Juz tesknie i trace czas
      na zmartwianie sie ta sytuacja zamiast wykorzystac "ostatnie" chwile, chociaz i
      tak teraz ma dla mnie niewiele czasu... Kiedys raz wyjechal na 1(!)tydzien i
      tez chodzilam po scianach, a 4 miesiace... Wiem ze jakos to trzeba przetrzymac
      i pewnie da sie to zrobic, ale w tym momencie naprawde nie wiem w jaki
      sposob... Coz, powodzenia zycze:)
      • Gość: asia_22 Re: Tęsknota..:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 21:47
        Wiesz najgorsze jest to,ze niby jesteśmy takie przebojowe,mamy tysiące spraw na
        głowie,ciągle coś sie dzieje a wystarczy,że zabraknie choć na chwilę tej
        NAJWAŻNIEJSZEJ NA ŚWIECIE OSOBY i wszystko traci sens i wszystko leci z rąk i
        wogóle wali się cały świat :(
        Nie no ja chyba pójde juz spać,nich ten dzień juz minie,może jutro bedzie
        lepiej? Dzisiaj chyba mam początek jakieś depresji,snuje się po domu i
        popłakuje po kątach.Sama na siebie jestem zła,bo wiem,ze będę się jutro czuła
        fatalnie,będą mnie piekły oczy,bolała głowa itp.,ale nie mogę powstrzymać tych
        łez,które cisną mi się do oczu :( DZiś powinnam świętować-dostałam awans w
        pracy,a nawet to nie poprawiło mi nastroju,wręcz przeciwnie-bo nie ma mojego
        mężczyzny,który by cieszył się razem ze mna :(((((((((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka