Gość: SKANDAL Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.08, 10:10 TO JEST SKANDAL !!! ZŁE PRAWO DECYDUJE O TYM ŻE LUDZI KTÓRZY COŚ ZA WŁASNE, CIĘŻKO ZAROBIONE PIENIĄDZE KUPILI, MOŻNA WYRZUCIĆ NA BRUK !!! KTO ZA TO ODPOWIADA? ZŁE PRAWODAWSTWO !!! Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Umowy trzeba czytać, poza tym nie są obowiązkowe 08.09.08, 10:22 Kolejny artykuł z serii: nie myślę co robię, jest taniej i jakoś to będzie. Jestem prawnikiem, wielokrotnie odradzałem swoim klientom zawieranie umów przedwstępnych bez aktu notarialnego. Jeśli deweloper się uchyla od tego, nie warto z nim podpisywać żadnej umowy. Ludzie, którzy mają miliony mogą sobie kupić kilka mieszkań w ten sposób. 99% z nas nie ma, i jest to inwestycja życia. Więc niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego nie idą do fachowca i nie konsultują umów, nie pytają co się stanie, jak firma upadnie, jak pojawi się hipoteka itd. Porada kosztuje 100 zł, mieszkanie kilka lat temu przynajmniej 100 tys. Prawo jest ok, na całym świecie jest podobnie. W większości upadłości kasę dostają pracownicy, Skarb Państwa, ZUS. Jeśli część majątku jest zabezpieczona hipoteką, to wiadomo, że wierzyciel hipoteczny jest uprzywilejowany. Właśnie dlatego zakup od dewelopera obarczony jest ogromnym ryzykiem. Budynków nie ma, a już się płaci kasę. Deweloper zawsze może popaść w kłopoty finansowe i obciąży wówczas działki hipoteką, co dotyczy również nabywców lokali. Dlatego ja nie kupiłem od dewelopera, ale już stojące mieszkanie. Może było trochę drożej, ale 100 razy bezpieczniej. I nie jest tak, że to kraj jest be. Ludzie nie myślą i jak zawsze oczekują, że ktoś później zafunduje im mieszkania, odszkodowanie za nieubezpieczone gospodarstwo, spłatę rat kredytu, bo zachorowali, ale nie przeczytali umowy ubezpieczeniowej. To jest populizm w czystej postaci. Oczywiście współczuję tym ludziom, ale za błędy się płaci. Ja nie chcę ze swoich podatków finansować komuś zakupu mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
xvart Re: Umowy trzeba czytać, poza tym nie są obowiązk 08.09.08, 10:57 plosiak, a co tym ludziom dałaby umowa przedwstępna w formie aktu? Roszczenie o przeniesienie własności obciążonej hipoteką na 750 tys? Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Umowy trzeba czytać, poza tym nie są obowiązk 08.09.08, 11:32 Ja ci odpowiem mieliby prawną możliwość nakłonienia syndyka do zawarcia umowy przenoszącej własność.W praktyce staliby się szybko właścicielami mieszkań.A tak umowa przedwstępna jest tylko umową zobowiązująca o małym skutku prawnym.Jest to podkreślam tylko umowa PRZEDWSTĘPNA! Koszt umowy w formie aktu notarialnego to ok. 200 zł w Warszawie... Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Umowy trzeba czytać, poza tym nie są obowiązk 08.09.08, 11:07 Jestem ochroniarzem i odradzam swoim klientom chodzenia bez mojej opieki (nie takiej drogiej, tylko 100 zł/h) po ulicach, bo ktoś im może po mordzie dać. Ale jak są tacy chciwi i nie chcą skorzystać z usług fachowców, to niech nie płaczą gdy oberwą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. Re: Umowy trzeba czytać, poza tym nie są obowiązk IP: *.acn.waw.pl 08.09.08, 17:54 Sam jestem prawnikiem, ale muszę przyznać, że zgodzę się z Twoim tokiem rozumowania, za to nie do końca identyfikuję się z tym co mówią inni prawnicy powyżej. Nie powinno być tak, że człowiek musi z umową z deweloperem od razu latać do prawnika, że nie wystarczy samo jej przeczytanie przez laika, żeby interesy nabywcy były odpowiednio zabezpieczone. Rynek deweloperski powinien być po prostu bardziej regulowany, a rozwiązania cywilnoprawne w zakresie nabywania mieszkań przez osoby fizyczne powinny być znacznie bardziej prokonsumenckie, tak aby nie było tak łatwo popełnić błędu kosztującego rodzinę cały dobytek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgred Re: Umowy trzeba czytać, poza tym nie są obowiązk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.08, 11:17 sądzę, że doradzał tu bank i dlatego bank jest tu winien Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkanka Byłam z umową u adwokata powiedział, że jest ok. IP: *.crowley.pl 08.09.08, 14:14 Byłam z umową u adwokata powiedział, że jest ok. Nic nie wskazywało na to, że firma ogłosi upadłosć, siedem lat temu nie było głośno o upadłościach i oszustwach deweloperów. To dzieki takim ludzią jak my,którzy właśnie to nagłaśniamy dla przestogi wszyscy o tym wiedzą. PRZYKRO MI SMUTNE Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Byłam z umową u adwokata powiedział, że jest 08.09.08, 14:27 Też mi jest przykro, że komuś się nie udało. Że wtopił kasę. Masz opinię tego adwokata na piśmie ? Poinformował Cię, co się stanie, jeśli dojdzie od upadłości itp ? Pewnie nic takiego nie masz, bo na ogól ludzie umawiają się na rozmowę. Poza tym nie jest prawdą, że takie rzeczy wcześniej się nie zdarzały. W moim mieście było wiele podobnych spraw, choć kiedyś częściej problem dotyczył budowania bez pozwolenia na budowę, czy na obcym gruncie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. Re: Byłam z umową u adwokata powiedział, że jest IP: *.acn.waw.pl 08.09.08, 18:11 Rany Julek, człowieku, ileż Ty od ludzi wymagasz... Nie dość, że mają z umowami latać do prawników to jeszcze i i na tym froncie się zabezpieczać i zapobiegliwie żądać pisemnej opinii od adwokata. I jeszcze pewnie negocjować z adwokatem treść opinii, co? Wszystkie założenia i zastrzeżenia wypisane na kilku stronach prawniczym językiem (zakładam, że wiesz o czym mówię)? Może powinni zatrudnić innego adwokata, żeby im pomógł w negocjacjach treści opinii z pierwszym adwokatem? I może jeszcze sprawdzić, na ile jest ubezpieczony dany adwokat/kancelaria, tak w razie czego? Absurd, drogi kolego. Prawda jest taka, że w umowach z deweloperami konsument w Polsce jest wciąż zbyt słabo chroniony i stąd tego rodzaju historie. Gdy stawką jest dorobek całego życia, albo całe życie spłacania kredytu, powinno być po prostu znacznie trudniej popełnić konsumentowi głupi błąd. I mówię to mimo całej swej sympatii dla paremii "ignorantia iuris nocet". Po prostu mam wrażenie, że w tej chwili konsument bardziej jest chroniony przy kupnie suszarki, niż przy kupnie mieszkania. Interesy posiadacza rachunku w banku są chronione przez ścisłe reguły ostrożnościowe i potężnego nadzorcę - KNF - a także przez system gwarantowania depozytów (BFG), mimo, że przeciętny Polak ma w banku pewnie paręset do paru tysięcy złotych, czyli nieporównywalnie mniej niż koszt mieszkania (OK, wiem, przy bankach chodzi też o ryzyko systemowe itd., ale przecież ochrona pojedynczych posiadaczy rachunków i ich depozytów też jest elementarnym zadaniem KNF, o BFG nie wspominając). A deweloperowi można dać i 500 tysięcy i jedyne co masz człowiekowi do powiedzenia, gdy to wszystko straci to "trza było iść do adwokata i poprosić go o pisemną opinię prawną"? Przyznajmy po prostu, że prawo w tym zakresie jest nadal wadliwe i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k80 Re: Byłam z umową u adwokata powiedział, że jest IP: *.centertel.pl 08.09.08, 19:45 A gdzie zdrowy rozsądek??? Jak zamawiasz jakikolwiek produkt - np jakiś sprzęt, to płacisz zaliczkę, a dopiero przy odbiorze całość. Dlaczego człowiek się wzbrania przed zapłaceniem paru złotych z góry a tutaj płaci za dziurę w ziemi dorobkiem swojego życia? Rozumiem, że prawniczy język jest niezrozumiały a zapisy zawiłe, ale żeby kompletnie pójść na żywioł nie znając elementarza? Każdy dorosły człowiek wie, że wszelkie operacje na nieruchomościach muszą być przeprowadzane notarialnie. K80 Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Byłam z umową u adwokata powiedział, że jest 08.09.08, 20:06 Słuchaj kolego, skoro używasz takiej nomenklatury. Z tego co rozumiem, większość tych rodzin wtopiła oszczędności życia, albo wzięła kredyt na 20-30 lat na zakup mieszkania. Zaryzykowali kupując "dziurę w ziemi" i mają teraz efekt. Inni może kupili mieszkanie mniejsze o 2 m2, ale już wybudowane, sprawdzili papiery i kupili coś pewnego. Ale zapłacili więcej. Jak do mnie przychodzi ktoś na poradę, to płaci standardowo 100 zł. Ale jak chce na piśmie opinię, to kosztuje już więcej, bo jest bardziej czasochłonna. Jeśli ktoś nie chce opinii na piśmie, to mu jej nie wciskam na siłę. Gdyby się okazało, że moja opinia jest do doopy, to może mnie skarżyć do sądu o odszkodowanie. Zdarzają się klienci, którzy wprost mówią, że myli już u 2 prawników i sprawdzają co ja powiem. Dla Ciebie absurd, dla mnie postawa godna naśladowania. Jak ktoś jest poważnie chory, też zasięga diagnozy 2,3 lekarzy. Jeśli chcę kupić telefon, idę do 3 operatorów i pytam o warunki. Jedni ludzi są bardziej zapobiegliwi, inni mniej. Można się zastanowić nad ochroną konsumenta w przypadku kupna mieszkania. Ale to będzie godziło w zasady obrotu, może spowodować wzrost cen itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k80 Re: Byłam z umową u adwokata powiedział, że jest IP: *.centertel.pl 08.09.08, 20:10 Ludzie tracą zdrowy rozsądek z tymi mieszkaniami. Kupują mieszkania od deweloperów za 4 średnie krajowe za metr, angażują nierzadko ponad połowę swoich przychodów do końca życia, godzą się na płatność z góry, kupują dziury w ziemi. To jest tylko rodzynek, wiele takich trupów jeszcze wypadnie z szaf.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. Re: Byłam z umową u adwokata powiedział, że jest IP: *.acn.waw.pl 08.09.08, 21:51 A z tego co ja rozumiem (a wydawałoby się, że mniej uważnie czytałem ten wątek niż Ty, sądząc po tym, że odpowiadasz na prawie wszystkie posty) to ci ludzie, a przynajmniej wypowiadająca się tu osoba spośród mieszkańców, podpisywali umowy z deweloperem jak budynki już stały. Nie chcę tutaj sprawiać wrażenia populisty i demagoga, bo od tego jestem daleki, ale please odetchnij chwilkę od produkowania kolejnych postów w tym wątku i zajrzyj na stronę www.moje-nie-moje.pl/galeria.htm zjedź sobie np. do zdjęć z zebrania założycielskiego stowarzyszenia i przyjrzyj się tym ludziom - zwykłym, szarym, prostym, często starszym ludziom, i powiedz mi czy naprawdę masz sumienie od nich wymagać, by pod rygorem utraty niemal wszystkiego, co posiadają, wiedzieli, że jak dom stoi, mieszkanie jest, umowa jest podpisana z deweloperem a cena zapłacona, to może się jeszcze okazać, że całkowicie legalnie i w świetle prawa zostaną tego mieszkania pozbawieni? To jest wbrew intuicji przeciętnego człowieka (nie mówiąc już o kimś starszym i słabo wykształconym) i z pewnością nie można liczyć na budowania w Polsce szacunku do prawa i identyfikowania się obywateli z normami prawnymi, jeżeli takie rzeczy są możliwe. Oczywiście, jako prawnika, irytują mnie tak jak i Ciebie wypowiedzi na tym forum wszelkich zwolenników teorii spiskowych, twierdzących, że "prawo chroni złodziei" (czy też jak kto woli "złodzieji"...) i że jest tworzone pod dyktando jakichś grup interesów, i że notariusze to darmozjady, którym trzeba płacić "haracz", niepotrzebni "w ojczyźnie nowoczesnej gospodarki liberalnej", jak zbiorczo ktoś tu określił kraje anglosaskie. Zdaję też sobie sprawę, że przepisy prawa upadłościowego jak i kodeksu cywilnego są zasadniczo "sprawiedliwe" i w sporej części nie odbiegają jakoś fundamentalnie od norm stosowanych w innych państwach sfery prawa rzymskiego, są to jednak przepisy tworzone z myślą o tych, którzy prawo znają, i którzy w życiu codziennym nie polegają tylko i wyłącznie na intuicyjnym wyobrażeniu co do obowiązującego prawa, gdyż są np. przedsiębiorcami korzystającymi regularnie z prawników, a nie z myślą o zwykłym, prostym, starszym człowieku, który myślał, że jak ma spisaną umowę to jest zasadniczo chroniony, a teraz mu się mówi, że może nie mieć dachu nad głową. Owszem, dawajmy się ludziom czasem naciąć, zmuszajmy ich do brania odpowiedzialności za swoje decyzje i działania, nie traktujmy ich jak dzieci, ale gdy chodzi o dorobek całego ich życia, twórzmy takie mechanizmy prawne, które zapobiegną ich finansowej ruinie na skutek chwili naiwności i zbytniej ufności w zasadę pacta sunt servanda. Może to nie w 100% trafne porównanie, ale to trochę tak, jakby za kradzież telewizora skazywać na dożywocie. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Byłam z umową u adwokata powiedział, że jest 08.09.08, 22:31 W sumie to nie wiem, czy te mieszkania już były wybudowane, czy jeszcze nie, ale w gruncie rzeczy nie ma to większego znaczenia. Mało tego, gdyby były już zbudowane - to dlaczego ludzie nie zadbali o to, by od razu kupić je w formie aktu notarialnego ? Doskonale rozumiem, że dla przeciętnego człowieka te prawnicze terminy są niezrozumiałe, a mogą się wydawać wręcz głupie i skrajnie niesprawiedliwe. Nie możemy jednak zapominać, że nie tylko mieszkańcy wtopili kasę, ale podwykonawcy, SP, ZUS, banki, pracownicy dewelopera. Każdy chce odzyskać swoje pieniądze, co przecież zrozumiałe. Tym bardziej jako prawnik uważam, że powinno się działać zgodnie z przepisami, a nie na zasadzie, jak samotna matka z czwórką dzieci, to dostanie mieszkanie, ale jak ma męża i obydwoje pracują, to już nie. Dalej będę bronił powtarzanej dziś przeze mnie kilkanaście razy tezy: jak ktoś podejmuje czynności związane z inwestycją życia, powinien iść do prawnika. Tym bardziej, jeśli jest życiowo niezaradny, nie rozumie przeczytanej umowy itp. Ja to obserwuję na co dzień w zawodzie, który wykonuję. Czasem przychodzi babcia, który chce darować wnuczce cały majątek i się pyta, jak jest z odwołaniem darowizny itp. A czasem przychodzi inna babcia, która od wejścia ma pretensje, że ją wnuczka "wyrzuciła", że prawo jest głupie itd. Według mnie, mimo że czasem żal ściska serce, nie powinno się robić wyjątków. Dorosłych ludzi nie można całe życie prowadzić za rączkę. Zauważ, że w naszym społeczeństwie nagminny jest brak ubezpieczenia od zdarzeń losowych. To o czymś świadczy. Ludzie żyją w przekonaniu, że nieszczęścia ich ominą, że jakoś to będzie. Mało tego, uważają, że obowiązkowe ubezpieczenia w niektórych przypadkach to "złodziejstwo", podobnie jak składki emerytalne itp. Ludziom nie można dać zatem pełnej swobody w sferze prawnej, w której i tak się obracają, ale z drugiej strony nie można wszystkiego regulować odgórnie. Gdyby wprowadzić zapis w ustawie, że umowa przedwstępna zakupu nieruchomości może być zawarta tylko w formie aktu notarialnego, zaraz byłby kolejny marsz na Warszawę, że "mafia notariuszy" załatwiła sobie dodatkowe dochody. Jeśli chcąc chronić tych mniej kumatych wprowadziłbyś takie ograniczenia, to zaraz ci sami ludzie wtopili by na kupnie samochodów, pobrali kredyty (bo przecież tyle tych reklam, że nie można się opędzić ...). Wówczas oczekiwaliby zwrotu pieniędzy, bo zostali "oszukani", bo nie wiedzieli itd. Każdy kij ma dwa końce. Moim zdaniem obecne rozwiązania tworzą sensowny kompromis. Korzystając z szeroko rozumianej wolności można łatwiej dostać po tyłku. Po prostu kupując mieszkanie nie można kierować się intuicją, a chłodną kalkulacją i trzeźwym myśleniem. Wiesz co mnie jeszcze uderza w tej sprawie ? Ci ludzie w ogóle nie dostrzegają własnej winy. Uważają, że ktoś ich wykiwał, oszukał. Zero samokrytycyzmu. Postawa typowo roszczeniowa, mimo że pozbawiona podstaw. Mimo wszystko szczerze życzę pozytywnego zakończenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poop Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.b-ras1.bbh.dublin.eircom.net 08.09.08, 10:12 wylacznie wina rzadzacych(smieci) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pm7303 a kto Tobie ... IP: *.gprs.plus.pl 08.09.08, 10:22 czy komukolwiek, kaze kupowac mieszkanie od (kredytowac) developera, w tym systemie? Kazdy moze przeciez kupic sobie mieszkanie na rynku wtornym (rowniez nowe, ale juz z aktem wlasnosci), sam sie wybudowac, wyprowadzic sie z kraju, etc. To, ze ktos podejmuje ryzyko, podpisujac taka umowe (w takich warynkach prawnych), to jego osobista decyzja i jego ryzyko gospodarcze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abg Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.mynet.com.pl 08.09.08, 10:35 jacy politycy takie prawo(plac i mieszkaj pod mostem)podobnie jest z bankiem staropolskim ludzie mieli tam konta,bank padl i niema kto zwrucic kasy a co z gwarantem ktorym jest panstwo polskie.kochana ojczyzna! Odpowiedz Link Zgłoś
xvart Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 10:55 czyli jest jak zwykle. Politycy uchwalają bzdurne przepisy i są zdziwieni jeżeli ktoś je realizuje. Sydyk działa zgodnie z prawem, jeżeli zawrze ugodę z tymi ludźmi to pójdzie siedzieć za działanie na szkodę wierzycieli, którzy są w wyższych grupach. Dlaczego to nie jest napisane w tym artykule? I dlaczego ci ludzie są odsyłani do sądu, który nie może przecież działać w sposób sprzeczny z prawem? Jak to jest, że banki mają uprzywielowaną pozycję w stosunku do pokrzywdzonego obywatela - są w wyższej grupie? Może tym się dziennikarz zainteresuje. Ale nie zrobi tego. Bo banki płacą za reklamę. Prościej napisać o "niesprawiedliwym" i wrednym syndyku... Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 12:07 Nie rób ludziom sieczki z mózgu. Czytałeś kiedyś przepisy prawa upadłościowego ? Polecam lekturę art. 342, gdzie są kategoria zaspokajania. Słowa nie ma na temat uprzywilejowania banków. Po prostu łżesz jak wszyscy populiści. Czym innym jest natomiast zaspokajanie wierzycieli hipotecznych, ale to już inna bajka. Przecież nabywcy też mogli zabezpieczyć swoje roszczenia na nieruchomościach dewelopera. Ktoś im bronił ? Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Co za jaja?! 08.09.08, 10:57 Ja czegoś nie rozumiem. Umów chyba należy dotrzymywać. Umowę zawarło przedsiębiorstwo, a syndyk jest jego prawnym następcą. To do diabła, na jakiej podstawie wypowiada teraz jednostronnie te umowy? Jeśli "takie są przepisy" to jest to usakcjonowany BANDYTYZM! Poza tym - drodzy liberalni teoretycy: Przeciętny Obywatel zawierając umowę z firmą (bankiem) jest na znacznie słabszej pozycji. Bank ma dział analizy ryzyka, dział windykacji itp. I właśnie dlatego Obywatel (który takich "działów" nie ma) musi być przede wszystkim chroniony przez PRAWO. PRAWO jest przede wszystkim po to, aby chroniło słabszych przez silniejszymi. I po to Obywatele tworzą struktury PAŃSTWA! Inaczej po diabła to wszystko? Szkoda kasy na sądy... Silniejszy może dać słabszemu w mordę i po krzyku. A w Państwie PRAWA silniejszy pójdzie za to siedzieć. W Polsce lobby liberałów (zwłaszcza finansowych) nie uważa tej zasady za słuszną. Ważne, aby urzędas z ZUS czy ze skarbówki nie miał opeeru za niezapłacone składki/podatki, pracownik banku szykuje dupochron na wypadek odpowiedzialności (iluzorycznej) za zły kredyt itp. itd. - a Obywatel - "szóstka grupa" choć tak naprawdę to ON JEDEN wpłacił swoje realne pieniądze (lub tylko JEGO zobowiązania są realnie ściągalne...). Odpowiedz Link Zgłoś
em_obywatel Nic dodac nic ujac 08.09.08, 11:51 Nic dodac nic ujac. Ale kiedy w Polsce ktos krytykuje neo liberalizm jest nazywany albo mhoerem albo komunista. A nie mozna zastosowac ordoliberalizmu w stylu niemieckim? Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Co za jaja?! 08.09.08, 12:14 No właśnie, co to za jaja ? Kupujesz mieszkanie, nie wiesz co to jest umowa przedwstępna, ale nie idziesz do prawnika. Czyli w pełni świadomie ryzykujesz. Szkoda jest 100 zł. Jak psuje się rura, to wzywasz hydraulika, jak samochód się psuje, jedziesz do mechanika. Po drugie, co do tego mają banki ? Stroną umowy jest deweloper, teraz syndyk oraz nabywcy. Gdzie tu jest miejsce dla banku ? Skoro pożyczasz od banku pieniądze na zakup mieszkania, to jeśli blok wybuchnie, to kierując się twoją (nie)logiką nie musisz już spłacać rat, bo przecież nie masz mieszkania. Tylko zapominasz, że kasę dostałeś. Tak samo jest w tym przypadku, to że deweloper upadł nie zwalnia kredytobiorców ze spłacenia kredytu. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: Co za jaja?! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 08.09.08, 23:35 > No właśnie, co to za jaja ? Kupujesz mieszkanie, nie wiesz co to jest umowa > przedwstępna, ale nie idziesz do prawnika. Czyli w pełni świadomie ryzykujesz. > Szkoda jest 100 zł. Jak psuje się rura, to wzywasz hydraulika, jak samochód się > psuje, jedziesz do mechanika. > > Po drugie, co do tego mają banki ? Stroną umowy jest deweloper, teraz syndyk > oraz nabywcy. Gdzie tu jest miejsce dla banku ? Skoro pożyczasz od banku > pieniądze na zakup mieszkania, to jeśli blok wybuchnie, to kierując się twoją > (nie)logiką nie musisz już spłacać rat, bo przecież nie masz mieszkania. Tylko > zapominasz, że kasę dostałeś. Tak samo jest w tym przypadku, to że deweloper > upadł nie zwalnia kredytobiorców ze spłacenia kredytu. Proste. > wszystko ok niech syndyk likwiduje i spłaca kredyt (developera). ale prawo nie może wyglądać tak że kolesie z zarządu bankruta umywają łapska i bujają za granicę. w skrajnych wypadkach jestem za karą śmierci w takich wypadkach ..nawet wymierzaną zaocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raf Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.08, 11:28 "sąd nie może wyjąć z tej masy upadłościowej jakiś składników" Czy dziennikarze piszacy do Gazeta.pl znaja podstawy gramatyki j. polskiego?? Gdy czytam zdania podobne do powyzszych, szczerze w to watpie, ale ze korektor przepuszcza takie bledy to juz skandal! Gazeto, dbaj o swoich czytelnikow i doucz swych redaktorow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kRZYK! chore prawo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.08, 11:31 Ci co kiupili mają "tylko" umowę kupna. Mają przecież też dowody zapłaty, gdyby to był samochód - syndyk nie miałby nic do tego - dlaczego prawo inaczej traktuje umowy na sprzedaż nieruchomości? Akt notarialny ma służyć wyłącznie potwierdzeniu w księgach wieczystych stanu prawnego zawartego na podstawie na podstawie umowy i zapłaconehj faktury! Tymczasem jak jest...każdy widzi Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: chore prawo! 08.09.08, 12:20 I tu się mylisz. Ci ludzie nie kupili tych mieszkań. Zawarli umowy przedwstępne w zwykłej formie pisemnej, żeby zaoszczędzić 200 zł na notariusza. Zgodnie z prawem od takiej umowy można odstąpić. Gdyby mieli je zawarte w formie aktu notarialnego, toby mogli iść do sądu z żądaniem przeniesienia własności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4g63 Re: chore prawo! IP: 213.77.0.* 08.09.08, 12:27 rozumiem że strata mieszkania to kara za nie opłacenie mafii prawniczej?! bo rozumiem że chodzi o nie wystawienie jakiegoś papierka (aktu notarialnego, wielkie mi cudo)... czyli biurokracja znowu góruje nad logiką <- wiadomo po co... żeby wydoić ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: chore prawo! 08.09.08, 12:42 O, widzę, że kolega pieniacz sądowy się znalazł. Nie ma czegoś takiego jak mafia prawnicza. Ktoś kończy studia, aplikację, żeby mieć wiedzę i umiejętności. Które później sprzedaje. Nie chcesz iść po poradę, twój biznes. Ci ludzie nie poszli, szkoda było 100 zł. Jaki jest efekt ? Dla ciebie napisanie aktu notarialnego to przystawienie pieczątki. Bo nie masz o tym pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tępiciel Polactwa Re: chore prawo! IP: *.107.192.213.cable.satra.pl 08.09.08, 19:41 ja także wykonuję zawód prawniczy. umówmy się - prawie że 10 lat uczyłem się ciężko, by dobrze wykonywać swój zawód. możesz mnie nazywać mafią prawniczą, ale to nie ja prawo tworzę, abstrahując nawet od tej konretnej sytuacji. więc pretensje nie do mnie. i chociaż Twoje tezy są zupełnie bezwartościowe, to sposób w jaki je głosisz - chamstwo i prostackie obrażanie - zdecydowanie dyskfalifikują Cię jako partnera do dyskusji. plosiek wyjaśniał sprawę na początku spokojnie. nie dziwie się, że szlag go trafił, skoro musiał tłumaczyć, że wiedza o przeniesieniu właśności jaką posiadł na II roku prawa to jego wymysły i "prawnicze formułki", które mydlą oczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mark Re: chore prawo! IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.08, 15:37 Powtarzam jeszcze raz. Akt notarialny zarowno przewstepny jak i koncowy nic by tu nie dal, bo nieruchomosc byla obciazona hipotekami, w zwiazku z czym wlasnosc mieszkan tez byla nimi obciazona, w rezulatacie Ci ludzie i tak straciliby te mieszkania, bo wierzyciel hipoteczny developera moglby zaspokoic swoje roszczenia z icjh mieszkan. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: chore prawo! 08.09.08, 17:58 Pisałam już wcześniej o możliwości zwolnienia przez bank z hipoteki.To żadna nowość:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mark Re: chore prawo! IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.08, 21:09 Dlaczego bank by mial zwolnic hipoteki? Poza tym jak to bywa w takich sytuacjach pewnie jest tam w tej chwili wiecej niz jedna hipoteka, w tym hipoteki przymusowe. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: chore prawo! 08.09.08, 22:47 Gość portalu: mark napisał(a): > Dlaczego bank by mial zwolnic hipoteki? Ano dlatego żebyś nie odpowiadał za jego długi.Normalna procedura:)Takie prawo.Klient nie musi kupować mieszkania "z długiem". Istnieje możliwość wyodrębnienia kupowanego lokalu z obciążonej na rzecz banku hipoteki. Na "oddłużenie" mieszkania i części działki musi wyrazić zgodę bank. Warunki zwolnienia zabezpieczenia z fragmentu nieruchomości reguluje umowa kredytu zawarta przez bank,w którym bierzemy kredyt z inwestorem( deweloperem).Dlatego tak ważna jest dobra umowa z deweloperem w której wyraźnie jest napisane że w momencie przeniesienia własności godzi się on na "oddłużenie" również mieszkania:)Zaświadczenie z banku to w zasadzie czysta formalność!W razie upadłości dewelopera mogą ci delikatnie mówiąc naskoczyć:) Sprawdź w swoim akcie notarialnym na pewno taka klauzula się znajduje:)Tak samo zwolnić można delikwenta z reszty hipotek.Wystarczy dobra wola banku lub innych wierzycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: chore prawo! IP: *.chello.pl 08.09.08, 23:44 Człowieku skad jesteś, jakie 200 zł?!!! Nie rób sobie darmowej reklamy!!! Swoimi wypowiedziami kompromitujesz kolegów Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: chore prawo! 08.09.08, 23:59 A jakieś merytoryczne argumenty ? Bo obrażając mnie i używając tysiąca wykrzykników to raczej siebie kompromitujesz. Nie robię sobie darmowej reklamy. Staram się jedynie ukazać forumowiczom, że czasami w życiu człowiek musi polegać na wiedzy specjalistów. A jeśli zaoszczędzi 200 zł (albo nawet 2 tysiące zł) to za kilka lat może się to okazać błędem jego życia. Sam coś podobnego przeżyłem (ojciec zbankrutował i musiał sprzedać dom, ja przez to z siostrami mieliśmy problemy w ukończeniu studiów itd.), na co dzień spotykam się w praktyce z ludzkimi dramatami, więc mam nadzieję, że uda się przestrzec choć jedną osobę przed popełnieniem błędu. Jeśli ktoś się zastanowi jutro rozmawiając z deweloperem, dlaczego ten nie chce zawrzeć umowy w formie aktu, to wiem że było warto poświęcić pół dnia na te wszystkie posty. Można na wielu forach wypisywać brednie o klikach, złodziejstwie, układach, a można też zrobić coś pożytecznego. Świadomość prawna w naszym kraju jest znikoma, więc korzystając z okazji staram się trochę ją podnosić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: chore prawo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 12:02 Pięknie piszesz, tylko,że ci ludzie kupili siedem i wczesniej lat te mieszkania, od pięciu walczą z syndykiem,który nie wykazuje woli podpisania ugody.część osób jest tam zameldowana, wszyscy opłacaja czynsze za syndyka, który przez pięć lat nie protestował,ze są nienależne, czyli sam dał przyzwolenie na nadzieje ugody.Nie obrażaj się, bo nie ma o co, skoro jak piszesz doświadczyłeś tego problemu osobiście.Niejedni z kupujących zasięgali opinii prawników, według których umowy były bez zastrzezeń.To komu wierzyc?! Część kupiła mieszkania już w wybudowanym budynku, ogladajac je. Firma wzieła kredyt pod zabezpieczenie tych wybudowanych mieszkań po wpłacie 100% przez klientów.Ciekawe, czy sam zawarłbyć akt notarialny z długiem dewelopera? Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: chore prawo! 09.09.08, 12:13 Rozumiem twoje rozgoryczenie. Ale nie może ono przesłaniać faktów. Podpisałaś umowę nie w formie aktu notarialnego i zapłaciłaś 100% ceny. To był twój błąd, bo własność nie przeszła. To, że płacisz czynsz nie czyni cię właścicielem mieszkania. Czy ja bym kupił mieszkanie z długiem dewelopera ? Oczywiście, że nie. Albo bym podpisał umowę notarialną, gdzie deweloper nie ma żadnych obciążeń hipotecznych, albo taką, w której jego wierzyciel hipoteczny wyraża na bezobciążeniowe wydzielenie lokalu i jego sprzedaż. Po raz kolejny powtórzę - syndyk nie jest od okazywania dobrej woli, ale od sprzedaży masy upadłości po najwyższej cenie. Tak jak komornik nie może się ulitować nad dłużnikiem, bo inaczej zapłaci z własnej kieszeni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k80 Re: chore prawo! IP: 89.171.60.* 09.09.08, 13:06 Jakim cudem prawnik powiedział, że umowa przedwstępna bez postaci aktu notarialnego jest bez zastrzeżeń? Cały czas temat się obraca wokół prostej czynności przy zakupie - najpierw umowa przedwstępna w formie aktu a potem pieniądze za mieszkanie. Jeżeli deweloper się wzbraniał przed tym, to był to sygnał ostrzegawczy, dużo ważniejszy niż sprzwdzenie przez bank czy US. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: złośnik Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.08, 11:40 We wschodnich krajach coś takiego nie jest do pomyślenia. A gdyby się zdarzyło to pewnie ktoś musiałby się nauczyć pływać w betonowych butach. :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 11:41 Jak zwykle, u nas zawsze złodzieje i bandyci mieli i mają więcej praw niż ich ofiary. Smutne to, ale ciągle prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
bo-gd Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 12:03 Pogadali,pogadali i co z tego? Sądzicie że Wasze w większości słuszne opinie o skandalicznym stanie naszego prawa ( nie mówiąc o jeszcze gorszym stosowaniu tego prawa) kogokolwiek obchodzą? A może trzeba zacząć samemu działać na rzecz zmian. Przecież nie wierzcie że zrobią to za Was piszący wg zamówień właścicieli gazet- olbrzymia większość dziennikarzy.Może warto byłoby się zorganizować na rzecz zmian nietylko w tej jednej dziedzinie? Kto ma jakiś pomysł? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzaczek Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.klc.vectranet.pl 08.09.08, 12:33 Pierwsze zdanie konkluzji bardzo trafne. Reszta nie bardzo. Prawo jest dobre, tylko trzeba umieć z niego korzystać albo nie skąpić i wydać 100 zł na poradę przed zakupem. Rada dla przyszłych kupujących. Zawrzeć z developerem umowę zobowiązującą do przeniesienia własności nieruchomości w formie aktu notarialnego i ujawnić umowę w księdze wieczystej. Wtedy niestraszne ani prawo upadłościowe ani późniejsze hipoteki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bezprawie Polskie prawo jest dla złodzieji !!! IP: *.crowley.pl 08.09.08, 14:25 Polskie prawo jest dla złodzieji. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 12:38 Prawo jest dobre tylko ignorantia iuris nocet:) 90% nabywców nieruchomości żałuje 200 zł przy kredytach wartych setki tysięcy żeby się zabezpieczyć.Takie prawo jest w 95 % cywilizowanych krajów.Trąbi się o takich przypadkach od lat.A ludzie dalej jak potulne owieczki kupują mieszkania w ciemno.Potem wymagają ochrony szanownego państwa, bo w momencie kupowania podjęli jakieś ryzyko, a teraz ono się zmaterializowało, a wierzyli, że będzie ok:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAREK Pokrzywdzeni IP: *.crowley.pl 08.09.08, 14:35 Adwokaciku ty tylko o kasie dla siebie.Nagonke robisz na zarobek.Ja byłam u adwokata z umową zapłaciłam 100 zł.za poradę. Powiedział, że jest ok wy tylko zarabiacie na krzywdzie ludzkiej, a i tak nie możecie pomóc poszkodowanym.Mamy stowarzyszenie poszkodowanych, którą reprezentuje adwokat i nic nie może zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Pokrzywdzeni 08.09.08, 14:51 Ciekawe, czy przedmówczyni uzna, że skoro prawnik źle doradził, to powinien odszkodowanie zapłacić za źle wykonaną pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Pokrzywdzeni 08.09.08, 15:24 A czemu mam się nie sądzić z adwokatem który zrobił źle?O ile zrobił?Musisz mieć tylko dowody na takie postępowanie.Ba jeszcze bym zgłosiła to do rady etyki zawodowej.Myślisz, że nam prawnikom na rękę jest trzymać w swoich szeregach czarne owce? Nasza praca oczywiście, że bazuje na krzywdzie ludzkiej.Tylko w 80% sami pokrzywdzeni są sobie winni.I boleję nad tym, że nie zawsze mogę pomóc.Każda przegrana sprawa to dla mnie cios, bo nie pomogłam ale gór nie przeniosę.Z wygranej się ciesze razem z klientem. Nie trzeba korzystać z płatnych usług prawniczych.Wystarczyło zadzwonić do jakiegokolwiek stowarzyszenia właścicieli nieruchomości, podejść do uniwersyteckiej poradni prawnej.Dobre porady za DARMO. Sama w instytucji non profit doradzam z pełnymi tego konsekwencjami, bezpłatnie. I nie jestem adwokatem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic A mówią, że deweloperzy cacy, a złe są Spółdzielni IP: 89.200.149.* 08.09.08, 12:23 A mówią, że deweloperzy cacy, a złe są Spółdzielnie! Teraz się dopiero okazuje, co wyprawiają deweloperzy! Podobnie jest w Krakowie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kameleon Takie jest prawo PISu ,PO,UW itd.Liczą się tylko IP: *.toya.net.pl 08.09.08, 12:39 partie i prawnicza,przekupna banda a obywatele w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Takie jest prawo PISu ,PO,UW itd.Liczą się ty 08.09.08, 12:44 Jasne. Wszędzie mafie, układy, kliki, bandy, których jedynym celem jest pognębienie uczciwie pracującego przez całe życie ludu miast i wsi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AsicaK Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.08, 12:48 Moim zdaniem ton jak najbardziej na miejscu - adresat również. Pzrypomnę Ci tylko, że nie dlatego mówi on o państwie bo z państwem podpisął umowę , czyni tak raczej dlatego, że jak każdy obywatel państwa oczekuje ( i słusznie) opieki w majestacie prawa i poszanowania go jako człowieka. Co ciekawe - w tym również jako jednostki ekonomicznej. Dlaczego ma płacić za coś co już kupił i za co załpacił ? Czy nie wydaje Ci się, że prawo powinno uniemożliwiać sytuacje tego typu ? Tu dochodzimy do państwa własnie .... Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 13:01 Zrozum, że ci ludzie nie kupili tych mieszkań. Na tej zasadzie, to ja mogę tobie Wawel sprzedać. Po to są przepisy dotyczący formy aktu notarialnego, żeby maksymalnie wyeliminować przekręty. Podawałem już ten przykład, ale powtórzę. Załóżmy, że mam mieszkanie warte 300 tys. Bank pożycza mi 250 tys i wpisuje hipotekę. Ale ja na drugi dzień podpisuję z kolegą umowę sprzedaży mieszkania na kartce papieru, dajemy datę sprzed miesiąca. Skoro własność przechodzi z chwilą zawarcia umowy, a nie wpisu do ksiąg wieczystych, to hipoteka nie może być już wpisana. I właśnie dlatego jest wymóg co do formy aktu notarialnego pod rygorem nieważności. Taka wiedza - elementarna w zakresie prawa - kosztuje 100 zł u prawnika. I państwo umożliwia każdemu skorzystanie z tej pomocy - jest wolny rynek, jak poszukasz, znajdziesz taką poradę w kancelarii i za 50 zł. Państwo stwarza opiekę - są sądy, w których możesz dochodzić swoich praw. Ale jeśli wcześniej olałeś temat i nie zadbałeś o swoje interesy, to nie miej pretensji do państwa. Jak kupisz "okazyjnie" samochód i okaże się kradziony, to państwo tez ma ci oddać kasę, bo przecież "kupiłeś" ? Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 13:09 Plosiak kolego po fachu:)Nie wytłumaczysz i tyle:)Szkoda czasu.Polacy zaczynają się interesować prawem jak już mają bicz nad sobą w myśl zasady "Mądry polak po szkodzie".A wtedy potrafią zapłacić słono za usługi prawników.Cena w razie problemów wzrasta wtedy kilkunastokrotnie! Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 13:25 Cicho ;) Bo jeszcze zostaniemy nazwani mafią :) Btw Polacy są najlepszymi fachowcami od wszystkiego, od medycyny i prawa w szczególności. Aż dziw bierze, że jeszcze mam szansę na chleb zarobić :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BENEK Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.crowley.pl 08.09.08, 14:47 Ludzie dopisujecie sobie swoje teorie,a tu chodzi o krzywde ludzką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIESZKANKA www.moje-nie-moje.pl strona poszkodowanych IP: *.crowley.pl 08.09.08, 14:45 Sprawa w sądzie trwa siedem lat o oszustwo dewelopera wejdz na strone www.moje-nie-moje.pl .My walczymy o te mieszkania już siedem lat, było nagłaśniane już nie raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mark Re: www.moje-nie-moje.pl strona poszkodowany IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.08, 15:57 Jako prawnik, a przede wszystkim czlowiek i wspolobywatel wspolczuje wam i jest mi przykro z powodu tego co was spotkalo w swietle prawa. Mam nadzieje, ze w koncu jakis Sad (chocby Najwyższy) pojdzie po rozum do glowy i przypomni sobie to o czym ucza studentow na drugim roku prawa, czyli o "zasadach wspolzycia spolecznego". Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: www.moje-nie-moje.pl strona poszkodowany 08.09.08, 16:18 Powiedz to rodzinom podwykonawców i pracowników dewelopera, którzy zostaliby pozbawieni w ten sposób pozbawieni możliwości odzyskania swoich pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mark Re: www.moje-nie-moje.pl strona poszkodowany IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.08, 17:06 Pracownicy sa w pierwszej grupie wierzycieli, wiec moze cos dostana, natomiast podwykonawcy sa w takiej samej sytuacji, jesli chodzi o kolejnosci zaspokojenia ich roszczen, jak wlasciciele mieszkan. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: www.moje-nie-moje.pl strona poszkodowany 08.09.08, 16:14 Byłem przed chwilą na stronie. Wnioski są takie same. Nie kupiliście mieszkań. Wyrok Sądu Najwyższego dotyczy odmowy notariusza na sporządzenie aktu, a nie nakazu zawarcia umowy przez syndyka. Mimo wszystko, z ludzkiego punktu widzenia, życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
bobcat0210 Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 12:52 Nasz rodzimy lumpen-kapitalizm w całej okazałości. Deweloper zbankrutował? Niebawem okaże się, że w tych samych lokalach, przy tych samych komputerach siedzą ci sami ludzie pod kierownictwem tego samego prezesa. Tylko nazwa firmy (nieco) zmieniona. A więc jest to inny podmiot prawny, przeto zrobieni z bambuko mogą szukać wiatru w polu. Nasze chore prawo zachęca do realizowania tego typu scenariuszy. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 13:04 A na czym opierasz te swoje prawdy objawione ? Na lekturze Faktu, czy SE ? A może w Uwadze był 15-minutowy spot dla niedorozwiniętych ? Odpowiedz Link Zgłoś
bobcat0210 Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 13:14 Chętnie podyskutuję z użyciem argumentów. Nie musimy się zgadzać, ale zachowajmy kulturę rozmowy. Na zaproponowanym przez Ciebie poziomie rynsztoka (bluzgi, inwektywy, obrażanie dyskutanta) rozmawiać nie zamierzam. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 13:28 No to walka na argumenty! Skąd masz te informacje, że zaraz tam będzie nowa spółeczka tych samych ludzi ? Bo z artykułu wynika, że 5 lat toczy się postępowanie upadłościowe i jakoś nikt przedsiębiorstwa w trybie dopuszczalnym, a wręcz uprzywilejowanym w prawie upadłościowym nie kupił. Odpowiedz Link Zgłoś
bobcat0210 Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 14:04 Można wyśmiać różne tutuły prasowe bądź audycje w TV. Trudniej jest przedstawić rzeczowe kontr-argumenty na to, co przedstawiają: właśnie różne sytuacje sfingowanych, od lat zaplanowanych bankructw, a w to miejsce (niczym Feniks z chińskich legend co to się odradzał z popiołów) powstają nowe podmioty prawne, ci sami ludzie, ten sam lokal, te same meble. I drobna zmiana w nazwie. I umywają ręce na to, co w przeszłości pod innym szyldem zrobili. Nie próbuj mnie wypunktowywać, skąd mam informacje że w tym przypadku tak będzie. To jest (świadoma?) próba wekslowania rozmowy na boczne tory. Jak będzie w tym konkretnie przypadku - nie wiem. Jednak na podstawie tego, co się czyta (nie tylko, a może przede wszystkim - nie w goniącej za tanią sensacją prasie bulwarowej) i widzi na ekranie nie trudno skonkludować, że taki scenariusz jest wysoce prawdopodobny. Z Twoich postów wnoszę że jesteś zwolennikiem dzikiego kapitalizmu a la XIX wiek, gdzie wygrywa ten kto jest bardziej cwany i kto pierwszy zrobi innych w konia. Bo jesli ktoś pozwolił się zrobić w bambuko - sam sobie jest winien. Prawo dżungli, silniejszy zagryza słabszego. Ja z kolei jestem zwolennikiem cywilizowanej gospodarki rynkowej, gdzie praworządny obywatel jest chroniony dobrym systemem prawnym i gdzie pozbawione skrupułów cwaniactwo nie jest premiowane, a wprost przeciwnie. Społeczeństwo nie składa się z samych super- zaradnych. Z przeciętniaków również, ci ostatni są w większości. Niestety ton dyskusji nadają u nas zwolennicy ultra-liberalizmu, obwołując swoich adwersarzy albo moherami, albo komunistami (jak słusznie zauważył jeden z dyskutantów). A to nie tak. Marzy mi się model skandynawski: stale na topie państw najbardziej przyjaznych inwestorom, a jednocześnie szary obywatel wie, że go chroni prawo. U nas wymaga się od ludzi znajomości prawa, brania doradców finansowych, czy prawnych, podpisywania aktów notarialnych. Dlaczego nie wystarczy sama umowa kupna-sprzedaży? Niedługo jak się zatruję w restauracji sałatką z salmonellą - to też nie będę miał szans na dochodzenie swojego, albowiem nie miałem z restauratorem podpisanego aktu notarialnego w przedmiocie zjedzenia obiadu. Nie zatrącamy aby o paranoję? Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 14:48 Widzisz, ciężko jest dyskutować na argumenty, jeśli ktoś używa tez typu: powszechnie wiadomym jest, wszyscy wiedzą, że...., a na końcu oczywista oczywistość. Jestem prawnikiem, do tego praktykiem, a nie tylko teoretykiem. Wiem, że przekręty były, są i będą. Takimi nas stworzono niestety. Uwierz mi, są w prawie mechanizmy, które umożliwiają dorwanie oszusta, nawet jeśli poprzenosił majątek na inne osoby. I to zarówno w prawie karnym, jak i cywilnym. Prawo jest ok. Tylko czasem ludzie je stosujący są niedouczeni, albo po prostu biorą łapówki. Na szczęście takich przypadków jest coraz mniej, choć czarne owce wszędzie się zdarzają. Nie jestem zwolennikiem dzikiego kapitalizmu, ale gospodarki rynkowej. Niestety u nas długo jeszcze takiej nie będzie. Od zakończenie wojny nauczanie jest obowiązkowe, w szkole nauczają też czytania. Zakładam, że ze zrozumieniem. Jeśli ktoś podpisuje umowę, której nie rozumie, idzie do prawnika. Ja idę leczyć zęby do stomatologa, a nie kowala. Jeśli zepsuje mi się samochód, jadę do warsztatu, a nie wołam sąsiada "złotą rączkę". Niestety polska mentalność nakazuje radzenie sobie samemu, ewentualnie za pomocą "złotych rączek", "Pani Zosi, byłej księgowej", która na pewno też na prawie się zna, i na ubezpieczeniach, na rentach. Czy Ci się to podoba czy nie, taka jest większość społeczeństwa. Nie wiesz ile razy musiałem powiedzieć komuś, że straci mieszkanie, bo np. nie posłuchał umierającego dziadka i nie wykupił w porę mieszkania komunalnego. Wówczas posłuchał sąsiada, a nie poszedł po poradę. I efekt jest taki, że mieszkanie wraca do gminy, mimo że dziadek tam 40 lat mieszkał. Z Twojego punktu widzenia to jest może i prawo dżungli, a z mojego praworządność. Prawo równe dla wszystkich. Skoro ktoś nie wykupił mieszkania, a dziadek innego już tak, to dlaczego wnukowie obydwu mają być właścicielami mieszkań ? Zauważ, że ci znienawidzeni i niepotrzebni prawnicy-krwiopijcy i doradcy wzięli się właśnie z zachodu. W USA każdy ma swojego prawnika, konsultuje z nim zakup samochodu, sprawę rozwodową itd. W Europie jest podobnie, masz problem prawny - idziesz do fachowca. Pisałem już dziś dlaczego musi być forma aktu notarialnego - dla pewności obrotu. Bo gdyby takiej nie było, to bym sprzedał jedno mieszkanie 20 ludziom na kartce papieru, powiedzmy co dwa dni. I od każdego wziął kasę. Kto według Ciebie byłby właścicielem ??? Notariusz niezwłocznie przesyła akt notarialny do sądu, gdzie odnotowuje się nawet minutę jego wpłynięcia. Właśnie dla pewności i ochrony zwykłych ludzi. A drobne sprawy, jak zakup obiadu nie wymagają formy szczególnej. Jak się zatrujesz w restauracji, pokażesz w sądzie paragon, że tam kupiłeś jedzenie, weźmiesz całą rodzinę, która się struła i sprawę wygrasz. Odpowiedz Link Zgłoś
yoginka_pl do sportowca 08.09.08, 13:04 Panie Siodmak, sportowiec to taki sam zawod jak kazdy inny. Medale zdobywa Pan dla siebie a nie dla kraju. Sport to komercja. I w tej dziedzinie powinny panowac takie same zasady prowadzenia działalnosci jak w innych dziedzinach gospodarki. Producent buduje sobie fabrykę a sportowiec obiekt sportowy. Proste. Nie życze sobie żeby jakikolwiek sportowy patałach (patrz nasi piłkarze) reprezentował mnie. Niech pozostanie na reprezentowaniu samego siebie lub swojego klubu sportowego. PS współczuję sytuacji z mieszkaniem. Już dawno mówiło się o zmianie przepisów dotyczacych budowy mieszkań. Przepisy miały chronic zwykłych ludzi przed takim właśnie sytuacjami. Winni sa tutaj politycy bo za nasze pieniądze trwonią czas na kłótniach zamiast wziać się do roboty. Rany szczerze wspólczuję tez w tamtym okresie kupowałam mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: do sportowca 08.09.08, 13:44 Ależ przepisy chronią przed takimi sytuacjami. Od wielu lat. Ale wymaga to zainwestowania jakichś 200 zł na akt notarialny i może ze 100 zł na opłatę na wpis roszczenia o przeniesienie prawa własności czy też zawarcie umowy przyrzeczonej do księgi wieczystej. Odpowiedz Link Zgłoś
mercik Re: do sportowca 08.09.08, 14:43 plosiak napisał: > Ależ przepisy chronią przed takimi sytuacjami. Od wielu lat. Ale wymaga to zainwestowania jakichś 200 zł na akt notarialny i może ze 100 zł na opłatę na wpis roszczenia o przeniesienie prawa własności czy też zawarcie umowy przyrzeczonej do księgi wieczystej. Wiesz dobrze że w 2000r stawki opłat notarialnych i sądowych za tego typu czynności były dużo większe, liczone jako % wartości, a nie ryczałtowe jak teraz. Kosztowałoby to nie kilkaset, ale ok 1-2 tysiące. Po drugie: przedwstępna umowa notarialna zobowiązywałaby dewelopera(syndyka) do przeniesienia własności w OKREŚLONYM czasie. Po jego upływie więcej sie nie wskóra. Wyobrażasz sobie umowę przedwstępną 7-letnią? Myślę że to byłby max 2-3 lata. Oczywiście gdyby mieszkańcy skorzystali z tej możliwości sprawę by załatwili w sądzie już 3 lata temu i "problemu" by nie było. A obecnie, nawet że mieliby wstępne notarialne umowy, mieliby chcieć przenieść własność razem przejęciem długu hipotecznego - setkami euro??? A mieszkańcom radzę skorzystać ze swoich "polskich praw". Tak jak mówią nie opuszczać mieszkań. "Polskie prawo" chroni dzikich lokatorów. Nowy właściciel chcąc je zasiedlić musi im zaproponować lokal zastępczy. Eksmisji na bruk już nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: do sportowca 08.09.08, 14:54 No właśnie. Gdyby był czas na zawarcie umowy przyrzeczonej np. w ciągu 3 lat, to później poszliby do sądu i sąd by za dewelopera czy syndyka przeniósł prawa własności - art. 64 kc w zw. z art. 1047 kpc się kłania. Widziałem umowy z ponad 5-letnim terminem zawarcia umowy przyrzeczonej, np. przy wykupie mieszkań od gminy. Co w tym dziwnego ? Ceny u notariuszy były inne, ale ta cena wchodziła w skład zwykłej ceny sprzedaży. Po drugie, chyba warto przy zakupie mieszkania jednak nie być sknerą, czego powyższe problemy są dowodem. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: do sportowca 08.09.08, 15:25 > sprzedaży. Po drugie, chyba warto przy zakupie mieszkania jednak nie być sknerą > , > czego powyższe problemy są dowodem. Warto nie być sknerą i wynajmować ochroniarzy, bo być może coś się zdarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: do sportowca 08.09.08, 15:39 Widzisz, ja nie uważam, że ktoś mi da w twarz na ulicy. Więc chodzę bez ochroniarza. Mam 2 metry, jestem dobrze zbudowany, więc uważa, że ryzyko oceniam zasadnie. Jeśli dostanę lanie, może zmienię zdanie. Ale od skutków takiego pobicia jestem ubezpieczony, podobnie jak od zalania mieszkania, pożaru itd. Ryzyko minimalne, ale szkody ogromne. Jeśli kupuję mieszkanie, które będę spłacał całe życie, warto poświęcić 100 zł na poradę i nawet 1000 zł na akt notarialny. Moim zdaniem warto, jeśli komuś szkoda kasy, jego sprawa. Tylko niech później nie idzie do pracy i nie płacze. Taka porada to qusi ubezpieczenie od tego, co może się wydarzyć w przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HENIO Re: IP: *.crowley.pl 08.09.08, 19:55 CZYLI JESTEŚ PRACODAWCĄ OSOBY POSZKODOWANEJ ALE JESTEŚ ŻYCZLIWY Odpowiedz Link Zgłoś
hamsterek Czy nie można zmienić tego chorego prawa? 08.09.08, 13:47 Człowiek powinien być najważniejszy. Mamy złodziejskie państwo które jest na samym szczycie tej kategori. Człowiek dopiero na szóstej. Jak by mało od nas złodzieje w ramach podatków wyciągali co roku. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Czy nie można zmienić tego chorego prawa? 08.09.08, 13:52 Przecież to populiści wywalczyli, że w pierwszej kategorii są wierzytelności pracownicze. Więc miej pretensje sam do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
hamsterek Re: Czy nie można zmienić tego chorego prawa? 08.09.08, 13:55 plosiak napisał: > Przecież to populiści wywalczyli, że w pierwszej kategorii są wierzytelności > pracownicze. Więc miej pretensje sam do siebie. O co mam mieć pretensje do siebie barani łbie? Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Czy nie można zmienić tego chorego prawa? 08.09.08, 14:19 O to pajacu, że jesteś populistą i potrafisz jedynie głośno narzekać. Odpowiedz Link Zgłoś
ambl Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 13:50 Czy te qrwa glupki nie moga sie same wybudowac? Odpowiedz Link Zgłoś
ichmordy Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 13:54 Trzeba bylo głosować na Prawo i Sprawiedliwość. 80% przestępców głosowało na POkomuchów. Sensacyjne dane poniżej: sem.jogger.pl/2007/09/12/kim-sa-najwierniejsi-zwolennicy-tuska/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to wasz poziom Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.e-wro.net.pl 08.09.08, 13:58 Mieszkańcu osiedla Kryształowego twierdzą, że nie oddadzą mieszkańców nwet po licytacji, ponieważ zapłacili za nie co do złotówki. NIEDOUKI!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waszka44 Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 14:18 Podpisał umowę zapłacił za mieszkanie a teraz będzie z niego wyrzucony,to nie pierwszy przypadek w naszym kraju to się dzieje naprawdę od wielu lat, to organy państwa stanowią prawo które powinno służyc ludziom a nie pozostawac martwe.A Ty się ciesz że Ci się udalo nie popaśc w tarapaty egoisto. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 14:22 Jutro kupię od pierwszego menela twoje mieszkanie i będę żądał, żebyś mnie wpuściła do niego. Będę głośno krzyczał, że nie interesują mnie przepisy obowiązującego prawa, jakieś kodeksy cywilne itp. Będę wrzeszczał, że przecież zapłaciłem, to moje jest. Odpowiada ci to ? Więc jeszcze raz: ci ludzie nie kupili tych mieszkań. Każdy prawnik ci to powie. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 14:33 > Jutro kupię od pierwszego menela twoje mieszkanie i będę żądał, żebyś mnie > wpuściła do niego. A jeśli od menela kupisz w obecności notariusza który wystawi akt notarialny? > Więc jeszcze raz: ci ludzie nie kupili tych mieszkań. Każdy prawnik ci to powie > . Prawnik to powie to co mu każe powiedzieć ten co mu zapłacił więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 14:57 >A jeśli od menela kupisz w obecności notariusza który wystawi akt notarialny? To i tak nie staniesz się właścicielem > Prawnik to powie to co mu każe powiedzieć ten co mu zapłacił więcej. Tak jeśli działa w granicach prawa Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 14:57 To, że ty jesteś sprzedajną ...., to nie znaczy, że prawnicy są. Nie obrażaj innych, bo błoto również na ciebie spadnie. Jeśli przychodzi do mnie człowiek i ma sprawę przeciwko np. pzu i oceniam, że są szanse, to ją biorę. I nigdy nie zrezygnuję, jeśli pzu da mi 5 razy więcej. Nie mierz wszystkich swoją miarą. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 15:08 > To, że ty jesteś sprzedajną ...., to nie znaczy, że prawnicy są. Jakoś dziwi mnie postawa prawników. Winią oszukanych, bo nie skorzystali z usług prawniczych (chociaż jedna z osób napisała, że była z poradą i zapłaciła 100 zł i chciała wykupić akt notarialny ale ją zwodzono). O oszustach już tak negatywnie się nie wypowiadają. No cóż, pewnie lepiej płacą. Wiem, że są też prawnicy przyzwoici. Podejrzewam, że jest ich większość, lecz wątpię aby ci tak lekceważąco kpili sobie z ewidentnie oszukanych, że 'sami sobie winni". Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 15:49 A kto mówi o oszustwie ? Skąd wiesz, że deweloper zawinił ? Może jemu ktoś nie zapłacił i dlatego zbankrutował ? Może ktoś z pracowników nie wypełnił swoich obowiązków i np. nie ubezpieczył materiałów, które spłonęły ? I co wtedy ??? Dla twojej wiadomości. Jak mi ktoś przychodzi po poradę i sytuacja, w której się znalazł jest wynikiem jego zaniechania, to mu na wstępie mówię, co źle zrobił i jeśli trzeba, że był skrajnie naiwny. Taki klient musi zrozumieć dokładnie sytuację, w jakiej się znalazł. Głaskanie po główce nic nie zmieni. Jeśli jest choćby cień szansy, to walczę do końca. I mam nadzieję, że jak "nakrzyczę" na klienta, że popełnił znaczący błąd, to w przyszłości go nie powtórzy. Jeśli udam, że się nic nie stało, że winny jest układ, wszędobylscy i wszechwładni oszuści, to na 100% za jakiś czas wróci z nowym problem. Może i ja na tym więcej zarobię, ale ja staram się najpierw pomóc ludziom, a dopiero później zarobić. Myślisz, że przyjemnie jest brać pieniądze od kogoś, gdy szanse oceniam na 10% i później przegrywam w sądzie ? Ale do takiej sprawy muszę się znacznie lepiej przygotować, niż do jakieś prostej, z góry wygranej. Czyli poświęcić więcej czasu, a kasy większej przecież nie wezmę. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Plosiak 08.09.08, 20:42 To, że ty jesteś sprzedajną ...., to nie znaczy, że prawnicy są. Nie obrażaj > innych, bo błoto również na ciebie spadnie. Przepraszam to do mnie było?:) Chyba źle kolego zinterpretowałeś:)Przeczytaj jeszcze raz to co napisałam i pomyśl o co mi chodziło!Robię dokładnie tak jak ty:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Plosiak 08.09.08, 20:56 nikki30 napisała: > To, że ty jesteś sprzedajną ...., to nie znaczy, że prawnicy są. Nie obrażaj > > innych, bo błoto również na ciebie spadnie. > Przepraszam to do mnie było?:) > Chyba źle kolego zinterpretowałeś:)Przeczytaj jeszcze raz to co napisałam i > pomyśl o co mi chodziło!Robię dokładnie tak jak ty:) > Pozdrawiam Oczywiście, że to nie było do Ciebie :) To była odpowiedź do posta, który wklejam poniżej. Przed chwilą sprawdziłem, zamieściliśmy posty w tym samym czasie, ale byłaś odrobinę szybsza. I wyszło na to, że odpowiedziałem Tobie ;) A chodziło o komentarz do ostatniego zdania tbernarda, który stwierdził, że prawnicy się sprzedają :) Wiem, że gramy w tej samej "mafii prawniczej" ;) Pozdrawiam Autor: tbernard 08.09.08, 14:33 Dodaj do ulubionych Skasujcie Odpowiedz cytującOdpowiedz > Jutro kupię od pierwszego menela twoje mieszkanie i będę żądał, żebyś mnie > wpuściła do niego. A jeśli od menela kupisz w obecności notariusza który wystawi akt notarialny? > Więc jeszcze raz: ci ludzie nie kupili tych mieszkań. Każdy prawnik ci to powie > . Prawnik to powie to co mu każe powiedzieć ten co mu zapłacił więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Plosiak 08.09.08, 22:40 Ufff.Już myślałam ze ziomal z "mafii" prawniczej przeciwko mnie:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anulka "państwo" stanowi prawo, kt nie chroni obywatela IP: 62.61.58.* 08.09.08, 14:25 państwo, a raczej jego reprezentanci, tworzą prawo w myśl którego obywatel nic nie znaczy... myślę,że to właśnie miał na myśli nasz olimpijczyk. Deweloper chodzi wolno, bank nie dopilnował, ale "luzik", oszczędności,często życia, tracą najsłabsi, bo takie jest PRAWO??? Odpowiedz Link Zgłoś
mercik Re: "państwo" stanowi prawo, 08.09.08, 14:53 Gość portalu: anulka napisał(a): > Deweloper chodzi wolno, bank nie dopilnował, ale "luzik", A czego niby miał dopilnować bank??????????? Udzielając kredytu mieszkańcowi bank sprawdził czy realizowana inwestycja jest zgodna z prawem i czy kredytobiorca (czyli przyszły mieszkaniec) ma środki do spłacenia kredytu!!! Co bank obchodzi sytuacja dewelopera? On nie jest stroną umowy! A bank udzielający kredytu na budowę deweloperowi na pewno sprawdził jego ówczesną wiarygodność finansową i zabezpieczył się m.in. na hipotece nieruchomości - właśnie na wypadek jego niewypłacalności. Wiedział że ówczesna jego sytuacja finansowa może sie zmienić na gorsze. Czyli bank zadbał należycie o swoje interesy i interesy ludzi którzy powierzyli mu swoje oszczędności! Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: "państwo" stanowi prawo, 08.09.08, 14:58 Dokładnie tak jest:)Dla wielu niezrozumiałe:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: *.toya.net.pl 08.09.08, 14:51 co oznacza podpis do zdjęcia tytułowego? "Mieszkańcu osiedla Kryształowego twierdzą, że nie oddadzą mieszkańców nwet po licytacji, ponieważ zapłacili za nie co do złotówki." :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antek_antek Polscy obywatele, ale szóstej kategorii IP: 217.98.12.* 08.09.08, 14:54 Zgadzając się ze znajdującymi się wyżej głosami, które (może w sposób zbyt agresywny i uproszczony) twierdzą, że podstawą wszelkich rozmów z deweloperem jest przejrzenie księgi wieczystej działki i umowa notarialna. Nie mam dokładnych danych dotyczących tematu, ale nie znam państwa gdzie przeniesienie własności nieruchomości nie podlegałoby innym wymogom formalnym niż przewłaszczenie rzeczy ruchomych. Ale zastanawiajac się nad przyczyną niechęci do takiego systemu stwierdzam, że sporą winę ponosza artykuły takie jak ten - zamiast bowiem dążyć do wyjaśnienia ludzio, co powinni robić i czemu te wszystkie mechanizmy służą robi się sensacje z wyrzucania ludzi z "ich" mieszkań. Zresztą z artykułu wynika, że problem dotyczy (chyba) mniejszości klientów tego dewelopera. Na końcu chciałem napisać, że nie jest prawdą, że prawo jest "doskonałe"; pewnym problemem są np. losy hipoteki na działce "przechodzacej" na kupowane mieszkania (nawet akt notarialny nas przed tym nie chroni). Element ryzyka w interesach z deweloperami jest zawsze bardzo duży. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Polscy obywatele, ale szóstej kategorii 08.09.08, 15:55 Popieram, też bym wolał cykl artykułów na temat tego jak podpisywać umowy, że warto iść czasem do prawnika przed szkodą, a nie po niej. Warto by napisano, że nie należy wierzyć we wszystko, co mówią w reklamie itp. Ale lepiej sprzedaje się populistyczna sensacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przeszedl to samo podobnie chciał zrobić w Warszawie - PREZES SIWIK IP: *.spray.pl 08.09.08, 15:05 ludzie unikajacie jak ognia www.naskrajumiasta.pl/ oraz JOANNY GAJEWSKIEJ - pierfidnej kłaczuchy która sprzedała mieszkanie na 6 pietrze inwalidzie z narządem ruchu..w bloku bez widny ( winda miala być ale jakiś rok po oddaniu mieszkania) Odpowiedz Link Zgłoś