Dodaj do ulubionych

Trójmiasto: mieszkania coraz droższe

IP: *.static.hnet.pl 01.12.08, 21:46
i tak nic nie wynika z tych rosnących średnich. te droższe mieszkania i tak
się nie sprzedadzą i będą stały puste. Poza tym jakie znaczenie ma dostępność
kredytów na 100% nieruchomości przy zakupie mieszkań z górnej półki? Wątpię
aby klient brał kredyt na 100% wartości nieruchomości przy cenie 700 tyś i
jeszcze miał problemy ze zdolnością.


Obserwuj wątek
    • verbum_caro Michaś, nie po to ci tata robotę załatwił 01.12.08, 23:03
      żebyś teraz takie głupoty wypisywał...
      Piszę, że głupoty bo lepiej żeby ten tekst był wynikiem głupoty niż premedytowanej propagandy deweloerskiej.
      Jest więc pan panie Michale dowodem, że nawet humaniści powinni zdawać maturę z matematyki...
      Toć już nawet red Wielego zrozumiał, że pojęcie średniej w ocenie stanu rynku mieszkaniowego nie ma sensu, w sytuacji znacznego przesunięcia oferty rynku w stronę mniej lub bardziej ekskluzywnych mieszkań (w tym wypadku oddania kilku "bardziej ekskluzywnych" projektów).
      Red Wielego doczytał w wikipedii co to jest ta mediana i korzysta z tej wiedzy, by udowadniać, że ceny nie spadły tak mocno jek to wypada ze średniej, a pan ciągle nic...
      Jakie to dziwne, że średnia cen(w ofercie - nawet nie w cenach transakcyjnych) mieszkań w Gdyni podskoczyła gdy wrowadzono na rynek ofertę Sea Towers - kilkaset mieszkań od nastu tysi w górę...
      Naprawdę jedyny wniosek na jaki pana stać to twierdzenie, pomimo wszelkich znaków na niebie i ziemi, że ceny nieruchomości w 3mieście rosną?!!
      Wstyd!
      • Gość: Ika Re: Michaś, nie po to ci tata robotę załatwił IP: *.umwp.pl 02.12.08, 14:08
        A wspomnniany Andrzejczak to kolega z liceum
        • Gość: p Re: Michaś, nie po to ci tata robotę załatwił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 15:22
          Podobało mi się.Słusznie!
    • Gość: cyrkowiec z USA Trójmiasto: mieszkania coraz droższe IP: *.nwrk.east.verizon.net 01.12.08, 23:18
      Synek opisuje cuda na rynky mieszkaniowym pod dyktando deweloperow!

      Papa ma gronkowca albo wysoka temperture i w majakach belkotal o 100%
      wladzy aby mu dac...




    • Gość: AntyPolityk Panie Michale T. jak jest mediana cen transakcyjny IP: *.chello.pl 02.12.08, 08:06
      dlaczego tego nie podajesz?
    • Gość: Paweł Trójmiasto: mieszkania coraz droższe IP: *.chello.pl 02.12.08, 08:21
      Jedna wielka bzdura! Wzrosły to może ceny ofertowe, które nie mają nic
      wspólnego z ceną transakcji. Widać, że autor nie ma pojęcia o czym piszę.
      Jeżeli zamieszczę ogłoszenia 100 kawalerek po 2mln zł każda a potem się
      uśredni cenę kawalerek to dopiero będziemy mieli wzrost cen w trójmieście.
    • Gość: as Artykuł sponsorowany IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.08, 09:37
      trochę pokory panie Tusk - dane oderwane zupełnie od rzeczywistości
      pod dyktando dewloperów
    • Gość: Julia Trójmiasto: mieszkania coraz droższe IP: *.dfqs.pl 02.12.08, 11:14
      Podpis pod zdjęciem do artykułu. Jeżeli "ponad 8 tysięcy" oznacza to samo co
      ponad 10 tysięcy (bo takie ceny osiągają największe mieszkania na ostatnich
      piętrach) to rzeczywiście gratuluję rzetelności dziennikarskiej.
    • Gość: Michał Tusk Odpowiedź autora IP: *.gdansk.agora.pl 02.12.08, 11:52
      Kochani forumowicze!

      Cieszę się, że mój tekst wzbudza tyle emocji.
      Pragnę wyjaśnić (co zostało wyraźnie zaznaczone w tekście), że w
      tekście opieramy się na konkretnym raporcie konkretnej instytucji.
      Nikt nie twierdzi, że dane OpenFinance to prawda objawiona. Różnica
      między cenami ofertowymi (a tych dotyczy teskt) a transkacyjnymi to
      rzecz oczywista. Mogę was zapewnić, że gdy tylko pojawi się
      analogiczny raport dotyczący cen transakcyjnych natychmiast
      napiszemy o tym, jak również kąśliwie skomentujemy raporty takie jak
      ten na którym oparłem tekst. Jeśli chodzi o kwestię mediany i
      zawyżania średniej bez projekty ekskluzywne - o tym również
      wspomniano w tekście.
      I ostanie słowo apropos podpisu pod zdjęcie - wg aktualnych danych
      ze strony www.inpro.pl najdroższe mieszkania w Brętowskiej Bramie
      kosztują ok 8200 m za metr kw. z VAT. Określenie "ponad 8000" nie
      miało więc na celu zakamuflowania ceny znacznie wyższej.

      Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za zainteresowanie tekstem.
      • Gość: amber Re: Odpowiedź autora IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.12.08, 14:17
        Wszystko ładnie ale nieprawdziwie, byłoby ładniej i prawdziwiej
        jakby średnie ceny mieszkan podawane byly w kontekście średnich
        zarobków.
        W USA rynek mieszkaniowy sie zawalił, bo "przeciętne" ceny
        mieszkan rosły szybciej anizeli przecietne płace, czyli jezeli to
        samo zjawisko wystepuje w Polsce to wczesniej czy pózniej rynek
        mieszkaniowy w Polsce upadnie.
        Rownież rozsądniej i akuratniej byłoby opierac sie na raporcie nie
        tylko konkretnej instytucji ale kilku niezaleznych od siebie
        instytucji albo raporcie ktory do czytania otrzymuje Tusk i s-ka,
        czyli raporcie przygotowywanym przez biuro statystyczne dla rządu,
        (odtajemniczona własnosc publiczna) bo tylko takie raporty zbliżone
        są do prawdy.
        Dla scisłosci,... analogiczny raport do kłamliwego oznacza równie
        nieprawdziwy raport, czyli raportu-reklamy nie ma co komentować bo
        to strata czasu, a co gorsze wprowadzanie czytelników w błąd.
        • Gość: Michał Tusk Re: Odpowiedź autora IP: *.gdansk.agora.pl 02.12.08, 16:52
          To tylko jeszcze dodam - do napisania owego tekstu skłoniła mnie
          ciekawa informacja (z resztą podawana parę dni wcześniej na
          wszystkich czołowych portalach) że ceny spadają wszędzie, tylko nie
          w Trójmieście. Jako gazeta lokalna, mamy wręcz obowiązek tą
          informację zamieścić. Trudno w raporcie (pomimo jego oczywistych
          uproszczeń) doszukać się jakiegoś konkretnego deweloperskiego
          spisku, skoro wynika z niego, że na rynkach z punktu widzenia
          deweloperów większych niż nasz (a więc we Wrocławiu, Warszawie czy
          Krakowie) ceny spadają. Ogólnie raport (zachęcam do zapoznania się z
          nim) potwierdza to co widzimy wszyscy - czyli to że na rynku jest
          kryzys i są duże spadki. Zadziwiające jest to, że w Trójmieście jest
          inaczej. I o tym jest ten artykuł.
          Proste recepty na życie są w Fakcie - polecam. GW to jednak medium
          dla ludzi myślących i obdarzonych elementarną świadomością
          gospodarczą (nawiasem mówiąc wiem, że Pan do takich osób należy)
          więc komentarz zostawiamy czytelnikom, lub umieszczamy go
          niezależnie do tekstu.

          Jeszcze raz pozdrawiam.
          • Gość: amber Re: Odpowiedź autora IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.12.08, 18:27
            Drogie mieszkania sprzedadza sie nie dlatego ze beda staly puste,
            tylko dlatego ze ktos je kupi i w tym jest sek, bo jak dla banku
            zalezy koniecznie na sprzedazy do z reguly zeby na szybko rozwiazac
            problem praktykuje metode drapierznych pozyczek, czyli pozycza ze
            swiadomoscia duzego ryzyka upadku kupujacego, wiec jak ktos straci
            prace albo zachoruje to bankrutuje, traci mieszkanie i ponosi
            koszty eksmisji. W USA rzad musial znacjonalizowac banki
            odpowiedzialne za 50% rynku mieszkaniowego poniewaz m. innymi
            praktyki drapierznych pozyczek doprowadzily do upadku milionow
            wlascicieli nieruchomosci. Czy taka sytuacja nie grozi kupujacym
            teraz mieszkania po polskich cenach spekulacyjnych ?
      • verbum_caro Re: Odpowiedź autora 02.12.08, 14:54
        Szanowny Panie Michale
        Może pomylił pan zawód - chciał pan zostać sekretarką, malować paznokietki, robić szefowi lo... znaczy... chciałem napisać kawkę i
        bezrefleksyjnie przepisywać cudze wypociny...
        Dziennikarz (wybaczy pan, że rozbijam pańską wizję świata) nawet opierając się na cudzych materiałach powinien wiedzieć o czym pisze i pokusić się o własną opinię na dany temat.

        Informacje, które pan podaje za OF są bezwartościowe w kontekście dynamiki cen na rynku mieszkaniowym!
        Pomijam już niedorzeczną naiwność w korzystaniu ze źródeł, w których interesie jest przedstawianie rynku nieruchomości jako kwitnącego raju inwestycji...
        Wystarczy przejrzeć pierwszą z brzegu stronę np gratka.pl, żeby zobaczyć jak na dłoni zastój i spadek cen oferowanych na poszczególne nieruchomości, których nikt nie chce kupić.
        Informacje OF mogą co najwyżej dać ogólną informację na temat portfolio ofert na rynku.

        Na końcu coś czego nie powinienem musieć Panu tłumaczyć:

        Ludzie korzystają z gezet, żeby zdobyć rzetelną informację. Kiedyś GW była dla większości z nas źródłem dość wiarygodnym, szczególnie jeżeli chodzi o szeroko pojętą informację ekonomiczną...
        To właśnie takie kwiatki jak pański powodują, że nikt nie traktuje już was poważnie...
        • Gość: lady_rebel Re: Odpowiedź autora IP: *.chelmnet.pl 02.12.08, 16:14
          Szanowni Państwo,

          Za komentarze krytyczne wobec informacji w tekście brawo (za wiedzę w temacie),
          ale po co zaraz atakować autora? To jest artykuł o charakterze informacyjnym,
          nie może zawierać (bezpośrednio) jego opinii (to już rola publicystyki).
          Natomiast tekst powinien prezentować różne punkty widzenia, więc jeśli macie
          uwagi do zaprezentowanych danych, proszę pisać. Jak najwiecej. Zainteresowani
          czytelnicy na pewno spojrzą w te komentarze. Jednak jeśli komuś tak bardzo
          zależy na rzetelnym informowaniu społeczeństwa, jak sugeruje to verbum_caro, to
          w uwagach powinien skupić się na merytoryce artykułu, a nie na "dogryzaniu"
          autorowi. Takie praktyki świadczą raczej o kompleksach atakującego, niż o jego
          zaangażowaniu w ujawnianie prawdy o ryku nieruchomości...

          P.S. do verbum_caro: Bez nadmiernych uogólnień, proszę pisać za siebie, bo ja GW
          traktuję ja najbardziej poważnie.
          • verbum_caro Re: Odpowiedź autora 02.12.08, 16:53
            Gość portalu: lady_rebel napisał(a):

            > Szanowni Państwo,
            >
            > Za komentarze krytyczne wobec informacji w tekście brawo (za wiedzę w temacie),
            > ale po co zaraz atakować autora? To jest artykuł o charakterze informacyjnym,
            > nie może zawierać (bezpośrednio) jego opinii (to już rola publicystyki).

            Rozumiem, że rolą dziennikarza jest bezmyślne przepisywanie gotowców podsuniętych przez byle kogo - tak to można najwyżej ogólniak skończyć a nie gazetę prowadzić...

            > Natomiast tekst powinien prezentować różne punkty widzenia, więc jeśli macie
            > uwagi do zaprezentowanych danych, proszę pisać. Jak najwiecej. Zainteresowani
            > czytelnicy na pewno spojrzą w te komentarze. Jednak jeśli komuś tak bardzo
            > zależy na rzetelnym informowaniu społeczeństwa, jak sugeruje to verbum_caro

            tak sugeruję
            Jeżeli faktycznie ineteresujesz się tematem to wiesz jak skrajnie dezinformujący jest to artykuł.
            Związek przyczyowy między danymi a wyciągniętym związkiem jest śmiesznie prosty do podważenia - zresztą wszystkie komentarze(z wyjątkiem twojego) przeprowaedzają identyczną krytykę....

            >, to
            > w uwagach powinien skupić się na merytoryce artykułu, a nie na "dogryzaniu"
            > autorowi.


            Autor jako dziennikarz jest osobą publiczną. Ten fakt implikuje możliwość przyjęcia pewnych konwencji i form wypowiedzi, które nie przystoją wobec osób prywatnych.
            Każdy kto działa w sferze publicznej jest oceniany przez społeczność - musi się liczyć z silną krytyką.
            Jestem przekonany, że moja krytyka, jeżeli pominąć niewyrafinowaną konwencję, jest adekwatna do żenująco niskiej jakości produktu dziennikarza

            >Takie praktyki świadczą raczej o kompleksach atakującego, niż o jego
            > zaangażowaniu w ujawnianie prawdy o ryku nieruchomości...

            Pozwól, że kwestię moich kompleksów tymczasem pominiemy, by rozważyć je w innym wątku...

            > P.S. do verbum_caro: Bez nadmiernych uogólnień, proszę pisać za siebie, bo ja G
            > W
            > traktuję ja najbardziej poważnie.

            A my nie!
            Zapewniam cię że pisząc "my" nie zaliczam cię do tej kategorii
            (ani w końcu nikogo, kto nie chce być do niej zaliczony)

            Na koniec(żeby ten wpis nie był zwykłym marnowaniem czasu) powtarzam:
            Rolą dziennikarza jest rzetelne informowanie, wiedza, choćby elementarna w dziedzinie, którą porusza, elenetarny krytycyzm wobec materiałów podrzucanych przez nieobiektywne źródła.

            To jest przecież jesne i niestety nieobecne w GW. Robiliście bezmyślną klakę, dmuchając spekulacyjną bańkę swoimi naiwnymi artukułami napisanymi w biurach Open Finanse'u i Expandera.
            Ludzie pokupowali mieszkania, które nie są w większości warte połowy swojej ceny, które będą spłacali przez 30 lat (pod warunkiem, że się nie wysypią w którymś momencie - wtedy będą tylko bezdomnymi niewolnikami banku).
            Nidługo przyjdzie korekta ludzie otrząsną się z tej zbiorowej manii, którą pomagaliście nakręcić i zobaczą, że dzięki wam przez jakieś 10 lat będą pracowali za darmo a cała ich pensja pójdzie do kieszeni banku i dewelopera, którzy nabili ich w butelkę...

            Zapewniam cię rebel(taki z ciebie rebel jak z koziej trąba), że forma, w której ja dziś piszę, będzie się wydawała nad wyraz słodka, przymilna i dyplomatycznie wyważona, gdy ludzie wmanewrowani w kredyty dojdą do głosu
            • Gość: Rebel IsNotA label Re: Odpowiedź autora IP: *.chelmnet.pl 02.12.08, 19:22
              > Rozumiem, że rolą dziennikarza jest bezmyślne przepisywanie gotowców podsunięty
              > ch przez byle kogo

              W artykule są dane z raportów Oferty.net oraz Open Finance, wypowiedz eksperta
              ("wygooglowałam", że pan pracuje dla Invest Komfort i jego wypowiedzi cytowane
              są nie tylko przez GW). To chyba nie "byle kto"? Moim zdaniem to świetne wyjście
              do tematu. Baza. Gdybym miała pisać taki artykuł, zaczęła bym dokładnie od tego
              samego (opinie branżowców).

              >- tak to można najwyżej ogólniak skończyć a nie gazetę prowa
              > dzić...

              Z tego co się orientuję naczelnym trójmiejskiej GW jest Jan Grzechowiak, a nie
              Michał Tusk. Nie wiem skąd więc domniemanie, ze to ten drugi prowadzi gazetę...
              Może jakąś rzeczywiście prowadzi, ale na pewno nie tę, o której jest mowa.

              > Jeżeli faktycznie ineteresujesz się tematem

              Szczerze mówiąc, nie aż tak bardzo, a przynajmniej nie od dawna.

              > to wiesz jak skrajnie dezinformując
              > y jest to artykuł.

              No i z tym się muszę (częściowo) zgodzić. Nie dowiedziałam się z niego niczego
              sensownego. Zabrakło tych głosów, które pojawiły się na forum. Czy to była
              świadoma dezinformacja? Osobiście nie wierzę w wielki spisek GW i deweloperów.
              Ale wierzę w moc Web 2.0:) i to, że z komentarzy można dowiedzieć się często
              więcej niż z głównego tekstu. Tylko wkurza mnie, kiedy muszę "przekopać sie"
              przez tonę zarzutów typu: ojciec mu załatwił pracę, cytuje kolegę z liceum itd.
              Nie to mnie interesuje!

              Podobnie jak Ciebie, verbum_caro, irytuje, że Michał Tusk pisze o czymś, o czym
              nie ma pojęcia (swoją drogą wierzę, że można napisać dobry i rzetelny artykuł o
              czymś, na czym się człowiek nie zna, trzeba tylko ostrożnie podejść do tematu,
              dużo przeczytać na ten temat i dużo popytać tych, którzy znają się lepiej), tak
              mnie denerwuje, że wypowiadasz się na temat dziennikarstwa, też nie mając
              najwidoczniej na ten temat zbyt wielkiego pojęcia. Gdyby Tusk napisał artykuł
              tak, jak Ty tego oczekujesz, to GW nigdy by tego nie wydrukowała! Właśnie
              dlatego, że to "poważna" gazeta. "Poważna" nie oznacza idealnie obiektywna i
              rzetelna. Ale na pewno bardziej wiarygodna niż "Fakt", który, jak pokazują
              rankingi czytelnictwa, depcze jej po piętach, a w wielu województwach ma lepsze
              wyniki.

              A teza, że GW jest odpowiedzialna za zadłużanie się ludzi (kredyty) jest co
              najmniej dziwna. Dawno udowodniono, że ludzie nie są jedynie biernymi odbiorcami
              przekazów medialnych (czego sam jesteś dowodem).
          • Gość: amber Re: Odpowiedź autora IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.12.08, 20:55
            Gość portalu: lady_rebel napisał(a):

            > Szanowni Państwo,
            >
            > Za komentarze krytyczne wobec informacji w tekście brawo (za
            wiedzę w temacie),
            > ale po co zaraz atakować autora?
            ---------------------------------------------
            No wlasnie po co zaraz atakować autora?
            Ataki na autora maja podloze kulturowe i pochodza od ludzi
            wychowanych w kulturze honoru, moze to na pierwszy rzut oka wydawac
            sie niedorzeczne ale to jest fakt, bo czlowiek wychowany w kulturze
            honoru nie potrafi dyskutowac jak rowny z rownym, zawsze odnosi sie
            do drugiego czlowieka jak do atorytetu albo sam wystepuje w roli
            autorytetu i w razie odmiennych pogladow dyskutanta wpierw atakuje,
            gdyz stara ustalic atorytet, czyli kto tu jest wazniejszy ten moze
            z posluchem wyrazic swoje opinie na temat, a ten zaatakowany
            zamiast koncentrowac sie na temacie musi sie bronic albo zeby nie
            zostac pozwanym na pistolety lub szable,... ustapic bykowi.
            Cale szczescie, ze na forum byki mozna pomijac, trudniej jak ktos z
            baranami ma do czynienia w pracy albo w domu.
            • verbum_caro genialne 02.12.08, 22:35
              obydwa posty strasznie przekobinowane

              @rebel
              mnie nie obchodzi, który z gatunków dziennikarskich ma tu zastosowanie - rozumiem jesteś studentką dziennikarstwa albo zakończyłaś te studia - dla ciebie tego typu rozróżnienia są istotne.
              Dla mnie z kolei istotne jest, że pod pozorem formalnej struktury artykułu zawarto czystą dezinformację.
              Która gazeta jest bardziej poważna: ta, która przekazuje bzdury i kłamstwa - zawarte w czystej formie literacko-dziennikarskiej; czy taka, która przełamując te kanony podaje rzeczywiste informacje..?
              Pisząc o braku zaufania i powagi gazety nie pisałem o precyzji warsztatu, tylko o braku zaufania dla przekazu, co u dziennikarza stanowi podstawę jego pracy.

              @amber
              Tu nie chodzi o bycie bykiem, czy próbę dominacji w dyskusji.
              Naiwnością skrajną byłoby moje przekonanie, że moj głos ma wagę porównywalną z głosem dziennikarza.
              Tego typu styl nie jest próbą forsowania swoich racji niemerytorycznymi drogami - zwyczajnie jest wynikiem fustracji, poczucia bezsilności....
              Ludzie, którzzy powinni zadać sobie trud zdobycia wiedzy i przekazania wartościowej informacji, dziennikarze, którzy mają tak duży wpływ na rzeczywistość i świadomość ludzką; ci ludzie wypisują banialuki i szkodliwe bzdury. Człowiek widzi to z boku i niewiele może na to poradzić - to chociaż sobie w komentarzu szczerze bluźnie.
              Zresztą nie napisałem nieczego znów tak obraźliwego...
              Pan Tusk na tatę Tuska - nie jest możliwe, że to pozostaje bez wpływu na jego karierę (osobiści obserwuję rozwój kariery innego ministerialnego dziecięcia... w końcu nikt tu chyba nie jest aż tak naiwny). Jak mówią amerykanie: you just have to suck it up.
              Co do porównania pracy pana Tuska do zajęcia sekretarki- chyba mam podstawy. Uważam, że pan Michał powinien mi być wdzięczny: oszczędziłem mu innej nasuwającej się na myśl paraboli do starego kobiecego zawodu...
              tyle...
              • Gość: amber Re: genialne IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 03.12.08, 14:39
                verbum_caro napisał:

                Dla mnie z kolei istotne jest, że pod pozorem formalnej struktury
                artykułu zawarto czystą dezinformację.
                -------------------------------------------------------------
                Na prawdziwosc informacji kazdy ma swoj punkt widzenia,(chyba ze
                to jest matematyka, wtedy wszyscy maja ten sam punkt widzenia)
                czesto nie doiformowanie lub opieranie informacji na wybiorczych
                statystykach jest dla jednych do przyjecia, a drudzy widza anomalia
                ekonomiczne, jak te, ze Gdansk znajduje sie obecnie w ekonomicznym
                bomblu czego symtomem jest za szybki wzrost kosztow powierzchni
                mieszkalnej zl/m2 w porownaniu do wzrostu płac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka