hajtkimajtki
26.01.11, 15:39
Moje maleństwo wtkrótce skończy pół roku. Ponieważ ostatnio bardzo słabo przybierał na zalecenie lekarza po 5 miesiącu zaczęliśmy rozszerzać dietę. Niestety jak mały zakapował że można najeść sie szybciej a przy okazji pooglądać świat za nic nie chce ssać piersi. W ciągu dnia tylko gryzie i szarpie, odwraca głowę. W nocy je pod warunkiem że zaczyna sie kręcić a jeszcze nie otworzy oczu. Ja mu wtedy szybko pierś do dziuba i wtedy je, ale szybko zasypia. W dzień mleko ściągam laktatorem i podaje kubeczkiem. Ale udaje mi się ściągać tylko 2x 90-120. Na częstsze ściąganie nie mam czasu bo mały jest absorbujący i muszę się jeszcze zając 3letnią córeczką i odebrać synka z zerówki... Być może to jakaś przejściowa fanaberia mojego synka ale boję się że jak znów będzie chciał ssać to nie będzie co. Laktację od początku mam słabiutką. Nie miałam żadnego nawału po porodzie, piersi zawsze są/były miękkie. Ściągnięcie laktatorem zajmuje mi coraz więcej czasu. Mały nie zna smoczka ani butelki,jest karmiony łyżeczką i kubkiem. Dziewczyny pomóżcie, mały ma alergie, nie chce musieć karmić go śmierdzącym nutramigenem (i wątpię żeby on zaakceptował jego smak).