19.11.07, 22:19
Moja 14 dniowa córeczka jest strasznym śpiochem, muszę budzić ją na
karmienie. Jak obudze to possie 5 minut i zasypia tak, że nie
mmożna jej dobudzić albo już nie chce chwytać piersi, jak nie obudzę
ponad 3-4 godziny to czasem sama się dopomina i ssie dłużej. W
szpitalu spadła maksymalnie na wadze a potem prawie nie przybierała,
do lekarza idziemy dopiero za tydzień a ja się martwię że ona za
mało je.
Obserwuj wątek
    • ira2121 Re: śpioch 19.11.07, 23:33
      Pewne jest że nowo narodzone dzieci zasypiają przy piersi. Ja męczyłam się z tym
      ok. miesiąca za nim synek nabrał tyle sił, żeby nie zasypiać. Zadaniem mamy jest
      budzenie śpiocha i przypominanie mu że teraz jemy - ona nie musi jeszcze tego
      wiedzieć. Moje budzenie też początkowo nie było takie jak powinno. Myślałam, że
      jak mu troche po przeszkadzam to się obudzi, a tu nic... Dopiero kuzynka-położna
      pokazałam mi jak powinnam to robić. Byłam za mało natarczywa i wytrwała.
      Powinnam go budzić non stop, aż sie naje. Oj rozpisuje się za bardzo. Rada jest
      taka pobudzaj dziecko bardziej i za każdym jej "chrapnięciem"
    • bathilda Re: śpioch 20.11.07, 09:24
      U nas to samo było. Nawet nas nie chcieli początkowo wypisać przez te spadki.
      Trzeba niestety budzić stanowczo. Żadnego głaskania i śpiewania czy mruczenia
      "obudź się aniołku". Najskuteczniejsze u nas było mocne pocieranie żuchwy
      palcem. Ale tak, żebyś czuła kość. Nie bój się, krzywdy córeczce tym nie
      zrobisz. To jest patent od położnych ze szpitala i naprawdę się sprawdził. A
      jeśli z wagą są problemy to nam doradca laktacyjny kazała karmić nie rzadziej
      niż co 3,5 godziny. Więc w nocy nastawiałam budzik. Aż się rozmarzyłam na samo
      wspomnienie ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka