dominika8 21.10.13, 12:43 czy któraś z Pań tak ma? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lilith76 Re: Przyznanie opieki naprzemiennej 27.10.13, 11:47 Moja koleżanka. Tam jest ustne ustalenie, sąd do tego ręki nie przykładał. Trzy dni u taty, cztery u mamy. Układ działa już od pięciu lat. Oba mieszkania i szkoła dziecka są w odległości kilku ulic, w tej samej dzielnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
geve Re: Przyznanie opieki naprzemiennej 01.11.13, 09:57 Polskie prawo nie przewiduje takiej formy opieki i wychowywania dzieci, wszystkie orzeczenia są jednoznaczne - dzieci powinny mieć jeden dom. I jest w tym wiele racji - życie dzieci na walizkach i zmiana co 3 dni miejsca zamieszkania chyba nie jest najlepszym sposobem budowania ich poczucia bezpieczeństwa, stabilności emocjonalnej i osobowości. Dwa domy, dwie różne rodziny, podwójny system wartości, granic, zasad i komunikacji (a te zmienią się po rozstaniu rodziców)? Moja córka zwariowałaby. Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Przyznanie opieki naprzemiennej 29.10.13, 20:12 Moi znajomi mają (obopólna zgoda), choć formalnie dzieci mają jeden dom, chory układ. Odpowiedz Link Zgłoś
mokrasa Re: Przyznanie opieki naprzemiennej 30.10.13, 16:05 A kto robi zakupy większe według takiego podziału - typu kurtki,spodnie, buty zimowe, okulary itp. Ja na przykład wiem że ja bym musiała wszystko kupować a jeszcze wracałaby do domu bez połowy rzeczy a z resztą poniszczoną. Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Przyznanie opieki naprzemiennej 01.11.13, 13:31 mokrasa napisała: > A kto robi zakupy większe według takiego podziału - typu kurtki,spodnie, buty > zimowe, okulary itp. Głównie to które do tego płaci bardzo wysokie alimenty > Ja na przykład wiem że ja bym musiała wszystko kupować a jeszcze wracałaby do d > omu bez połowy rzeczy a z resztą poniszczoną. Bo tak to się niestety odbywa, mało który facet widzi, ze dzieciak ze spodni wyrasta i należy kupić nowe. Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Przyznanie opieki naprzemiennej 31.10.13, 22:42 Możliwa tylko, gdy rodzice mieszkają blisko siebie, nie mają do siebie żalu, a ich głównym i WSPÓLNYM (trudne po rozstaniu) celem jest dobro dziecka. Dla mnie utopia Odpowiedz Link Zgłoś
todilla opieka 02.11.13, 16:55 u mnie jest "coś na kształt", tzn formalnie opieka jest przyznana ojcu, ale ja mam wszystkie wtorki, czwartki i co drugi weekend (pt+sob+niedz) , czyli wychodzi pół na pół. Mieszkamy w jednym mieście, ale niezbyt blisko. Układ funkcjonuje, chociaż jest dość męczący dla wszystkich - dziecko śpi raz tu raz tu. Przy tak wielkiej determinacji ojca i nieustępliwości matki, sąd nie bardzo miał co innego zadecydować. Sama w tej chwili nie widzę lepszego rozwiązania - przy mniejszych kontaktach z nim, zrobiłby z córeczki miazgę (już nie kochasz tatusia...). Ale potwierdzam - polskie prawo nie przewiduje rozwiązania jak opieka naprzemienna. Ale jak widac - w praktyce czasem sie zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
annakate Re: opieka 02.11.13, 18:42 problem ze straony sądu polega na tym, że nie ma przewidzianej wprost w przepisach "opieki naprzemiennej". Oczywiście rodzice moga tak ustalić albo poza sądem, albo w planie wychowawczym przedstawianym do rozwodu - jeśli dogadują się to nic sądowi do tego, albo w ogóle nie ma orzeczenia, albo w orzeczeniu jest przyznanie jednemu roli "głównego opiekuna" i bardzo szerokie kontakty dla drugiego - ale nie można póki co napisać w orzeczeniu o opiece naprzemiennej, bo w kodeksie "nie ma takich zwierząt". Konkluzja jest taka - bez zgodnej woli rodziców nie będzie żadnej, nawet kulawej formy opieki naprzemiennej. Odpowiedz Link Zgłoś