Kurator?

12.09.04, 18:06
Dzien dobry ,jestem w trakcie rozwodu oboje z mezem zachowamy prawo do opieki
nad naszymi synami,w trakcie pierwszej rozprawy dowiedzielismy sie ,ze w
sytuacji gdy sa małoletnie dzieci,przyjdzie do nas kurator,zeby przeprowadzic
z nimi wywiad ,prawde mówiac nic o tym nie wiedziałam,nie wiem czego mam sie
spodziewac po takiej wizycie o co bedzie pytał dzieci,na co zwracał
uwage,chce dzieci jakos do takiej wizyty przygotowac,jesli ktos przeszedł
przez taka wizyte bardzo prosze,zeby podzielił sie ze mna swoja wiedza i
doswiadczeniem
    • amfenix Re: Kurator? 12.09.04, 19:49
      Nie wiem jak to jest do końca, bo u mnie żadnego kuratora nie było, a też
      zostałam sama z dziewięciolatkiem.Sama jestem ciekawa, w jakich sytuacjach
      kurator się pojawia.Bo u mojej przyjaciółki np.,był.Miła pani, obejrzała czy
      jest czysto, czy mała ma zabawki, spytała sie czy jest szczęśliwa, pogadała
      chwilę z moją koleżanką.Wyraziła opinię , że po dziecku nie widać śladów
      rozwodu ani żadnych traumatycznych przeżyć i sobie poszła.Może ktos , kto
      przeżył coś takiego napisze ci więcej.
      • julka858 Re: Kurator? 12.09.04, 21:14
        rozwód jest spokojny,bez orzekania o winie ,pani sedzina powiedziała nam ,ze
        zawsze gdy sa małe dzieci przydzielany jest kurator,tez o tym nie wiedziałam i
        jak widze jednak nie zawsze,na tym forum jest wiekszosc dziewczyn po lub w
        trakcie rozwodu dlatego licze,ze podziela sie swoimi doswiadczeniami w tej
        kwestii,bardzo na to licze i czekam niecierpliwie
        • samodzielny Re: Kurator? 12.09.04, 21:30
          Do mnie kurator zadzwonil.
          -Czy bedzie Pan wnioskowal o ustalenie miejsca pobytu dziecka oraz sposobu
          sposobu kontaktowania sie z dzieckiem?
          -Uwazam, ze dziecko powinno nadal mieszkac z matka,a ustalanie kontaktow jest
          bez sensu, poniewaz dziecko jest juz w takim wieku, ze zaden sad nie jest w
          stanie ani nakazac, ani zabronic mu kontaktowania sie ze mna.
          -Dziekuje, do uslyszenia
          -Do uslyszenia

          Pozdr
        • chalsia Re: Kurator? 12.09.04, 22:15
          > rozwód jest spokojny,bez orzekania o winie ,pani sedzina powiedziała nam ,ze
          > zawsze gdy sa małe dzieci przydzielany jest kurator,

          to nie jest prawda !!! Zawsze, gdy są małe dzieci, potrzebne jest zasięgnięcie
          opinii nt. dziecka (jak mieszka, jak się ma, etc) od nie-rodzica. Czyli może
          być albo kurator albo świadek zgłoszony przez jedną ze stron i zaakceptowany
          przez drugą stronę.
          W moim przypadku kuratora w trakcie rozwodu nie było - za świadka była
          opiekunka od dziecka (z eksem sami to zaproponowaliśmy).

          Natomiast zarówno ja, jak i eks, byliśmy wizytowani przez kuratorów przed
          pierwszą sprawą o ustalenie kontaktów.

          Pozdrawiam,
          Chalsia
    • robaczek70 Re: Kurator? 12.09.04, 22:10
      u mnie był nic strasznego. Z synem rozmawiał na osobności krótka chwile. Nie [przygotowywałam go jakośc specjalnie nie chciałam na niego w żaden sposób wpływac powiedziałam tylko że przyjdzie ktoś z sądu bo musi z nami porozmawiać no i że ma się niczego nie bac i mówić prawde. To naprawde nic strasznego
Pełna wersja