elaw2
26.07.05, 16:07
Witam Wszystkich bardzo wakacyjnie i cieplutko. Jestem już po wyjeździe i aż
żal, że ten tydzień minął tak szybko. Byłyśmy z córeczką w przepięknym
gospodarstwie agroturystycznym w górach. Atutem tego miejsca prócz braku
miejskiego zgiełku, czystego powietrza, gór i lasów był niesamowity ogród
otaczający dom. Czegoś takiego w życiu jeszcze nie widziałam! To był ogród
botaniczny w wersji mini a trawa była zielona i aksamitnie miękka i co
najważniejsze dzieciaki mogły w niej szaleć do woli. Uwielbiałam siadywać na
huśtawce i miałam wtedy wrażenie, że jestem na dachu świata, bo przed sobą
widziałam wierzchołki drzew a Kaśka popychała huśtawkę i krzyczała: patrz
mamo, świat się rusza! Chodziłyśmy po górach, w lasach zbierałyśmy grzyby i
szukałyśmy wiewiórek. Gospodarze zrobili ognisko i jadłyśmy chleb pieczony na
ogniu. Był basen z ciepłą i czystą wodą. Słowem bajka, szkoda tylko, że tak
krótko trwała! A dla zainteresowanych podaję, że to magiczne miejsce nosi
nazwę Wzgórz Magnolii. To tyle. Ela