Dodaj do ulubionych

były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co dalej

08.02.06, 12:31
Witam wszystkich, mój były już mąż spodziewa się dziecka z drugiego związku.
Dziecko urodzi się w maju, matka dziecka zwalnia się z pracy on jest
górnikiem od jakiegoś czasu ciągnie L-4, cytuję jego słowa " i tak ci
udowodnię że ci zabiorą połowę alimentów".Z tego co mi powiedzieli nie będą
brać ślubu bo to im się bardziej opłaci finansowo bo on będzie płacić
alimenty na ich wspolne dziecko. Zastanawia mnie ile rzeczywiście mogą mi
obniżyć alimenty dla dziecka i jak przygotować się do tej rozprawy. Rozwód
juz mamy prawie rok, ale nie było podziału majatku, uciekając z domu zabrałam
tylko potrzebne rzeczy, więc wszystko to co dorobiliśmy się przez 10 lat ma
on i ona, a ja z małą dorabiamy się wszystkiego od nowa. Gdybym wystąpiła
teraz o podział majątku to może to wpłynąć na wysokośc alimentów. Czekam na
Wasze opinie. Dziękuję.
Obserwuj wątek
    • burza4 Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 08.02.06, 12:38
      Podział majątku bym zrobiła, nie ogladając się na inne kwestie. Alimenty i tak
      ci tego nie zrekompensują, a po prostu ci się należy. Tobie i dziecku - bo
      jeśli musisz startować od zera - to robisz to jego kosztem.

      Alimenty mogą, ale nie muszą być obniżone - zależy ile placi do tej pory. Sąd
      równie dobrze może stwierdzić, że skoro go nie stać - mógł się zastanowić, czy
      stać go na kolejne dziecka i niepracującą kobietę.
    • labomba666 Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 08.02.06, 12:39
      > Gdybym wystąpiła teraz o podział majątku to może to wpłynąć na wysokośc
      alimentów.

      Tak i to w sposób negatywny dla Ciebie. Po pierwsze to kosztowne postępowanie,
      zatem sąd uzna, że masz tam jakieś zaskórniaki odłożone. Po drugie, jeśli Twój
      eks mąż będzie musiał Cię spłacać po podziale majątku, to na pewno wykorzysta to
      jako argument do obniżenia alimentów.
      Jeżeli nie będziesz wykonywać specjalnie gwałtownych ruchów i do ew. rozprawy o
      obniżenie odpowienio się przygotujesz (rachunek kosztów), to nie powinno być źle.
      • gagatek22 Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 08.02.06, 13:06
        Dziekuję Wam za wasze opinie, czy ktoś potrafi mi powiedziec jak powinien
        prawidłowo wygladać rachunek kosztów? Czy na wszystko muszę mieć faktury,
        glównie ubranka kupuję na targu a tam nie stety nie chętnie wystawiają, np
        rolki, rowerek odkupiłam i też nie mam rachunków.
        • labomba666 Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 08.02.06, 13:15
          Nie musisz mieć żadnych rachunków, chociaż nie zaszkodziłyby. Wystarczy jak
          zrobisz wiarygodne zestawienie kosztów jakie ponosisz na utrzymanie dziecka. Był
          tu nawet wczoraj taki wątek, ale poleciał w kosmos.
          Poszukaj we wcześniejszych tematach.
        • burza4 Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 08.02.06, 13:29
          Kiedyś zamierzasz ten podział majątku przeprowadzić, czy w ogóle odpuszczasz
          temat? bo jeśli to planujesz, to zawsze może paść argument, że rekompensata i
          alimenty to zbytnie obciążenie - tylko co z tego? jesli musisz "dorabiać się"
          od początku - to w żadnym stopniu alimenty ci tego nie zrekompensują.

          Zresztą - wszystko to może wygladać zupełnie inaczej w zależności od różnych
          czynników - np. tego co stanowi majątek wspolny do podziału i wysokości
          zarobków. Sprawa o podział majątku zazwyczaj się ciągnie, a koszty są różne,
          zalezy co się dzieli. No i pamiętaj koniecznie żeby wpisać klauzulę o sposobie
          podziału składek na OFE.
          • gagatek22 Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 08.02.06, 14:02
            Do podziału nie mamy aż tak dużo, mieszkanie M-3 zakupione przed ślubem i to co
            w nim było. Ale tak jak piszę dorabiam się od zera. A najgordze jest to że
            podziałem zaimuję się nowa kobieta mojego byłego, a wierzcie mi "chetera z niej
            nie zła" i to ona decyduje o naszym majątku, bo jak nie ukrywa musi dbać o
            swoje dobro. Wczoraj zrobiła mi larmo jak ja mogłam upominać się o 2 dni opieki
            na dziecko (od dwóch lat nie mieszkamy razem i tak wogóle to żadko odwiedza
            małą a pobierał tą opiekę minmo wszystko)więc uznałam że powinnam to uregulować
            ale oni twierdzą inaczej.
            • burza4 Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 08.02.06, 14:34
              gagatek22 napisała:

              > Do podziału nie mamy aż tak dużo, mieszkanie M-3 zakupione przed ślubem i to
              co > w nim było.

              skoro przed ślubem to stanowi to majątek odrębny - czyli czyj? jeśli twój, to
              dziwię się, że masz zamiar pozbawić się szans na własny dach nad głową i płacić
              za wynajem, jesli jego - to nie podlega podziałowi, chyba że masz dowody że np.
              wpłaciłaś na ten cel swoje środki.

              Nie rozumiem o czym piszesz z tą opieką (chodzi o 2 dni urlopu?) - czemu niby
              miałabyś się "upominać"? jesteście po rozwodzie, dziecko jest przy tobie - i
              tobie przysługują te dwa dni, co tu regulować? jako matka bierzesz urlop i już,
              jeśli on kręci to już jego problem.
              • gagatek22 Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 08.02.06, 14:55
                Tak, mieszkanie kupiłiśmy wspolnie.
                Dziękuję Ci bardzo za tą opinię, bo jak oni wczoraj na mnie wsiedli to ja
                myślałam że ja naprawdę jestem taka zła jak oni mowią. A mój zakład pracy
                wymagał takiego zaświadczenia z jego zakładu, a jak przeczytałam Twoją opinię
                to poszłam do kadrowej i potwierdziła Twoją wersję. DZiękuję.
            • julia.68 Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 09.02.06, 10:46
              Gagataku!
              Dobrze by było, abys zasięgneła porady adwokata. Nie musisz go wynajmować do
              reprezentowania w sądzie, sama porada jest znacznie tańsza.
              Moim zdaniem podział majątku nie ma nic wspólnego z alimentami.
              Jeżeli mieszkanie jest wspólne, tzn. kupiliscie po 50% niech były je sprzeda i
              połowa njalezy sie Tobie bez gadania.
              Inna sprawa, że spłata kredytu mieszkaniowego (czy innego)może obniżać jego
              zdolność alimentacyjną. W moim przypadku to ja spłacam kredyt zaciągnięty na
              spłatę eksa i sąd nigdy się tym specjalnie nie przejmował. Trudno to ocenić. W
              zasadzie Twój eks jest osobą samotną i być może połowa wartości mieszkania
              wystarczy na kupno kawalerki - jeżeli potrzebuje większe mieszkanie, to niech
              neksia się dołoży, prawda? Na podział majątku wspólnego jest bodajże 5 lat od
              uprawomocnienia sie wyroku rozwodowego, masz więc jeszcze trochę czasu. Na
              pewno sąd nie zasadzi wyższych alimentów jeżeli zrzekniesz się prawa do
              mieszkania, to są zupełnie odrębne sprawy. Ja na Twoim miejscu wystapiłabym o
              ten podział jak najwcześniej, bo rzeczywiście to są długotrwałe sprawy,
              szczególnie, kiedy strony nie są zgodne co do wartości majatku wspólnego. Ale
              prawo do połowy wartosci mieszkania masz niezaprzeczalnie.
              Urodzenie kolejnego dziecka może - ale nie musi być powodem obniżenia
              alimentów. Ja taką sprawę wygrałam, tzn. pozew eksa został oddalony.
              Twój eks nie ma obowiązku utrzymywania konkubiny, chyba, że jest to schorowana
              absolwentka podstawówki, albo dziecko jest chore i wymaga opieki matki. Nie
              może też zawyżyć kosztów utrzymania drugiego dziecka, bo skoro stać go na np.
              1000 zł dla drugiego dziecka to powinien co najmniej tyle samo płacić dla
              pierwszego.
              To że jest na zwolnieniu lub celowo chwilowo nie pracuje nie ma znaczenia, sąd
              bierze pod uwagę możliwości zarobkowe (i dochody w poprzednich latach), a te
              jak rozumiem eks miał spore.
              W każdym razie, skoro mąż powołał do życia kolejnego potomka to znaczy, że go
              na to stać a jego plany prokreacyjne nie mogą pogarszac sytuacji pierwszego
              dziecka.
              Inaczej mówiąc: gdyby Tobie przytrafiło sie kolejne dziecko i Twoja sytuacja
              finansowa pogorszyłaby się w związku z tym, nie przyszło by Ci do głowy domagać
              się wyższych alimentów od ojca pierwszego dziecka, prawda?
              Możesz napisać do mnie na gazetowy.
          • carlafehr Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 08.02.06, 19:14
            Sorry, że wtrącę swoje sprawy w nieswój wątek, ale się zaniepokoiłam: Burza, a
            co z tymi składkami na OFE? Jakoś tego specjalnie nie regulowaliśmy po
            rozwodzie, ani nie mamy żadnej klauzuli, o której piszesz? Oboje mamy II filar w
            tym samym towzrzystwie a III w różnych. Jakieś niespodzianki mogą mnie czekać?
            Dodam, że zawarliśmy ugodę na piśmie w obecności adwokata i nie szliśmy z
            podziałem majątku do sądu, ale w ugodzie nie ma słowa o OFE.
            • rakijka Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 08.02.06, 20:53
              Przeciez to proste.
              Kwoty wplacane byly rowniez z majatku wspolnego i wplacone skladki tez sa
              majatkiem wspolnym.
              Tak jest np. w Niemczech. Skladki wplacone przez malzonkow w czasie TRWANIA
              malzenstwa sumuje sie i dzieli na pol. Kazde z bylych juz malzonkow zatrzymuje
              50% z sumy WSPOLNYCH skladek.
              Sluszne to i sprawiedliwe.
              Jezeli np. mezczyzna "uzbieral" na emeryture w wys. 5.000 a kobieta na 1.000
              (bo nie pracowala, bo wychowywala dzieci, bo prowadzila dom...) to niestety, to
              byly ICH pieniadze wpalcane jako skladki i uzbierali na emeryture WSPOLNA w
              wys. 6.000.. czyli oboje otrzymuja po 3.000 emerytury.

              pzdr

              PS. O ile sie nie myle (a chyba nie) to w Niemczech sad dzieli skladki z urzedu.
              • chalsia Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 09.02.06, 01:59
                Z doświadczenia Burzy wynika, ze jednak w PL wyrok rozwodowy nie jest
                wystarczająco dobry dla OFE. Ciekawe, ze skoro w małżeństwie jest wspólnota i
                wszystko po pałom, a rozwód to po połowie znosi i jakby z automatu każdy ma 50%
                SWOJE nie jest dla OFE wystarczajacy.
                Chalsia
                • gagatek22 Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 09.02.06, 11:14
                  dzwoniłam i pytałam w swoim OFE i rzeczywiście składki w czasie trwania
                  małżeństwa podlegają podziałowi, a podstawą jest rozwód i podził majątku. W
                  rozmowie z zaufaną osobą dowiedziałam się że ta sprawa jest logiczna ale
                  niestety wykorzystywana a raczej niewykorzystywana głównie przez kobiety, bo to
                  z reguły one mają mniejsze składki. I to jest właśnie to niby logiczne, a
                  zarazem moło kto może udzielać takich informacji i podpowiedzieć innym, dlatego
                  uważam że takie forum jest potrzebne, ale znów kolejne ale nie wszyscy mają
                  dostęp do interntu...
                  • carlafehr Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 10.02.06, 16:45
                    Dzięki za odpowiedzi. Mieliśmy mniej więcej po tyle samo.
    • nenia1 Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 09.02.06, 12:11
      Dzieci matek samodzielnych generują koszty w postępie geometrycznym: raz - z
      chwilą rozwodu, dwa - z chwila pójścia do szkoły, potem jeszcze kilka skoków w
      trakcie nauki.
      Ale tez trzeba byc rozumnym i wydatki dostosowywac do mozliwosci.
      Zamiast wyciągać rękę z napisem "daj, bo mi się należy tyle ile
      żądam" powinnaś nieco dorobić do swoich potrzeb albo je zweryfikować pod
      względem "niezbędności".
      Ja tam zycze wszystkim dzieciom, swoim i cudzym, takze dzieciom M, szacunku do
      pracy i pieniadza oraz stosownej dozy pracowitosci i mierzenia sil na zamiary
      bo to im po prostu pomoze w zyciu i w ostatecznym rozrachunku, kiedy juz nikt
      nie bedzie mogl czy chcial im pomoc, dadza sobie rade bez niczyjej laski.
      Jako dziecko wychowane w pełnej rodzinie przecieram oczy
      ze zdziwienia. Współczuje takiemu dziecku, które nie dość że nie miało szansy
      na poznanie niejako "normalnych" realacji rodzinnych to jeszcze utrwala sie w
      nim postawy życiowe polegające na instrumentalnym traktowaniu rodziców ( typu
      20 % twoich zarobków jest moje bo tyle mi sie nalezy z ustawy i już). Mam
      nieodparte wrazenie, ze przybranie takiej postawa taka jest służy określonym
      celom, a dziecko sluży do osiągnięcia tego celu.
      Każda "macocha" biorąc sobie faceta z odzysku musi godzić się z tym, że również
      jej zarobki, przy ustalaniu alimentów dla potomków eks, są dokładnie lustrowane
      przez sąd.
      Dlatego twoja next postąpiła niezwykle rozumnie zwalniając się z pracy – nie ma
      większego sensu żeby pracowała, jaki żeby jej zabrano na TWOJE alimenty?
      A to przecież, nie ukrywajmy jednak dla niej mimo wszystko OBCE DZIECKO
      Jednak taka kobieta godzi się z tym, że dom musi być zawsze otwarty dla
      pociech/y/ męża.
      W związku z czym musi mieć jakiś dom, dziwię się że tego nie rozumiesz, i
      chcesz żadać swojej części, przecież twoja next robi to by mieć gdzie gościć
      TWOJE dziecko.
      Sądze, że to twoje zachowanie jest TYLKO dla tego że niedługo będziecie po
      rozwodzie. Nie wierzę że przedstawiałaś by żądania gdybyście byli razem, nie
      biegałabyś do sądu po więcej.
      Ciekawe jakby to wyglądało jakbyście mieli na utrzymaniu jeszcze
      jedno dziecko, baaardzo bym to chciała widzieć!
      Też myślę że ci życie wyprostuje ścieżki w umyśle
      Widać że nie możesz tego znieść że twój M życie sobie układa, zazdrość przez
      ciebie przemawia.
      • derena33 Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 09.02.06, 12:16
        kfiatek to ty????
        • agamagda Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 09.02.06, 12:48
          coś Ty... za dużo sylab w wyrazach...
        • kwiatek1974 Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 09.02.06, 12:59
          Do twojej wiadomości również, nie podszywam sie pod inne nicki, i to nie ja
          napisałam post wyżej.
        • kasia_kasia13 Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 10.02.06, 12:57
          Jak na kfiatka za malo bledow ortografucznych.
          Na moj gust to kompilacja wypowiedzi macoch z pewnego bardzo dlugiego watku na
          forum macochy, widze tu cytaty min. z erin.
      • mikawi Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 09.02.06, 12:35
        byłoby miło autorze(rko), gdybyś stosował(a) chociaż cydzysłowy jak przeklejasz
        cudze wypowiedzi
      • gagatek22 Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 09.02.06, 12:39
        jestem bardzo ciekawa do kogo był skierowany ten tekst nenia1?
      • agamagda Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 09.02.06, 12:47
        O co chodzi w tym manifeście programowym?
        I jak się ma do meriutum wątku?
      • ashan Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 09.02.06, 12:58
        oszzz... qrka, oplułam się ze śmiechu
        rewelacyjna karykaturka myślenia "stereotypowej" macochy

        smile
        a.
        • julia.68 Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 09.02.06, 14:28
          Eeee, chyba jaja ktoś robi....
          AŻ takich nie sieją...
          • diinna Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 09.02.06, 16:20
            Julia nie sieja - same sie rodzą..
            Widzisz , nie zawsze działaj tak w prost. Zazwyczaj zasłaniaj sie dobrem
            dziecka - że niskie alimetyw ( a najeliej ich brak - i liczy na to co ojciec
            da z własnej potrzeby podzielenia sie z dzieckiem ( te pojęcia w niektórych
            przypadkach to równośc), acetyczny tryb zycia i praca od najmłodszych lat
            wyrobią w nidzieciach odpowiedni postawy na przyszłosć.
            Ale o dziwo powiedziałabym ze w tym wypadku dbaja bardziej o pasierbów niz
            własne dzieci - bo do własnych tych zasad stosować nie chca.
      • kwiatek1974 A i jeszcze jedo ważne słowo do nenia1 09.02.06, 22:53
        Nie wszystkie nexsie pracują zawodowo, ja naprzykład nie pracuje tylko
        dorabiam, bo zajmuje sie synkiem, i pamietaj nie zawsze nexsie powinny sie
        wtrącać w sprawy miedzy byłymi małżonkami, cos o tym wiem, dlatego teraz miedzy
        mna a exsia, jest ok i tego nauczyłam sie tu na tym forum.
    • nenia1 Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 09.02.06, 20:18
      Poruszyłam bardzo istotną kwestię! Większość samotnych matek,
      nie ważne z czyjej winy i dlaczego był rozwód, szantażuje ojca uniemożliwiając
      mu widzenia z dzieckiem, jeżeli coś im się nie podoba!
      I tu tak właśnie jest. Gagatkowi (adekwatny nick zresztą) nie podoba się, że
      jej były i jego next dysponują dorobkiem jej 10 lat życia.
      A cóż to jest 10 lat w stosunku do wieczności?
      Nie usprawiedliwia to zresztą jej egoizmu i oczekiwania podporządkowania wszystkich własnym potrzebom. Zwala wszystko na ex, ze on chce żeby płacić mniej
      bo kieruje się własnym interesem etc.
      Większość z nas kobiet - next zauważcie, pracowała. Większość zarabia wiecej niż ex. Może dlatego, ze w większości zaczynałaśmy pracować już na studiach, bo bardzo kochałyśmy naszych rodziców z pełnych rodzin i chciałyśmy ich odciążyć.
      Wiemy co oznacza praca na studiach. Dla wszystkich przyniosła ona wymierne korzyści. To oczywiście nie oznacza obowiązku pracy, bo w ogóle nie ma
      obowiązku pracy przez nikogo.
      Nie ma chyba jednak sensu pracować przez next ani brać przez nią ślubu, szczególnie, jak przy zasadzaniu ZOBOWIAZAN FACETA bierze sie pod uwage dochody jego zony.
      Także masz bardzo mądrą next, a jak wiadomo M szuka w next przeciwieństwa byłej zony, więc sama sobie dopowiedz jeśli ona taka mądra to kim ty jesteś.
      Mnie zawsze poraża postawa - MNIE SIĘ NALEŻY.
      I tu jak bumerang wraca - w rodzinie pełnej taka sytuacja byłaby nie do
      pomyslenia.
      Czy ktoś wyobraża sobie jak w pełnej kochającej się rodzinie, żona przychodzi do męża i żąda alimentów na dziecko, albo macha przed nosem przydziałem lokatorskim i woła – oddaj mi moje pół mieszkania.
      Przecież to nie do pomyślenia, zaś po rozwodzie, zaraz alimenty, fochy, podział majątku.
      Ludzie po rozwodzie nie sa w stanie rozmawiać, że słuchaj, twoja next będzie miała dziecko, ja się postaram wspomóc, Ty też byś mógł, przecież kobita w ciąży, nie ma się gdzie podziać, a to niech weźmie sobie nasze mieszkanie.
      Mną jako żoną przy dorabianiu kierowało, nie to "po
      cholere pracuje, przecież mąż mi mniej da" - tylko - "fajnie, odciążę
      trochę męża, będzie mu lżej", czułam się już na tyle dorosła, że
      skoro mogę dorobić, to dlaczego nie mam tego robić. Nadto chciałam być właśnie
      konkurencyjna na rynku pracy i miałam świadomość, że WARTO DLA
      MNIE SAMEJ.
      • pelagaa Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 09.02.06, 20:34
        > Poruszyłam bardzo istotną kwestię! Większość samotnych matek,
        > nie ważne z czyjej winy i dlaczego był rozwód, szantażuje ojca
        > uniemożliwiając mu widzenia z dzieckiem, jeżeli coś im się nie podoba!

        Poprosze o zrodlo tej statystyki.

        > I tu tak właśnie jest. Gagatkowi (adekwatny nick zresztą) nie podoba się, że
        > jej były i jego next dysponują dorobkiem jej 10 lat życia.
        > A cóż to jest 10 lat w stosunku do wieczności?

        Rozwalajacy argument, ciekawe dlaczego nie rozdasz wszystkiego, czego dorobilas
        sie w ciagu ostatnich lat swojej pracy, dobrej pracy,jak mniemam, bo przeciez
        pracowalas juz na studiach tongue_out


        > Większość z nas kobiet - next zauważcie, pracowała. Większość zarabia wiecej n
        > iż ex. Może dlatego, ze w większości zaczynałaśmy pracować już na studiach,

        Rozczaruje cie. Jestem ex, zarabiam wielokrotnie wiecej niz "moja" next, na
        studiach nie pracowalam, rodzicow kocham. Smiesza mnie twoje argumenty.
        • natasza39 Pelaga! 09.02.06, 21:19
          pelaga czy nie zauważyłaś, że to nędzna podpucha?
          Tak nawiasem zastanawiam sie która za tym postem stoi i mam nawet swojego
          typa....
          Ale że ostatnie typowanie skończyło sie awantura (choć sumam sumarum nie
          odezwało sie to "cos" co pisało) to nie bede pisac kogo typuje
          • pelagaa Re: Pelaga! 09.02.06, 21:23
            Wiesz nie wiem, czy to podpucha, teksty takie typowe dla
            NIEKORYCH "macoch" tongue_out tongue_out tongue_out tongue_out
            Jak to ktos juz napisal TAKICH nie sieja, same sie rodza wink
            Sorki, zlosliwosc mam wlaczana ze wzgledu na galopujacy PMS wink))))))
      • labomba666 Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 09.02.06, 20:57
        Lepiej bym tego nie ujął.
      • agamagda Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 09.02.06, 21:25
        Rajuuu, ale czad, nie wiem w końcu muszę sobie wycieraczki do ekramu kupićsmile))
        Co jeden to lepszy agregat tu się pojawiasmile))
        Prowokacja, czy któraś z Was kpi z macoch (sorry, ale chyba takie karykatury
        nie istnieją?? - chociaż z drugiej strony moja ulubienica istniejewink))
        ale jesli istnieją to odpowiem

        Większość samotnych matek,
        > nie ważne z czyjej winy i dlaczego był rozwód, szantażuje ojca
        uniemożliwiając > mu widzenia z dzieckiem, jeżeli coś im się nie podoba!

        ????
        Sama to wymyśliłaś???

        Gagatkowi (adekwatny nick zresztą) nie podoba się, że
        > jej były i jego next dysponują dorobkiem jej 10 lat życia.

        Mnie też się nie podobało. Niby dlaczego mam dawać coś komuś, jeśli nie mam
        takiej ochoty?

        > A cóż to jest 10 lat w stosunku do wieczności?

        No włśnie niech, Ex i Next zakaszą rękawy i do roboty.

        > Większość z nas kobiet - next zauważcie, pracowała. Większość zarabia wiecej n
        > iż ex. Może dlatego, ze w większości zaczynałaśmy pracować już na studiach,
        bo
        > bardzo kochałyśmy naszych rodziców z pełnych rodzin i chciałyśmy ich
        odciążyć.
        > Wiemy co oznacza praca na studiach. Dla wszystkich przyniosła ona wymierne kor
        > zyści. To oczywiście nie oznacza obowiązku pracy, bo w ogóle nie ma
        > obowiązku pracy przez nikogo.

        Nieee, no dziewczyny, nie mogę... Podpucha tak, kpisz sobie z głupich tekstów
        jakie padają z ust macoch???

        > Nie ma chyba jednak sensu pracować przez next ani brać przez nią ślubu,
        szczegó > lnie, jak przy zasadzaniu ZOBOWIAZAN FACETA bierze sie pod uwage
        dochody jego z > ony.
        ???
        Skąd Ci to wpadło do głowy??

        > Mnie zawsze poraża postawa - MNIE SIĘ NALEŻY.

        To chyba Ci ciężko żyć, ponieważją reprezentuje nie zauważyłaś, czy się sama
        nie przeczytalaś??

        Poważnie dawno się tak nie ubawiłąm z ludziej głupotysmile)
      • virtual_moth Kompilacja;-) 09.02.06, 21:55
        nenia1 pisząc swoje natchnione posty skopiowała fragmenty tekstu wprost z
        wypowiedzi dziewczyn z forum macochy. Oto niektóre posty, których fragmenty tak
        jej się spodobały (te wyłapałam):

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=36131189&wv.x=2&a=36493827
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=36131189&wv.x=2&a=36498193
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=36131189&wv.x=2&a=36519158

        Chyba jakiś nowy rodzaj trollizmu nam się właśnie objawił...
        • derena33 Re: Kompilacja;-) 09.02.06, 22:14
          I po tej kompilacji kolezanki neni, biorac pod uwage jej zrodlo natchnienia,
          nikt lepiej nie podsumowalby pan nadkobiet nadzwyczajnie zdolnych,
          najpracowitszych, najsympatyczniejszych posiadajacych osobiste majatki, a
          przynajmniej wielkie i zasluzone zarobki, ktore z racji tu wymienionych
          osiagniec maja moralne prawo a wrecz obowiazek do oceny zjawisk zwiazanych z
          samotnym macierzynstwem, ktore ich nigdy nie dotknie oczywiscie bo zawsze
          wiedza co zrobic i jak postepowac z mezczyznami.
          Ze nie wspomne tu o ich bezwarunkowym prawie nabytym poprzez doswiadczenie i
          wrodzone poczucie sprawiedliwosci, do oceny zjawiska zwanego pasierb lub
          pasierbica.

        • natasza39 A może by tak? 09.02.06, 22:20
          Zapasy w kisielu?
          Te przepychanki słowne sa już nudnawe.
          Zapasy w kisielu ozywiłyby nieco arenę macochowo-samodzielniowych zapasówsmile
        • kasia_kasia13 Re: Kompilacja;-) 10.02.06, 13:17
          Znalazlam wiecej:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=36131189&a=36446875
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=36131189&a=36308612
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=36131189&a=36350928
          Gratulacje dla autorki kompilacji, usmialam sie niezle.
      • kwiatek1974 Ale jazda- ja mam czasami odpały ale ty to już.... 09.02.06, 22:45
        całkie spadłaś z konia.
        Kobieto o czym ty mówisz, co ty wogóle piszesz za rzeczy ja jestem next, lubie
        tutaj czasami zasiać zament, ale dzisaj jestem po stronie przeciwnej. Jak ty
        sobie wyobrażasz, że Gagatek ma oddać wszystko nexsi, to co dorobiła sie przez
        te lata małżeństwa, a tamta na suchy ryj przyjdzie i zamieszka sobie w nie jej
        własności. Kobieto mój mąż nie zostawił wszystko exsi, zabrał tylko osobiste
        rzeczy i swój telewizor i komputer, reszte zostawił jej, bo ja chciałam dorobi
        sie z nim sama na wszystko, po drugie fakt faktem mieliśmy wojne o mieszkanie
        bo mieszkanie było tylko jego, ale wszystko sie wyjaśniło po czasie i
        załatwiliśmy to z exsią i mieszkanie jest teraz, juz własnościa exsi i ich
        dziecka, a tylko dlatego aby mała miała dach nad głowa tak jak nasz syn.
        Gdyby mieszkanie było ich wspólne napewno, kazałabym mojemu to załatwić inaczej
        czyli albo spłacic exsie, albo ona mojego albo sprzedać chate i podzielić po
        równo. Ale nigdy nie zamieszkałabym w mieszkaniu które było by ich wspólnotą.
        Dla mnie nexsia gagatka jest, pasożytem, który myśli że jak jest w ciąży to
        exsia odpuści, ja bym tego nie popuściła, jesli to jest współwłasność kazłabym
        jej opóścić to mieszkanie, albo złożyłabym do sądu o podział mieszkania, czyli
        pół na pół i albo exs ją spłaca albo, umiliłabym mu życie. Te twoje wywody
        nenia1 sa do d..py nie podobne, chociaz potrafie tu dogryzać co do spraw
        alimentacyjnych, że niektóre samodzielne patrza tylko na pieniądze dzis
        pierwszy raz sie z toba nie zgadzam bo nie wszystkie samodzielne takie są. Co
        do tego czy zabraniaja ojcu widzieć dziecko, sama bym zabroniła takiemu
        naprzykład.... sk.......wi, co bił kobiete, temu ci nie płaci alimentów, temu
        co naprawde zostawił rodzine malutkie dzieci z znalazł sobie kochanke, temu co
        zdradzał żone na każdym kroku, temu co przypomniał sobie o dziecku po kilku
        latach, tym frajerom sama bym nie pozwoliła na widywanie dzieci, i gdybym była
        sędzina i toczyły by sie sprawy o alimenty kobiet tak właśnie poniżonych przez
        faceta sama bym im dowaliła.

        Gagatek ma prawo walczyć o swoje bo sama na to cieżko zarobiła, ma prawo
        walczyć o to co jej sie zgodnie z prawem należy.

        Gagatku co do ciebie i tego mieszkania, jeśli masz akto notarialny że jesteś
        współwłaścicielem, natychmiast idź do urzędu miasta z tym aktem sprawdź czy on
        ja tam zameldował jesli nie napisz takie krótkie pisemko przy tej pani która
        tam pracuje że jesteś współwłaścicielem mieszkania i że kategorycznie
        zabraniasz meldowania jakichkolwiek osób na tym mieszkaniu bez twojej zgody i
        wiedzy i że jesli takie cos miałoby miejsce urząd musi cie o tym powiadomić.
        Wiem co pisze bo my tak robiliśmy. Druga sprawa jesli ona jest tam zameldowana
        to jest to zrobione nielegalnie ponieważ ona jest prawnie obca osobą, a ty na
        to nie wyraziłaś zgody, a drugi współwłaściciel, zrobił to bez twojej wiedzy i
        zgody, i masz prawo zarządać z urzedu wymeldowania tej osoby. Jesli nie masz
        odpisu notarialnego możesz iści do tego notariusza i poprosic o wypis, nie wiem
        ile to kosztuje, warto bo to jest wkońcu tez twój dom. Trzymam kciuki.

        A co do urzedu to wiem to z własnycj doświadczeń.

        • mrs_ka Re: Ale jazda- ja mam czasami odpały ale ty to ju 09.02.06, 23:04
          Kwiatusiu, nie denerwuj się, bo to nowe oblicze Trolla.

          Ja wiem, że to brzydko trollować, ale naprawdę doceniam maestrięsmile Mnie by się
          nie chciało kompilować i szukać, swoją drogą wyszła niezwykle zjadliwa satyra.
          Wierzę, że większość Macoch nie ma nic wspólnego z powyższym tokiem myślenia i
          szpila ta należy im się niesłusznie.
          Jednak coś jest na rzeczy, coś jest na rzeczywink)

          Jeszcze raz (zza zasłony PC i dymplomatycznego oburzenia) wyrażam uznanie dla
          umiejętności językowych i trzymania się konwencji. Majstersztyk w dziedzinie
          trollizmusmile

          a.
          • natasza39 Re: Ale jazda- ja mam czasami odpały ale ty to ju 09.02.06, 23:11
            mrs_ka napisała:
            > Jeszcze raz (zza zasłony PC i dymplomatycznego oburzenia) wyrażam uznanie dla
            > umiejętności językowych i trzymania się konwencji. Majstersztyk w dziedzinie
            > trollizmusmile


            hehe, fakt nieźle zrobione.
            Dlatego krąg "podejrzanych" zacieśnia się.
            Dwie rzeczy musza cechować "trolla".
            1. duuuuuzo wolnego czasu.
            2. inteligencja.
            Czyli .... najwyzej dwie osoby wchodza w gręsmile
            Masz typy jakieś?
            Bo ja mamsmile
            • mrs_ka Re: Ale jazda- ja mam czasami odpały ale ty to ju 10.02.06, 00:49
              Nataszko, czyzbyś miała mnie na mysli? wink Bo Wiesz, inteligencja tongue_out.... Czasu
              też mam sporo, choć ostatnio coraz mniej.
              Ale powiem Ci, że niestety nie ja wpadłam na tę myśl ożywczą, a poza tym gdybym
              nawet wpadła, to już pod koniec drugiego akapitu fantazja by mnie poniosła i
              schrzaniłabym cały efekt spiżowej powagisad
              No typy jakieś mam, ale ja zawsze źle typuję, więc się nie wychylam z
              ujawnianiem moich typów.

              a.
          • lubstej Re: Ale jazda- ja mam czasami odpały ale ty to ju 10.02.06, 08:54
            a ja sobie tak mysle, ze gdyby tak pozbierac te "najpiekniejsze" teksty
            samodzielnych to wyszlaby znacznie brzydsza "laurka"...
            • floric Re: Ale jazda- ja mam czasami odpały ale ty to ju 10.02.06, 16:10
              lubstej napisała:

              > a ja sobie tak mysle, ze gdyby tak pozbierac te "najpiekniejsze" teksty
              > samodzielnych to wyszlaby znacznie brzydsza "laurka"...

              Chyba niestety masz rację.
              Wiadomo, że istnieje konflikt intersów między nową i bylą rodziną, różnica jest
              jednak taka że nowa rodzina chce po prostu żyć i być szczęśliwa, a byla widzi
              cel swojego istnienia w uniemożliwieniu im tego.
              • anna_maria Re: Ale jazda- ja mam czasami odpały ale ty to ju 10.02.06, 16:28
                > Chyba niestety masz rację.
                > Wiadomo, że istnieje konflikt intersów między nową i bylą rodziną, różnica
                jest
                > jednak taka że stara rodzina chce po prostu żyć i być szczęśliwa, a nowa widzi
                > cel swojego istnienia w uniemożliwieniu im tego.
              • agamagda Re: Ale jazda- ja mam czasami odpały ale ty to ju 10.02.06, 16:45
                Floric, Ty się do kabaretu nadajesz, marnujesz się tu człowieku.
    • gagatek22 Re: były mąż spodziewa sie drugiego dziecka i co 10.02.06, 09:06
      Witam, powiem Wam że bardzo jestem zaskoczona przebiegiem tej dyskusji i bardzo
      Wam dziękuję za wszystkie komentarze, pozwoliły mi one utwierdzić się w swoim
      przekonaniu i mogłam poznać też "drugą stronę" medalu. Czuję się dużo lepiej,
      bo z żalem muszę przyznać że bardzo jestem słaba psychicznie i bolą mnie ataki
      obecnej kobiety mojego ex. Jak ona to mówi niszczę mu opinię, a to przecież on
      miał sprawę za znęcanie się to on ma ograniczone prawa rodzicielskie, to z jego
      winy jest orzeczony rozwód, to nasze dziecko spało najpierw w hotelu
      robotniczym, a póżniej przez 4 m-c na podłodze bo po zakupieniu mieszkania (na
      raty) nie było mnie stać nawet na łóżko dla małej, bo w jej pokoju mieszkała
      jakiś cas ciocia (siostra ex) i równocześnie nowa kobieta "tatusia" która
      osiedliła się na stałe. I wiecie co przykre jest to że ktoś mi mówi że to ja
      dbam o swoje interesy, nie interesuje mnie to co ktoś myśli ja wiem jedno ja
      żyję teraz tylko dla małej i uczciwie alimenty przeznaczam dla niej i wierzcie
      mi lub nie, nie pamiętam kiedy ostatnio sobie coś kupiłam dla siebie i nie
      jadam codziennie obiadów, ale małej niczego nie brakuje. Ja wiem że przy okazji
      kożystam bo trudno żeby małe dziecko chodziło same na basen, łyżwy itd. chociaż
      zdaża się czasami tak że jeśli znajomi idą w tym samym czasie np do kina to oni
      wchodzą na sale kinową a ja siedzę w poczekalni i cieszę się że mała dobrze się
      bawi.I ja jestem dumna z tego że nikomu nie rozbiłam RODZINY, że to ja
      powiedziałam dość, dziecko nie będzie patrzyć jak jej ojciec robi z siebie
      kasanowę, ona nie zasługiwała na to żeby patrzyć jak ojciec się stacza jak z
      dumą opowiada z kim się spotyka i jakie ma powodzenie na necie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka