allunia77
21.07.06, 15:53
Wróciłam właśnie z sądu - 50 minut trwał rozwód: "kochany" wziął winę na
siebie, adwokaci dogadali się przed rozprawą o wysokość alimentów 1100 zł, a
ja zgodziłam się na takie spotkania jak chciał - raz w tygodniu popołudnie i
raz w miesiącu weekend. Jako przyczynę rozwodu podał - "nigdy nie kochałem
zony" - czyli powiedział całą prawdę.
Oj - będzie dziś wieczorem opijawa.
Jestem już po!!!!!!!!!!!!!!!!! Jestem wolna. I teraz tylko zostaje mi szybko
wrócić do panieńskiego nazwiska i bedzie już wszystko.
pozdrawiam wszystkie przed- i po.