Dodaj do ulubionych

pytanie o tatę

17.01.07, 09:11
Wątek banalny i stary jak to forum zapewne..Moja córa ma półtora roku, jej
tata odszedł w jej pierwsze urodziny i po roku bycia przykładnym rodzicem,
zerwał z nia kontakt.Wychowuje dwie córy, które uwielbia- ta ostatnia
najwyrazniej namieszała mu w zyciu , ok.Co mówic takiemu dziecku gdy zaczną
się pytania?Tata przesyła alimenty , mieszka w innym miescie, czasem zdarza
się ,ze jego córki odwiedzą nas .Sam jednak nie jest zainteresowany kontaktami
.Siostry sie ze mną i z małą.Napewno niejedna z Was ma juz za soba pewne
doświadczenia w tej kwestii, czekam na posty i pozdrawiam.Może czyjas sytuacja
jest podobna?
Obserwuj wątek
    • anetina Re: pytanie o tatę 17.01.07, 09:18
      wyszukiwarka się kłania

      pełno było tu różnych odpowiedzi na ten temat

      ja mam partnera
      Mały tłumaczy, że M. jest jego tatą - ale ogólnie mówi po imieniu

      wie, ze gdzieś tam daleko ma ojca i tyle
      więcej go ten temat póki co nie interesuje

      tylko, że Mały nie zna swojego "ojca"
      nie widzieli się nawet
    • ann17 Re: pytanie o tatę 22.01.07, 08:12
      przeszłam przez coś takiego. do znudzenia powtarzałam, że tata jest daleko, tam
      pracuje i nie wiadomo kiedy przyjedzie. ze juz nie bedziemy razem, bo sie nie
      kochamy i ze tak czasem w zyciu bywa. młody (w wieku lat 5) nawet chcial do
      niego listy pisac...dodawalam ze za to ma mnie, babcie, dziadkow, ciocie, itp i
      ze wogole jest super facetem. z czasem sam wyrobil sobie wlasne zdanie o tym
      jak ojciec go potraktowal. najwazniejsze zeby wypracowac w dziecku poczucie
      wlasnej wartosci. zeby temat porzucenia przez ojca jakos zostal
      zmarginalizowany, i nie robil dziecku dziury w sercu.
      • kilowisni Re: pytanie o tatę 22.01.07, 08:32
        No własnie, ja boję się,że mała będzie się czuła gorsza i chcę zwrócic uwagę na
        to ,zeby tak nie było.
        • anetina Re: pytanie o tatę 22.01.07, 08:58
          dziecko nie czuje się gorsze, gdy nie ma taty
          chyba że matka będzie zwalać winę na dziecko czy cos w tym stylu
        • megan26 Re: pytanie o tatę 22.01.07, 09:02
          witam ja córcia ma już 6 lat więc jest juz na tyle duża by zrozumieć pewne
          sytuacje ale od samego poczatku nigdy jej nie okłamywałam poprostu mówiłam
          prawdę na początku czytałyśmy bajke o królowej sniegu tata był kajem któremu do
          oka wpadła ta magiczna igiełak i dlatego stała sie człowiekiem który nie
          potrafi kochać, być może niektóre z was potepią mnie za to że mówię dziecku
          prawdę ale jaki jest sens w okłamywaniu przecież nie chcemy chyba b nasze córki
          wyrosły na kobiety które bedą zabiegały o miłość do mężczyzny bo tak to się
          zaczyna najpiew mówimy córkom jaki to tatuś jest dobry i że trzeba go kochać i
          póxniej tworzą sobie wzór mężczyzny októrego miłość trzeba zabiegać i mimo że
          je krzywdzi to trzeb kochać. od samego początku mówiłam jej prawdę jednak nie
          zabraniałam gdy chciała się z nim spotkać jednak po jakimś czsie przekonała się
          sama jakim jest naprawdę człowiekiem i ostatnio sama zdecydowała że nie chce
          się z nim spotkać szanuję jej decyzję. Nie chciałabym by kiedykolwiek wyniknęła
          taka sytuacja że mała by mi powiedziała mamao ty mnie kłamalaś że on mnie kocha
          że jest dobrym człowiekiem kłamałaś!! Teraz wiem że przez to że od poczatku
          wiedziała całą prawdę i sama sie o tym przekonała wyrośnie na mądrą szczęśliwą
          kobietę i będzie miała obraz męzczyzny nie takiego o którego trzeba walczyć.
          Pozdrawiam
        • megan26 Re: pytanie o tatę 22.01.07, 09:04
          i jeszcze jedno gorsza nigdy się nie czuła jest porostu szczęśliwa że ma
          spokojną rodzine kochającego dziadka który jest dla niej wzorem prawdziwego
          mężczyzny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka