Dodaj do ulubionych

wysokość alimentów

26.10.07, 18:31
Nie mam ślubu z ojcem mojego dziecka, narazie mieszkamy razem w jego
kieszkaniu, mała ma 3,5 roku. Jest miedzy nami tak zle ze nie widze
szansy na to abysmy mogli byc razem, oboje pracujemy, ja zarabiam
2,800 netto, tatus ok 20.000 tys, ma własna kancelarie prawna, on
nie chce sie wyprowadzic z mieszkania, wiec to ja bede musiała cos
wynajac z dzieckiem. Pytanie, o jakie alimenty moge wystapic w
sadzie, bo raczej nie dogadam sie z nim bo on caly czas mnie
strzaszy ze nic nie dostane, ze powie w sadzie ze to on bedzie
dziecku wszystkio kupowac a ja mam robic liste zakupow itd wiem ze
to tylko straszenie, ale ja mam juz tego dość.. czy przy tak duzych
zarobkach moge ubiegac sie o kwote 2.000? Dodam ze standard zycia
dziecka w tym momencie jest dosc wysoki, chce aby choc w pewnym
stopniu dziecko na tym nie ucierpiało, czy w tej sytuacji lepiej
ubiegac sie o alimenty procentowe?
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: wysokość alimentów 26.10.07, 19:33
      Usmiecham sie.

      2000??? A na coz Ty moja droga chcesz te 2000 wydac??
      Na waciki?/ Z tego co pamietam kosztowaly wlasnie 400 USD wink To chyba tak w przeliczeniu tyle wyjdzie.

      Sad Cie wysmieje i tyle.
      Moze i nawet sad by uznal, ze koszt utrzymania dziecka te 2000 wynosi, ale do wod to dziekco nei jezdzi, kawioru nie zjada, wlasnego porszaka nei podsiada, a to ze matka przyzwyczajona do wlasnie teog wysokiego standardu i ...

      Ehhhh...
      Mamusiu - czas zejsc na ziemie. A jak nie - sad Cie sprowadzi, jak wiele z nas zostalo sprowadzonych, bardzo brutalnie
    • burza4 Re: wysokość alimentów 26.10.07, 19:57
      w przeciwieństwie do Madziulca przy takich zarobkach nie uważam
      wcale takiej kwoty za wygórowaną, zważywszy, że matka ma zadbać o
      zapewnienie dziecku dachu nad głową i opiekę.

      jeśli sąd przychyli się do wniosku, że dziecko powinno żyć na takim
      poziomie jak rodzice - to kwota jest adekwatna. Jak dotąd - przy
      takiej dysproporcji ojciec i tak zapewne wydawał na dziecko podobną
      kwotę.

      co nie zmienia faktu, że trzeba to umotywować konkretnie - wyliczyć
      ile co kosztuje.
      • madziulec Re: wysokość alimentów 26.10.07, 19:59
        No to powiedz mi na co wydac 4000 zl??
        Bo z tego co pamietam to rodzice mniej wiecej po polowie sie skladaja na dziecko.
        Aha.. mieszkanie nei jest kosztem dziecka, jest kosztem matki, co juz tu kiedys ustalilismy wink))
        • megaa Re: wysokość alimentów 26.10.07, 20:47
          po wielokroc czytalam na tym forum ze nie ma obowiazku dzielenia sie
          kosztami utrzymania 50/50, i to rowniez od ciebie.
          Uwazasz ze sady nie przyznaja w ogole alimentow tej wysokosci? Mala
          pomylka smile
          • obiwe Re: wysokość alimentów 26.10.07, 21:09
            stary mojej dzidzi zarabial okolo 5000 tys miesiecznie. wystapilam o
            1500 zl alimentow. on przyszedl na rozprawe w starym swetrze i
            powiedzial, ze nie pracuje. pani sedzina stwierdzila ze koszty
            utrzymania dziecka nie sa tak wysokie. ja nie chialam sie klocic i
            zawarlismy ugode na kwote duzo nizsza, ktorej i tak nie placi.
            a jak chce ojciec twojej dzidzi kupowac rzeczy to niech kupuje.
            zaoszczedzi ci latania po sklepach i targania siatek zakupów.
            powiedz mu, ze sie zgadzasz.
          • madziulec Re: wysokość alimentów 26.10.07, 21:19
            Oczywiscie, ze sady nei maja obowiazku.
            I co z tego?
            Bylas w sadzie?
            Raptem okazuje sie, ze ... gdzies to "nie ma obowiazku" jakos zanika.

            Mysle, ze wbrew pozorom sady przyznaja i wyzsze alimenty, ale akurat osoby, ktore dostaja takie aliemnty nei musza sie na takich forach jak nasze martwic czy dostana takie a nie inne alimenty.
            • megaa Re: wysokość alimentów 26.10.07, 21:30
              czytam to forum, czasami pisze a nie mam problemow finansowych. (puk
              puk odpukac, oby jak najdluzej) Nie jestem pewnie wyjatkiem.
              Od tego jest forum aby zadawac pytania i dziewczyna zadala. Nie wiem
              czy dostanie te 2 tys. patrzac na zarobki ojca, wcale by mnie to nie
              zdziwilo. Ale jak zawsze wszystko zalezy od sadu.
              • madziulec Re: wysokość alimentów 26.10.07, 21:34
                A ojciec dziecka jest prawnikiem.
                I co pewnie iles z nas zdolalo sie przekonac przychodzac do sadu z prawnikiem, czy tez majac okazje widzac akcje pt ojciec dziecka + prawnik: swoj ze swoim trzyma.

                A co do problemow finansowych: tez sie czasem zastanawiam, ze za 800 zl mozna wyzywic i utrzymac 5 osobowa rodzine i nei cierpiec glodu, nie majac rowniez problemow finansowych. kwestia tylko pewnego poziomu zycia.
                • megaa Re: wysokość alimentów 26.10.07, 21:42
                  to prawda ze jako prawnik bedzie wiedzial jak postepowac przed sadem
                  i jezeli naprawde mu zalezy na jak najmniejszych alimentach bedzie
                  mu latwiej w tej sytuacji ale to nie oznacza z gory ze sprawa jest
                  przegrana. Łut szczescia i dobry prawnik, moze nawet za wiecej niz
                  2,5.
                  A ja sie nie zastanawiam jak zyje 5-osobowa rodzina ponizej minimum
                  socjalnego.
                • burza4 Re: wysokość alimentów 27.10.07, 13:58
                  madziulec napisała:

                  > A ojciec dziecka jest prawnikiem.
                  > I co pewnie iles z nas zdolalo sie przekonac przychodzac do sadu z
                  prawnikiem, czy tez majac okazje widzac akcje pt ojciec dziecka +
                  prawnik: swoj ze swoim trzyma.
                  >

                  ojciec prawnik - to dziala w obie strony. Z jednej - zna prawo, wie
                  jak z niego korzystać. Z drugiej - trudno mu przedstawić argumenty,
                  ze przymiera głodem, bo sędziowie są świadomi jego "możliwości
                  zarobkowych", a nie fajnie być posądzonym o stronniczość. No i
                  jeszcze kwestia opinii w środowisku - co nie dla każdego jest bez
                  znaczenia. Trochę głupio przed poniekąd znajomymi rżnąć głupa i
                  chandryczyć się o pieniądze dla swojego dziecka, bo wychodzi się na
                  palanta przed ludźmi, z którymi ma się kontakt służbowy. I mieć
                  poczucie, że za jego plecami mówią "zobacz, to ten co jeździ mercem,
                  a dziecko w lumpeksie kazał ubierać". Trochę głupio.

                  moi znajomi z podobnymi zarobkami płacą znacznie wyższe alimenty,
                  nawet powyżej 4 tysięcy na jedno dziecko.

                  > A co do problemow finansowych: tez sie czasem zastanawiam, ze za
                  800 zl mozna wyzywic i utrzymac 5 osobowa rodzine i nei cierpiec
                  glodu, nie majac rowniez problemow finansowych. kwestia tylko
                  pewnego poziomu zycia.

                  no bez jaj.... to nie jest po prostu fizycznie wykonalne, chyba że
                  się mieszka na wsi w swoim domu i hoduje trzodę na własne potrzeby.
                  • madziulec Re: wysokość alimentów 27.10.07, 17:00
                    Nawet sobie nei wyobrazasz jak wlasne srodowisko kryje swojego czlonka - i to wlasnie prawnik prawnika, sedzia sedziego. Nawet w tak duperelnych sprawach.
                    To, ze ma mozliwosci.. Hmmm.. Pokaze, ze wlasnie weszla jakas dupna ustawa umozliwiajaca reprezentacj eprzed sadem przez inne osoby niz prawnikow, a on w ogol e w sadzi enie bywa tylko cos tam innego robi.. Oj, milion pomyslow...
                    • chalsia Re: wysokość alimentów 28.10.07, 00:35
                      > To, ze ma mozliwosci.. Hmmm.. Pokaze, ze wlasnie weszla jakas
                      dupna ustawa umoz
                      > liwiajaca reprezentacj eprzed sadem przez inne osoby niz
                      prawnikow, a on w ogol
                      > e w sadzi enie bywa tylko cos tam innego robi..

                      oj Madziulec, pieprzysz jak potłuczona
                      • madziulec Re: wysokość alimentów 28.10.07, 00:50
                        Ej Chalsia, Ty to gorzej niz Filip z konopii..
                        A top nei wiesz kto moze byc pelnomocnikiemw sadzie?? Dziwne wink)) Poczytaj art 87 kpc wink

                        MIlej lektury wink Dziekuje.
            • mokrasa Re: wysokość alimentów 26.10.07, 21:32
              Sądy (szczególnie w W-wie) przyznają przy takich zarobkach wysokie
              alimenty. Uznają że połowa kosztów wyjnajęcia mieszkania to koszt
              dziecka, uznają koszty niani, ubezpieczeń zdrowotnych itp. Ja bym na
              Twoim miejscu skorzystała z pomocy adwokata i policzyła czy chcesz
              występować tylko o 2 tys.
              • madziulec Re: wysokość alimentów 26.10.07, 21:36
                Ktos na tym samym forum pisal, ze koszt adwokata w Warszawie przy sprawie o alimenty to 2500 zl.
                Nie iwem czy to prawda.

                Ale jak widac - warto no nie? Po niecalych 2 miesiacach sie zwraca.
                • mokrasa Re: wysokość alimentów 26.10.07, 21:45
                  Z tego co wiem adwokat w W-wie bierze często wysokość miesięcznych
                  alimentów ale nie mniej niż co najmniej 1500 - 2000zł. Może są i
                  inni, ale jak się startuje o wyższe alimenty to lepiej trochę
                  dołożyć a miec kogoś dobrego i sprawdzonego
    • ewekry Re: wysokość alimentów 27.10.07, 14:25
      tak naprawde to dokładnie nie znam aktualnie wysokosci jego
      zarobków, dysponuje jego rozliczeniem podatkowym za 2005 rok, gdzie
      ksiegowa wyliczyla mi zarobki m-czne na ok 30.000, teraz ztego co
      mówi zarabia mniej wiec mysle ze moze byc to kwota ok 20.000. Nie
      mam dostepu do jego konta, nigdy nie wyrobil mi karty do konta mimo
      iz wielokrotnie go o to prosilam. Nie wydam tych pieniedzy na
      waciki, biore pod uwage koszty wynajmu mieszkania, ubran,
      przedszkola, wyjazdów za miasto, bo narazie czesto wyjezdzamy z
      dzieckiem a nie zamierzam z tego rezygnowac, jedzenia,itd...
      tatusiowi nie ubedzie, kwote ok 2000 tys wydaje m-cznie na lazenie
      cosobotnie po knajpach, taksowki z tym zwiazane, wejscia do klubow,
      drinki dla siebie i kolesi, widze jaka kwote zabiera ze soba....
      Nigdy z własnej inicjatywy nie kupił nic dla malej, kupuje tylko
      wtedy gdy go o to poprosze, wielokrotnie musze go prosic o to aby mi
      zostawil pieniadze bo cos malej odłozylam w sklepie i chciałam jej
      to kupic, wiecznie ze swoich placic nie bede... Na angielski
      przelewal pieniadze miesiac po terminie, az wkoncu zwrocono mi uwage
      ze na nast zajecia z dzieckiem nie wejde...wtedy laskawie zaplacil.
      Poza tym ma 3 samochody, nieruchomosci, mieszkanie wlasnosciowe, i
      duzo kasy, ktora zarobił w trakcie trwania naszeo 10-letniego
      zwiazku, po czesci dzieki temu, ze to wylacznie ja po przyjsciu z
      pracy zajmowalam sie dzieckiem, on wraca z kancelarii ok 2-4 w nocy,
      co tam robi to juz mnie niestety nie interesuje...
      • madziulec Re: wysokość alimentów 27.10.07, 17:08
        Realnie powim Ci jak to u mnei wygladalo.
        Bo podejrzewam, ze podobna sytuacja.
        W 2004 roku, gdy maly sie urodzil standard naszego zycia byl takli, ze miesiecznie moj eks mogl wydac na zycie ok. 5000 i do tego kupic ot tak tv za 5000 za 1 pensje. Ma swoja dzialalnosc, wiec wydawalo mi se, ze udowodnienie mu dochodow bedzie proste.
        Ha! Byla naiwna.

        W 2005 roku w sadzie pokazal PIT zlozony do US. Wyszlo, ze co prawda ma wydatki prywatne rzedu 5000 (bo i wynajmuje mieszkanie i oplaca rozne rzeczy), ale zarabia magiczne 1400 zl. Czyli diabli wiedza jak to robi. Zyje moze na kredyt, cholera wie.
        Do tego dowiedzialam sie, ze CO MIESIAC dziecku kupuje rozne rzeczy za 600 zl i mial na to rachunki (wiem skad, bo przeciez posiadanie paragonow to nie problem a kupienie faktur to rowniez naprawde nie problem)

        Moj eks na tylko swoja dzialalnosc mial 2 samochody, zaden nei byl jego wink...

        Tak wiec nie licz na duzo.
        Powiem Ci dla pocieszenia - ja uzyskalam 800 zl na niepelnosprawne dziecko, a poziom zycia byl wysoki rowniez. I dziecko wymagalo rehabilitacji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka