wypalona
11.03.08, 05:38
Wiecie do czego doprowadziła mnie samodzielność, do tego, ze już nie
mam siły:
- tłumaczyć synowi, że świat nie jest taki piękny ale warty
poznania, że nie może się załamywać jednym egzaminem,życie stoi
przed nim otworem,
- dyskutować z mężem ze trzeba zrobić remont, i po długim
uzasadnianiu, ze musimy coś zrobić ponieważ szafki zaczynają się
sypać, pod płytkami kruszy się beton i kiedy załatwiłam majstra,
zrobiłam wstepne rozliczenie rzuca mi hasło, że nie wiadomo jak
będzie z pracą w przyszłym roku, nie będzie żadnego zabezpieczenia
finansowego Ja już nie mogę. Walczę o cokolwiek z nim od 23 lat i
już nie mogę.
Pamiętam jak mama mówiła mi że twoje życie zależy od ciebie,
zastanów się co chcesz zrobić. I co przez te ciagłe zastanawianie
się, zycie w szacunku do innych, cholernym udawadnianiu,że nie
jestem do niczego, ze coś potrafię.Nie mam juz siły dalej walczyć.