Cześć
mam mały problem z synkiem i liczę na pomoc mam

Młody ma obecnie 3,5 miesiąca. Od 2 dni zaczął się koszmar z usypianiem.
Do tej pory kąpiel o godzinie 19.30, karmiony był do około 20.30, budził się o 21.30 na chwile cyca i spał już do około 6.00 z przerwą na karmienie o 3.00.
Natomiast od 2 dni od kąpieli karmiony do 21.00, a następnie budzi się co 15-30 minut z płaczem i trwa to przynajmniej do 2.00-3.00 godziny. (płacze dopóki nie dostanie cyca i momentalnie przy cycu zasypia, odkładany do łóżeczka budzi się)
Od 3.00 potrafi już pospać do 6 rano bez pobudki.
Czy któraś z mam miała podobny problem i sobie z nim poradziła, czy zwalić winę na skok rozwojowy i czekać aż przejdzie

A może zęby?