Dodaj do ulubionych

odstające uszy

25.11.10, 09:30
poradźcie mi dziewczyny,moja mała ma 4 miesiące i od jakiegoś czasu tak układa główkę jak leży tak ze ma przygięte uszy tak ze pomału robią jej się odstające!! myślałam żeby zakładać jej opaskę na głowę taka z materiału ale boje się bo ma jeszcze duże ciemię.nie chce żeby wyglądała jak kulfonwink macie jakieś sposoby?? a może to ze teraz ma odstające nie znaczy ze będzie miała takie na zawsze??
Obserwuj wątek
    • kas1984 Re: odstające uszy 25.11.10, 10:10
      Mala najprawdopodobniej bedzie miala odstajace uszy!Tylko mam pytanko do ciebie,czy to jest dla ciebie jakis problem??bedziesz ja mniej kochala??
      a co do opaski nic niepomoze!!!!!Moja 2letnia siostrzenica ma odstajace uszka,a jest taka słodziutka,ze nikt o tym niemysli!!Przeciez to niejest jakas niepelnosprawnosc,z tym sie normalnie zyje!!!
    • ola_mi Re: odstające uszy 25.11.10, 10:30

      najlepiej jak najszybciej poządź się dziecka.
      Będzie Ci tylko przynosiłao wstyd. Będzie kulfonem.

      A tak na poważnie to stuknij się w główkę!!!!
      • vivi22 Re: odstające uszy 25.11.10, 10:42
        Dziewczyny, dlaczego jesteście niemiłe i śmiejecie się z matki, która martwi się o swoje dziecko?
        Ja ją rozumiem. Chce dobrze dla swojego dziecka i nie chce, żeby w przyszłości miało kompleksy. Wy nigdy nie spotkałyście się z sytuacją, że dzieci śmiały się z rówieśników z różnych powodów? Dzieci nie rozumieją i inaczej pojmują "inność" a dla nich innością są właśnie odstające uszy na przykład...
        Więc sformułowania "pozbądź się dziecka" choć wiem, że to żart, uważam za conajmniej głupie i niegrzeczne.
        A przecież forum nie do tego służy, żeby się wyzywać, sprawiać sobie przykrość czy śmiać się z siebie. Dziewczyna napisała jaki ma kłopot i tyle. Proponuję Wam następnym razem zamknąć buzię a raczej trzymać ręce z daleka od klawiatury i nie komentować w ten sposób wpisów na forum.


        A dla Ciebie, moja droga koleżanko forumowa: słyszałam, że są plasterki które nakleja się na uszka. Ale nie wiem nic więcej. Nie wiem gdzie i za ile i czy można takim małym dzieciom naklejać. Oraz nie wiem czy to wogóle pomaga.
        A przyznam Ci się szczerze, że moja 5 miesięczna córcia też ma uszka odstające i nie martwię się tym. Nauczę ją, że to nie jest powó do wstydu, że to jest normalne, że można z tym normalnie żyć i nie należy się przejmować.
        A w najgorszym przypadku (pół żartem, pół serio) mówię, że zafunduję jej operację jak podrośnie wink
        • gag-nes Re: odstające uszy 25.11.10, 18:01
          Popieram vivi22... Wiecej zrozumienia...
          Moja kuzynka naklejala swojej corci plasterki i to nic nie dalo... Moj synek bez przerwy sobie je odginal podczas snu i odstajacych nie ma... Wydaje mi sie, ze jak maja byc odstajace, to takie beda... Ja sama mam odstajace smile Kiedys rzeczywiscie byly moim kompleksem, ale teraz jakby "wyladnialy" wink Nie rzucaja sie tak w oczy, bo przytylam troche... U dziewczynki to i tak pol biedy, bo mozna wloski zapuscic i nic nie bedzie widac smile
        • dagmara-k Re: odstające uszy 25.11.10, 21:45
          Chce dobrze dla swojego dziecka i nie chce, żeby w przyszłości
          > miało kompleksy.

          no niestety, z takim podejsciem matki do dostajacych uszu to dziecko jeszcze o tym nie wie, ale juz ma kompleksy... nieuniknione niestety.

          odstajace uszy sa genetyczne, mozesz tylko zaakceptowac, dostrzec ze wartosc tej dziewczyny to nie uszy takie czy siakie, albo zbieraj kase na operacje
    • arista_gda Re: odstające uszy 25.11.10, 10:36
      jestescie dziewczyny niesprawiedliwe...

      autorka pewnie nie chce zeby jej coreczka w przyszlosci miala jakies kompleksy na tym punkcie, bo - i tu nie oszukujmy sie - moze sie zdazyc
      • jotka_k Re: odstające uszy 25.11.10, 10:55
        opaski i plasterki niewiele dadzą- budowy chrząstki nie zmienisz
        • ola_mi Re: odstające uszy 25.11.10, 11:02
          ja mam odstajace uszy i wiesz, jak sobie pomyslę, że moi rodzice mogliby mnie postrzegać jako kulfona, nie akceptowac mojego wyglądu, to dla mnie nie byliby rodzice. na szceście mam wspaniałych rodziców, którzy zamiast robic z tego problem, tłumaczyli mi i wpajali że jestem NORMALNA a nie KULFONEM
          • kowalska91 Re: odstające uszy 25.11.10, 13:44
            Wiecie? jak czytam wypowiedzi tych przemądrzałych ludzi naskakujących na mame która boi sie o dziecko to mi sie cos robi. Jak macie cos glupio napisac to lepiej nic nie pisac!!!

            Moja odpowiedź. : Kształt główki dziecka zmienic sie moze w pierwszych 2 latach życia, wiec to ze teraz jej odstaja nie znaczy ze tak bedzie zawsze. glowka moze sie tak uksztaltowac ze uszy nie beda odstajace. a zeby dziewczynka nie zaginala sobie uszkow to mozna zakladac opaske, albo lekka czapeczke.
            • ola_mi Re: odstające uszy 25.11.10, 13:52
              > Wiecie? jak czytam wypowiedzi tych przemądrzałych ludzi naskakujących na mame k
              > tóra boi sie o dziecko to mi sie cos robi. Jak macie cos glupio napisac to lepi
              > ej nic nie pisac!!!

              bac to sie mozna o dziecko, które jest chore, nie wiadomo czy będzie w przyszłości w stanie samo sobie poradzić.
              Jak widzę wątki pt. "odstajace uszy", "moje dziecko jest rude", "moje dziecko jest piegowate"...to widzę problem nie w dziecku, ale w matce, która chyba nie umie zaakceptować naturalniści swojego dziecka. Najlepiej już w wieku niemowlęcym zasponsorować dziecku plastykę.
              Dziewczyny Wy chyba nie doceniacie co to znaczy mieć zdrowe dziecko, a że ma odstajace uszy, to co z tego, taki jego urok.
              • gosiakt86 Re: odstające uszy 25.11.10, 14:13
                sama mam odstajace uszy i nie jest i z tym dobrze i chcialam tego oszczedzic dziecku .szkoda ze ta tym forum jest tyle poj... matek.mnie to nie przeszkadza ale chce dla dziecka jak najlepiej i jezeli jest jakis sposob zeby temu zaradzic to warto sprobowac.dziekuje NORMALNYM kobieta na tym forum za podpowiedzi a reszcie wspolczuje tego jadu co maja w sobie i zycze zeby nie musialy sie martwic o swoje dziedzi tak jak ja sie martwilam o moja zaraz po urodzeniu.jak kogos nie znacie to nie oceniajcie a najlepoiej mądrosci w stylu pozbadz sie dziecka zostawcie dla siebie...
                • ola_mi Re: odstające uszy 25.11.10, 14:57
                  gosiakt86 napisała:

                  > zycze zeby nie musialy sie martwic
                  > o swoje dziedzi tak jak ja sie martwilam o moja zaraz po urodzeniu

                  doskonale wiem co to znaczy martwić sie o ZYCIE dziecka zaraz po narodzeniu, juz nawet nie zdrowie ale zycie. Dziecka, które pierwsze dziewięć miesięcy swego zycia spędza w szpitalu pod respiratorem, przykute do tysiąca rurek, walczy już nie o zdrowie ale o zycie. Ba... nawet wiem co znaczy taka walka dwójki dzieci. dzieci których przyszłość jest nieokreślona.
                  Widzisz i to właśnie nauczyło mnie docenać zdrowie dziecka a nie przejmować się tym, że uszka mu odstaja. Jako matka chcesz dla dziecka jak najlepiej.
                  Widzwięk Twojego posta ma jednak charakter braku akceptacji przez Ciebie wyglądu Twojego szkraba.
                  Zycze mu w Zyciu jak najlepiej. A Twoim zadzaniej jest akceptować jego wygląd i wpajać mu że jest najnormalniejsze w Swiecie, a nie szukać dziury w całym. I jeszcze jedno, skoro piszesz że Ty tez masz odstające uszy, to może dziecko ma to po mamie? a nie dlatego że układa tak główkę.
                  pozdrawaiam
                • ola_mi Re: odstające uszy 25.11.10, 15:17
                  gosiakt86 napisała
                  <szkoda ze ta tym forum jest tyle poj... matek

                  nigdy nie odważyłabym sie na publiczna obrazę kogokolwiek. Pamietaj że piszesz na forum publicznym i pomimom , że piszesz pod aninimowym nikiem, to nie jestes anonimowa.
                  • maji13 Ola_mi 25.11.10, 15:27
                    Olu mi, a Ty sie zastanow nad tym, jaka jestes napastliwa i na jakiej podstawie oceniasz matki.
                    bo to, co robisz jest niedojrzale i tyle.
                    ja sie nie dziwie, ze sie dziewczyna martwi NIE TYLKO O ZDROWIE, ALE ROWNIEZ O EMOCJE I SAMOPOCZUCIE SWEGO DZIECKA JAK ZACZNIE DORASTAC.
                    moze dla Ciebie liczy sie tylko zdrowie, a juz szczescie wlasnego dziecka nie.
                    ale to moze nie wchodz nastepnym razem w takie durne watki, bo po rpostu zal czytac
                    • ola_mi Re: Ola_mi 25.11.10, 15:37
                      szczęście dziecka i jego samopoczucie zależy od rodziców.
                      A jak ma byc dziecko szczęśliwe, skoro mama robi tragedie z jego uszu juz od maleńkości?
                      Mama powinna uczyć dziecko akceptacji samego siebie.
                      • maji13 Re: Ola_mi 25.11.10, 15:47
                        taaa, jak zamkniesz dziecko w klatce to bedziesz miala na to taki wplyw smile
                        idealistka z Ciebie doprawdy.
                        poza tym, czytaj ze zrozumieniem.
                        nie robi tragedii, jedynie sie martwi.
                        i bardzo dobrze, ze sie martwi.
                        przynajmniej nie udaje, ze zalezy jej tylko na zdrowku dziecka....
                        bardzo bym chciala zobaczyc, jak bedziesz tlumaczyla 10 latce, ze ma sie nie martwic opiniami kolegow i kolezanek, gdyz mama i tata ja kochaja i akcpetuja, a to, ze koledzy w szkole sie smieja to nic, wazne ze jest zdrowa.....
                        no mysl troche
                    • gosiakt86 Re: Ola_mi 25.11.10, 15:44
                      Maji 13-dzieki ze mie rozumiesz,
                      a co do Ciebie Olu_mi wiem co to walka o zdrowi i o zycie u mie na szczescie wszystko dobrze i szybko sie skonczylo dlatego teraz chce oszczedzic dziecku wszystniego niemilego co moze je w zyciu spotkac ,nie tylko jesli chodzi o zdrowie ale i o relacje z ludzmi a Ci potrafia buc okrutni powinnas cos o tym wiedziec bo sama zaatakowalas mnie bez powodu,po przeczytaniu paru linijek tekstu potrafilas mnie osadzic...a dzieci w szkolach,na ulicach czy piaskownicy moga sie przyczepic nawet do tych uszek-mnie one u Niej nie przeszkadzaja ale nie chce zeby byla kiedys przez to wytykana palcami tak jak ja teraz przez glupiego posta.
                      • ola_mi Re: Ola_mi 25.11.10, 15:56
                        Gosiak86 ale chyba rozumiesz to, że nie masz wpływu na ukształtowanie chrzątek i kości Twojego dziecka. Klejenie uszek czy opaska nic nie zmienia. To jest fizjonomia, którą dziecko dziedziczy w jakimś procencie po rodzicu.
                        Przepraszam za ten atak.
                        • vivi22 Re: Ola_mi - nareszcie :) 25.11.10, 16:04
                          Ola_mi bardzo mi sie teraz spodobało, co napisałaś smile
                          Bo każdej z nas chodzi o dobro dziecka. Jeśli jest chore, na pierwszym miejscu jest jego zdrowie. Jeśli jest zdrowe ale ma jakieś mankamenty, myślimy o tym, żeby ich się pozbyć za wczasu.
                          To chyba normalne?

                          Pozdrawiam wszystkie mamy obecne i te przyszłe smile
                          I tylko jedna prośba - nie atakujmy a próbujmy zrozumieć i poradzić. Po to jest forum i po to tu zaglądmy, prawda?
                        • gosiakt86 Re: Ola_mi 25.11.10, 17:14
                          kiedy wlasnie one jej zaczely odstawac od tego ze je zagina i przygniata glowka jak lezy wczesniej nic im nie bylo,ja sama mam odstajace z tego samego powodu -rodzice mi mowili ze spalam tylko z zagietymi uszami i nie ukrywam mialam nie raz do nich zal ze nie reagowali na to..
                          • zona_mi Re: Ola_mi 25.11.10, 18:49
                            ja sama mam odstajace z tego samego powodu
                            > -rodzice mi mowili ze spalam tylko z zagietymi uszami i nie ukrywam mialam nie
                            > raz do nich zal ze nie reagowali na to..

                            Małe uszka są miękkie i zawijają się każdemu niemowlęciu, bez względu na to, jakie będą, gdy dziecko dorośnie. Nie ma sensu obwiniać rodziców, bo to naprawdę nie ma wpływu na kształt uszu.
                            Z tego samego powodu nie obawiaj się na zapas - jeśli Twoje dziecko ma mieć uszy odstające, to będzie je miało, nawet gdybyś teraz przypinała pinezką.
                            Na ich kształt w przyszłości może pomóc jedynie interwencja chirurga, nie opaski czy plasterki teraz. A może akurat nie będzie miała odstających, więc, powtarzam, nie martw się na zapas, bo teraz i tak nic nie można zrobić.
                      • dagmara-k Re: Ola_mi 25.11.10, 21:51
                        dlatego teraz chce oszczedzic dziecku wszy
                        > stniego niemilego co moze je w zyciu spotkac ,nie tylko jesli chodzi o zdrowie
                        > ale i o relacje z ludzmi

                        ale to niewykonalne... niestety. jestes jego cudowna matka ale to nie czyni z ciebie wszechmocnej.. jak nie uszy, to co innego,z czegos sie beda smiac w podstawowce. a zeby mniej to bolalo, albo splywalo bokiem, to akceptuj dziecko jakim jest a nie patrz na odstajace uszy jak na problem, jak na cos co ludzie maja odrzucic. relacji z ludzmi sie dziecko uczy a nie przed nimi chroni.
    • dawid_tbg Re: odstające uszy 25.11.10, 16:09
      Z czasem wszystko wróci do normy, wiem co mówię smile
      • zona_mi dawid_tbg 25.11.10, 18:53
        Proszę usunąć komercję z sygnaturki.
    • black-mama Re: odstające uszy 25.11.10, 20:19
      A ja mam kolegę który miał straszną pretensję do rodziców, że nie przyklejali mu uszu w dzieciństwie, potem dłuuuugo chodził w długich włosach, miał straszne kompleksy na punkcie tych uszu...w końcu zrobił sobie operację..
      Ja bym przyklejała, tu nawet nie chodzi o akceptację dziecka- bo wiadomo , że kochasz je takie jakie jest, ale przynajmniej uniknie w przedszkolu poniżających przezwisk typu plastuś czy kulfon...
      • noin20 Re: odstające uszy 26.11.10, 00:08
        A powiedzcie mi, drogie panie: czyż nie kładziecie dziecka raz na jednym boczku, raz na drugim, raz na pleckach, żeby dobrze się główka ukształtowała? czyż nie dbacie o dobry rozwój kręgosłupa Waszego maleństwa, nie sadzacie za wcześnie? nie zakładacie butków niechodzącemu dziecku, dbając o zdrowy rozwój stopy i układu skokowego. czy w przyszłości nie będziecie walczyć z wadą postawy? Tak samo można walczyć o uszka. Każdą część ciała dziecko można odpowiednio ukształtować (to tak w skrócie). Porównajcie miękkość małżowiny u dziecka a u siebie. Można choć troszkę ukształtować uszka dziecka, tak samo jak można ukształtować jego główkę (starozytny egipt). Nim małzowina uszna stwardnieje można ją ukształtować. Wystarczy pilnować aby podczas karmienia uszka nie były zagięte. Podczas układania dziecka do spania również pilnować aby uszko się nie podgieło. Przyklejanie małżowin, jest moim zdaniem niewygodne dla dziecka. Wystarczy pilnować wtedy kiedy mozna.

        Pamiętaj, że uszka są anteną, reagują na temperaturę otoczenia i regulują temperaturę ciała. Lepiej nie zakrywać ich opaską - uszka się zagrzeją i termoregulacja będzie chciała ochłodzić trochę ciało i dziecko może zmarznąć. Jak jest zimno, uszy to włapują i termoregulacja kieruje ciepło do mózgu i ciała a kończyny robią się chłodne (daje to szansę na przezycie w skrajnych temperaturach).

        I jeszcze jedno słowo do tych tolerancyjnych Pań: nie wiecie (albo nie pamiętacie) jak czują się dzieci z odstającymi uszami? Może mając lat 30 zrozumieją, że nie chodzi o wygląd, ale mając lat 5 napewno się tego nie rozumie. Dla mamy dziecko zawsze będzie najpiękniejsze i można mu tłumaczyć cały czas że to nic takiego. W przedszkolu/szkole inne dzieci będą się śmiały. To, że dziecko nie zareaguje zewnętrznie na obelgę nie znaczy, że w środku nie będzie załamane. I nie wmawiajcie mi, że jako dzieci z usmiechem przyjmowaliście nabijanie się Was i jeszcze za to dziękowaliscie... Np roszę...

        Mniej jadu kobitki, ja wiem, że po porodzie troche z klepkami nie za bardzo, ale nie chcecie tego jadu na swoje dzieci przelać.

        Pozdrawiam.
        • dagmara-k Re: odstające uszy 26.11.10, 21:41
          I nie
          > wmawiajcie mi, że jako dzieci z usmiechem przyjmowaliście nabijanie się Was i j
          > eszcze za to dziękowaliscie... Np roszę...

          mam odstajace. nikt nigdy nie nabijal sie z moich uszu, od nikogo nic na ten temat nie uslyszalam przykrego. jedyna osoba ktora kiedykowliek zwracala na nie uwage byla moja mama.... do pelnoletnosci mialam potworny kompleks na ich punkcie. moja babcia z kolei rozpaczala nad moimi wystajacymi kolanami, no a ja spodnice zaczelam nosic z checia chyba dopiero na studiach. wsrod rowiesnikow tez nigdy nie uslyszalam nic na temat chudych nog. babcia do dzis ma ostrego dola jak mnie zobaczy w kiecce do kolana. no taka im kurde wyszlam szpetna, chuda i z uszami jak plastus... biedna rodzinkawink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka