Dziewczyny, muszę się pochwalić - odsmoczkowałam mojego synka!!!! Dziś mamy za sobą już drugi dzień bez smoczka! Właśnie zasypia. Byłam nastawiona mocno sceptycznie, gdyż, mimo tego, że Olek używał smoczka wyłącznie do spania, to ani on ani ja nie wyobrażaliśmy sobie rozstania z tym zwyczajem

Przeszukałam forum w kierunku różnych metod odzwyczajania. Zaciekawiła mnie ta z obcinaniem smoczka i ją zostawiłam jako plan "B", ale postanowiłam rzucić nas na głęboką wodę - smoczka nie ma i już... I o dziwo - 1 drzemka - bez problemu, 2 - troszkę marudzenia, 3 - płacz, ale po 15 min tulenia - zwycięstwo i od tej pory nie ma problemu! Dziś już za każdym razem zasypiał pięknie, bez marudzenia. Jestem z niego taka dumna! Wszystkim mamom, które chcą, ale się boja mówię - to da się zrobić!!!
Aha, na 2 pierwsze drzemki kładł tatuś - tak na wszelki wypadek, jako osoba niekojarzona z podawaniem smoczka