Dodaj do ulubionych

Matka- NIE Polka

30.05.14, 11:05
Dziś, o 3.28 w nocy, karmiąc mojego 9 mies synka doszłam do wniosku, że chcę byc taka matką.
Przyznałam się sama przed sobą, że dałam się wciągnąć w ten (wg mnie) medialno- matczyny wyścig Matki-Polki. Mam wrażenie, że biorę udział w jakims wyimaginowanym wyścigu...
Piękna, młoda, pracująca oczywiście, MAMA.. Wiecznie uśmiechnięta, odżywiająca rodzinę tylko żywnością ekologiczną, najlepiej własnoręcznie zebraną...
Dzieci nie wiedza co to tv, słodycze, MM itd. Można by wymieniać i wymieniać.
W miom przypadku doszło do tego, że czułam wyrzuty sumienia jak nie zdążyłam ugotować niemowlakowi zupki i kupiłam słoiczek!!! MA KA BRA! (jakbym co najmniej dziecko truła- głupia ja)
Na szczęście w porę przyszła refleksja- takie mamy istnieją tylko chyba w tv albo w internecie. Pewnie są jakieś wyjątki, nie wrzucam oczywiście wszystkich do jednego wora, chodzi mi o to, że lepiej mi się będzie żyło, jak dam sobie prawo do błędu, pójścia czasami na skróty.

A jak to u Was wygląda?? Czy tylko ja się tak dałam omamić sama przed sobą??

Pozdrawiam wszystkie mamy, i te Polki i te NIE Polki! smile
Obserwuj wątek
    • mamcia2014 Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 11:14
      jest dla ciebie nadzieja smile
    • neffi79 Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 11:28
      smile
      miałam podobne perypetie
      powiem Ci, że do prosta i krótka droga do wpędzenia się w nerwicę.
      na szczęscie w porę sie opamietałam. I róznie teraz bywa - nie mam obiadu? wrzucam jajo na patelnię, kroje pomidora, chleb z masłem i już.
      Mam ważną sprawę do załatwienia w domu (związaną z pracą) to właczam młodej 15 min. bajek (gdy jej chęc do zabawy jest równa zero) i robię swoje. Nie interesuje mnie co kto mówi, jak ocenia, co nakazuje. Robię to, z czym się czuję najlepiej.
      Ze swojego słownika wykreśliłam słowo "muszę" i zastąpiłam je "chciałabym" i jest łatwiejwink
      • 22qwerty Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 13:08
        Masz rację z tą nerwicą. Apogeum osiągnęłam w momencie jak oba moje pokemony wyły pół dnia. Przychodzi mąż- wybieramy się na spacer. Mały marudzi, młodszy płacze przy ubieraniu- po całym dniu z nimi- wstałam, chuknęłam, poryczałam się i tyle. Po spacerze z mojej strony.
        Chodzi o to, że wcześniej (czyt. przed dziećmi) nie należałam do typu pedantki. W syfie nie żyłam, ale bez przesady. A teraz denerwują mnie porozrzucane ciuszki młodzieży i nie wywalona pielucha leżąca na komodzie. Naczytałam się ja forum, naoglądałam o celebrity-mamach i MAM co chciałam smile
        • murwa.kac Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 13:27
          22qwerty napisał(a):

          CytatChodzi o to, że wcześniej (czyt. przed dziećmi) nie należałam do typu pedantki.

          a ja odwrotnie.
          przed dzieckiem - pedantka na maksa, juz sie zastanawialam czy z tym do lekarza jednak nie trzeba.
          urodzilam dziecko i mi przeszlo jak reką odjął big_grin
        • neffi79 Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 14:05
          dobrze , że sie poryczałaśwink Niedobrze byłoby gdybyś zacisnęła zęby, miała przyklejony usmiech i brnęła udając , że wszystko OK. Masz prawo mieć dość.

          Nie czytaj za duzo albo czytaj z głową.
          pamiętaj, że wiele matek ma problemy i choćby świat im się na głowę walił (w domu) to na zewnątrz potrafią świetnie udawać.
          Najbardziej rozsmiesza mnie jak jakieś pseudocelebrytce wyrwie się niechcący, że ma dość i macierzyństwo jest co najmniej trudnewink Zresztą nie ma co sie porównywać, wiele pokazowych mamusiek ma nianie od samego urodzenia. A swój czas wolny spędzają na lansowaniu się (taka praca) i udzielaniu durnowatych wywiadów pogrązających normalne matki, ...które biorą je za wzór. I tak sie kręci ta cała iluzja zw. z idealnym macierzynstwem.
          Nie mówiąc juz o dydrymałach wypisywanych przez sfrustrowane mamuśki na forach.

          Daj spokoj, ja jestem cholerną pedantką ale codziennie uczę się olewać to i owo. Mąż mi pomaga i często pyta "jaki np. ta rzucona bluzka lub parę okruchów ma wpływ na twoje zycie"big_grin wtedy wymiękam. Żaden.
          wink
    • tankky Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 11:31
      E tam. Moje dziecko je słoiki (jeszcze się zdążę nagotować) , w telewizor czasem się zagapi jak akurat oglądam jakiś program, chodzi z nami na imprezy i "śpi pod stołem", używa smoczka, nosi pieluchy z biedrony, nie zabieram go ze sobą do toalety, chodzę z nim po sklepach, jeżdżę na castingi, nie zakładam czapki, zostawiam u dziadków żeby pójść z mężem na randkę czy wyjechać na weekend, sadzałam na kolanach jak jeszcze nie siedział, od początku prałam jego ciuchy z naszymi, czasem daję soczek czy chrupka, czasem w ogóle nie wychodzę na spacer.
      Już nie długo minie rok od kiedy zostałam mamą i niestety dopiero od niedawna czuję się pewnie bez żadnych kompleksów, ale teraz jest naprawdę zajebiście.
    • carmelita81 Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 12:05
      Czytając fora na edziecku to napewno można dać sie zwariować....
      Moje dziecie waściwie od urodzenia karmione i piersią i mm, dieta rozszerzania słoikowo. inna sprawa że słoiki sie odwidzały szybko i teraz gotuje ale nie latam po całym mieście za eko kurczaczkiem i marcheweczką nie sypaną bo szkoda można to czasu i pieniędzy. Żadne tam BLW bo wole mieć dziecko najedzone niż ubrudzone. Przez pare mcy spacery odbywały się na balkonie (młoda spała a ja siedziałam i robiłam nic). Od 6 mca życia zasypia sama bez bujania lulania suszarki i innych cudów - nauczyłam ją tego. Lubi oglądać reklamy w tv więc ogląda. Nie lubi siedzieć i słuchać jak czytam książeczki to nie czytam. Uwielbiała być prowadzana za rączki to prowadzałam...za pare lat bedą nowe genialne pomysły jak wychowywać dzieci napewno zgoła odmiennie od tego co lansowane jest teraz ale zdrowy rozsądek niezmiennie bedzie bardzo przydatny.
      • murwa.kac Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 12:12
        carmelita81 napisała:

        CytatŻadne tam BLW bo wole mieć dziecko najedzone niż ubrudzone.

        blw dziecko sie najada bez problemu.
        a jak Twoje bedzie sie uczylo jesc samodzielnie, z tym, ze pozniej niz dzieci blw, nie łudź się, ze zrob to na czysto big_grin
        • carmelita81 Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 16:39
          BLW dziecko zjada coś tam a czy sie najada to już kwestia sporna.
          Ogólnie w tej całej modzie BLW chyba gdzieś zapodział sie sens tego działania. Bo co,jest ważniejsze - że dziecko sie naje a przez to otrzyma wszystkie niezbędne do życia i rozwoju składniki czy że bedzie jadło samo? Dla mnie ważniejsze jest najedzone dziecko bo na naukę samodzielnego,jedzenia ma czas i podejrzewam ze jak już bedzie "gotowe" (ha jakie to wielkie słowo dla takiego niemowlaka wink ) to obędzie,sie bez wrzucania całej garderoby dziecka i mojej do pralki przemalowywania ścian oraz szorowania delikwenta karcherem po,jednym tylko posiłku. A że bedzie jadło samo pózniej? Ja tam bardzo lubię karmić moje dziecie i mogę tak do zerówki conajmniej smile
          • murwa.kac Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 17:39
            Ty zgubilas sens.

            BLW to nie metoda jedzenia, spozywania pokarmow, najadania sie.
            to ROZSZERZANIE DIETY.
            tak samo jak rozszerzasz diete papkami - nie dajesz od razu pelnych posilkow.
            dajesz po trochu na lyzecce, stopniowo zwiekszajac.
            bo tym wlasnie ROZSZERZANIE DIETY jest.
            poznawaniem smakow, faktur, ksztaltow, przyzwyczajaniem dziecka do niemlecznych pokarmow, przyzwyczajaniem przewodu pokarmowego do trawienia innych pokarmow.

            rozszerzanie diety, niewazne jaka metoda, nigdy nie bylo najadaniem sie dziecka i zjadaniem calych posilkow z marszu.

            dopiero w efekcie rozszerzania diety - dziecko przechodzi PO JAKIMS CZASIE na pelne, niemleczne posilki.

            wiec tak, na tym etapie najadanie sie nie jest istotne w ogole, wazniejsze jest, zeby dziecko nauczylo sie samo jesc.


            CytatA że bedzie jadło samo pózniej? Ja tam bardzo lubię karmić moje dziecie i mogę tak do zerówki conajmniej smile

            no gratuluje robienia z dziecka wlasnego niepelnosprawnej kaleki.
            juz mnie w sumie nie dziwi koniecznosc zajec z nauki jedzenia, gryzienia w przedszkolach... uncertain a myslalam, ze to urban legend...
            • carmelita81 Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 20:11
              Ja bardzo rzadko,coś gubię a już napewno nie sens. Za to Ty jak widać gubisz się w tym co piszą inni. Mądralińskie nie znoszące sprzeciwu wywody naprawdę nie robią na mnie najmniejszego wrażenia także szkoda Twoejgo czasu. Konkluzja jest taka że roczne dziecko niejedzące samo to "kaleka" ale 4 letnie lejące w pieluchy to jak najbardziej "zdrowe" tylko "niegotowe" big_grin Ciekawe ...
              • murwa.kac Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 20:22
                przeczytaj jeszcze raz wlasne slowa

                carmelita81 napisała:

                CytatJa tam bardzo lubię karmić moje dziecie i mogę tak do zerówki conajmniej smile

                pytanie za 100 punktow i przy okazji test z czytania ze zrozumieniem dla Ciebie - w swojej wypowiedzi w kwestii karmienia dziecka i robienia z niego kaleki pisalam o dziecku rocznym (jeśli tak - zacytuj prosze gdzie, badz wskaz linka) czy odnioslam sie do Twojej wypowiedzi dotyczacej karmienia zerówkowicza?

                jezeli rzeczywiscie taka bzdure napisalam - odszczekam w trymiga.


                carmelita81 napisała:

                Cytat ale 4 letnie lejące w pieluchy to jak najbardziej "zdrowe" tylko "niegotowe"

                zacytuj prosze badz wskaz linka GDZIE pisalam, ze czterolatek lejacy w pieluchy jest zdrowy i niegotowy.

                jezeli rzeczywiscie taka bzdure napisalam - również odszczekam w trymiga.


                przeczytaj jeszcze raz moj post i zamiast sie niepotrzebnie unosic - postaraj sie go zrozumiec.
                i na przyszlosc - sugeruj sie trescia postow, nie autorem. bedzie Ci sie lepiej zylo.
                • carmelita81 Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 20:47
                  Aaa bo Ty jesteś z tych co uwielbiają łapać za słówka. Cóż Twoje prawo ale jak na moderatora forum to,przypadłość conajmniej dziwna.
                  No nic pewnie w inny sposób trudno Ci sie wyżyć więc proszę bardzo piętnuj wszystko co nie jest po Twojej myśli udowadniaj że Ty wiesz najlepiej przeklejaj cudze zdania żeby móc poironizować w ten dziwaczny sposób - napewno bardzo sie to przysłuzy całemu temu forum.
                  • murwa.kac Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 20:51
                    a te linki, cytaty to gdzie?
                    wskazesz czy po prostu lubisz sobie lepic co Ci wyobraznia przyniesie na klawiature, byle pasowal do Twojej teorii, przypisywac te bzdury i kłamstwa innym i jeszcze zarzucac lapanie za slowka?
                    • carmelita81 Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 20:54
                      I dalej plujesz jadem - lepiej Ci już czy jeszcze troszkę? Nie krępuj się ...
                      • murwa.kac Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 20:56
                        tak myslalam smile
                        zero poparcia dla swoich kłamstw i odwracanie kota ogonem.

                        EOT jezeli o Ciebie chodzi, bo na konstruktywna dyskusje nie ma co liczyc.
                        • carmelita81 Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 21:04
                          Czy jednak nadaj jad się sączy.
                          Dobrze niech Ci będzie Ty o wielka moderatorko wiesz wszystko i najmoądrzejsza jesteś a my szarzy kłamliwi forumowicze możemy Ci stopy jedynie lizać.
                          No teraz to już musi Ci być lepiej big_grin
          • bea-luz Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 21:09
            Mnie osobiście bawi to całe przekonywanie o wyższości BLW nad karmieniem łyżeczką bo chyba zapominamy, że nasze mamy karmiły nas łyżeczkami i jakoś nie jemy jak dzikusy i same tą łyżeczkę złapałyśmy prędzej czy później.

            Co kto lubi i tyle.
      • kattijka Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 12:26
        Kochane, szczęśliwe dziecko to przede wszystkim szczęśliwa mama. Pamiętajmy o tym smile
        Każda wychowuje dziecko na swój sposób i nie warto za wszelką cenę dążyć do ideału i robić czegoś tylko dlatego, że ktoś sobie coś wymyślił. Nic na siłę. Nie chce mi się wychodzić z domu, to nie wychodzę. Nie chce mi się dziś gotować? Wyciągam słoiczek, których mam spory zapas. Dziecko pełza po brudnej podłodze? Trudno, niech pełza.
        Nie dajmy się zwariować smile
        • murwa.kac Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 12:37
          kattijka napisała:

          CytatDziecko pełza po brudnej podłodze? Trudno, niech pełza.

          i niech pełza cit dokładniej, raz przy razie, to przy okazji ją wyczyści big_grin
          • bea-luz Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 21:11
            Przymierzamy się do zamontowania mu na kolanach mokrych szmatek big_grin
            • murwa.kac Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 21:15
              swego czasu powaznie zastanawialam sie nad takim rozwiazaniem big_grin

              https://mojszkrab.pl/wp-content/uploads/2013/09/baby-mop-300x204.jpg
      • mala-dziewczynka Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 16:45
        Carmelita:

        Od 6 mca życia zasypia sama bez bujania lulania suszarki i innych cudów - nauczyłam ją tego.

        można wiedzieć jak??smile mój za chiny nie chce się nauczyćwink
    • murwa.kac Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 12:15
      e tam, takich ludzi nie ma i raczej nie bedzie.
      zarżnąć by się szło i tyle.

      nie ma co sobie wkrecac i płakać nad słoiczkiem, bez przesady.
      ja na skroty i łatwiznę chodze praktycznie od samych narodzin syna. i jakos zyje i ma sie dobrze wink
    • leminia Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 14:07
      Dodałabym jeszcze że ta perfekcyjna mama powinna mieć perfekcyjne dziecko, bo przecież jak marudzi, płacze, nie chce siedzieć w wózku, boi się obcych, ciągle chce do piersi, JESZCZE nie przesypia nocy, nie siedzi, nie raczkuje, nie chodzi (itd.) to przecież coś nie HALO i z matką i z dzieckiem.. big_grin big_grin
    • panizalewska Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 14:46
      Wyluzuj. Nie Ty pierwsza, nie ostatnia.
      Ja daję czasami dziecku PARÓWKI!!! O podła ja wink
      Naprawdę wyluzuj.
      Z tą eko-żywnością to tak wiesz, bez przesady, bo cały świat to jeden wielki ekosystem. Cyrkulacja wody na całej Ziemi, no kryształ to nie jest tongue_out
      Po prostu wyluzuj smile
    • 3meg.1983 Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 15:25
      Mam dwojke dzieci z roznica wieku 11 lat. Pierwsza corke wychowalam calkiem inaczej niz teraz synka. Karmie mm, wlaczam mu bajki, czesto na spacer chodzimy do sklepu, po swieze warzywa na obiad.Sprzatam jak musze I mam to gdzies co inni mowia co jest dobre a co zle, ważne ze my jestesmy szczesliwi. Badzmy soba nie dajmy sie zwariowac.
      • mala-dziewczynka Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 16:42
        ja pamiętam jak byłam w ciąży i spotykałam się z koleżankami, które miały małe dzieci, żadna ale to żadna mi nie powiedziała jak to cholernie ciężko jestwink że się przez większą część czasu pada na ryj i ma się ochotę walić głową w ściane bo dziecko wyje nie wiadomo czemuwink raczej mówiły o pierwszych uśmiechach, raczkowaniu, ubrankach itpwink dopiero jak sama urodziłam i zaczęłam otwarcie mówić, że jest mi ciężko się odnaleźć w nowej sytuacji to przyznały się, że też tak miały jakby to był jakiś cholerny wstyd się przyznać, że nie zawsze jest kolorowo, a dziecko nie zawsze tylko się uśmiecha, pięknie je i długo śpiwink

        a wywiadów z celebrytkami nt macierzyństwa po prostu nie czytam, bo razze nie powiedzą prawdy żeby nie psuć sobie wizerunku a dwa przecież większość z nich ma nianie od pierwszych dni życia dziecka (a czasem i dwie nianie) więc o czym my w ogóle mówimy? zresztą ile z nich karmi dziecko piersią albo spędza z nimsama 24h/dobę przez wiele dni?

        ja myslę że wielką krzywdę kobietom się robi przedstawiając macierzyństwo w samych superlatywach i nie mówiąc jakie negatywne odczucia (fizyczne i psychiczne) one za sobą czasami niesie...ja gdy po porodzie dopadła mnie depresja poporodowa myślałam,że mam coś z głową bo przecież powinna mnie zalać fala miłości do dziecka a instynkt macierzyński powinien bezbłędnie podpowiadać mi jak postępować i o co tej małej płaczącej istotce chodzi....a no i podczas karmienia piersią powinnam odczuwać co najmniej orgazmwink na szczęście trafiłam na to forum i przekonałam się, że nie tylko ja podobne odczucia po porodzie miałam i że nie jestem sama i to mi bardzo pomogło uwierzyć w siebie jako matkę.
    • klubgogo Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 19:56
      Oj dałaś się omamić, dałaś. Ja od początku jechalam na słoiczkach, bo ni echcialo mi się ucierać. Dziecko ogląda tv, je slodycze - niby czemu mam zabraniać,kiedy we wszystkim trzeba zachowac umiar. Jedyne z czym szaleję to zdrowsze jedzenie, tylko nie to ze sklepów eko, bo to jakies mrzonki i etykieta z nazwą eko, ale starannie wybierane jak najmniej przetworzone produkty.
    • bea-luz Re: Matka- NIE Polka 30.05.14, 21:19
      Też nią nie jestem i dobrze mi z tym. Jedyne do czego się jeszcze nie dopuściłam to zatykanie mu buzi słodyczami lub paracetamolem przy byle ząbkowaniu, żeby mieć spokój. Ale reklamy witam z radością bo chwilę jest cicho. Nie latam na byle pisknięcie i nie mogę się doczekać aż pójdę do pracy i coś pożytecznego ze sobą zrobię tongue_out

      Czy to znaczy, że nie kocham? Mam serce to i kocham, tak samo jak mam rozum i z niego korzystam przy wychowywaniu dziecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka