Dodaj do ulubionych

Bolesne "bączki" :((((

14.10.04, 09:47
Juz neiw iem co mam robć.
Moja mała ma 2 miesiące i od jekiegoś czasu strasznie męcza ja gazy. Kilka
razy dziennie , co godzina albo dwie ma taki "atak", pęży brzuszek, płacze,
popierduje i widac , ze sprawia jej to ból. Daje jej infacol i to nieco
łagdodzi objawy ( skraca czas trwania "nalotu"), czasami też poję gripe
wather ale baczki nadal sa i nadal straszą sad
Karmiona jest pół na pół z piersi i bebiko omneo ( które pomogło jej w
problemie z robieniem kupy).
Macie jakąs metodę?
A moze "bączki" mijają w 3 miesiącu tak samo jak kolka?
Pocieszcie przynajmniej ...
Obserwuj wątek
    • mascarbone Re: Bolesne "bączki" :(((( 14.10.04, 13:10
      My też to przerabialiśmy i nic nie pomagało. Ale pocieszę Cię w końcu samo
      przeszło, podobnie jak kolkasmile
    • sandglass Re: Bolesne "bączki" :(((( 14.10.04, 13:52
      Mój Pawełek też czasami miewał takie bączki. Pomagał Esputicon na kolki.
      Zauważyłam, że u nas bączki pojawiały się po zjedzeniu przeze mnie większej
      ilości jabłek/ wypiciu soku jabłkowego. Po ograniczeniu jabłek do ok pół
      dziennie takich bolesnych bączków nie było. Może u Ciebie też jest coś w Twojej
      diecie?
    • dagmarajs Re: Bolesne "bączki" :(((( 14.10.04, 14:16
      U nas było podobnie(od1-wszego miesiąca życia) przed każdym oddaniem gazów
      straszliwy ból i płacz, były też problemy z kupkami(1 na3,4 dni i płacz przy
      robieniu). Nic nie pomagało, w końcu zaczęłam ją leczyć homeopatycznie, tak jak
      siebie i męża (wizyta u lekarza homeopaty) i leczenie granulkami. Tydzień i już
      było widać a raczej słychać efekty. Teraz Oliwia ma 6 miesięcy i zero problemów
      z gazami a kupki 2-3 dziennie.
      Pozdrawiam Dagmara z Oliwią(16.04.04)
    • halkione Re: Bolesne "bączki" :(((( 14.10.04, 14:42
      moja zuzia ma 7 tygodni i tak samo męczy się z gazami i kupkami. Esputicon
      rzeczywiście trochę łagodzi. relaksuje ją też kąpiel, a jak bardzo płacze z tego
      bólu to jedynie suszarka pomaga i noszenie na ramioniu. ramie "masuje" brzuszek,
      a szum suszary po prostu lubi.
      mysle i mam nadzieję, że to minie w okolicy 3 m-ca.
      pozdrawiam.
      Małgo.
    • flimoni Re: Bolesne "bączki" :(((( 14.10.04, 15:01
      ryza, czy twoja mala placze przy bakach czy przed a baki daja jej ulge?
      Jak pierwsze, to, to samo bylo u mojej Ani. Troche pomagal infacol, bo baczki
      byly mniejsze, a poza tym na forum mi poradzono przy samym odbycie nakladac
      wiecej wazeliny lub linomagu. Nie jestem w stanie tego racjonalnie wytlumaczyc
      ale pomoglo smile
      Jezeli jest to przypadek drugi, to wydaje mi sie ze mala ma kolki lub
      powszechne wzdecia. Musisz ja czesto odbijac no i poic tym infacolem. Ja na
      poczatku podawalam rano dwie krople i na wieczor tez dwie. A pozniej to juz
      miej wiecej wiedzialam kiedy bedzie godzna zero i wtedy podawalam nawet wiecej.
    • flimoni Re: Bolesne "bączki" :(((( 14.10.04, 15:02
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=15960950
    • ika27 Re: Bolesne "bączki" :(((( 14.10.04, 15:04
      Moj Szymek tez do niedawna strasznie cierpiał z powodu bolesnych bączków. Co
      jakis czas zanosił się płaczem (właściwie był to rozpaczliwy ryk) i puszczał
      gazy. Ulgę zazwyczaj przynosiło zrobienie kupy. Niestety jakies dwa tygodnie
      temu zaczął robić kupę co 3-4 dni i przez kilka dni było jeszcze gorzej (płakał
      właściwie cały czas). Na szczeście widzę, że powoli ten stan zaczyna mu
      przechodzic (w wieku 10 tygodni)- teraz to zupełnie inny chłopczyk.

      Pozdrawiam
      Ika
    • dorisk Re: Bolesne "bączki" :(((( 14.10.04, 20:46
      mialam to samo i w koncu samo przeszlo w piątym miesiącu,a azaczęlo się coś
      koło czwartego
      • elizabeth17 Re: Bolesne "bączki" :(((( 14.10.04, 21:06

    • ryza_malpa1 Re: Bolesne "bączki" :(((( 14.10.04, 22:01
      DZięki .
      Pociesza mnieto, ze to kiedyś przejdzie smile
      NA razie stosuję infacol a w skrajnych przypadkach masaż brzuszka i manipulację
      czopkiem - nie wkładam jej czopka na stałe, tylko tak trochę ( zamiast
      osławionego termometru ) - wtedy puszcza bąki i przez jakis czas jest spokój sad
      Ale to smutna metoda....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka